Gość: Vvoi
IP: *.dsl.telepac.pt
13.05.05, 21:06
Kwestia "najnowoczesności" jest zawsze delikatna: w końcu za 20 lat dzieła z
lat 60-tych już będą sędziwymi dziadkami. Tak więc choć propozycja wydaje się
ciekawa (a dzieła wydają się wartościowe), nie jest oczywiste, czy to już jest
całkiem nowoczesne. W Paryżu z tego co wiem powstają coraz to nowe warstwy
muzeów sztuki "współczesnej". Może brakuje nam 2 rozdziałów: sztuki
współczesnej i sztuki najnowszej?
new-art.blogspot.com