Gość: Buba
IP: *.in-addr.btopenworld.com
22.06.05, 20:19
Sam opis przypomina kinematografie iranska - moim zdaniem genialna i niestety
nie znana szerzej w Europie. Ogladalam ostatnio kilka filmow - roznych
rezyserow robionych wlasnie w prawdziwych wsiach z prawdziwymi ludzmi. Jeden
nazywal sie Krowa - o niezwyklej przyjazni, wrecz milosci wiesniaka i jego
krowy. Krowa w pewnym momencie umiera i wiersniak "perzeobraza sie" w swoja
krowe.
Inny nazwyal sie bodajze Szukam adresu mojego przyjaciela - albo cos
podobnego - o chlopcu, ktory przez pomylke zabral zeszyt szkolny swego kolegi
i usiluje odnalezc go w sasiedniej wiosce, gdzies w gorach.
Musi to zrobic, bo inaczej kolega bedzie mial starszne problemy z
nauczycielem jesli nie odrobi pracy domowej.
I to jest film o swiecie dzieci i nie rozumiejacych ich doroslych - rodzicow,
sasiadow, przypadkowo napotkanych ludzi - taki jakis niezwykle przejmujacy.
Jesli ktos moze mi przypomniec nazwiska rezyserow, bede wdzieczna, bo
chcialabym je pamietac.