Dodaj do ulubionych

W hołdzie Stoczni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 00:33
To był strasznie kiczowaty koncert... muzyka na poziomie Mandaryny a efekty
specjalne a'la właśnie lata 80e...

religiapokoju.blox.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: gromax Re: W hołdzie Stoczni IP: 213.186.77.* 27.08.05, 00:56
      a moim zdaniem to było celowe - dla przypomnienia, dla pokazania klimatu
      tamtego czasu.
      Staram się rozumieć symbolikę, jaką był najeżony gdańsk wczoraj wieczorem. dla
      mnie było pięknie
      • azx Co to za dupowy artykuł? Ten Szterlingow to był 27.08.05, 23:30
        tam w ogóle? Miło posłuchać o bijatyce prezesów i cenie sprzętu Jarre`a ale
        chyba nie o to w tym wszystkim chodziło??? Wybiórcza stacza się na poziom
        tabloidu. Jesteście do bani, bo wszyscy poważni przestają u was pracować i
        zaczynają robić za rzeczników.
      • jola_dywity FAJERWERKI I HUCPA NA PADLINIE SOLIDARNOŚCI 28.08.05, 16:46
        To jest niesmaczne,Polska została zrujnowana i jeszcze igrzyska ?Dla kogo ?Dla
        tych młodych ewidentnie oszukanych i pozbawionych perspektyw młodych ludzi?
        Ludzie prawdziwej Solidarności nie wzięli udziału w tym żałosnym widowisku.Nawet
        importowany żabojad z jego techno wdziękami nie zmobilizował ludzi tylko garstka
        nmiej świadomych społecznie młodych w większości osób dała się namówić na
        osobiste uczestnictwo.
        • Gość: blazejjj Re: FAJERWERKI I HUCPA NA PADLINIE SOLIDARNOŚCI IP: 81.15.164.* 28.08.05, 18:01
          A kto to sa ludzie prawdziwej solidarnosci? na pewno nie ignorant(ka), ktora ma
          w d... stoczniowcow i woli puscic ich w niepamiec! Ale czego sie spodziewac
          innego... zaden narod nie doscignie Polakow w narzekaniu na wszystko i
          wszystkich. To typowe. ale pokazcie mi kogokolwiek w Polsce kto ze swoim
          przeslaniem dotrze do tylu tysięcy czy milionow ludzi, tak jak stalo sie dzieki
          jarre'owi. Francuz zna wydarzenia w stoczni lepiej niz wiekszosc Polakow. A my
          Polacy za tak fenomenalny koncert (za ktory Jarre nie wzial kasy)wolimy go
          oczernic, bo chcemy sie uwazac za prawdziwych i oryginalnych znawcow muzyki i
          nigdy nie polubimy czegos tylko dlatego ze lubia to miliony.
    • Gość: Nick_:D Re: W hołdzie Stoczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 00:59
      > muzyka na poziomie Mandaryny a efekty

      bez przesady... Twoje gadki na poziomie [...]

      > właśnie lata 80e...

      a kiedy jarre gral dobrze? kiedy wydawala najlepsze utwory? kiedy oxegen?
      no wlasnie... czego od niego wymagasz? ma sie zmienic bo ty chcesz?

      po co ogladales koncert? -
      • azx Masz rację, gość jest przygłupem.Byłem tam, muzyka 27.08.05, 23:38
        rewela, efekty giga, jeszcze takich w Polsce nie było! Kilka świetnych nowych
        utworów , ten na wejściu dla stoczniowców super! To będzie klasyk Jarre`a.
        Pewne mankamenty organizacyjne na terenie stoczni ale jakoś rozwiązane, w
        Gdańsku organizacja komunikacji bez zarzutu. Mam pretensje o darmowe
        rozdawnictwo biletów, dużo ludzi przypadkowych.
        • Gość: brunner Re: Masz rację, gość jest przygłupem.Byłem tam, m IP: *.bazapartner.pl 28.08.05, 21:56
          ej przesadzasz....... koncert był niestety nudny.....JMJ ma juz hcyba najlepsze
          lata za sobą...... :(
    • Gość: krynian Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 01:08
      Jak nigdy - ale podpisuję się obydwoma ręcami !
      Dużo wcześniej niż zobaczyłem ten post, zastanawiałem się dokładnie tak samo:
      czym to się różni od Mandaryny ?
      Dziwny zbieg okoliczności, a może wcale nie tak dziwny (?), niemniej ...

      Jeśli ograniczyć się do analizy kto jest lepszy: Mandaryna czy JMJ, to być może
      należy oddać sprawiedliwość temu ostatniemu ... (?)
      W kategoriach muzycznych jest to jednak IMHO jedynie spór czy jedno gó.. ma
      bardziej gustowny kolor od drugiego ...
      • Gość: Nick_:D Re: W hołdzie Stoczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 01:25
        teee...

        mandaryne mozesz porownac z groove coverage...

        cover+elekktronica... etc...

        co tu z reszta tlumaczyc, wiem ze lubisz mandaryne, wiec jej sluchaj

        czepiac sie jaerra za to ze ma taki styl jaki ma...
        ze sam tworzy -
        • Gość: krynian Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 01:45
          eee ?

          może czas się przespać ?

          --
          życzliwy
      • Gość: baribal wizualizacje IP: *.kolonianet.pl 28.08.05, 13:50
        Najgorsze, już pomijając czołobijstwo i symbolikę rodem ze spotów samoobrony i
        LPR, były te wizualizacje! Wszystkie w slow motion: para całująca się na tle
        zachodzącego słońca, 6-letnia blondyna na huśtawce w hołdzie robotnikom (co za
        niepoprawność polityczna! :))
        Wybaczyc mogę fakt, że Jarr muzycznie zatrzymał się na latach 70-tych i od tej
        pory nic nowego w świecie muzyki nie wymyślił. Ale jak można posługiwać się na
        wielkich ekranach trikami z lat 80-tych! Lepsze wizualizacje zrobiłby jakiś
        chłopek roztropek z mojego bloku.
        mój mąż, muzyk, powtarzał tylko w kółko: zabierzcie mnie od tych dźwięków,
        zabierzcie mnie od tych dźwięków... hihi
        • Gość: Jck Re: wizualizacje IP: *.biol.us.edu.pl 29.08.05, 13:11
          Jednego nie kapuje u Twojego meza i u wiekszosci narzekajacy, po jakiego chu..
          patrzycie na cos co sie nie podoba??? Tak wrzeszczal a Ty zmuszalas zeby tego
          slychal :)
    • Gość: Piotr Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 01:50
      Co za opinia !! Jean Michel Jarre to wirtuoz, mistrz muzyki, jeden z
      najwybitniejszych muzykow. O muzyce takich zespołów, jakie lubi kolega wyzej,
      moze za 5 lat nikt nie pamietac. A JMJ tworzy (to jest bardzo wazne tworzy, a
      nie kopiuje lub nasladuje)muzyke, o ktorej po 20 latach ludzie pamietają i
      lubia jej sluchac. Ja urodzilem sie w 1986 roku (a JMJ tworzy muzyke od lat
      70.) i wg JMJ to postac niezwylke wyjatkowa, ktora na trawle zapisze sie w
      historii muzyki.
    • Gość: krynian Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 02:26
      Jeszcze tylko dodam, że z ustępem o efektach specjalnych zupełnie się nie
      utożsamiam. Ani że mi się podobały, ani że odwrotnie !
      Były i są kompletnie mi obojętne !

      Muzyka jest czymś w zasadzie pozazmysłowym. Niby słuch, ale ten zmysł służy
      bardziej do oceny terenu (szumy, trzaski) czy komunikacji werbalnej (rozmowy)

      Muzyka to coś co nie da się wytłumaczyć obrazami (może da się ?)
      Dlaczego jakiś akord porusza nasze serce, inne nie ? Czy to tylko teoria
      harmonii ? Chyba nie, bo wtedy komputery już dawno wiedziałyby jak napisać
      genialny kawałek

      (nie piszę: najbardziej popularny kawałek, czy też: najlepiej sprzedający się !
      To oczywiste, ze najlepiej sprzedają się gipsowe krasnale ! Chodzi o to, ze nie
      każdy potrafi upaść tak nisko, aby rzeźbić w gipsie !)

      Więc czym jest muzyka ? Myślę, mając świadomość swojej śmieszności, że jest to
      język duszy, nie wymagający niczego konkretnego (np. obrazów czy słów) aby
      pobudzać w nas coś podprogowego ...

      W zasadzie dobrej muzyce szkodzi jakikolwiek sposób wyjaśniania jej, bo sama
      taka próba przełożenia jej na zupełnie inny język zupełnie ją spłyca ...

      Czy śpiewki Mandaryny są dobre ? IMO nie!, bo wymagają teledysków na których
      jakieś gołe blond-panienki cos skakają (mniejsza co myślę o tych, którym akurat
      te panienki się podobają. O nieokiełzanej, choć ciągle niewyzwolonej chuci może
      nie wypada dysputować ...)

      Czy propozycje JMJ są dobre ? IMO nie ! Bo doprawdy nie sposób mieć o tych
      nutkach jakiekolwiek dobre zdanie, jeśli nie podeprzemy ich sztucznie np.
      wspomnieniem o zachwycie nad dajmy na to: laserkami !

      Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Więc nie chcę się spierać. Każdy ma
      swoją drogę rozwoju. Nic mi do tego, że ktos dochodząc do Mozarta zaczynał od
      PapaDance. Co więcej: nic mi do tego, że z tego powodu na zawsze zachował
      sentyment dla owego "zespołu" ...

      Co więcej: nic mi do tych, którzy w tej chwili są na poziomie PapaDance ...
      Dlatego Bóg z Tobą, Nick'u-jakiśtam-krzywouśmiechnięty ...

      • Gość: viacheslav Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 02:33
        ja tak nie bardzo slucham takiej muzy, ale jean to mistrz w tym co robi, a ci
        co go porownuja do mandaryny to mlotki, sorry ale jak chcieliscie go obrazic to
        mogliscie wysilic sie na cos lepszego, jeszcze wasze dzieci beda go sluchaly,
        na legendy nie ma rady :)
      • Gość: Azazel Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:34
        Ja zaczynałem od JMJ 15 lat temu. To był pierwszy poważny muzyk w moim życiu.
        Wcześniej mój gust muzyczny (13 latka) był na poziomie SNAP Technotronic i
        Modern talking itp.
        To JMJ uczył mnie jak słuchać muzyki. To nie istotne że potem nagrał kilka
        chałowych kiczowatych płyt typu Chronologie czy Oxygene 7-13. Przez komercję
        JMJ wyrwałem się z prawdziwej komercji i to dzięki niemu ( Mój dobry kolega z
        tamtych lat mówił i mówi o nim - tandeciaż) teraz słucham muzy bardziej
        ambitnej Aphex twin, FSOL, Schulze klaus, a nawet King Crimson (to oczywiście
        już nie rock a eksperyment) Bill Laswell,. Gdyby nie JMJ nie wiedziałbym że
        można niebanalnie zagrać coś banalnego. I być może dziś słuchałbym Ich troje i
        Mandaryny. Ale od JMJ zacząłem swoje poszukiwania muzyczne, i za to jestem mu
        wdzięczny. Co do efektów spec - są dla tych co mają słapszą wyobrażnie. Ja jak
        słysze np: Souvenirs of China i zamknę oczy to łzy same cisną się do oczu.
        Prawda?? Ten utwór jest tak naładowany smutkiem, bolesny (ang- Painful)że nie
        trzeba oglądać do niego obrazów aby je sobie wyobrazić.
        Pozdrawiam
    • Gość: grenzik Re: W hołdzie Stoczni IP: *.chello.pl 27.08.05, 02:34
      Proszę.. To nie był koncert dla garstki (bo zwykle to garstka tylko) wytrawnych
      słuchaczy, czy choćby wymagających konsumentów tego typu rozrywki... To był
      koncert dla 100 000 ludzi, a i tak - moim zdaniem - daleko przekroczył poziom
      tego co dzieje się na polskiej scenie (a propos poniżającego dla autora
      porównania do .. no wiecie do kogo). A do tego, wydarzenie miało charakter
      polityczny i historyczny.. Miejsce, pamięć... No a muzyka.. Zgadzam się z tym
      co jeden z sz. przedmówców napisał : Jarre grał najlepiej w 'swoich' latach
      80tych i dobrze, że trzyma się tego co najlepiej mu wychodziło, nie zapominając
      przy tym o pewnej aktualizacji swej muzyki.. Litości... K...WA! Nie waż mi się
      więcej koleś porównywać tej klasy muzyka do jakiejś szmaty ze szmatławych
      pisemek ! :p V
      • Gość: leXXX Re: W hołdzie Stoczni IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 27.08.05, 04:37
        Chlopie masz absolutna racje.Dodam tylko ze te opinie sa zalosne.JMJ jest ponad
        to.Jezeli ktos tej muzyki nie chwyta to obawiam sie ze ma trudnosci z
        podstawowymi czynnosciami dnia codziennego.
    • mwirek OD 1 V 2006r. KONIEC DZIAŁALNOŚCI GOSPO. INWALIDÓW 27.08.05, 09:46
      Praktycznie jest to zakaz na dorobienie do 500zł renty. Wiadomo, że inwalida
      nie będzie w stanie pracować jak zdrowy i płacić pełną składkę ZUS. Renta
      starczy na jedzenie, ale na leki już nie. Będzie to już nie powolne, ale
      szybkie umieranie. I o to rządowi chodzi.
      To jest odpowiedź z biura Senatu na mój list:

      Szanowny Panie!

      Dział Informacji Publicznej i Edukacji Biura Informacji i Dokumentacji
      potwierdza niniejszym otrzymanie Pańskiego e-listu z 16 lipca br., przesłanego
      na stronę internetową Kancelarii Senatu. List ten natychmiast przekazaliśmy do
      Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia, która między 12 a 22 lipca 2005 r.
      pracowała nad przyjętą przez Sejm ustawą o zmianie ustawy o emeryturach i
      rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy o systemie ubezpieczeń
      społecznych. Do Senatu i poszczególnych senatorów wpłynęło więcej listów o
      podobnej treści. Pańską korespondencję zwrócono nam w dniu wczorajszym z
      poleceniem udzielenia odpowiedzi.
      Jesteśmy zobowiązani poinformować Pana, że sprawa obciążenia składkami na
      ubezpieczenie emerytalne i rentowe osób pobierających rentę z tytułu
      niezdolności do pracy i prowadzących jednocześnie pozarolniczą działalność
      gospodarczą nie była przedmiotem głębszych rozważań ani na posiedzeniach
      komisji, ani na plenarnym posiedzeniu Senatu.
      Senat nie wniósł żadnych poprawek do interesującej Pana ustawy. Prezydent
      podpisał ją w dniu 15 sierpnia br. Krytykowany przez Pana przepis wejdzie w
      życie pierwszego dnia dziewiątego miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia
      (a więc prawdopodobnie dnia 1 maja 2006 r.)
      Projektodawcą ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu
      Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych była
      Rada Ministrów. Ustawa została przygotowana w ramach rządowego programu
      uporządkowania i ograniczenia wydatków publicznych. Projektodawca trojako
      argumentował konieczność objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym i
      rentowym osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy i prowadzących
      jednocześnie działalność gospodarczą (druk sejmowy nr 3772 z 2005 r.).
      Jednym z argumentów była potrzeba zrównania praw i obowiązków osób w systemie
      ubezpieczeń społecznych oraz pozycji rynkowej rencistów prowadzących
      działalność gospodarczą i rencistów zarobkujących na podstawie umowy o pracę
      lub umowy zlecenia.
      W uzasadnieniu projektu ustawy przywołano też potrzebę zapewnienia możliwości
      uzyskania emerytury przez rencistów prowadzących działalność gospodarczą.
      Obowiązek opłacania składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe ma bowiem
      dotyczyć osób, które nie osiągnęły powszechnie obowiązującego wieku
      emerytalnego. Podkreślono, że te osoby w przypadku utraty prawa do renty (na
      skutek poprawy stanu zdrowia) w związku z nieopłaceniem składek
      ubezpieczeniowych mogłyby nie spełnić warunków do otrzymania emerytury.
      Argumentem ściśle związanym z wdrażaniem rządowego programu uporządkowania i
      ograniczenia wydatków publicznych była konieczność zwiększenia wpływów Funduszu
      Ubezpieczeń Społecznych, co pozwoliłoby na ograniczenie dotacji z budżetu
      państwa.

      Z wyrazami szacunku

      główny specjalista
      Anna Olędzka
    • Gość: jean się zżarł kolorowa chała IP: *.acn.waw.pl 27.08.05, 10:23
      Jarre zjada własny ogon. Artystycznie skończył się już w latach 80-
      tych. "Zoolook" to jego ostatnia dobra płyta studyjna, a koncerty w Chinach to
      jedyna dobra płyta koncertowa. Ale przynajmniej znalazł sposób na kontynuację
      kariery kiedy zabrakło dobrych pomysłów muzycznych: spektakle 'światło i
      dźwięk'. Może i warto zobaczyć to na żywo, tyle że przy nowszych utworach
      lepiej skoncentrować uwagę na laserach i fajerwerkach...
    • Gość: Marcin Re: W hołdzie Stoczni IP: *.ima.pl / *.ima.pl 27.08.05, 10:26
      Koncert, jako całość ogólnie OK, od Jarre'a nie ma co wymagać nie wiadomo czego.
      Jak dla mnie, to całemu przedstawieniu brakowało ciągu logicznego. Genialne było
      rozpoczęcie, imitowane dźwięki maszyn, wyświetlane grafiki nawiązujące do
      Solidarności, stanu wojennego, strajków, protestów stoczniowców. Włosy dęba
      stawały. Natomiast gdy nagle potem wyskoczył z Geometry of Love, no to wszystko
      opadło. Szczególnie ten śmieszny tekst, który rzucił przed tym utworem. Kupy się
      nie trzymało. NIe za bardzo mi się podobało wykonanie Oxygen, które wg. mnie
      zostało "udyskotekowione". W zasadzie to druga część mi się bardziej podobała,
      chociaż za dużo było w tym patosu. Utwór, który poświęcił Polsce, gdzie na
      ekranach wyświetlone zostały polskie flagi, no sorry, rozumiem że okazja dla
      której grał jest wyjątkowa, ale ten utwór to był wg. mnie kiczowaty. Natomiast
      interpretacja "Murów" była naprawdę niezła, chór UG był niesamowity naprawdę.
      Tutaj akurat wszystko grało, jest niezły Jarre, bo temat ten wydaje mi się
      akurat trudny do podjęcia w konwencji elektronicznej. Ale wyszło fantastycznie,
      szczególnie gdy na ekranach pojawialy się motywy związane z tablicami z 21
      postulatami. Potem pojawiający się na podkładzie tejże płyty tekst:
      Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. Naprawdę Jarre'owi udało się wytworzyć super
      klimat nawiązujący do tamtych wydarzeń! Ale miejscami równie pięknie go
      spieprzył. No i brakowało mi jeszcze "Magnetic Fields", a bardzo liczyłem że
      usłyszę ten utwór na żywo. Niestety, może JMJ pomyślał, że się w konwencję nie
      wpasuje. Także uważam, że koncert generalnie niezły, chociaż nie wybitny, muzyka
      bez całego spektaklu by się nie za bardzo obroniła. No i miejscami brakowało w
      tym wszystkim jakiegoś logicznego ciągu. Najwięcej pretensji mam o schrzanienie
      klimatu utworem Geometry of Love. Ale warto było zobaczyć to wszystko.
      • muzg_na_patyku Re: W hołdzie Stoczni 27.08.05, 22:52
        Hejho,

        Ogólnie zgadzam się z przedmówcą, a od siebie dodam dwie obserwacje. Otóż po pierwsze, Jarre nie był przekonujący gdy mówił o tamtych wydarzeniach. W zasadzie pozostawał przy takich ogółach jak "jacy to wy jesteście dzielni" itd itd, co w efekcie dało efekt studenta który na egzaminie dostał temat o którym nie ma bladego pojęcia - a coś rzec musi.
        Po drugie - kwestia polskiego tłumaczenia. Generalnie, tłumaczenie z obego to rzecz naturalna, ale tu zaszła dziwna sytuacja : oto francuz mówi do publiczności po angielsku, część reaguje od razu, reszta - po usłyszeniu polskiej wersji. Mimo że, jak mniemam, z angielskim ma już Jarre sporą praktykę, jednak wciąż słychać u niego pewną trudność, a skoro planowany był tlumacz to angielski jest chyba nieracjonalnym wymogiem. Poza tym jeszcze tłumaczenie polskie pozostawiało wiele do życzenia - było bardzo swobodne jak na tekst znany na wstępie, no i ten "ekłinoks". Dziwna też sprawa że sam Jarre mówił z angilska "oxygen" choć, o ile dobrze pamiętam, tytuł jest francuski i brzmi oxygène.
        • muzg_na_patyku PS 27.08.05, 23:01
          Jeszcze zwrócę uwagę na to że brakowało wspólnego języka dla interakcji Jarre'a z gospodarzami. Spotkanie Jarre'a z Lechem Wałęsą na scenie było dość komiczne : Jarre mówił po angielsku a Lech - po polsku. Na całe szczęście nie odszło do nieporozumień. A panu Wałęsie mam za złe że nie dał rady bez tekstu na kartce -panie Lechu, przy takiej okazji można było dać z siebie więcej.
      • Gość: Fan JMJ Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 20:33
        Jak dla mnie jesteś poje..y. Jarre zagrał Geometry Of Love, gdyż ten utwór
        pasował do klimatu koncertu i jest piękny. A co do "Emigranta", mogę się
        zgodzić, ale tylko po MALUTKIEJ, TYCIUTKIEJ części. Co najlepsze grał za darmo
        i jeszcze się przypie..sz chłopie ? Zastanów się, ktoby wogóle za darmola
        koncert zrobił.
    • Gość: zezem Już wcześniej oddano hołd stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 11:15
      W hołdzie stoczni sprywatyzowano ją i rozczłonkowano, aby nie stanowiła już więcej zagrożenia
    • Gość: magmaz Re: W hołdzie Stoczni IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 27.08.05, 11:55
      Wedlug mnie absurdalne jest porownywanie Mandaryny( mlodej siksy bez
      talentu,prezencji-jesli ma to sztucznie zrobiona-glosu i sluchu )z facetem
      ktory od wielu lat tworzy swoja wlasna, ciekawa ,troszke wizyjna
      muzyke.Oczywiscie jego tworczosc nie kazdemu odpowiada i budzi rozne emocje na
      calym swiecie. Dla mnie koncert byl wspanialy ..."Muzyka konserwuje dusze"-co
      widac po samym artyscie.
    • tidudidu-umpaumpa Re: W hołdzie Stoczni 27.08.05, 14:29
      na wstepie chciałabym zaznaczyc ze byłam osobiscie na koncercie. i ze ktos kto
      nie byl nie powinien sie wypowiadać na ten temat. polska telewizja jak mozna
      było sie spodziewać spieprzyła to co było do spieprzenia, dzieki czemu widzowie
      przed telewizorami mogą czuc sie zawiedzeni. koncert był fenomenalny, i mimo ze
      nie jestem fanką tego typu muzyki, to jestem zachwycona wystepem, aranżacją
      dzwieku, nagłośnieniem i wizualizacjami(aha miałam najtańsze bilety i
      obserwowałam wszystko z dość odległego sektoru a mimo wszystko nie miałam na co
      narzekać). ponadto uważam ze cena biletu jak na show tej klasy była bardzo
      niska. to było wzruszające wydarzenie, i współczuje wszystkim którzy nie są w
      stanie docenić prawdziwego artysty i jego szczerego zaangazowania w losy
      naszego kraju.
      • j-23vs007 Re: W hołdzie Stoczni 27.08.05, 16:00
        Masz racje mnie osobiscie wzruszyly jego slowa jeszcze nigdy artysta tego
        formatu nie powiedzial tyle cieplych slow na temat Polski i polakow.Emigrant.
        • muzg_na_patyku Kapitanie Kloss, partyjkę? 27.08.05, 23:07
      • Gość: Milena Re: W hołdzie Stoczni IP: *.76.classcom.pl 28.08.05, 10:48
        masz całkowitą rację hej Polaczki czy nie zauważyliście, że JMJ okazał się
        większym polskim patriotą niż wy !!!
    • tidudidu-umpaumpa Re: W hołdzie Stoczni 27.08.05, 14:32
      aha i jakby ktoś nie zauwazył to na telebimach 100 tyś ludzi klaskalo bez
      ociagania z dziką radochą na buzi, fajerwerki w deseczkę!
    • Gość: ana30 Re: W hołdzie Stoczni IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 27.08.05, 15:39
      koncert był wspaniały-byłam,rewelacja.
    • Gość: KONRAD Re: W HOŁDZIE STOCZNI??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 17:53
      Walory artystyczne JMJ są wątpliwe ale o gustach się nie dyskutuje i kropka. Ja
      natomiast zastanawiam się czy ten cały cyrk z fajerwerkami który odbył się w
      stoczni i koszytował majątek nie był przypadkiem "niesmaczny". W końcu stocznia
      upadła a te 3 tys pracujących tam robotników,o których mówił Wałęsa, zajmuje
      się demontażem użądzeń stoczniowych a nie budową nowych statków.Stocznia jest
      symbolem niedoskonałosci polskiej przemiany ustrojowej o czym ten biedny
      Francuz nie ma pojęcia zielonego. Jego naiwne przemowy i zwracanie się do Lecha
      Wałęsy per "this electrician"było nietaktowne.Z wytęsknieniem oczekuję chwili
      kiedy "znani z tego że są znani" zachodni artysci przestaną rościć sobie prawo
      do wtracania się w sprawy narodowe innych państw.JMJ zapewne myślał że jego
      wizyta to jakieś wielkie, pokoleniowe wydarzenie na miarę pierwszego koncertu
      Stonesów...Zdaję sobie sprawę że ambicją Jarrea jest dokonywanie rzeczy
      wielkich, ale tym razem strzelił gafę.Polskę najwyraźniej zna jedynie z ulotek
      w agencjach turystycznych.Ja nie oczekuję od niego rozeznania w temacie
      polskich przemian i solidarności.Nie musi tego znać, ale jeśli nie zna to niech
      się lepiej nie odzywa.MANDARYNA nie uczy francuzów jak świętować rocznicę
      zdobycia Bastylii! Rozumiem jednak że JMJ wróci do Francji pełen
      samozadowolenia i z poczuciem kolejnego tytanicznego, czynu historycznego ;) a
      my z naszymi kontrowersjami zostaniemy jak zwykle sami. Takie życie...
      • Gość: grenzik Re: W HOŁDZIE STOCZNI??? IP: *.chello.pl 28.08.05, 12:01
        ale mimo wszystko, nie jest Jarre znany z tego, że jest znany... jest znany z
        tego, że jest pionierem muzyki elektronicznej i muzyki elektronikę
        wykorzystującą, jest nadzwyczajnym aranżerem, wręcz wynalazcą, jeśli o to
        chodzi... no a jak ktoś potrzebuje rozrywki bardziej oczywistej w swym
        rozrywkowym wyrazie, to proponuję faktycznie mandarynę (wiek słuchacza zakładam
        na ok 14 lat góra) :D
    • Gość: klapaucjusz Re: W hołdzie Stoczni IP: *.icpnet.pl 27.08.05, 18:44
      Muzyka koncert i oprawa to jedno i to akurat mogla sp.. TVP bo to dzieki niej
      ogladalem koncert. Na zywo pewnie bylo mln % lepiej ale...
      Drazni mnie ze artysta musi pędem siegac rekami do instrumentu ktory juz brzmi a
      takich wpadek mial na tym koncercie JMJ wiele najtragiczniejsza przy harmonii
      ktora zaczela nagle grac a JMJ jeszcze zdazyl klasnac nad glowa. Wszystko na ten
      temat. Koncert mozna odtwarzac i w tym niema nic zlego ale trzeba to umiec.
      A moze to olewactwo JMJ-a.
      klapaucjusz.
      PS Kto nagral niech obejrzy.
      • Gość: tv Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:39
        Potwierdzam - widziałem tą akcję z harmoszką. Jaki to artysta co nie zna
        swoich "kawałków"? Marny iluzjonista. A oglądaliście dokładnie wizuale?
        Rozumiem że połączenie Papieża i biegających jaszczurek to wyraz głębokiego
        szacunku do Polski i Polaków.
        Skończcie już z tą M.....ą. Czy większość na tych forach to jej kryptofani???

        Nie ważne czy się mówi dobrze czy źle, ważne że się mówi!
    • Gość: uzi Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 00:29
      Koncert byl wypasiony, jak ktos w ten sposob go krytykuje widocznie nie ogladal
      koncertu tylko ekran telewizora
    • Gość: grenzik Re: W hołdzie Stoczni IP: *.chello.pl 28.08.05, 12:03
      no widzę tu poważne nieporozumienie... koncert na pewno był w 100 % live, a
      opóźnienia w wyświetlaniu były niestety kłopotem nawet na jednym z koncertowych
      telebimów. no cóź, nie ma rzeczy doskonałych..
    • Gość: kalina Re: W hołdzie Stoczni IP: 81.15.164.* 28.08.05, 17:48
      nie rozumiem debili ktorych nie bylo na koncercie a wypowiadaja sie na temat
      jarre'a-to po pierwsze. po drugie-koncert byl fenomenalny. Jarre jako Francuz
      opowiedzial o nas Polakach lepiej niz my jestesmy to w stanie zrobic. Ale
      zapomnial opowiedziec takze o tym ze nasz narod nigdy nie doceni tego co otrzyma
      za darmo, ze nasz narod zawsze znajdzie wiecej minusow niz plusow w czymkolwiek.
      Jarre nie bral kasy za to-wiec nie musial tego robic.A u nas zawsze beda debile
      narzekajacy na niebieskie niebo.
    • Gość: mruffcia Re: W hołdzie Stoczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 00:24
      hmm... no na mnie koncert zrobił bardzo duze wrazenie. Mimo to ze jestem niska
      i samego Jarre'a nie widziałam to atmosfera i efekty zrobiły swoje... Więcej
      takich imprez prosze... :)
      • Gość: Husky Marzenie w stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 11:53
        Zobaczylem swoje sny i marzenia z dziecinstwa - tak moge podsumowac koncert
        Jarrea. Ciesze sie, ze moglem tam byc. Jarre byl kims kogo sluchalem w radiowej
        Trojce z trzeszczacego mono Kasprzaka. Mimo to juz wtedy byl wielki bo byl inny
        na tle kiczowatych lat osiemdziesiatych. Lezac w ciemnym pokoju budzil moja
        wyobraznie. Przestrzen muzyki uczyla szerszego pojmowania swiata. Jarre byl
        jedna z tych waznych postaci ktora kstaltowaly moja wrazliwosc. Dzis juz go do
        tego nie potrzebuje. Dzis juz oceniam sam. Jean... jestes wielki i dzeki za
        Przestrzen Wolnosci. Czekam na DVD.
    • Gość: Kain Re: W hołdzie Stoczni IP: *.polkomtel.com.pl 29.08.05, 17:09
      Co za kretyni wypowiadają się o koncercie nie będąc tam na miejscu? I jeszcze
      porównują muzykę, która przyciąga ponad 100 000 ludzi do jakiejś szmiry w
      rodzaju Mandaryny??
      Naprawdę, zdumiewa mnie jak można zmieszać z błotem kogoś, dla kogo
      kilkadziesiąt albo i więcej tysięcy ludzi odbyło "pielgrzymkę" do Gdańska. Byli
      nie tylko Polacy, ale i Francuzi, Anglicy, Niemcy, Hiszpanie... i co, wszyscy
      słuchają szmiry??...
      Koncert na żywo był świetny, może nie dla wszystkich bo część ludzi była tam z
      przypadku, ale z pewnością dla tych którzy od dziecka marzyli że kiedyś Jarre
      przyjedzie do Polski to było niezapomniane przeżycie. Owszem, można szukać
      dziur w całym, np. że mogłoby być trochę głośniej, ale czy to jest
      najważniejsze?...
      To w jaki sposób Jarre mówił o Solidarności, Stoczni i Polsce powinno nas
      wszystkich zawstydzić, że nie doceniamy tego wszystkiego co się wydarzyło 25
      lat temu. A sposob w jaki mówił Jarre o naszym papieżu... widać było, że z
      trudem ukrywał emocje.
      Jeśli nawet ktoś nie jest fanem jego muzyki, to mimo tego powinien chociaż to
      docenić, a jeśli nie potrafi, to przynajmniej uszanuje wrażenia innych.
      • Gość: izi Re: W hołdzie Stoczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:44
        krótko mówiąc Jarre to poprostu geniusz naszych czasów, jego muzyka jednoczy
        pokolenia 9koncert oglądałam z moimi dorastającymi dziećmi i jak nigdy mieliśmy
        wspólne zdanie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka