Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
13.09.02, 14:13
Co zdradza dzikiego homo sovieticus na co dzień w różnych sytuacjach
codziennych? Czy macie jakieś spostrzeżenia? Ja mam kilka.
1. Na ruchomych schodach dzikus stoi nieruchomo w takim miejscu, że idący po
schodach nie może swobodnie przejść. Jest to relikt reakcji lękowej,
spowodowanej wejściem na ruchomą śmiercionośną machinę
2. Dzikus niesie parasol tak jak tyczkę, którą ma zamiar zaraz wbić w ziemię.
W efekcie jest zagrożeniem dla osób idących z tyłu.
3. Peerelowski dzikus pali papierosa na przystanku pod wiatą. Człowiek
kulturalny oddala się tam, gdzie wieje wiatr i nie ma ludzi w pobliżu.
4. Dzikus w windzie nie uśmiecha się i nic nie mówi. Gdy ktoś mówi mu
"dziękuję" wychodząc z windy, odpowiada "proszę".
5. Do telefonu, nawet do komórki przy ludziach, dzikus mówi głośniej niż
podczas zwyczajnej rozmowy. Wydaje mu się, że skoro rozmówca jest daleko, to
trzeba krzyczeć, aby głos doleciał.
6. Dzikus za kierownicą wjeżdża na zebrę lub na skrzyżowanie, mimo że nie
może go przed zmianą świateł opuścić. Ten sam dzikus nie pozwala skręcić w
lewo wszystkim oczekującym na zmianę świateł, tylko rusza na zielonym od
razu, zmuszając do pozostania na skrzyżowaniu tych, co nie zdążyli skręcić w
lewo.
7. Tylko dzikus trąbi w mieście. To relikt czasów, gdy w PRL samochód mieli
nieliczni i głośno się tym faktem popisywali.