Gość: ??? IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 04:22 kto to ogląda poza Engelem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Charon Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: 157.25.9.* 26.10.05, 13:05 "Być może futbol potrzebuje odpowiednika serii gniotów o "Rockym", zanim powstaną filmy na miarę "Wściekłego Byka" Scorsese czy "Za wszelką cenę" Eastwooda." - no z całym szacunkiem, ale "Za wszelką cenę" pełnymi garściami czerpał z Rocky'ego, zaś konfronatacja "Rocky I" z "Za wszelką cenę" wypada zdecydowanie na korzysć tego pierwszego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosso Spike Lee niech sie trzyma z dala od pilki!!!!!!!! IP: *.gl.digi.pl 26.10.05, 13:26 juz widze jego film o pilce noznej gdzie 22 "madafakerow" giba sie jak pie**lony rezus.albo co gorsza bedzie to wydanie o "zenskim soccer'ze". niech sobie kreci filmy dla czarnych braci o baskecie bo to jego dziedzina i to robi dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwak najlepszy film o pilce IP: *.nyc.res.rr.com 26.10.05, 13:40 to "pilkarski poker", do tej pory nikt na swiecie nie zrobil lepszego, szkoda ze nie udalo sie go rozpowszechnic za granica Odpowiedz Link Zgłoś
jaruzel2 Re: najlepszy film o pilce 26.10.05, 14:13 kto by to g..no za granica chciał oglądać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: endrjus Re: redaktor Stec zna sie na wszystkim... IP: 12.161.155.* 26.10.05, 15:54 ...jest wielkim znawca pilki noznej a teraz prosze... krytyk filmowy.... coraz bardziej imponuje mi pan, panie redaktorze. ciekawe czemu trener Janas pytal w magazynie Canal+ kto pan jest i czy pan jezdzi na mecze reprezentacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Spike Lee niech sie trzyma z dala od pilki!!! IP: *.crowley.pl 27.10.05, 09:06 O to to właśnie! Niech już lepiej o bejzbolu jakim film nakręci. Odpowiedz Link Zgłoś
chlopczyk1 Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy 26.10.05, 16:42 Jak lubię Pana felietony, tak mam wrażenie, że tym razem brakło Panu kasy i napisał Pan takie "cokolwiek", żeby było. Ten jest w każdym razie zupełnie o niczym i nie wiadomo po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SoccerFan Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.hsd1.ca.comcast.net 26.10.05, 22:49 Mieszkam w USa i nigdy nie slyszlem o tym filmie, a jestem kinomanem. Ten film chyba jest tylko wyprodukowany na rynki zagraniczne, bo w USA nie byla go na ekranach ani nie ma na video. Wiec nie ma na celu popularyzowanie pilki, tylko przwdopodobnie ktos w Holywood slyszal ze taki sport jest popularny w reszcie swiata i zaryzykowal troche pieniedzy w produkcje tego filmu. Nawiasem mowiac soccer (czyli pilka nozna, bo slowo "football" jest tylko uzywane do footballu amerykanskiego) ma sie calkiem dobrze w USA. Nie ma go co prawda nawet w pierwszej 10-tce jesli chodzi o popularnosc, ale mecze tutejszej ligi, (Major Soccer Ligue, 12 zespolow chyba) przyciagaja przecietnie 15-20 tysiecy lyudzi czyli lepiej niz w Polsce. Poziom jest raczej przecietny, ale nie gorszy niz w Polsce chyba, a ich reprezentacja jest znacznie lepiej klasyfikowana niz Polska, bo jest w pierwszej 10-tce FIFA. Wiekszosc zespolow albo juz ma (albo buduje) typowo pilkarskie stadiony, choc kameralne, na te 20 tys ludzi przecietnie. Mecze reprezentacji tez przyciagaja ponad 40 tys ludzi (przecietnie) czyli tez wiecej niz w Polsce. Sport jest bardzo popularny wsrod dzieci w szkolach ( w klasach podstawowych) i jest uzywany jako tzw." starter sport" skad wyroniajacy sie atletycznie gracze przechodza do innych sportow w szkolach srednich. Jest tez zawodowa liga pilki halowej, ktore tez maja ogladalniosc od 5 do 15 tys ludzi. i ze dwie pol-profesjonalne ligi). Czyli pilka tu wielkim hitem nie bedzie, ale jako tzw. "sport niszowy" jakos sobie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.crowley.pl 27.10.05, 09:13 "Nawiasem mowiac soccer (czyli pilka nozna, bo slowo "football" jest tylko uzywane do footballu amerykanskiego)" Naprawdę?!!! A myśmy matoły nie wiedzieli... Dziękujemy za cenne informacje StarterSportFanie. Ale trochę bez sensu tę parodię rugby nazywają, bo ani piłka nie ma średnicy stopy, ani nawet stopą się specjalnie nie gra (to dla tych, którzy sądzą, że słowo "football" bierze się stąd, że się piłkę nogą kopie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 21:52 amerykański football to sport (?) dla jakiś baranów, część zawodników to otłuszczone monstra, a większość zawodów to przerwy, czyli nuda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeah Futbol amerykanski tez jest spoko IP: *.aster.pl 30.10.05, 11:31 ale w porownaniu z prawdziwym futbolem nie ma szans.Amerykanie chyba jednak lubia ten drugi bo podczas rozmaitych tournee po Stanach najlepszych europejskich druzyn na stadionach jest mnostwo widzow.Jak dla mnie nie jaraja sie pilka przez swoja mentalnosc,maja slabe druzyny i pilkarzy,a wiadomo Amerykanie nie potrafia przegrywac i wola odciac sie od tego sportu niz jarac sie dyscyplina w ktorej lepsi sa Europejczycy.Potrzebny jest im sukces,jak wysokie zwyciestwo nad Iranem,czy np. 3e miejsce w MS.Pilka w koncu podbije ich serca bo przeciez w futbolu amer. nie moga konkurowac z innymi reprezentacjami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.crowley.pl 27.10.05, 09:04 I dzięki Bogu, że Amerykanie futbolu nie rozumieją. Niech się nadal podniecają tą swoją parodią rugby, bo w innym razie mogliby tylko napsuć. Karne już wykonują po swojemu, tylko patrzeć jak zamiast połów wprowadziliby kwarty, żeby mIeć gdzie reklamy sprzedawać, albo zaraz by bramkarzy zlikwidowali, żeby więcej goli padało. Dzisiejsza piłka jest i tak zbyt skomercjalizowana, Amerykanie by ją chyba dobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Engel Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 09:37 nawet ja go nie oglądam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homopolacus basebal bardziej popularny w krajach rozwiniętych IP: *.grs-3.g1.pl 27.10.05, 09:44 Piłka nożna wcale nie jest najpopularniejszym sportem na świecie , Ameryka Północna i Azja zdominowane są przez basebal . A kto zna geografię wie że Stany są większe od Europy a z Japonią stanowią strefę porównywalną siłą ekonomiczną do Europy krajów łacińskich i reszty świata . Tylko zaściankowi Europejczycy są przekonani o dominacji piłki nożnej na świecie , w trzecim świecie tak . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosso no chyba cie pogielo z tym baseballem IP: *.gl.digi.pl 27.10.05, 15:23 u nich wszystkie dyscypliny sa popularne, gdzie mecz trwa w sumie 3 godz. dzieki czemu mozna sie obrzerac jak swinie. tak na stadionie jak i przed telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jayjay gnioty to twoje artykuły, a nie Rocky IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.05, 11:25 panie Stec, czas skończyć z pisaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radzique A jest jeszcze Green Street Hooligans IP: *.ghnet.pl 27.10.05, 12:41 A jest jeszcze Green Street Hooligans czyli trzeci film o piłce może z trochę innej strony ale zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da markos green street i football factory to prawie to samo IP: *.gl.digi.pl 27.10.05, 15:42 niezle ich tam musi w londynie millwall lac po dupie bo w obu filmach to bylo najwiekszy przeciwnik tak dla westhamu jaki i dla chelsea. inna sprawa ze te ich ekipy wygladaja tak jak u nas b-klasowi kibice. od naszych najlepszych toby niezle baty zebrali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukka Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.altkom.pl 27.10.05, 15:52 Shaolin Soccer. Kto tego filmu nie widział, niech poszuka. Polecam! Gniot nie z tej ziemi - przeniesiona przed kamerę historyjka z japońskich kreskówek, ale ma jedną gigantyczną zaletę: żadnych ambicji, żadnych pretensji. Bez żadnej straty można oglądać bez napisów. Półtorej godziny polewki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Błoński Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 18:56 Rafał Stec jest od was dużo mądrzejszy, więc go nie krytykujcie, wy ciecie! Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy 28.10.05, 17:12 A niech sobie Stec pisze o filmie, widać lubi (btw wszystkie tytuły jego felietonów poniedziałkowych są filmowe). Brytyjczycy kręcą masę róznych filmów o piłce - zazwyczaj lokalny klub walczy o przetrwanie,albo narasta konfikt między żonami/narzeczonymi a piłkarzami takiego klubu, kiedy panowie poddają się i przestają grać - tracą radość życia i panie zmieniają front itp. Pamiętam jeden prościutki filmik "The Match" - nawet Shearer się tam pojawił w epizodzie. No ale chyba najwdzięczniejsza pozycja ostatnich lat to "Bend it like Beckham", ja wiem, że to babski futbol, ale jednak!! Nie można było o nim nie wspomnieć!! Bardzo zgrabny film o przyjaźni, uprzedzeniach, oczywiście o hinduskiej mniejszości (reż.Gurinder Chadha),z Keirą Knightley w korkach zamiast jane- austenowej kiecki:)No i problem niewystępujący w męskim futbolu zazwyczaj - zauroczenie trenerem :P Podobno w Stanach dystrybutorzy mieli problem - bo tam nie znają Beckhama i tytuł był zupełnie niezrozumiały, :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SoccerFan Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.hsd1.ca.comcast.net 28.10.05, 19:51 Tu, w USA "Bend it Like Beckham" byl nawet niezle przyjety (glownie wsrod dziewczat) i zarobil kilkanascie milionow. Backham jest glownie znany kao maz jednej ze Spice Girls. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madi Re: Gol w kinie, czyli małżeństwo dla pieniędzy IP: *.chello.pl 28.10.05, 21:40 no zgadzam sie, dziwne ze Pan Redaktor o tym filmie nie wspomnial (bend it like beckham) bo to na prawde uczciwe rzemiosło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - A kiedy film o Rasiaku ?!?!?!? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.05, 10:00 Odpowiedz Link Zgłoś
lisztes Kolejny POPIS pana Steca - znawcy od wszystkiego : 29.10.05, 11:15 "Dzieła, które poprzez boks demitologizuje Amerykę, a wyrafinowaną rozprawą o winie i odkupieniu wykracza daleko poza sprawy sportu." - kto puscil taka mega bzdure? Juz nie mowie o stylu, ktory jest przekomiczny, ale przekonanie pana Steca ze zna sie na wszystkim i moze o wszystkim pisac jest przeżałosne. Jemu nie przeszkadza ze smieja sie z niego wszyscy ktorzy raz w zyciu kopneli pilke. "Futbolowy biznes, żeby się rozwijać, potrzebuje ekspansji na Amerykę, a ta na razie skutecznie się jej opiera." - taki wyrafinowany kinoman, "smakosz" hehehe slowa i nie umie jednego zdania poprawnie sklecic po polsku ??????? Odpowiedz Link Zgłoś