Dodaj do ulubionych

Z dziejów ohydy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 23:21
I czy jakiś człowiek może się tym szczycić? Przecież to kompletna utrata
wartości... Jeśli ten występ był takim preludium, choć namiastką tego, co
zostało przedstawione w tym artykule, to dzięki, ale... nie skorzystam...
Obserwuj wątek
    • Gość: Vvoi Nareszcie IP: *.dsl.telepac.pt 01.12.05, 00:39
      Nareszcie ktoś wytłumaczył historyczny kontekst "cielesnego" nurtu współczesnej
      sztuki. Najwyższy czas przestać uznawać awangardę lat 60. i 70. za "alternatywę"
      czy "eksperyment". Dziś wielu "mainstreamowych" artystów czerpie z tego
      inspirację. Widzowie również powinni coś o tym wiedzieć, żeby potrafić docenić
      to, co się wokół nich dzieje.

      --
      new-art.blogspot.com
    • Gość: awe Re: Z dziejów ohydy IP: *.chello.pl 01.12.05, 08:02
      żaden z metali nie wykrzykuje pragnienia śmierci. troszku posłuchać, a nie
      dopasowywać do swoich celów politycznych.
      i pytanie: czy sztuką byłoby gdyby ktoś nasrał na talmud??
      i absolutnie nie mam takiego zamiaru, ani nikogo do tego nie namawiam, tylko
      chodzi mi o wykładnię. bo penis na krzyżu, wg GW to też była sztuka.
      • Gość: twoja_stara Re: Z dziejów ohydy IP: *.nyc.res.rr.com 01.12.05, 12:22
        Wszelka sztuka zalezy od K O N T E K S T U, i zeby ja zrozumiec trzeba byc
        obeznanym w otaczajacym nas swiecie. Znajomosci w sklepie nocnym nie wystarcza.
        • Gość: Xys Re: Z dziejów ohydy IP: *.aster.pl 01.12.05, 19:27
          Czy możesz kontynuować swoją myśl w kontekście penisa na krzyżu?
          • Gość: m Re: Z dziejów ohydy IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 01:27
            penis na krzyżu to dość prostacka prowokacja:)
            Po prostu w Polsce wystarczy coś tak banalnego zrobić, aby był szum i tym samym
            sława.
            • Gość: m Re: Z dziejów ohydy IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 01:31
              ...dzieki takim jak ty...
          • Gość: Hrabina von Trupka Re: Głupota nie boli IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.12.05, 22:18
            Na początek proponuję sie dowiedzieć o czym jest przedstawienie, na motywach
            czego powstało. Przerażająca ignorancja katolickiego narodu...
    • Gość: pawcio Re: Z dziejów ohydy IP: *.aster.pl 01.12.05, 08:44
      Wystarczy posłuchać relacji z procesu "łowców skór" - to jest kompletna utrata
      wartości i to nie dzieje się na scenie, ale w życiu!!!!
    • Gość: Andrzej Re: Z dziejów ohydy IP: *.nll.se 01.12.05, 09:25
      Klasyka tez w pojeciu Gazety Wyborczej?
    • Gość: Zosia Re: Z dziejów ohydy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:11
      Do mnie ta sztuka również nie przemawia, ale nikt mi nie każe jej oglądać - mam
      tę wolność jako odbiorca. Tak samo każdy artysta ma prawo do wolności wyrazu i
      to, że jego sztuka nie jest w moim guście nie jest jeszcze powodem, żeby jej
      zabronić. Sztuka sakralna ostatnich lat w Polsce również godzi w poczucie
      dobrego smaku, ale ma prawo do egzystencji tak jak każda inna.
      • Gość: toja Re: Z dziejów ohydy IP: 192.193.245.* 01.12.05, 12:23
        Zgadzam sie ze jako odbiorcy mamy wolnosc wyboru czy cos takiego zdecydowac sie
        ogladac czy nie. Osobiscie pewnie nie zdecydowalabym sie, ale to nie znaczy ze
        mam to napietnowywac...
        I moze nie popieram ale tak samo jak w przypadku brutalnego filmu lub horroru,
        moge zadecydowac o wyleczeniu telewizora lub wyjsciu z kina.
        Co innego obsceniczne fotografie usunietych plodow w Lodzi: nie mialo to nic
        wspolnego ze sztuka, niemniej jednak przechodnie, czy chcieli czy nie, byli
        narazeni na ogladanie brutalnych scen.
      • Gość: twoja_stara Re: Z dziejów ohydy IP: *.nyc.res.rr.com 01.12.05, 12:24
        Nie ma wolnosci w pozycji kleczacej.
    • Gość: swiecik Re: Z dziejów ohydy IP: 200.113.183.* 01.12.05, 21:05
      Misiu, jesli uznajesz, ze to, co ty wyznajesz to sa wartosci, to pomysl, ze
      dokladne przeciwienstwo tego nie moze byc niczym innym... Czy ktos wreszcie w
      Polsce powie, ze ateizm, brak nadziei, wiary, wstydu, wspolczucia (ach, jak te
      uczucia sa dla mnie podejrzane, szczegolnie kiedy wynosi sie je ponad poziom
      jednostkowy, jak to robi Kosciol katolicki) to konkretny wybor MORALNY?
      • Gość: Katolik Re: Z dziejów ohydy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 18:36
        hehe w Ueorganie Ludu fajnie skomentowali artykuł o tych swirach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka