Gość: autostopowicz
IP: *.hrl.com
09.12.05, 20:09
z lat 70 tych. Mysle ze jes duzo przesady w tym co pisze autor, dopisuje
niepotrzenbie ideologie, bardzo duzo podrozowalem autostopem, na kupony za
ktore kierowcy losowali nagrody w Polsce, jak rowniez zjezdzilem polowe
Europy. NIe czulem nigdy ze autostop przyszedl z Ameryki. Po drugie nie bylo w
ogole zadnego strachu, i nie slyszalem o przestepstwach( prasa w tym nie
publikowala tych zdarzen) wiec skad taka opinia.Bylo bardzo bezpiecznie ,
nigdy nie mialem leku wsiasc do samochodu, to byli inni ludzie w Polsce , jak
i poza krajem, zawsze bylo serdecznie i ciekawie. Do dzisiaj uwazam ze jest to
najlepsza metoda na poznanie ludzie z innych krajow, niedawno jezdzilem
autostopem po Sycylii i wiecej sie dowiedzialem o zyciu ludzi niz z ksiazki