Dodaj do ulubionych

Polska mapa literacka

05.01.06, 20:57
W tej chwili, gdy każdy może wszystko wydać, nie ma żadnego punktu
odniesienia. Bo wolny rynek, by sztukę obiektywizował, musi upłynąć ze 100
lat od śmierci artysty. Z resztą często i tak bywało w przeszłości.
Teraz nie ma sita wstępnego. Trudno znaleźć coś porządnego w tym oceanie
bredni i grafomaństwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: sien Re: Polska mapa literacka IP: *.chello.pl 05.01.06, 23:22
      Polecam inną, solidniejszą diagnozę na temat polskiej mapy literackiej:
      czytelnia.onet.pl/0,6946,nowosci.html
      • Gość: zboku Re: Polska mapa literacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 18:21
        A podstawową cechą "środowisk" jest to, że o ich istnieniu wiedzą wyłącznie inne
        "środowiska".
        • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: 156.17.253.* 06.01.06, 18:52
          e tam, niezupełnie,
          argument o tym że zwykły cżłowiek o tym czy owym nie wie od razu odrzucam bo ów
          mityczny "zwykły człowiek" generalnie o wielu rzeczach nie wie i nie rozumie.
          Nie ma nawet pewności czy "zwykły czlowiek" istnieje, chociaz są tacy co go
          widzieli.
          • Gość: zboku Re: Polska mapa literacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:11
            Mam rozumieć, że czytelników "środowiska" sobie życzą spośród "niezwykłych"
            ludzi wyłącznie?
            • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 21:18
              mysle że tak czytelnik jak i środowisko jak i zwykły człowiek to pewne jezykowe
              kalki które same w sobie nic nie znaczą acz są chętnie w takich rozmowach
              używane pod postacia bon motów, np. "zwykły cżłowiek i tak tego nie czyta", albo
              "środowisko wiadomo - ręka rękę myje".

              Takich kalek (dwuznaczna odmiana słowa, niech to!) najczesciej sie używa byle
              coś powiedzieć, szczególnie kiedy o zjawisku pojęcie ma się obiegowe, stereotypowe.

              są czytelnicy Grocholi a wśród nich inżynier ziemny, tenor opery, prezydent
              jakiegos tam miasta i sa czytelnicy np. Andrzeja Sosnowskiego albo Piotra
              Wojciechowskiego a wsród nich bedzie robotnik leśny, lekarz medycyny,
              dziennikarz radiowy.

              Trzeba by spercyzować zdanie - o jakie środowiska nam chodzi. I od tego mozna by
              zacząć.
              • Gość: zboku Re: Polska mapa literacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 12:32
                Mnie chodzi o te, które są w artykule, pod którym się wypowiadam.
                Czytam mnóstwo, o "środowiskach" nie wiem nic.
                Tych, których czytam, w ogóle nie kojarzę z żadnymi "środowiskami". Kilka
                przykładów: Tokarczuk, Sieniewicz, Musierowicz (tak!),Rybicki, Bargielska. Jakie
                to "środowiska"?
                Ze "środowisk" kojarzę: Studium - z absurdalną szkołą pisania; Stowarzyszenie
                Żywych Poetów z Brzegu - z filmem pod tytułem, który pewnie był dla nich
                inspiracją; warszawski SDK z "Nocami poetów"; Ha-art i Fa-art - z trudnymi
                ortograficznie i mylącymi się ze sobą nazwami. Z żadnym nazwiskiem.

                Działania wewnątrzśrodowiskowe, międzyśrodowiskowe,wokółśrodowiskowe to wszystko
                pozory obecności w kulturze. Bo odbiorca jest tylko na zewnątrz i tylko dla
                konkretnego twórcy-albo tkwimy w socjologii, nie w literaturze.

                Dlatego artykuł uważam za idiotyczny i wolę już zwykłe plotki: kto z kim sypia,
                kto komu dał w mordę, niż takie udawanie istotności.
                • Gość: Radek Wiśniewski środowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 14:14
                  :)
                  od dzisiaj może ci sie Brzeg kojarzyc z nazwiskiem :)
                  miło mi, że w ogóle z jakimś.

                  Mnie sie w ogóle wydaje że tzw. srodowisko, zwane w innych profesjach branżą,
                  albo ludźmi z branży to rzecz wewnetrzna literatury. Odkrywanie ameryki, że
                  srodowisko (polityków, literatór, filmowców, bankowców korporacyjnych,
                  syndykalistów poslkich, anestezjologów, psychologów rozwojowych, tenorów
                  dramatycznych) nie jest total otwarte i że porozumiewa sie grypsem, wewnętrznymi
                  kryteriami oceny, wartościowania - to jest odkrywanie Ameryki dawno odkrytej.

                  Nie rozumiem tylko skąd ten posmaczek moralnej wyższości i doskonała wiedza o
                  tyym jak to wygląda od środka.

                  Zastanawiam się czy kategoryczność sądów nie jest odwrotnie proporcjonalna do
                  posiadanej wiedzy?

                  z SDK-u wyszła spora grupa udanych autorów, niekoniecznie neolingiwstów -
                  Kamińska, Kozioł, Mueller, Kasprzak, Lipszyc.

                  A jeżeli mówisz o SZP z Brzegu 9free.art.pl/szp ) jako o srodowisku
                  literackim to Olga trochę była związana z podobnym "srodowiskiem" w Nowej
                  Rudzie. Ale słowo środowisko w małym miescie brzmi smiesznie.

                  Ptanie
                  ile trzeba osób żeby stworzyc "srodowisko"? 7 osób wystarczy?

                  • Gość: zboku Re: środowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 15:30
                    > Nie rozumiem tylko skąd ten posmaczek moralnej wyższości i doskonała wiedza o
                    > tyym jak to wygląda od środka.

                    Bo artykuł znalazł się na pod "kultura". Pod "socjologia" bym nie kwestionowała
                    sensu jego pisania/udostępniania/adresowania.

                    > Ptanie
                    > ile trzeba osób żeby stworzyc "srodowisko"? 7 osób wystarczy?

                    Fajne pytanie:) Patrząc na "środowiska", które weszły do historii literatury, to:
                    1. bogaty ekscentryk (współcześnie możliwa zamiana na hiperskutecznego
                    załatwiacza funduszy)
                    2. doskonały redaktor
                    3-4 co najmniej dwóch wybitnych lubiących się twórców;
                    5. co najmniej jeden wybitny twórca nienawidzący się z co najmniej jednym z tych
                    dwóch powyżej;
                    6. co najmniej jedna osoba płci i urody obojętnej z solidnym mieszczańskim
                    zapleczem (dom, stałe dochody, instynkt macierzyński/ojcowski);
                    7. co najmniej jedna piękna kobieta nieobojętna na sztukę;
                    8. co najmniej jedna piękna kobieta obojetna na sztukę, za to nieobojetna
                    artystom i wzajemnie;
                    9-11 co najmniej ze trzech adeptów chcących sie dostać do środka(jeden wśród
                    nich musi być pieknym chłopcem)

                    Wychodzi mi, a wszystko historycznieliteracko wyłącznie, że bez 11 się nie obejdzie.
                    • Gość: Radek Wiśniewski Re: środowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 21:57
                      to jest git definicja, moge zaimportować, rozpowszechniać jako Twoją? naprawde
                      bardzo mi sie podoba aczkolwiek nie wiem czy przystaje do reala. Ale jest super :)
                    • Gość: Ja - Shed- bla bla DO ZBOKU ..;-))) Sliczna Lista ... ;-))) IP: *.Logannorth.logan.qld.gov.au / *.qld.bigpond.net.au 10.01.06, 09:41
                      Naprawde sliczna skopiowalem bede udostepnial ...
                  • Gość: zboku Re: środowiska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 15:33
                    zapomniałam:

                    > Zastanawiam się czy kategoryczność sądów nie jest odwrotnie proporcjonalna do
                    > posiadanej wiedzy?

                    Tak. O tym mówię od początku. Mnie-czytelnikowi ta wiedza jest asbolutnie
                    niepotrzebna. Jakiekolwiek środowisko spełni swoja rolę, przepraszam, mierzwy,
                    gdy wyjdzie z niego autor na tyle znany, że niekojarzony środowiskowo.
                    • Gość: ja - SRODOWISKA - To ma sens IP: *.Logannorth.logan.qld.gov.au / *.qld.bigpond.net.au 10.01.06, 09:45
                      idac dalej ... przeciez nikt nie zna nazwisk murarzy, malarzy, archtektow, et
                      cetera a wszyscy podziwiamy np Wawel ...
                      • Gość: Shed-Shedlarsky V. DO ZBOKU ... CZY BEDZIE CIAG DALSZY ? IP: *.itc.griffith.edu.au 11.01.06, 01:16
                        Chetnie poczytam, ...
                • Gość: Radek Wiśniewski srodowisko - part.II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 14:22
                  i jeszcze - zgadzając sie z Twoim zdaniem jako odbioorcy zwróce uwage tylko na
                  drobną okoliczność:
                  - o tym co wystaje na powierzchnię, decyduje czasem owo "reticulum, srodiowisko,
                  wiec pod tym wzgledem nie jest obojetne jak ono wyglada, jakimi parwami sie rzadzi

                  ale to temat dla rozważań nie tyle dla czytleników, bo ich to zapewne nudzi, ale
                  dla organizatora, literata, animatora, wydawcy - ludzi z branży.

                  rad
          • Gość: Shed-Shedlarsky V. Re: Polska mapa literacka IP: *.itc.griffith.edu.au 06.01.06, 22:48
            Twoj Cytat Radek "
            Nie ma nawet pewności czy "zwykły czlowiek" istnieje, chociaz są tacy co go
            widzieli." ... doskonale usmialem sie ;-)))
        • Gość: Shed-Shedlarsky V. Re: Polska mapa literacka IP: *.itc.griffith.edu.au 06.01.06, 23:05
          sliczne ;-))) A podstawową cechą "środowisk" jest to, że o ich istnieniu
          wiedzą wyłącznie inn
          > e
          > "środowiska". Ot i cala diagnoza cmok, cmok, cmok dla autorki autora?
          Zboku ...
    • Gość: lodzianin Re: Polska mapa literacka IP: *.iwacom.net.pl 06.01.06, 03:20
      No w Łodzi oprócz Jaskuły jest jeszcze "Tygiel Kultury", bardzo fajne, otwarte
      pismo, drukujące zresztą wielu autorów spoza Łodzi, czyli spoza
      miejscowego "zaścianka".
      • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: 156.17.253.* 06.01.06, 11:03
        och no tak samo nie wydaje mi się żeby "Studium" jechało z klucza "swojaków",
        podobnie wiele innych pism. tak sie wręcz nie da działac bo prędzej czy później
        traci się autorów i czytelników. No chyba że ma sie przęłożenie, układ, ch. wi
        co jeszcze i to nie ma dl rdakcji znaczenia.

        Ale uwazam że tak naprawdę nie ma az tak ielu zamknieych srodowisk a jezeli sa
        zamkniete to nie są zamkniete az tak bardzo. Ja w każdym razie do redakcji
        trafiałem "z ulicy" i nic nie pisałem za usługi, koneksje czy swiadczenia
        towarzyskie.

        Innymi slowy nie jestem "literatem" w rozumieniu powyższego tekstu.
    • Gość: Mól Re: Polska mapa literacka IP: 195.150.224.* 06.01.06, 07:34
      Autorka artykułu, ceniona przez wielu jako poetka, nie dosłyszała chyba jeszcze
      wieści o opuszczeniu Nieszuflady przez Justynę Radczyńską... Ja wiem od kilku
      tygodni i donoszę!

      Co do całości... Czy pisząca zastanawiała sie nad fenomenem braku zjawisk na
      piśmie (!) jako przejawie widocznych głównie dla samych zainteresowanych róznic
      programowych, estetycznych i światopoglądowych. I jak tu skłonić do dyskusji
      kogokolwiek, gdy Polacy uwielbiją głównie narzekać?! Środowiska młodoliterackie
      tworzą własne hierarchie i strategie działania, ale nie dyskutują o postawach:
      szukaniu środków zrtystycznego wyrażania się.
      Faktycznie zamykają sie niektórzy (Biuro Literackie, Ha!art, redakcja pisma
      "Lampa"); ale - przykładowo - krakowskie "Studium" pozostaje jednym z
      najbardziej złożonych i ciekawych głosów w sprawie dojrzewającej do dorosłości
      literatury polskiej, dzięki promowaniu "różnych", choć swoich. Śląsk dał nam
      mocne zespoły krytyków i poetów, którzy razem tworzą ciekawe zjawisko (bez
      stosowania kryptoreklamy kolegów na łąmach zaprzyjaźnionych pism!).
      Przykłady można mnożyć. Wystarczy szukac indywidualności (tak upragnionej przez
      młodych twórców), a nie wrzucac wszystkich do jednego worka, który wyląduje na
      dnie studni z jałowymi debatami.

      Zachęcam do zajrzenia na Witrynę Czasopism.pl; ona odzwierciedla wielość i
      odmienność pism i twórców. Wielu znajdie tam coś dla siebie. A ze niewielu
      interesuje się szukaniem świeżych/odkrywczych sposobów pisania przez lekturę -
      to inna sprawa. Polacy cytają mało, bo nie wiedzą jak. A krytycy trwają daleko
      od nich lub uprawiają pisanie notek za pieniądze jak pismacy, zamiast czytac ze
      zrozumieniem i mówić głośno o swoich wnioskach z lektury.
    • Gość: Mól Re: Polska mapa literacka IP: 195.150.224.* 06.01.06, 07:34
      Autorka artykułu, ceniona przez wielu jako poetka, nie dosłyszała chyba jeszcze
      wieści o opuszczeniu Nieszuflady przez Justynę Radczyńską... Ja wiem od kilku
      tygodni i donoszę!

      Co do całości... Czy pisząca zastanawiała sie nad fenomenem braku zjawisk na
      piśmie (!) jako przejawie widocznych głównie dla samych zainteresowanych róznic
      programowych, estetycznych i światopoglądowych. I jak tu skłonić do dyskusji
      kogokolwiek, gdy Polacy uwielbiją głównie narzekać?! Środowiska młodoliterackie
      tworzą własne hierarchie i strategie działania, ale nie dyskutują o postawach:
      szukaniu środków zrtystycznego wyrażania się.
      Faktycznie zamykają sie niektórzy (Biuro Literackie, Ha!art, redakcja pisma
      "Lampa"); ale - przykładowo - krakowskie "Studium" pozostaje jednym z
      najbardziej złożonych i ciekawych głosów w sprawie dojrzewającej do dorosłości
      literatury polskiej, dzięki promowaniu "różnych", choć swoich. Śląsk dał nam
      mocne zespoły krytyków i poetów, którzy razem tworzą ciekawe zjawisko (bez
      stosowania kryptoreklamy kolegów na łąmach zaprzyjaźnionych pism!).
      Przykłady można mnożyć. Wystarczy szukac indywidualności (tak upragnionej przez
      młodych twórców), a nie wrzucac wszystkich do jednego worka, który wyląduje na
      dnie studni z jałowymi debatami.

      Zachęcam do zajrzenia na Witrynę Czasopism.pl; ona odzwierciedla wielość i
      odmienność pism i twórców. Wielu znajdie tam coś dla siebie. A ze niewielu
      interesuje się szukaniem świeżych/odkrywczych sposobów pisania przez lekturę -
      to inna sprawa. Polacy cytają mało, bo nie wiedzą jak. A krytycy trwają daleko
      od nich lub uprawiają pisanie notek za pieniądze jak pismacy, zamiast czytac ze
      zrozumieniem i mówić głośno o swoich wnioskach z lektury.
      • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: 156.17.253.* 06.01.06, 10:53
        e tam że odeszła z nieszuflady, ale nieszuflada istnieje a Justyna vel Jola
        odeszła jako autorka, nota bene wcale sie jej nie dziwię. dziwię sie tylko że
        nieszuflady nie zamknęła. ja bym nie miał jej cierpliwości.
    • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: 156.17.253.* 06.01.06, 10:37
      po pierwsze -
      • Gość: Shed-Shedlarsky V. Re: Polska mapa literacka IP: *.itc.griffith.edu.au 06.01.06, 22:56
        aha -
    • Gość: Ambiento Re: Polska mapa literacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 14:38
      To szukaj, chłopie, szukaj ;o) , bo chybba coś słabo szukasz.
      Czy zawsze musi być ktoś, kot CI będzie mówił co jest dobre a co złe? Nie masz
      własnego zdania? Jedni lubią ziemniaki a inni ich nienawidzą. Jedni uwielbiają
      kawior a inni po nim wymiotują. Co dla jednych jest rarytasem, dla innych jest
      nich nie warte.
    • Gość: Shed-Shedlarsky V. Re: Polska mapa literacka IP: *.itc.griffith.edu.au 06.01.06, 22:42
      ... Cmok, cmok, cmok - ;-)))
      a moze nadszedl czas na literature czasow Homera ... przekazu ustnego. W chwili
      obecnej jedynym wyroznieniem na rynku jest ...bycie ... znananym ale nie
      publikowaniem ... literatura publikowana siegnela bruku ... stala sie brukiem
      sama ... cdn
      • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 01:02
        kolejna seria ogółów.
        jaka literatura sięgneła bruków? przeczytałemw tym roku kilka naprawde niezłych
        ksiażek, kilka bardzo dobrych tomów wierszy, może niespcjalnie promowanych ale
        dostepnych dla chcącego. uważam że ta literatura nie sięgnęła bruku.
        porozmawiajmy o konkretach o tekstach o dziełach, zbiorach wierszy, powiesciach.

        w 2004 na przykład porażający był zbiór Radosława Kobierskiego "Południe" i
        serdecznie go polecam, bardzo ładne ksiażki napisał Jerzy Łukosz, mam na mysli
        "Lenorę" i ostatnio wydaną "Szeroką Wodę". I to sa moje przyczółki na poczatek.
        • Gość: Shed-Shedlarsky V. Re: Polska mapa literacka IP: *.itc.griffith.edu.au 07.01.06, 04:02
          ... Radek cmok, cmok, cmok ... kazdy ma prawo do swoich ocen, odczuc i
          pogladow ... ja tez. Dla mnie moje oceny, odczucia, poglady nie sa seria ogolow
          mozesz sie z nim nie zgadzac mozesz je krytykowac, ale jesli oczekujesz debaty
          to musisz szanowac rozmowce. :-)))
          • Gość: Shed-Shedlarsky V. Re: Polska mapa literacka IP: *.itc.griffith.edu.au 07.01.06, 04:11
            Nim jednak zaczniemy debate na temat Polskiej Mapy Literackie moze warto by
            bylo porozmawiac o tym czym wlasciwie jest obecnie ... literatura. Komu jest
            potrzebna, jakie sa cele literatury, jaki status spoleczny?

            Tp o czym Radku piszesz, to niewatpliwie cos ale co. A moze dzis wazniejszym
            jest aby ... no wlasnie ... czy warto czytac ... czy warto czytac nowe ksiazki,
            nowe wiersze ... czy nie masz wrazenia iz wszystko juz zostalo napisane
            wydrukowane ...

            Wszystko co jest w nadmiarze siega bruku, ... kolorowe magazyny, pieknie wydane
            ksiazki dawniej poszukiwane czytane ogladane od deski do deski dzis walja sie w
            kazdym domu po podlogach ... po bruku ... czyz nie tak?
            • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: 156.17.253.* 07.01.06, 11:13
              >Wszystko co jest w nadmiarze siega bruku, ... kolorowe magazyny, pieknie wydane
              >
              > ksiazki dawniej poszukiwane czytane ogladane od deski do deski dzis walja sie w
              >
              > kazdym domu po podlogach ... po bruku ... czyz nie tak?
              byc może u Ciebie w domu i u Twoich znajomych, u mnie np. nie, możemy gadać ale
              ważne sa uzasadnienia sądów. To po raz a po dwa od kiedy to kolorowe magazyny
              mają świadczyć o kondycji literatury?
              • Gość: Shed-Shedlarsky V. KOCHANY RADKU, NIESTETY .... IP: *.itc.griffith.edu.au 07.01.06, 22:31
                Nie widze mozliwosci dalszego prowadzenia naszej dyskusji, ... ja ukazuje,
                opisuje pewne zjawiska spoleczne, Ty wszystko sprowadzasz do osobistych
                odniesien. Szkoda, moglo byc bowiem ciekawie. Zegnam Cie z zyczeniami
                pomoslnosci w nowym roku 2006 Anno Domini apropo.
                • Gość: Radek Wiśniewski Bynajmniej:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 23:44
                  Ja tylko poprosiłem o konkrety. Gdzie te zjawiska społeczne?
                  I owszem - zapytałem co "kolorowe magazyny" maja do literatury?
                  I to zamyka mozliwośc rozowy? Mysmy nawet nie ustalili o czym rozmawiamy.
                  Dla mnie literatura to wszystko co sie dzieje wokół tekstów, autorów, czytelników.
                  Więc może zacznijmy od tekstów i pism literackich bo sa proste do zdefiniowania,
                  uchwycenia, nazwania. Sa numery stron, numery pism, ksiazki a w nich cos zapisane.

                  Pogadajmy - prosze bardzo -
                  • Gość: Ja - A JEDNAK - IP: *.itc.griffith.edu.au 08.01.06, 10:05
                    ...
          • Gość: Radek Wiśniewski Re: Polska mapa literacka IP: 156.17.253.* 07.01.06, 11:16
            no pewnie że każdy ma prawo do swoich ocen i uczuć, ale czy my rozmawiamy teraz
            o uczuciach? Emocjonalne uzasadnienie oceny to tez jest akies uzasadnienie, ale
            nader słabe, bo cóz z tego że nie lubie na przykład Igora Stokfiszewskiego,
            redaktora "Haartu" skoro seria jaką "Haart" wydaje jest literacko niezła a
            miejscami nawet dobra? Gdybysmy rozmawiali o tym kto co lubi i kto kogo lubi, to
            pewnie taki sąd, że nie lubię Igora Stokfiszewskiego miałby sens, ale chyba o
            tym nie rozmawiamy.

            Zatem szanujmy sie nawzajem. Bo ja nie wiem gdzie Ciebie uraziłem, natomiast
            wiem jedno - gadając o tego typu powyższych oczywistościach napewno nawzajem
            marnujemy sobie czas.

    • Gość: Shed-Shedlarsky V. Agnieszka Wolny-Hamkało IP: *.itc.griffith.edu.au 07.01.06, 04:13
      “… Agnieszka Wolny-Hamkało jest poetką i krytykiem literackim ...”jak rowniez
      pracowita dziennikarka ;-))). Wielce dla mnie interesujacy artykul. Z
      racji „przestrzennych” nie moge odniesc sie szczegolow ale podoba mi sie
      zjawiskowe ujecie tematu. Na osobiste odniesienia i refleksje jeszcze za
      wczesnie ale podana garsc informacji i faktow jest ... welcome. Chetnie
      przeczytalbym kilka wierszy autorki ;-))).
    • Gość: FL Re: Polska mapa literacka IP: *.warcnet.szczecin.pl 07.01.06, 16:27
      Może autorka zdefiniowałaby "pojęcie popularny blog środowiskowy". Z
      pozdrowieniami zdezorientowani Fabrykanci z Fabrica Librorum.
    • Gość: Nowak - zwykły ob Re: Polska mapa literacka IP: 194.146.248.* 07.01.06, 19:58
      Zaraz, a gdzie są te wszystkie polskie książki współczesne? Tyle środowisk,
      pisarzy, a o ksiązkach ich mało wie przeciętny obywatel. Nawet taki, który czyta
      więcej niż przeciętna statystyka podaje. Jestem własnie zwykłym człowiekiem i z
      polskich czytam najchętniej Kapuścińskiego i kilku starszych autorów. Młodsi są
      zbyt podobni do siebie, tematycznie, stylowo,językowo. Dużo tam odrażających
      ludzi, scen, wyrazów. Zamiast mądrości serwują nam to stare coś, "co ma
      potrząsnąć zadowolonym z siebie mieszczuchem". To już było. Polećcie mi jakieś
      dobre pozycje, ale mądre, głębokie. Stwórzmy razem taką Listę jak "Literatura XX
      wieku" czy "XIX wieku" z autorów polskich i obcych np: ""LITERATURA PIĘKNA
      PRZEŁOMU DWU TYSIĄCLECI od 1956 - 2006r". Nowak - zwykły obywatel, lubiący
      czytać.
      • Gość: Shed-Shedlarsky V. ""LITERATURA PIĘKNA PRZEŁOMU DWU TYSIĄCLECI IP: *.itc.griffith.edu.au 07.01.06, 22:21
        Obywatel lubiacy czytac juz z samej definicji jest niezwykly ...;-))).
        Osobiscie nie czuje sie dobrze przygotowany do wspoltworzenia takiej listy.
        Owszem czytalem co nieco, ale bylo to raczej chaotyczne i z proponowanego
        okresu 1956-2006 nie moge nic polecic poza ... ;-))) Harry P. Nie czytalem ale
        znam tytul ;-))> Oczywscie jest mi znane nazwisko Kapuscinskiego czytalem cos
        nieco o nim samym i moze jedna jego ksiazke przed laty..

        Sam pomysl uwazam jednak za swietny i bede przekazywal znajomym ktorzy czytaj
        wicej z namiarem na Twoj komentarz. Jestem pewny iz cos ciekawgo z tego
        wyniknie. Serdecznosci ;-))).
        • Gość: Ja - INTERESUJACYM BYLABY OPINIA IP: *.itc.griffith.edu.au 09.01.06, 21:09
          Samych zainteresowanych ... tj srodowisks
          • Gość: Hehe Re: INTERESUJACYM BYLABY OPINIA IP: *.warcnet.szczecin.pl 11.01.06, 14:41
            Czyli strona literacka w odróżnieniu od bloga środowiskowego jest więc zapewne
            stroną samych niezainteresowanych ;)
            • Gość: Shed-Shedlarsky V. MY - WY - ONI IP: *.itc.griffith.edu.au 11.01.06, 20:12
              Dotychczasowe wypowiedzi sugeruja odnowienie sie podzialow spolecznych znanych
              z innych czasow. Quo Vadis ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka