Dodaj do ulubionych

Tajemnica Gaelforce Dance

26.03.06, 19:11
... i ta muzyka ... :))
Obserwuj wątek
    • Gość: kazek Re: Tajemnica Gaelforce Dance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 19:19
      byłem przed laty na występie podobnego zespołu w Polsce,opowieść ta sama /mało
      istotna/,istotny jest taniec i muzyka.Mogłbym to oglądać 10 razy dziennie,nawet
      zacząlem uczyć się tego tańca.Niestety,to nie jest kicz.
      • lungompa Re: Tajemnica Gaelforce Dance i Pani Justyny J 27.03.06, 02:48
        Ocywiscie, ze nie jest to kicz - widzialem pare razy podobny spektakl - River
        Dance i Lord of the Dance i nie widze nic zdroznego w polaczeniu tradycyjnej
        muzyki Irlandzkiej z nowoczesnym baletem. Kiedy Czeslaw Niemen czy Skaldowie
        czerpali z wzorow Polskiej muzyki ludowej - ooo to bylo wydazenie kulturalne...
        Pani Justynie Jaworskiej zazdrosc d... sciska, ze nic takiego nie umiala sama
        stworzyc, - ba - nawet sobie wyobrazic - ze o zatanczeniu przez nia chociaz
        kawalka nie wspomne...
        • Gość: gabrielka75 Re: Tajemnica Gaelforce Dance i Pani Justyny J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 10:21
          Ale podobno do Riverdance się nie umywają. Tak twierdzi mój Mąż który był na
          spektaklu w Krakowie. Aż żałuję że nie oglądałam :))
          • Gość: Wąski Re: Tajemnica Gaelforce Dance i Pani Justyny J IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 12:36
            Zdadzam sie do Riverdance im daleko, przynajmniej tej grupie ktora byla w
            Plsce. Podobno maja kilka grup ktore jezdza po świecie, do nas przyjechala
            napewno najmlodsza i pewnie najsłabsza.
          • Gość: Irlandia Re: Tajemnica Gaelforce Dance i Pani Justyny J IP: *.pam.szczecin.pl 27.03.06, 12:37
            To była hałtura!Riverdance mają styl, są perfekcjonistami, natomiast ci ludzie
            z Gaelforce nabijają tylko kabzę na gawiedzi nie odróżniającej tańca
            irlandzkiego od podskoków.Przygotowanie koncertu w Szczecinie- żenada!Ostatnie
            rzędy mogły sobie jedynie pooglądać(i to przez lornetki)widowisko od pasa w
            górę, gdyż organizatorzy ustawili krzesełka tak jak leci-im więcej tym lepiej
            (wiadomo-kasa),zamiast pomyśleć o stopniowym podwyższaniu siedzeń,aby można
            było coś zobaczyć- przecież w tym tańcu nogi to podstawa!
    • Gość: Wąski Re: Tajemnica Gaelforce Dance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 12:28
      Byłem osobiscie w krakowskiej hali Wisły na koncercie i pierwsze zderzenie z
      rzeczywistoscia było dokładnie jak z walecem drogowym. Hala pamietająca dobre
      czasy gierkowskie z pieknym obłazłym linoleum, ktore płatami odrywało sie od
      podłoza, luksusowe plastikowe krzesełka odrodowe dodaly z pewnoscia uroku. Ja
      oczywiscie chcialem lepiej i dokladniej przyjrzec sie całemu show wiec bilet
      kupiłem jako pierwszy z 2-mc wyprzedzeniem. Oczywiscie wziałem loze za jedyne
      130 zł i pognałem z odległego o jakiec 160 km miasta do Krakowa. Niejaka loza
      okazala sie trubuna z plastikowa lawka jak na stadionie. To jakos mozżnabyło
      zniesc, ale do tego wszystkiego 1/2 cześć sceny przysłaniał filar ktory
      podtrzymywal scene i ogromny zestaw glosników. Co do świateł i dzwiku to
      widoczne byly niedoróbki, i brak synchronizacji. Jednym slowem klapa na pelnej
      lini w krakowskiej hali. Uwazam ze kazde miejsce byloby lepsze tylko ni ta
      paskudna hala. Ogolnie co do grupy tanecznej to nie mam zastrzezen, dali z
      siebie wszystko i tak byli wspaniali na takie warunki.
    • Gość: JerzY Polskie show tańca irlandzkiego IP: 195.136.33.* 27.03.06, 13:25
      A czy ktoś wie, że w Polsce mamy swoje własne małe show irlandzkie????!!!
      W zeszłym roku było przedstawiane po Niemczech, a w tym roku było już pierwsze
      premierowe przedstawienie Polsce - w Teatrze Muzycznym w Gliwicach na początku
      marca. Nazywa sie to "Touch of Ireland" i tak naprawdę jest przetańczonym
      koncertem najstarszego w Polsce zespołu grającego irlandzką muzykę - nie bede
      podawał, żeby nie było reklamy - jak ktoś chce to znajdzie po nazwie show.
      Taniec zaś to dzieło (łacznie gdzieś pod 20 układów tanecznych) jednego z
      zespołów tanecznych z Polski (także nie bede mówił jakiego). Całość zaś trwała
      jakieś 2,5 godziny (sic!), a poziom był całkiem, całkiem pozytywny. :)... jak
      ktoś był to też niech się wypowie.
      • turlajgroszek Re: Polskie show tańca irlandzkiego 27.03.06, 16:54
        Byłem i widziałem bo jestem na prawie wszystkich koncertach tego nie
        wymienionego zespołu muzycznego... No niestety nie porównywałbym tych rzeczy...
        Brawo dobre chęci ale polskie przedstawienie a irlandzkie to jakby w parę razy
        zwolnionym tempie i dwa razy niżej, no i bardzo monotonnie w porównaniu z
        irlandzkim! Może za kilka lat!
        • Gość: tancerka Re: Polskie show tańca irlandzkiego IP: *.hrk.pl 27.03.06, 17:22
          Gaelforce Dance to nie jest przedstawienie irlandzkie...
          • Gość: JerzY Re: Polskie show tańca irlandzkiego IP: 83.143.161.* 27.03.06, 20:17
            ależ oczywiście że nie jest.. raczej papka popkulturowa podsycona "duchem"
            irlandii - i tyle.. żę mają taki a nie inny pomysł że to sprzedać?.. cóż, dużo
            takich rzeczy na świecie
    • Gość: robeen Re: Tajemnica Gaelforce Dance IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.03.06, 13:31
      Kiedy występowali w Polsce poprzednim razem było bardzo tak sobie. Co prawda
      Hala Mery nie jest szczęśliwym pomysłem na miejsce dla tego typu widowiska.
      Podobno w Teatrze było lepiej, ale do Flatley'a to im daleko było ...
      • Gość: oglądacz Re: Tajemnica Gaelforce Dance IP: 212.244.129.* 27.03.06, 15:43
        Byłem na występie we Wrocławiu i wrażenia mam mieszane. Zdecydowanie zbyt często
        tancerze się "rozsynchronizowywali", łopatologiczne przesłanie (ach, ten gołąbek
        pokoju wyświetlony nad godzącymi się konkurentami - nie do przebicia), bezmyślne
        stosowanie zielono-fioletowego oświetlenia, co skutecznie uniemożliwiało
        podziwianie, ba, nawet zauważenie tancerzy, wzniosłe i patetyczne songi... No
        ale jaśniejsze punkty też były... i głównie były to tańce luźno powiązane z
        główną intrygą czy wątkiem....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka