Dodaj do ulubionych

Srebrne Usta AD 2002

    • tuhanka Alternatywne Srebrne Usta - koniec głosowania 04.02.03, 19:32
      Głosowanie zakończyło się. Walka trwała zażarta do ostatniej chwili. Na finiszu
      panowie Laskowski, Smolar i Niedźwiecki szli łeb w łeb i równocześnie wpadli na
      metę uzyskując każdy po 300 głosów. Po szczegółowe wyniki zapraszam na stronę
      www.geocities.com/tuhanka/sonda
    • ajk Re: Srebrne Usta AD 2002 04.02.03, 19:35
      Z okazji zakończenia plebiscytu na Najbardziej Bredzącego Mikrofoniarza

      Kapituła Nagród Nietypowych informuje
      o przyznaniu

      dyrekcji trUjki DWÓCH nagród pocieszenia.

      1. Dyrekcji trUjki przyznaje się Nagrodę im. Franza Klammera za najszybszy
      zjazd w badaniach słuchalności.
      Uzasadnienie:
      SMG/KRC
      X 2002 - PR 3 - 5,3%
      XI 2003 - trujka - 4,3%

      2. Dyrekcji trUjki przyznaje się Nagrodę im. Eddiego "Eagle" Edwardsa za SKOK
      na słupek. Skok o mega-wymiarze... 0,3%

      Uzasadnienie:
      Jeszcze nigdy tak wielu nie zapłaciło tak wiele, żeby osiągnąć tak niewiele.



      Ponadto Kapituła Nagród Nietypowych postanawia:

      przyznać dyrekcji trUjki Srebrną Odznakę Specjalnej Troski im. Towarzysza Mysio
      (znaną także jako Odznaka Prokuratora-Weterana). Odznakę przyznaje się za
      wprowadzenie przez dyrekcję trUjki nowych metod kontaktu ze słuchaczami oraz
      mediami.

      Uzasadnienie:
      1. Życiorys Towarzysza Mysio.
      2. "Dzieła zebrane" Towarzysza Mysio - patrz: archiwum GUKPPiW (dawniej:
      Warszawa, ul. Mysia 2);
      3. PROKURATOR-WETERAN: "Yyyy... Każdy może, prawda, krytykować, ale mam
      wrażenie, że dopuszczanie do krytyki, panie, to nikomu... Mmmm... Tak nie...
      Nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka
      może być, tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i
      zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy."
      ("Rejs", reż. Marek Piwowski, wypowiedź Prokuratora-Weterana");
      4. "Indeks Osób Zakazanych na Mysliwieckiej", obejmujący m.in. Grzegorza
      Miecugowa, redakcję "Faktów TVN", niektórych słuchaczy-protestantów.


      Wyrok zostaje podany do publicznej wiadomości.


      Klancyk!

      (podpisy nieczytelne)




      • Gość: obi Ale jazda... IP: *.icpnet.pl 04.02.03, 20:14
        No nieeeee...............
        Ludzie, szanujcie trochę mój sprzęt komputerowy.
        Klawiatura potrzaskana, ekran zaprychany okruchami bułki, którą przeżuwam, a
        ja sam tarzam się po podłodze i wzywam pomocy :-)))))))))))))))))))))))))))

        Rewelacja!

        Ze swojej strony chcę złożyć wniosek o przyznanie kolejnej Nagrody Specjalnej
        im. Golarza Filipa dla pana derektora trUjki za nienaganną prezencję podczas
        wręczania Srebrnych Ust (relacja w Wiadomościach o 19.30).
        Uprzejmie proszę o rozpatrzenie.
        • ajk Nagrody Pocieszenia cd - "Procesor" 04.02.03, 20:40
          Kapituła Nagród Nietypowych po burzliwych obradach postanowiła:

          - odrzucić wniosek o przyznanie Michałowi "procesorowi" Banachowi nagrody im.
          Golarza Filipa.

          Uzasadnienie:
          1. "Alternatywne Srebrne Usta" przyznaje się za wypowiedzi.
          2. Nagrody Pocieszenia - również.
          2. Michał "procesor" Banach nie wypowiadał się na temat swego stroju.
          3. Michał "procesor" Banach wypowiadał się na wiele innych tematów.


          W związku z powyższym Michałowi "procesorowi" Banachowi przyznaje się Nagrodę
          Wielkiego Lajera Eteru im. Stefka Burczymuchy.

          Uzasadnienie:
          1. "Z przyjemnością spotkam się osobiście z Państwem na salach sądowych"
          (Michał Banach,portal gazeta.pl, 06-11-2002);
          2. Zbiór przysłów i powiedzeń ludowych na temat mówienia nieprawdy, tudzież
          odpowiednie punkty prawa harcerskiego i "Wielka Xięga Niespełnionych Obietnic";
          3. Wiersze: "Stefek Burczymucha" i "Samochwała".

          Wyrok zostaje podany do wiadomości publicznej

          Klancyk!!

          (podpisy nieczytelne)

          • Gość: obi Re: Nagrody Pocieszenia - protest IP: *.icpnet.pl 04.02.03, 21:15
            ajk napisał:

            > Kapituła Nagród Nietypowych po burzliwych obradach postanowiła:
            >
            > - odrzucić wniosek o przyznanie Michałowi "procesorowi" Banachowi nagrody
            im.
            > Golarza Filipa.
            >
            Ale ja nie wnioskowałem o nagrodę im. Golarza Filipa dla M. "Procesora"
            Banacha!
            Póki co, on nie jest derektorem trUjki a jedynie wicederektorem...

            O w/w Nagrodę wnoszę dla derektora, pana W. Laskowskiego!

            Uzasadnienie: podczas obchodów jubileuszowych trUjki w październiku
            słyszeliśmy nie do końca zrozumiałe słowa coś o 6%, o 10%, wydobywające się
            zza kłębów włosów. Dziś gapię się w Wiadomości i widzę... brak rzeczonych
            kłębów! Spodziewałem się , że "usłyszę więcej", zawiodłem się jednak, bo nie
            usłyszałem nic. Nagrodę Specjalną proszę zatem potraktować jako "zachętę" albo
            nagrodę za "wymowne milczenie" (cokolwiek by to nie znaczyło).
            Kłaniając się nisko, proszę o powtórne rozpatrzenie wniosku.
            • Gość: JPZ Re: Nagrody Pocieszenia - protest IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 03:15
              > Uzasadnienie: podczas obchodów jubileuszowych
              > trUjki w październiku słyszeliśmy nie do końca
              > zrozumiałe słowa coś o 6%, o 10%, wydobywające się
              > zza kłębów włosów. Dziś gapię się w Wiadomości i
              > widzę... brak rzeczonych kłębów!

              Ty sie "kłębami" przejmujesz, a o procentach słuchalności
              milczysz? Ile tym razem zadysponował Witold "30%"
              Laskowski??
              Czymże są pukle wobec zamiarów i osiągnięć Witolda??? :-))

              JPZ
        • octave Szał ciał i uprzęży! 05.02.03, 04:51
          Dajcie ludzie żyć! Wracam do domu siadam do kompa, a tu takie numery. Że ja
          przegapiłem finisz!! Przecież to musiał być czysty Forsyth skrzyżowany z
          MacLeanem.

          A teraz czekam na pierwszego odważnego dziennikarza, który o tym RZETELNIE
          poinformuje. Jestem mu gotów ufundować prywatną nagrodę :-))

          Octave
    • ajk Finał ASU 2002 - podsumowanie 06.02.03, 01:27
      Ludu wierny Trójkowy i trUjkowy :-)
      Ponieważ ładnie klikaliście i przekroczyliście tysiąc głosów - co w porównaniu
      z 9 tysiącami trUjki stanowi wynik bardzo przyzwoity, zważywszy na możliwości
      finansowo-reklamowe trUjki i naszą partyzantkę... ponieważ, powiadam - należy
      się Wam, ludzie, podsumowanie. W celach archiwizacyjnych, ku pamięci i ku
      przestrodze Fafułom Mikrofonu. Bo może w przyszłym roku powtórzymy?

      Wyniki ostateczne:

      1 miejsce:
      - Witold Laskowski - 300 głosów
      - Marek Niedźwiecki - 300 głosów
      - Eugeniusz Smolar - 300 głosów
      -----------------------------------------
      4. - Michał Banach - 69 głosów
      5. - Adam Fijałkowski - 29 głosów
      6. - Paweł Kostrzewa - 20 głosów
      7. - Zarząd PR S.A. - 9 głosów
      8. - Piotr Łodej - 5 głosów
      9. - Kuba Strzyczkowski - 4 głosy

      Inne kandydatury - 4 głosy
      Jestem przeciwny tej nagrodzie - 5 głosów


      Nagrody i wyróżnienia:
      * Michał Banach - Nagroda im. Arnolda B------na, (nie)honorowy tytuł "Pana vice-
      Biuro", Wyróżnienie im. Iwonki, Nagroda Wielkiego Lajera Eteru im. Stefka
      Burczymuchy;
      * Eugeniusz Smolar - Nagroda Specjalnej Troski im. Elwooda Bluesa (I Stopnia z
      Wielką Wstęgą);
      * Dyrekcja trUjki (zbiorowo) - Nagroda Złotego Gastona, Nagroda im. Franza
      Klammera, Nagroda im. Eddiego "Eagle" Edwardsa, Srebrna Odznaka Specjalnej
      Troski im. Towarzysza Mysio;
      * Paweł Kostrzewa - Nagroda "Dwóch Szop";
      * Adam Fijałkowski - Nagroda im. Baru "Apis";
      * Ponadto wszyscy nominowani do Alternatywnych Srebrnych Ust otrzymali Nagrodę
      Specjalnej Troski im. Elwooda Bluesa (III stopnia).
      * Witold Laskowski został ponadto nominowany do Nagrody Golarza Filipa.

      Wszelkie odpowiednie komunikaty i zawiadomienia zostały przesłane do tzw.
      obiektywnych mediów, które zapewne i tym razem obleją egzamin z obiektyzmu.
      Zostało to jednak wliczone w koszty, bo może i jesteśmy naiwni, ale nie aż
      tak :-))

      MH2 wielkie dzięki za pomysł i rozpoczęcie licytacji, Tuhance - za wykonanie.

      Wszystkim głosującym dziekuję za obywatelską postawę.
      Wszystkich nominowanych w tym roku ostrzegam, że "spisane będą czyny i
      rozmowy". Podobno są już zbierane wypowiedzi do ewentualnej przyszłorocznej
      edycji ASU. Albowiem są wśród nas ludzie "programowo i moralnie gotowi na
      przekroczenie tego progu"! :-)


      Klancyk!!

      (podpisy nieczytelne)
      • Gość: Lumbulak Re: Finał ASU 2002 - podsumowanie IP: 212.244.197.* 06.02.03, 14:53
        Ale sie towarzycho ubawiło.
        Mieliście radoche, co nie ?
        :))))))))))))))))))))))))))))
        Tylko jaki z tego wniosek ?
        Są ludzie dla których każda okazja by komuś dołożyć
        staje się zabawą.
        Cenny jest sondaż, który wspaniale zorganizowała Tuhanka
        ale płytkie są Wasze komentarze i prześmiewcze teksty (wyjątek stanowi Tuhanka)

        Lumbulak
        • Gość: astat Re: Finał ASU 2002 - podsumowanie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 15:13
          Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

          > Ale sie towarzycho ubawiło.
          > Mieliście radoche, co nie ?
          > :))))))))))))))))))))))))))))
          > Tylko jaki z tego wniosek ?
          > Są ludzie dla których każda okazja by komuś dołożyć
          > staje się zabawą.
          > Cenny jest sondaż, który wspaniale zorganizowała Tuhanka
          > ale płytkie są Wasze komentarze i prześmiewcze teksty (wyjątek stanowi
          Tuhanka)
          >
          > Lumbulak

          Radoche???
          Wiesz Lumbulaku, nie ma sie za bardzo z czego cieszyc. Ale narzekac w kolko?
          Faktycznie przypominamy wtedy gromade frustratow. Mnie najbardziej ubawila
          historyjka AJKa na stronach Tajniaka, wlasciwie pozostala nam tylko satyra...

          Dyrektorzy 3 zasluzyli na zlosliwe potraktowanie. Z wielu powodow. Natomiast
          znowu bede bronila Niedzwieckiego, w tym przypadku uwazam, ze chodzilo
          wylacznie o to, zeby mu dokuczyc. A to okrutne, bo nawet zabawa ma swoje
          granice.
        • Gość: JPZ Re: Finał ASU 2002 - podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 15:26
          Napieraj pan, panie Biuro!!
          • Gość: JPZ To oczywiście nie było... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 15:29
            ... do Astat, tylko do tego, co wyżej.
            Bo z Astat się zgadzam nawet w sprawie MN. Mimo swojej
            opinii o Niedźwieckim.

            JPZ
            • tuhanka Re: To oczywiście nie było... 06.02.03, 15:52
              Krytykowałam Niedźwieckiego, ale jest mi jednak bardzo przykro, że dostał tyle
              głosów....może zachowuje się chwiejnie, ale nie zasługuje na stawianie go w
              jednym rzędzie ze Smolarem i Laskowskim, ba - nawet z Banachem (wice-Biuro).
              Jednak rozumiem rozgoryczenie ludzi. Zawsze człowiek więcej wymaga od swoich
              ulubieńców (czy od pewnego momentu byłych ulubieńców).
              Lumbulaku, moje komentarze nieszczególnie się różnią od pozostałych, też
              krytykuję wiele rzeczy w TrUjce - więc nie musisz mnie, mimo całej wzajemnej
              sympatii, wyróżniać. Zwłaszcza, że sam przyznajesz, iż do plebiscytu osobiście
              się dołożyłam.
            • Gość: astat Re: To oczywiście nie było... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 16:01
              Gość portalu: JPZ napisał(a):

              > ... do Astat, tylko do tego, co wyżej.
              > Bo z Astat się zgadzam nawet w sprawie MN. Mimo swojej
              > opinii o Niedźwieckim.
              >
              > JPZ

              Dzieki. Bo to wazne. A.
              • Gość: JPZ Re: To oczywiście nie było... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 17:45
                > > Bo z Astat się zgadzam nawet w sprawie MN.
                > > Mimo swojej opinii o Niedźwieckim.

                > Dzieki. Bo to wazne. A.

                Pewnie. Grunt to się różnić, ale się dogadywać.
                Ale też nie obrażać się na vox populi, bo jaki jest, taki
                jest, ale pewnie swoje powody ma.
                Zresztą - w głosowaniu na najgorsze audycje
                Niedźwieckiego się nie uwzględnia, więc chyba jednak Gert
                miał rację - ludzie rozróżniają Niedźwieckiego jako
                fachowca od muzyki i jako człowieka-kierownika.
                Poza tym - kto się tym głosowaniem tak naprawdę przejmie?
                My. Jedni w taki spoób, inni - w inny. A radiowcom i tak
                to wisi. Więc niby czemu ja się mam martwić, że ktoś jest
                wyżej czy niżej, skoro on sam ma to w nosie? :-)))

                JPZ
                • Gość: astat Re: To oczywiście nie było... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 18:41
                  Gość portalu: JPZ napisał(a):

                  > Pewnie. Grunt to się różnić, ale się dogadywać.

                  Nie wiem. Z tym dogadywaniem sie to roznie bywa i wolalabym tego nie
                  demonizowac.

                  Pozostane niezmiennie przy swoim zdaniu, ze publicznie mozna oceniac czlowieka
                  za fachowosc i za nic wiecej.

                  Jarku, kiedys nie dogadalismy sie, ja uwazam ze siedzenie cicho jest gorsze
                  nawet od tego, jak ktos czasem powie cos od rzeczy. Nie chce wymieniac, kto
                  siedzi cicho i nikomu sie nie naraza, wygodnie i spokojnie. Mnie taki sposob na
                  zycie sie nie podoba z zasady i wiekszy moj szacunek budzi ktos, kto probuje,
                  ma watpliwosci, chcialby cos zmienic, nawet jesli czasem popelnia bledy. Metoda
                  'ignore' jest najlatwiejsza w zyciu.

                  > Poza tym - kto się tym głosowaniem tak naprawdę przejmie?
                  > My. Jedni w taki spoób, inni - w inny. A radiowcom i tak
                  > to wisi.

                  Mysle, ze jak komus zalezy, to sie przejmie. Ty bys sie nie przejal? Bo ja tak.
                  Nawet jakbym byla radiowcem :)


                  Więc niby czemu ja się mam martwić, że ktoś jest
                  > wyżej czy niżej, skoro on sam ma to w nosie? :-)))

                  Niby czemu? A co to ma do rzeczy kto i czym sie przejmie w Twoim podejsciu do
                  sprawy? Albo cos jest dla Ciebie wazne, albo nie...

                  • Gość: JPZ Do Astat: "tak, ale..." :-)) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 23:29
                    > Nie wiem. Z tym dogadywaniem sie to
                    > roznie bywa i wolalabym tego nie
                    > demonizowac.
                    Nie demonizuję. Zwłaszcza, że "dogadanie" nie oznacza
                    przyjęcia tych samych stanowisk. Bo to przeciez
                    niemożliwe. Zwłaszcza na tym forum :-)) "Dogadywanie"
                    jako spokojna wymiana poglądów i argumentów.

                    > Pozostane niezmiennie przy swoim zdaniu,
                    > ze publicznie mozna oceniac czlowieka
                    > za fachowosc i za nic wiecej.
                    Twoje święte prawo. Ja pozostanę przy swoim, że jeśli
                    ktoś zachowuje się nie fair _publicznie_, to takiej
                    ocenie także podlega. Skoro twierdzi, że zmiany wymuszają
                    słuchacze - także tej ocenie podlega. Zwłaszcza ocenie
                    przez owych sluchaczy.
                    Jeśli zaś ktoś jest szefem redakcji muzycznej, to
                    odpowiada nie tylko za swoje audycje, ale także za
                    kształt muzyczny całości programu oraz za dobór ludzi. To
                    zresztą już podpada pod kategorię "fachowości".

                    > ja uwazam ze siedzenie cicho
                    > jest gorsze nawet od tego, jak
                    > ktos czasem powie cos od rzeczy.
                    Bez przesady. "Od rzeczy" to nie ta kategoria. Bo
                    obywatel, o którym mówimy nie mówi "od rzeczy".

                    > Nie chce wymieniac, kto siedzi cicho
                    > i nikomu sie nie naraza, wygodnie i spokojnie.
                    I słusznie. Popieram. Chociaż ciekawość mnie zżera :-))

                    > Mnie taki sposob na zycie sie nie podoba
                    > z zasady i wiekszy moj szacunek budzi ktos,
                    > kto probuje, ma watpliwosci, chcialby cos zmienic,
                    > nawet jesli czasem popelnia bledy.
                    Zgoda. Siedzenie cicho mnie także nie odpowiada. Ale
                    następne fragmenty można równie dobrze odnieść do
                    Laskowskiego. Próbuje, chce coś zmienić, popełnia błędy
                    (jeden za drugim).
                    Chociaż nie... Do Laskowskiego nie - on nie ma
                    wątpliwości :-))

                    > Mysle, ze jak komus zalezy, to sie przejmie.
                    > Ty bys sie nie przejal? Bo ja tak.
                    > Nawet jakbym byla radiowcem :)
                    Ty byś się przejęła. Ja bym się przejął. Pytanie, czy ci,
                    o których mówimy się przejmą. Wątpię. bardzo wątpię. Tak
                    bardzo, że aż na granicy pewności. Gdyby się przejmowali
                    - wszystko wyglądałoby ciut inaczej.

                    >> Więc niby czemu ja się mam martwić,
                    >> że ktoś jest wyżej czy niżej, skoro
                    >> on sam ma to w nosie? :-)))
                    > Niby czemu? A co to ma do rzeczy kto
                    > i czym sie przejmie w Twoim podejsciu do
                    > sprawy? Albo cos jest dla Ciebie wazne, albo nie...
                    Trochę chyba się "minęliśmy", bo ja pisałem o czym innym.
                    Takie mam wrażenie.

                    O! I o to mi chodziło. Różnica zdań jest? Jest. Żremy
                    się, kłócimy? Mam wrażenie, że nie. Że rozmowa jest
                    spokojna, argumenty w dopuszczalnych granicach. Jakoś się
                    dogadujemy. Co wcale nie znaczy, że zmieniamy zdanie.

                    Astat (którą i tak lubię "i co Pani nam zrobi?" :-D), mam
                    propozycję. Zaczynamy wracać do tematów i argumentów
                    wielokrotnie już poruszanych. Tu chyba nie miejsce na
                    taką powtórkę z "rozrywki" :-) Może przeniesiemy ją
                    gdzieś poza ten wątek, żeby spokojnie na privie
                    przedyskutować kwestie polowań na niedźwiedzie i
                    ewentualnego sezonu ochronnego na nie?

                    Pozdrawiam
                    Jarek

                    j.p.zajaczkowski@interia.pl
        • Gość: Jarek Re: Finał ASU 2002 - podsumowanie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 21:08
          Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

          > ale płytkie są Wasze komentarze ...

          Masz zatem pole do popisu... czekam na coś "głębokiego" - jak zwykle - w Twoim
          wykonaniu!
          j.
        • mh2 Re: Finał ASU... - nie karmić trolla 07.02.03, 10:40
          Gość portalu: Lumbulak napisał(a):

          > Ale sie towarzycho ubawiło.
          > Mieliście radoche, co nie ?
          > :))))))))))))))))))))))))))))
          > Tylko jaki z tego wniosek ?
          > Są ludzie dla których każda okazja by komuś dołożyć
          > staje się zabawą.
          > Cenny jest sondaż, który wspaniale zorganizowała Tuhanka
          > ale płytkie są Wasze komentarze i prześmiewcze teksty (wyjątek stanowi
          Tuhanka)
          >
          > Lumbulak

          Troll od typowego użytkownika forum różni się tym, że nie używa "argumentum ad
          rem" ale "argumentum ad personam", czego naoczny przykład mamy w cytacie.
          Używając, przeto, "argumentum ad misericordiam" proszę:
          nie karmić trolla.

          • Gość: astat Słyszeliście??? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 19:57
            Niedźwiedź przyznał się na antenie, że słuchacze przyznali mu alternatywne
            srebrne usta.
            Zawsze uważałam, że to facet z klasą i już.
            • roar Re: Słyszeliście??? 07.02.03, 20:02
              Gość portalu: astat napisał(a):

              > Niedźwiedź przyznał się na antenie, że słuchacze przyznali mu alternatywne
              > srebrne usta.
              > Zawsze uważałam, że to facet z klasą i już.

              Słyszałem... Brawa dla tego pana...!

              (Cholera, chciałem być pierwszy z nowiną, ale zbyt powolny chyba jestem...)
            • Gość: jarek Re: Słyszeliście??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 20:43
              Nie słyszałem, niestety, ale proponuje abyś - jako wierna fanka (bez ironii!)-
              zorganizowała wręczenie tej zaszczytnej nagrody (tu juz z ironią:-)
              może pójdzie na antenie???:-))
              pozdrawiam, jarek
              • Gość: Greg F. Re: Słyszeliście??? IP: *.nowyport.pl / 192.168.1.* 07.02.03, 21:13
                Pan Marek nie wspomniał tylko, z kim dzieli to pierwsze miejsce ex aequo ;).
                GF
                • xkropka Re: Słyszeliście??? 07.02.03, 21:24
                  I nie powiedzial, za co :)))
                  • Gość: JPZ Re: Słyszeliście??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 22:52
                    Szczegóły, kochani, szczegóły!
                    Bo niektórzy nie słyszeli.
                    Że nie powiedział za co - szkoda. Ale można się było
                    spodziewać.
                    Mam nadzieję, że on sam wie za co i od kogo. I że może
                    sobie o tym pomyśli. Bo jesli to ma być jeszcze jeden
                    liść do jego wieńca chwały, to ja przepraszam.

                    JPZ
            • tuhanka Re: Słyszeliście??? 10.02.03, 11:22
              Brawo Niedźwiedź! W moich oczach zaczął się rehabilitować.
    • ajk Drugi odzew 10.02.03, 02:38
      Pierwszy był Niedźwiecki

      A drugi tu:
      www.mediafm.net/tm125.htmDział:
      "RADIO - FAKTY, OPINIE, KOMENTARZE"
      • mh2 Re: Drugi odzew 10.02.03, 12:06
        Tak, tak. MediaFM o nas napisał. Zostaliśmy nazwani:
        "tzw. słuchaczami dawnego Programu 3"
        Konstrukcję "tak zwany" można zastąpić równoważnie słowami "niby"
        lub "rzekomo", co rozjaśnia wątpliwości, w jakim świetle stawia słuchaczy PR3
        wortal MediaFM.
        Szkoda.

        • ajk Re: Drugi odzew 10.02.03, 13:48
          > Zostaliśmy nazwani:
          > "tzw. słuchaczami dawnego Programu 3"
          > Konstrukcję "tak zwany" można zastąpić
          > równoważnie słowami "niby" lub "rzekomo",
          > co rozjaśnia wątpliwości, w jakim świetle
          > stawia słuchaczy PR3 wortal MediaFM.
          > Szkoda.

          W kwestii technicznej.
          Kuba Wajdzik wyjaśnił mi, że określenia "tzw. słuchacze Programu 3" czy ">byli<
          słuchacze Programu 3" nie są określeniem pejoratywnym, ale odniesieniem się do
          deklaracji tychże słuchaczy. Przecież wielu ludzi tutaj (my chyba też) używa
          takich zwrotów dla odróżnienia sie od słuchaczy trUjki. A "byli" - ponieważ
          ludzie deklarują, że już nie słuchają tego programu
          Nie ma szczęśliwego określenia. Nazwanie nas "słuchaczami Trójki" niesie
          niebezpieczeństwo wrzucenia do wora z tymi, którym podoba się
          trUjka. "Słuchacze Programu 3"? Niby tak, skoro - jak twierdzi Laskowski -
          "Programu 3 już nie ma. Jest Trójka". Ale... i tak dalej...
          Może ktoś wymyśli jakieś określenie, jasne, proste, chwytliwe a zarazem
          czytelne dla ludzi "spoza protestu"?? Fajnie by było. Można będzie na
          przyszłość uniknąć sporów.
          Tylko bardzo proszę: bez głupawych dowcipasów w stylu trolla!!

          Przepisu nie ma, określenia są płynne i funkcjonują bardziej środowiskowo. Nie
          robiłbym z igły wideł. Cieszę się natomiast, że informacja się ukazała. Bo w
          Media FM się ukazała. I to jest fakt. A reszta... Kwestie interpretacyjne. Ja
          wolę interpretować "na korzyść oskarżonego" :-)))
          Zwłaszcza, że on opublikował, a inni nie.

          AJK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka