Dodaj do ulubionych

Pytanie nt. Radia Zet?

04.02.03, 11:35
Może ktoś będze mi mógł wytłumaczyć, dlaczego w Radiu ZET zrezygnowano
z "Dnia jak nie co dzień", z "Nie do zobaczenia", z "Plyty Tygodnia",
z "Nareszczie Swobota"... Tylko proszę nie twierdzić, że ma to podnieść
słuchalność, bo nie podnosi, a wręcz ją obniża. Po drugie RMF ma choćby
pozory audycji, że jednak coś w ciągu doby się zmienia... No i w weekedny są
też w nocy programy informacyjne, czego nie można powiedzieć o Zetce. Moje
pytanie brzmi. Dlaczego? Dlaczego w jednej stacji można a w drugiej nie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 10.40.1.* 04.02.03, 11:56
      adam1000 napisał:

      > Może ktoś będze mi mógł wytłumaczyć, dlaczego w Radiu ZET zrezygnowano
      > z "Dnia jak nie co dzień", z "Nie do zobaczenia", z "Plyty Tygodnia",
      > z "Nareszczie Swobota"... Tylko proszę nie twierdzić, że ma to podnieść
      > słuchalność, bo nie podnosi, a wręcz ją obniża. Po drugie RMF ma choćby
      > pozory audycji, że jednak coś w ciągu doby się zmienia... No i w weekedny są
      > też w nocy programy informacyjne, czego nie można powiedzieć o Zetce. Moje
      > pytanie brzmi. Dlaczego? Dlaczego w jednej stacji można a w drugiej nie?

      Badania, badania. Takiego radia chce wiekszość pytanie tylko jak duża jest ta
      większość. Czy warto robić 50 te takie samo radio i bić się o większość czy być
      tym który zadowoli bardziej wymagającą mniejszość ? Czy takie działanie nie
      przyniosłoby paradoksalnie również sukcesu komercyjnego. Sądząc po ilości
      postów takich jak Twój jest wiele osób którym brakuje dobrego radia
      komercyjnego. Może oni te badania na sobie robią ?
      Z TrUjką jest to samo. Bije się o dawno podzielony kawałek tortu zamiast zająć
      sie swoim który czeka, czeka...
      Zet to radio prywatne i mu wolno wszystko ale żal Twój rozumiem.
      Również rozżalony (choć z powodu innej stacji)
      Pozdrawiam
      • adam1000 Re: Pytanie nt. Radia Zet? 04.02.03, 12:44
        OK, tylko dlaczego np. w RMF-ie jednak sa jakies pozory audycji... Czas miedzy
        15 a 18 nazywa się inaczej niż czas między 20 a 23... Dlaczego? Czy robią inne
        badania??
        • Gość: mgrinz. Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.spomasz / 10.10.10.* 04.02.03, 13:16

          proste mój drogi kolego.bo radio bzdet - nikogo nie obrażając to radio dla
          debili - puszcza się im plastikowo-tanadetną "muzykę" z wielkiego świata +
          czasami odgrzewane kotlety "gwiazd" rodzimego chowu. Mnie też to dziwi, ale
          tego widocznie chcą słuchacze. Muzycznej papki bez ładu i składu. Być może
          własciciele zroumieli , ze nia ma sensu stwarzać jakichkolwiek pozorów, bo i po
          co. jestem niesty zmuszony słuchać tego badziewa przez 8 godzin dzienne. I po
          takiej sesji wychodze ogłupiony i oszołomiony. No, ale trudno. I tu przyznam,
          że jakoś udawało mi się odreagować słuchając 3, ale od penego czasu słuchjąc 3,
          coraz częsciej spoglądam na wyświatlacz upewnić się czy aby mi ktoś nie
          przeprogramował radia. Zadziwiająco podobne pod względem mzuzycznym się zrobiło
          do radia zet, rmf, itp. Na "szczęście" te fajowe zajwaki o "słyszeniu więcej"
          i "pierwwzym radiu", a teraz o "kawałkach" upewniają mnie że jadnek żaden
          intruz mi radia nie dotykał.
          podsumowując polecam nową trójkę-modyfikowane radio zet, będziesz miał i troche
          audycji, a o mużykę się nie martw. Nic nie stracisz.
          pozdr.
          • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 217.153.35.* 04.02.03, 13:41
            Gość portalu: mgrinz. napisał(a):

            >
            > proste mój drogi kolego.bo radio bzdet - nikogo nie obrażając to radio dla
            > debili - puszcza się im plastikowo-tanadetną "muzykę" z wielkiego świata +
            > czasami odgrzewane kotlety "gwiazd" rodzimego chowu.

            a oto moja rownie merytoryczna i wazna opinia: jestes, nikogo nie obrazajac
            debilem, polglowkiem i frustratem. znasz sie na radio jak kura na pieprzu, ale
            niestety Twoje gdakania z rozpedu trafily na publiczne forum

            Mnie też to dziwi, ale
            > tego widocznie chcą słuchacze. Muzycznej papki bez ładu i składu. Być może
            > własciciele zroumieli , ze nia ma sensu stwarzać jakichkolwiek pozorów, bo i
            po
            >
            > co.

            tak, tego chca sluchacze. mnie to nie dziwi bo ja staram sie myslec i
            ananlizowac rzeczywistosc a nie czepiac sie wszystkiego jak g. buta

            jestem niesty zmuszony słuchać tego badziewa przez 8 godzin dzienne. I po
            > takiej sesji wychodze ogłupiony i oszołomiony. No, ale trudno.

            wyrazy szczerego wspolczucia! ten fragmnent naprawde wiele wyjasnil - wybaczam
            powyzszy belkot ...


            > podsumowując polecam nową trójkę-modyfikowane radio zet, będziesz miał i
            troche
            >
            > audycji, a o mużykę się nie martw. Nic nie stracisz.
            > pozdr.

            jeszcze cieplejsze pozdrowienia
            qbat
            • Gość: As Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 04.02.03, 14:06
              Gość portalu: t.kubat napisał(a):

              > tak, tego chca sluchacze. mnie to nie dziwi bo ja staram sie myslec i
              > ananlizowac rzeczywistosc a nie czepiac sie wszystkiego jak g. buta
              >

              Pozwolisz że się wtrącę? Twoja cała analiza rzeczywistości się sprowadza do
              stwierdzenia "Tak musi być, bo badania wykazały że właśnie tak chcą słuchacze".
              Troszkę mało ...

              Pozdrawiam

              • Gość: Lesiek Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: 195.205.139.* 04.02.03, 14:15
                Gość portalu: As napisał(a):

                > Gość portalu: t.kubat napisał(a):
                >
                > > tak, tego chca sluchacze. mnie to nie dziwi bo ja staram sie myslec i
                > > ananlizowac rzeczywistosc a nie czepiac sie wszystkiego jak g. buta
                > >
                >
                > Pozwolisz że się wtrącę? Twoja cała analiza rzeczywistości się sprowadza do
                > stwierdzenia "Tak musi być, bo badania wykazały że właśnie tak chcą
                słuchacze".

                Co prawda kiepskie te badania, bo Radio Zet coraz bardziej traci we wszystkich
                rankingach słuchalności, a u nas (to znaczy w aglomeracji górnośląskiej) ma
                słuchalność niewiele przekraczającą błąd statystyczny :).
                I trudno się dziwić - w momencie, kiedy radia drastycznie upodobniają się do
                siebie, słuchaczom wszystko jedno, czy wybierają Zetkę, czy szafę grającą Agory
                albo Ad Pointu.
                • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 217.153.35.* 04.02.03, 14:30
                  Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                  > Gość portalu: As napisał(a):
                  > > Pozwolisz że się wtrącę? Twoja cała analiza rzeczywistości się sprowadza d
                  > o
                  > > stwierdzenia "Tak musi być, bo badania wykazały że właśnie tak chcą
                  > słuchacze".

                  tak to malo i nadal tak trudno pojac to tak nielicznym acz zlosliwym. ale
                  podobno zlosliwosc jest miara inteligencji...

                  > Co prawda kiepskie te badania, bo Radio Zet coraz bardziej traci we
                  wszystkich
                  > rankingach słuchalności, a u nas (to znaczy w aglomeracji górnośląskiej) ma
                  > słuchalność niewiele przekraczającą błąd statystyczny :).

                  po 1: w radio zet nie pracuje od sierpnia
                  po 2: najslabszy nadajnik na slasku ze wszytskich mozliwych rozglosni ma radio
                  zet, dokladnie 100 W, tyle co mocna zarowka. to winna pewnych , powiedzmy
                  pozakulisowych rozstrzygniec
                  po 3: w co najtrudniej bedzie Wam uwierzyc te pikujace wyniki moim zdaniem to
                  niestety skutek malo konsekwentego wprowadzania formatu "zlotych przebojow bez
                  cienia mowienia" plus dosc slabiutka promocja po klesce konkursu z Linda w
                  przeciwienstwie np do RMF. teraz trzeba albo przebic rynek jeszcze bardziej
                  zlotymi przebojami, choc ciezko mi to sobie wyobrazic albo zaczac szukac
                  bogatej niszy, czegos kompletnie nowego. czas pokaze, a ja ze wzgledu na
                  sentyment do dawnych czasow bede uwaznym obserwatorem.
                  qbat
                  • Gość: Lesiek Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: 195.205.139.* 05.02.03, 10:18
                    Być może masz i rację z przyczynami spadku słuchalności, ale sam przyznajesz,
                    że sytuacja staje się coraz trudniejsza - w wyścigu na złotość przebojów Zetka
                    wcale nie musi wygrać z szafami grającymi, co ważniejsze: dając się w ten
                    wyścig wciągnąć, rozmienia na drobne swoje inne atuty konkurencyjne, swoją
                    markę itp.

                    A żródłem tego jest wyznawane z konsekwencją graniczącą z absurdem - także
                    przez Ciebie - przekonanie, że trzeba się ze swoją ofertą pasywnie
                    _dostosowywać_ do słuchacza. Generalnie, do rynku dostosowują się outsiderzy
                    rynkowi, gdy liderzy mogą sobie pozwolić na _kreowanie_ rynku, tak jak to
                    robiły RMF i Zet w czasach swojej świetności (o Trójce już nie będę wspominał).

                    Domyślam się, że nie jest to takie proste, ale mimo wszystko pozwalam sobie
                    twierdzić, że strategia liderów rynku tak naprawdę prowadzi donikąd.
                    • t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? 05.02.03, 18:12
                      Gość portalu: Lesiek napisał(a):


                      > Generalnie, do rynku dostosowują się outsiderzy
                      > rynkowi, gdy liderzy mogą sobie pozwolić na _kreowanie_
                      rynku, tak jak to
                      > robiły RMF i Zet w czasach swojej świetności (o Trójce
                      już nie będę wspominał).

                      sie nie zgodze. liderzy moge troszkie ten rynek
                      modyfikowac, dla kaprysu szefow czy kogos bardziej
                      przebojowego z zalogi np wrzucic 12 minutowy reportaz na
                      antene komercyjnej rozglosni. albo dac wiecej obiektywnej
                      informacji w postaci magazynu radio muzyka fakty zamiast
                      kolejnej Sary Connor. ale do czasu. gdy rusza nowa siec,
                      potem kolejna i odbiera rynek niskim ( upraszczajac )
                      poziomem i
                      tylkotwojalepszamuzykakawlekpokawalkujedenpodrugimjeszczebardziejtakjaklubisz
                      to reszta patrzac na eksodus sluchaczy nie przytrzyma ich
                      kolejna audycja informacyjna czy trzecim reportazem i
                      rozmowa dnia dziennie. gorszy pieniadz zawsze wypiera
                      lepszy. zwlaszcza gdy rosna kwoty koncesyjne i oplaty za
                      uzytkowanie czestotliwosci a czarzasty grasuje

                      > Domyślam się, że nie jest to takie proste, ale mimo
                      wszystko pozwalam sobie
                      > twierdzić, że strategia liderów rynku tak naprawdę
                      prowadzi donikąd.

                      ze uzyje mojej ulubionej pointy dziennikarskiej: co bezie
                      dalej pokaze czas! takze zobaczymy. oby cos drgnelo. oby

                      qbat!
        • Gość: Janusz Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 10.40.1.* 04.02.03, 13:19
          adam1000 napisał:

          > OK, tylko dlaczego np. w RMF-ie jednak sa jakies pozory audycji...

          tęsknisz za radiem czy za jego pozorami ?

          Czas miedzy
          > 15 a 18 nazywa się inaczej niż czas między 20 a 23... Dlaczego? Czy robią
          inne
          > badania??

          Badania zapewne pokazują że ludzie chcą muzyki oraz jaka to ma być muzyka. A
          jak to się będzie nazywało to już chyba dla przeciętnego słuchacza tych stacji
          jest bez znaczenia. Swoją drogą ciekaw jestem czy z badań wynika że ci sami
          ludzie oczekują, dobrych w tych stacjach, informacji ? Czy też są jakieś
          granice ?

          • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 217.153.35.* 04.02.03, 13:48
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > adam1000 napisał:
            >
            > > OK, tylko dlaczego np. w RMF-ie jednak sa jakies pozory audycji...
            >
            > tęsknisz za radiem czy za jego pozorami ?

            ojejejejej! tu mamy identyczny poglad....


            > Badania zapewne pokazują że ludzie chcą muzyki oraz jaka to ma być muzyka. A
            > jak to się będzie nazywało to już chyba dla przeciętnego słuchacza tych
            stacji
            > jest bez znaczenia.

            ojejejejejej! to juz drugi raz!

            Swoją drogą ciekaw jestem czy z badań wynika że ci sami
            > ludzie oczekują, dobrych w tych stacjach, informacji ? Czy też są jakieś
            > granice ?

            obawiam sie ze nie. informacja w komercyjnej radiofonii traktowanan jest troche
            jak kwiatek do korzucha. Bardzo sie oplaca miec dobry team informacyjny,
            najlepszych dziennikarzy gdy cos wielkiego sie dzieje i ludzie biegna do
            radioodbiornikow po wiadomosci - patrz 11.09.2001
            na codzien klasa ( wysoka ) informacji jest utrzymywana, ale sluchacz rzadko
            kiedy to zuwaza - woli muzyke. ostatnio wszedzie widac ograniczanie czasu
            wiadomosci i ubarwianie ich formy roznymi muzyczkami, ozdobnikami, dzinglami itp
            wiele rozglosni w ogole zrezygnowalo z dziennikarzy i serwisow. jedyna nadzieja
            ze powstanie radio stricte informacyjne, gadane, ze bedzie dobre, ze sie utrzyma

            qbat

            • Gość: Janusz Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 10.40.1.* 05.02.03, 09:21
              Gość portalu: t.kubat napisał(a):

              > ojejejejej! tu mamy identyczny poglad....

              ojoj, wzruszyłem się

              > ojejejejejej! to juz drugi raz!
              >
              ojoj, zaraz się rozbeczę

              > obawiam sie ze nie. informacja w komercyjnej radiofonii traktowanan jest
              troche
              >
              > jak kwiatek do korzucha. Bardzo sie oplaca miec dobry team informacyjny,
              > najlepszych dziennikarzy gdy cos wielkiego sie dzieje i ludzie biegna do
              > radioodbiornikow po wiadomosci - patrz 11.09.2001
              > na codzien klasa ( wysoka ) informacji jest utrzymywana, ale sluchacz rzadko
              > kiedy to zuwaza - woli muzyke. ostatnio wszedzie widac ograniczanie czasu
              > wiadomosci i ubarwianie ich formy roznymi muzyczkami, ozdobnikami, dzinglami
              it
              > p
              > wiele rozglosni w ogole zrezygnowalo z dziennikarzy i serwisow. jedyna
              nadzieja
              >
              > ze powstanie radio stricte informacyjne, gadane, ze bedzie dobre, ze sie
              utrzym
              > a
              >
              > qbat
              >

              ojejejejejej ! to teraz ja się zgodzę. Coś niepolitycznie zgodni jesteśmy :))

              To samo można odnieść do telewizji TVN. Informacje najlepsze spośród wszystkich
              mediów a wokół magazyny sensacyjne i seriale. Wywalenie Olejnik na północ to
              było w jakimś sensie poddanie się. Dobrze że pod Lisa nie podkładają
              muzyki :)). Ale jest oczywiście TVN24 którego jestem częstym oglądaczem.

              Zasadniczo nie widzę powodów dla których mielibyśmy się nie zgadzać w kwestii
              mediów komercyjnych. Zasady są proste, produkuje się to co się sprzedaje.
              Możemy się spierać jaki jest wpływ mediów komercyjnych na odbiorców, czy to
              ludzie nagle zgłupieli i potrzebują już tylko sieczki czy też media nie
              proponując nic innego wychowują kolejne pokolenia w takiej estetyce nie dając
              właściwie żadnego wyboru. Czyli co było pierwsze jajko czy kura. Przerabialiśmy
              to już kiedyś na Usenecie więc może nie wracajmy. Proponuję kompromis że prawda
              jak to często bywa leży po środku.

              Drugą sprawą jest zysk mediów komercyjnych. Czy koncerny medialne które są
              właścicielami stacji radiowych nie naciskają na jak największe zyski nie
              patrząc na konsekwencje takiego działania ? Czy gdyby np. Zetka była spółką
              pracowników nie wystarczyła by im płynność finansowa i możliwość robienia tego
              co się lubi najbardziej ? Nie sądzę by u podstaw radiofonii komercyjnej leżała
              wyłącznie chęć zysku. Czyli pytanie czy radio traktuje się jako medium które ma
              spełniać określone zadania i przy okazji zarobić czy też jedynie jako sposób na
              zarabianie kasy. Obawiam się że to drugie podejście jest obowiązujące i tu
              również może tkwić problem. Nie kwestionuje potrzeby zarabiania przez
              komercyjne radio, to oczywiste, celem musi być jednak radio a kasa środkiem.
              Jeśli celem jest kasa a radio tylko środkiem to jest źle, a z taką sytuacją
              chyba mamy do czynienia.

              I jeszcze mam pytanko. Czy gdzieś można zapoznać się z takimi badaniami na
              podstawie których ustalane są programy radiowe ?

              Pozdrawiam
              • Gość: Kato Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.chello.pl 05.02.03, 14:33
                Sorry ze to wyglada jak przesladowanie t.kubata ale tak sie sklada ze tylko
                wlasciwie on na tym Forum wytrwale broni postawy zrozumienia dla
                komercji i potrzeby zmian w radiu publicznym w kierunku Trujki.
                Jest on wyznawca nowej religii Badania sa bogiem, publicznosci trzeba
                dogadzac wedlug badan, z badan wynika czego ludzie chca i potrzebuja.
                Ja uwazam i gdzie moge to z nim na ten temat polemizuje, ze gdyby
                zastane preferencje mialy decydujacy wplyw na przyszlosc to bysmy do
                dzisiaj z maczugami biegali (choc w cieplejszym klimacie).
                I oto w spizowym wizerunku Wyznawcy Badan widze pierwsze rysy.
                Wiekopomny post troche wyzej, w ktorym t.kubat pisze, m.in.:

                " w co najtrudniej bedzie Wam uwierzyc te pikujace wyniki moim zdaniem
                to
                niestety skutek malo konsekwentego wprowadzania formatu "zlotych
                przebojow bez
                cienia mowienia" plus dosc slabiutka promocja po klesce konkursu z
                Linda w
                przeciwienstwie np do RMF. teraz trzeba albo przebic rynek jeszcze
                bardziej
                zlotymi przebojami, choc ciezko mi to sobie wyobrazic albo zaczac szukac
                bogatej niszy, czegos kompletnie nowego.

                No prosze panstwa!
                obok "starego" argumentu o koniecznosci zlotych przebojow pojawiaja sie
                2 elementy.

                1. promocja jako czynnik wspoldecydujacy - nareszcie powiedziane
                glosno

                2
                " teraz trzeba albo przebic rynek jeszcze bardziej
                zlotymi przebojami, choc ciezko mi to sobie wyobrazic albo zaczac szukac
                bogatej niszy, czegos kompletnie nowego"

                Toz to miod na me serce krwawiace! Tak jest. Co im k...dawac? Przeciez
                chca zlotych, ale bardziej zlotych juz nie ma-no moznaby te dosc zlote
                bardziej konsekwentnie, ale moze nie starczy!!!

                O tym, szanowny Kubacie mowimy tu kilkanascie miesiecy. Trojka miala
                bogata nisze.
                A wracajac do komercyjnych - przeciez nie da sie zbadac czegos, czego
                nie ma. Na pytanie czego chcesz otrzymujesz odpowiedz wlasciwie CO MI
                SIE PODOBA Z TEGO CO ZNAM. Przedstaw nowa opcje i zbadaj. Wyjda
                bogate nisze jak ta lala.

                "czas pokaze, a ja ze wzgledu na
                sentyment do dawnych czasow bede uwaznym obserwatorem.
                qbat""

                I'll be watching you :-), too.
                Kato
                • t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? 05.02.03, 18:05
                  Gość portalu: Kato napisał(a):

                  > Sorry ze to wyglada jak przesladowanie t.kubata ale
                  tak sie sklada ze tylko
                  > wlasciwie on na tym Forum wytrwale broni postawy
                  zrozumienia dla
                  > komercji i potrzeby zmian w radiu publicznym w kierunku
                  Trujki.

                  gdybym az tak bardzo cierpial te przesladowania to bym
                  stad zniknal. bez przesady - nie jestem raczej
                  masochista. niewiele personalnych wycieczek pod moim
                  adresem osotanio wiec wytrzymam

                  > Jest on wyznawca nowej religii Badania sa bogiem,
                  publicznosci trzeba
                  > dogadzac wedlug badan, z badan wynika czego ludzie chca
                  i potrzebuja.

                  ta religia jest stara jak swiat. a ja raczej stawiam sie
                  w pozycji religioznawcy niz wiernego

                  > Ja uwazam i gdzie moge to z nim na ten temat
                  polemizuje, ze gdyby
                  > zastane preferencje mialy decydujacy wplyw na
                  przyszlosc to bysmy do
                  > dzisiaj z maczugami biegali (choc w cieplejszym klimacie).

                  ja uwazam, ze gdyby blokowac postep cywilizacyjny (
                  ktorego nie wszytskie symptomy musza sie podobac ) to
                  bysmy nadal siedzieli na galezi. na szczescie wbrew takim
                  co to zawsze wiedza lepiej ludzkosc toczy sie swoja koleinka

                  > I oto w spizowym wizerunku Wyznawcy Badan widze
                  pierwsze rysy:
                  > te pikujace wyniki to
                  > niestety skutek malo konsekwentego wprowadzania formatu
                  "zlotych przebojow
                  > No prosze panstwa!
                  > obok "starego" argumentu o koniecznosci zlotych
                  przebojow pojawiaja sie
                  > 2 elementy.
                  > 1. promocja jako czynnik wspoldecydujacy - nareszcie
                  powiedziane glosno

                  a ja do tej pory temu zaprzeczalem? ze marketing nie ma
                  znaczenia przy sprzedazy? no bez pzresady, to zadne
                  odkrycie. choc w sytuacji rozglosni radiowych jego moc
                  dzis jest duzo slabsza bo uz sie ludziom to przezarlo a
                  poza tym koszty sa wielkie a radia dzis ledwo zipia

                  > 2
                  > " teraz trzeba albo przebic rynek jeszcze bardziej
                  > zlotymi przebojami, choc ciezko mi to sobie wyobrazic
                  albo zaczac szukac
                  > bogatej niszy, czegos kompletnie nowego"
                  > Toz to miod na me serce krwawiace! Tak jest. Co im
                  k...dawac? Przeciez
                  > chca zlotych, ale bardziej zlotych juz nie ma-no
                  moznaby te dosc zlote
                  > bardziej konsekwentnie, ale moze nie starczy!!!
                  > O tym, szanowny Kubacie mowimy tu kilkanascie miesiecy.
                  Trojka miala
                  > bogata nisze.

                  miala biedna nisze, ciagle malejaca. ale prosze o trojce
                  moze za chwiel w jakims inny watku. co do zasady nr 2
                  generalnie to jest to tylko moja intuicja, jakas fantazja
                  a nie oficjalne stanowisko tego czy innego szefa tego czy
                  innego radia. poza tym niszowe radio, jakiekolwiek by nie
                  bylo i tak nie zadowoliloby wszytskich, dalej byloby
                  wiele glupich uwag i fochow. zasada, ze: jak sie nie
                  podoba to przelaczyc obowiazywalaby nadal

                  > A wracajac do komercyjnych - przeciez nie da sie zbadac
                  czegos, czego
                  > nie ma. Na pytanie czego chcesz otrzymujesz odpowiedz
                  wlasciwie CO MI
                  > SIE PODOBA Z TEGO CO ZNAM. Przedstaw nowa opcje i
                  zbadaj. Wyjda
                  > bogate nisze jak ta lala.

                  badania zawsze trzeba interpretowac, bo wbrew pozorom
                  wyciagniecie od ludzi czego tak naprawde chca jest
                  trudniejsze niz sie zdaje. ten, kto je zinterpretuje
                  najcelniej - wygrywa. obecnie gusta poznali
                  najbezbledniej goscie z kopca : stad ich szybujace
                  wyniki. posluchaj ich porannego programu albo
                  "spontanicznych" gadek dwoch panow po poludniu. wlos sie
                  jezy na glowie i nie tylko! poza wiadomosciami glownie
                  zenada a ludzie wala drzwiami i oknami. ja juz sie temu
                  ani dziwie ani bulwersuje. a wy nadal.

                  > "czas pokaze, a ja ze wzgledu na
                  > sentyment do dawnych czasow bede uwaznym obserwatorem.
                  > qbat""

                  > I'll be watching you :-), too.
                  > Kato

                  plosze baldzo. qbat
              • t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? 05.02.03, 17:50
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > ojejejejejej ! to teraz ja się zgodzę. Coś
                niepolitycznie zgodni jesteśmy :))

                tone w lzach wzruszenia doprawdy ;-)

                >
                > To samo można odnieść do telewizji TVN. Informacje
                najlepsze spośród wszystkich
                >
                > mediów a wokół magazyny sensacyjne i seriale.

                upsss. to zmilcze.

                > Zasadniczo nie widzę powodów dla których mielibyśmy się
                nie zgadzać w kwestii
                > mediów komercyjnych. Zasady są proste, produkuje się to
                co się sprzedaje.

                Allellujjja! Ktos mnie rozumie!!!!!!!!!

                > Możemy się spierać jaki jest wpływ mediów komercyjnych
                na odbiorców, czy to
                > ludzie nagle zgłupieli i potrzebują już tylko sieczki
                czy też media nie
                > proponując nic innego wychowują kolejne pokolenia w
                takiej estetyce nie dając
                > właściwie żadnego wyboru. Czyli co było pierwsze jajko
                czy kura.

                Kura - i nie dam sie przekonac ze jest inaczej bo to
                jakosc spadala a sluchalnosc rosla a nie odwrotnie. to
                jest fakt

                prawda
                >
                > jak to często bywa leży po środku.

                tak, ale sa niestety rozne srodki ;-)

                > Drugą sprawą jest zysk mediów komercyjnych. Czy
                koncerny medialne które są
                > właścicielami stacji radiowych nie naciskają na jak
                największe zyski nie
                > patrząc na konsekwencje takiego działania ? Czy gdyby
                np. Zetka była spółką
                > pracowników nie wystarczyła by im płynność finansowa i
                możliwość robienia tego
                > co się lubi najbardziej ?

                to bardzo idealistyczny sposob podejscia do zycia.
                Andrzej Woyciechowski mimo zapowiedzi nie zdecydowal sie
                rozdac choc czesci akcji zlodze jak stalo sie np w
                Agorze. i sam nie wiem czy to dobrze czy zle. Bo w
                biznesowych dzialaniach gdy konurencja czyha z pala za
                kazdym rogiem raczej nie mozna sobie pozwolic na
                demokracje w zarzadzaniu. czesto tylko niepopularne
                decyzja moga uratowac firme i bardzo ciezko byloby do
                nich przekonywac zespol, zazwyczaj z racji swej pozycji
                orientujacy sie na wartosci malo przyziemne. a co do
                tyrani zysku. Hmmm RMF FM jest wlasnoscia jednego
                zakreconego na punkcie radia goscia, ktorey kasy ma juz
                jak lodu, nie ma wrednego kapitalisty na karku a i tak
                samodzielnie obnizyl loty i walczy o zasieg, procenty,
                slupki. Moim zdaniem nie ma alternatywy dla zasad
                czystego kapitalizmu lekko tylko zlagodzonych humanizmem.
                Inne formy to zbyt grozne, niekuteczne na dluzsza mete
                ekspermenta, gra pozorow - dla mnie przynajmniej.

                Nie sądzę by u podstaw radiofonii komercyjnej leżała
                >
                > wyłącznie chęć zysku. Czyli pytanie czy radio traktuje
                się jako medium które ma
                >
                > spełniać określone zadania i przy okazji zarobić czy
                też jedynie jako sposób na
                >
                > zarabianie kasy. Obawiam się że to drugie podejście
                jest obowiązujące i tu
                > również może tkwić problem.

                problemem jest to, ze pewne sluszne skad innad idealy nie
                wytrzymuja dzis proby czasu. drugie podejscie wedlug mnie
                nie jest wolnym wyborem. jest koniecznoscia. przynajmniej
                tu i teraz. inne wyjscie przypominaloby kopanie sie z koniem

                Nie kwestionuje potrzeby zarabiania przez
                > komercyjne radio, to oczywiste, celem musi być jednak
                radio a kasa środkiem.
                > Jeśli celem jest kasa a radio tylko środkiem to jest
                źle, a z taką sytuacją
                > chyba mamy do czynienia.

                oczywiscie dzis rzadzi ta DRUGA SYTUACJA. moge dodac ze
                niestety. ale z drugiej strony to przynajmniej jest
                bardzo jasne, obiektywne kryterium, dokladnie wyliczalne.
                reszta jest juz tak ocene i ulotna, ze moim zdaniem nie
                moze stanowic pewnej podtsawy pod zadne przedsiewziecie,
                nawet charytatywne

                > I jeszcze mam pytanko. Czy gdzieś można zapoznać się z
                takimi badaniami na
                > podstawie których ustalane są programy radiowe ?

                nie wiem. ja zawsze bylem tylko malym trybikiem w
                radiowej maszynce. dosc ciekawskim i zaangazowanym , ale
                ode mnie nie zalezalo praktycznie nic. nie znam zbyt
                wielu badan z pierwszej reki, dzis i tak sa
                przeterminowane i kompletnie nie wiem jak by je znalezc.
                a tak przy okazji ja tu nie wystepuje jako czyjs rzecznik
                prasowy, nie bronie nikogo i niczego poza zdrowym
                rozsadkiem. przedstawiam po prostu inne punkty widzenia,
                by dyskusja miala sens i to formu do reszty nie zamienilo
                sie w TWA. Wiele z przedstawianych zasad tylko rozumiem,
                nie wszystkie osobiscie popieram, ale uzaje ich
                istnienie, bo to fakty

                pozdraiwm qbat

                • Gość: Kato Re: Pytanie nt. Radia Zet i reszty IP: *.chello.pl 07.02.03, 11:42
                  Pozwole sobie wlaczyc sie z grubej rury. Jesli nie znasz badan, nie
                  uczestniczyles w ich interpretowaniu a nastepnie w procesie
                  dostosowywania oferty programowej do zinterpretowanych wynikow oraz
                  w pozniejszym badaniu relacji miedzy takim dzialaniem i skutkami to
                  znaczy,ze tak naprawde to nie masz podstaw do oceny rynku.
                  Jedyne co robisz to wysuwanie sie przed szereg i ochocze powtarzanie
                  pewnych oczywistosci z zalozen gospodarki rynkowej, z
                  przeswiadczeniem, ze te zalozenia sa realizowane przez stacje
                  komercyjne.
                  Nikt tu nie podwaza zasady, ze dzialajacy na rynku podmiot gospodarczy
                  musi trafic w popyt badz go wykreowac przez postep.
                  Ja natomiast uwazam ze w Polsce ani z badaniami nie jest dobrze ani nie
                  ma fachowcow od formatowania. Duzo natomiast owczego pedu,
                  nasladownictwa, chodzenia na latwizne. Najlepszym tego potwierdzeniem
                  jest bezradnosc komercyjnych nadawcow w dzisiejszej sytuacji.
                  • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet i reszty IP: *.chello.pl 07.02.03, 20:41
                    Gość portalu: Kato napisał(a):

                    > Pozwole sobie wlaczyc sie z grubej rury. Jesli nie
                    znasz badan, nie
                    > uczestniczyles w ich interpretowaniu a nastepnie w
                    procesie
                    > dostosowywania oferty programowej do zinterpretowanych
                    wynikow oraz
                    > w pozniejszym badaniu relacji miedzy takim dzialaniem i
                    skutkami to
                    > znaczy,ze tak naprawde to nie masz podstaw do oceny rynku.

                    ale ja go oceniem, zreszta tak jak Wy wedlug siebie.
                    wedlug wlasnych przemyslen zwiazanych miedzy innymi z
                    tym, ze niektore badania jednak widzialem, spedzilem
                    godziny na dyskusjach o formacie radia, jego przeszlosci
                    i przyszlosci itd. Wiele z wynikow badan na codzien
                    wykorzystywalem w swojej pracy. Dlaczego Wy mozecie sobie
                    gadac co Wam slina na jezyk przyniesie a ja nie? Moj
                    poglad jest moj a nie szefostwa ktorejkolwiek stacji i
                    nigdy tego nie ukrywalem. a ze nie wspolbrzmi z Waszymi
                    tezami - coz, chyba jeszcze nie ma tu obowiazku
                    wielbienia tylko jedynie slusznych prawd.

                    > Jedyne co robisz to wysuwanie sie przed szereg i
                    ochocze powtarzanie
                    > pewnych oczywistosci z zalozen gospodarki rynkowej, z
                    > przeswiadczeniem, ze te zalozenia sa realizowane przez
                    stacje
                    > komercyjne.

                    bo sa. ale zazwyczaj w odpowiedzi slysze: zasady zasadami
                    ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie

                    > Nikt tu nie podwaza zasady, ze dzialajacy na rynku
                    podmiot gospodarczy
                    > musi trafic w popyt badz go wykreowac przez postep.
                    > Ja natomiast uwazam ze w Polsce ani z badaniami nie
                    jest dobrze ani nie
                    > ma fachowcow od formatowania.

                    To jest jak rozumiem teza, ktora powstala po dlugiej
                    dyskusji z osobami formatujacymi stacje, po zapozaniu sie
                    z badaniami i analizami radiowego rynku, pod dyskusji z
                    autorytetami z zagranicy. bo jezeli nie to jest tyle samo
                    warta co moja. no, moze moja ma ten atut w pewnych
                    srodowiskach ze jest nieuczesana....

                    Duzo natomiast owczego pedu,
                    > nasladownictwa, chodzenia na latwizne. Najlepszym tego
                    potwierdzeniem
                    > jest bezradnosc komercyjnych nadawcow w dzisiejszej
                    sytuacji.

                    To nie jest bezradnosc nadawcow. To jest bezradnosc grupy
                    sluchaczy z nisz. ale juz pojawiaja sie juz dla nich
                    ustawione stacje i to bedzie sie nasilac. tak bylo
                    wczesniej wszedzie na swiecie. zadna rewolucja. problemy
                    finansowe rozglosni, ktore sa teraz najwieksza zgryzota
                    biora sie jak w reszcie branz z zastoju gospodarczego
                    plus w mediach jeszcze z wielkiej polityki malych ludzi z
                    pewnej instytucji. Problemy z tozsamoscia maja moze
                    Trojka i Zet, ale nawet jesli mi sie wydaje ze sa dosc
                    spore to nie nzaczy ze tak jest i ze sa nie do
                    przezwyciezenia. na pewno jednak konsekwentna,
                    przemyslana strategia a nie marzeniami o dawnych dobrych
                    czasach , muzycznym miszmamszu i braku dyscypliny slowa.

                    pozdrawiam mimo wszytsko qbat

                    • Gość: Kato Re: Pytanie nt. Radia Zet i reszty IP: *.chello.pl 08.02.03, 01:51
                      Gos´c´ portalu: t.kubat napisa?(a):





                      > ale ja go oceniem, zreszta tak jak Wy wedlug siebie.
                      > wedlug wlasnych przemyslen zwiazanych miedzy innymi z
                      > tym, ze niektore badania jednak widzialem, spedzilem
                      > godziny na dyskusjach o formacie radia, jego przeszlosci
                      > i przyszlosci itd. Wiele z wynikow badan na codzien
                      > wykorzystywalem w swojej pracy.


                      ble ble

                      Dlaczego Wy mozecie sobie
                      > gadac co Wam slina na jezyk przyniesie a ja nie? Moj
                      > poglad jest moj a nie szefostwa ktorejkolwiek stacji i
                      > nigdy tego nie ukrywalem. a ze nie wspolbrzmi z Waszymi
                      > tezami - coz, chyba jeszcze nie ma tu obowiazku
                      > wielbienia tylko jedynie slusznych prawd.


                      nie na temat

                      Ja:
                      > > Jedyne co robisz to wysuwanie sie przed szereg i
                      > ochocze powtarzanie
                      > > pewnych oczywistosci z zalozen gospodarki rynkowej, z
                      > > przeswiadczeniem, ze te zalozenia sa realizowane przez
                      > stacje
                      > > komercyjne.

                      T.Kubat:
                      "bo sa. ale zazwyczaj w odpowiedzi slysze: zasady zasadami
                      ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie"


                      Rzecz polega na tym ze przed wlasciwym rozpoznaniem rynku, wszystko
                      co usiluja robic te, pozal sie Boze, komercyjne stacje, sprowadza sie do
                      najprymitywniejszej, najglupszej interpretacji jego oczekiwan.
                      Sprawiedliwosc jest po naszej stronie, bo nikt nas nie bierze pod uwage,
                      uwazajac, ze to nieistotny margines; nikt nie zaglebia sie w druga opcje,
                      bo pierwsza mu wystarcza. I w ten sposob wszystkim wystarcza ta sama.

                      Ja:
                      > > Nikt tu nie podwaza zasady, ze dzialajacy na rynku
                      > podmiot gospodarczy
                      > > musi trafic w popyt badz go wykreowac przez postep.
                      > > Ja natomiast uwazam ze w Polsce ani z badaniami nie
                      > jest dobrze ani nie
                      > > ma fachowcow od formatowania.

                      T.Kubat:
                      > To jest jak rozumiem teza, ktora powstala po dlugiej
                      > dyskusji z osobami formatujacymi stacje, po zapozaniu sie
                      > z badaniami i analizami radiowego rynku, pod dyskusji z
                      > autorytetami z zagranicy.

                      Ja:
                      Tak

                      Ja:
                      > Duzo natomiast owczego pedu,
                      > > nasladownictwa, chodzenia na latwizne. Najlepszym tego
                      > potwierdzeniem
                      > > jest bezradnosc komercyjnych nadawcow w dzisiejszej
                      > sytuacji.


                      T.Kubat:
                      > To nie jest bezradnosc nadawcow. To jest bezradnosc grupy
                      > sluchaczy z nisz.

                      No nie, ja bardzo przepraszam, ale chyba cos ci sie wymsknelo???
                      Bezradnosc nadawcow to brak koncepcji jak wybrnac z sytuacji gdy
                      wszyscy maja ten sam pomysl a tortu nie przybywa, No nie mow mi ze nie
                      rozumiesz prostego zdania .


                      T.Kubat:

                      Problemy z tozsamoscia maja moze
                      > Trojka i Zet, ale nawet jesli mi sie wydaje ze sa dosc
                      > spore to nie znaczy ze tak jest i ze sa nie do
                      > przezwyciezenia.

                      He, he!

                      na pewno jednak konsekwentna,
                      > przemyslana strategia a nie marzeniami o dawnych dobrych
                      > czasach , (????) muzycznym miszmamszu (audycje autorskie ??!) i
                      braku dyscypliny slowa (za duzo mowili??!).


                      Napewno? Ejze, a skad wiesz?


                      > pozdrawiam mimo wszytsko qbat

                      Badz zdrow, kolego, jestes nieprzemakalny.
                      K.
                      >
                      • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet i reszty IP: *.tvn.pl 09.02.03, 15:13
                        Gość portalu: Kato napisał(a):

                        > ble ble

                        dziekuje za uznanie

                        > nie na temat

                        raz jeszcze dziekuje, tym bardziej ze to bylo na temat. zarzuciles mi ze mam
                        prawa pisac tego co pisze. pokazalem ze mam lub nie mam tak samo jak np Ty

                        > wszystko
                        > co usiluja robic te, pozal sie Boze, komercyjne stacje, sprowadza sie do
                        > najprymitywniejszej, najglupszej interpretacji jego oczekiwan.

                        no a ja , dzieki moejmu zawodowemu doswiadczeniu latwo sobie moge wyobrazic
                        jeszcze glupsze, bardziej sztuczne i prymitywne radio niz obecne. Widze regres,
                        zal mi tego co bylo, ale rozumiem powody dla ktorych tak sie dzieje a nie
                        inaczej. Jest to dla mnie duzo bardziej racjonalny powod niz zakladanie, ze
                        wszelkimi rzoglosniami rzadza kretyni o tlustych wlosach, ktorzy zlosliwie i po
                        najmniejszej linii oporu bez w zasadzie zadnych innych przyczyn splaszczaja co
                        sie da

                        > Sprawiedliwosc jest po naszej stronie, bo nikt nas nie bierze pod uwage,
                        > uwazajac, ze to nieistotny margines; nikt nie zaglebia sie w druga opcje,
                        > bo pierwsza mu wystarcza. I w ten sposob wszystkim wystarcza ta sama.

                        Rozumiem Wasz gniew, choc nie podkrecalbym sie az tak bardzo bo naparwde szkoda
                        zdrowia. i tak jak juz wiele razy tu pisalem dodam ze ja w obecnej trojce widze
                        szklanke jeszcze do polowy pelna i tym sie ciesze a dla Was to juz nawet nie
                        przedsionek , ale pieklo radiofonii. Dla mnie takie patrzenie na swiat to
                        masochizm i przesada, ale o gustach przynajmniej ja nie bede dyskutowal

                        > T.Kubat:
                        > > To jest jak rozumiem teza, ktora powstala po dlugiej
                        > > dyskusji z osobami formatujacymi stacje, po zapozaniu sie
                        > > z badaniami i analizami radiowego rynku, pod dyskusji z
                        > > autorytetami z zagranicy.
                        >
                        > Ja:
                        > Tak

                        Jakos nie wierze.... Ale nie bede Cie namawial do podawania nazwisk, danych itp
                        bo jestes kompletnie nieprzemakalny ;-)
                        > T.Kubat:
                        > > To nie jest bezradnosc nadawcow. To jest bezradnosc grupy
                        > > sluchaczy z nisz.
                        >
                        > No nie, ja bardzo przepraszam, ale chyba cos ci sie wymsknelo???
                        > Bezradnosc nadawcow to brak koncepcji jak wybrnac z sytuacji gdy
                        > wszyscy maja ten sam pomysl a tortu nie przybywa, No nie mow mi ze nie
                        > rozumiesz prostego zdania .

                        ALE Ci nadawcy, uwierz mi na slowo, wcale nie sa w wiekszosci przygnebieni tym,
                        ze ogolnie poziom siada. Mnie to tylko sie srednio podoba. Zachwyceni tez tym
                        nie sa. Chyba po prostu im sie wydaje ze generalnie robia to, co musza. W
                        wiekszosci przypadkow przynosi to efekty a gdy nie to profile sie jednak
                        zmieniaja ( ostatnio nawet radia agory ). Wiekszy problem, nerwy i zal maja
                        jednak sfrustrowani sluchacze z nisz niz szefowie stacji...

                        > > pozdrawiam mimo wszytsko qbat
                        >
                        > Badz zdrow, kolego, jestes nieprzemakalny.
                        > K.

                        he, he ! I kto to mowi!

                        qbat
    • adam1000 Re: Pytanie nt. Radia Zet? 05.02.03, 14:10
      A tak w ogóle to czy Marzena Chełminiak jest na urlopie...?
      • Gość: r. Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.acn.pl 06.02.03, 22:12
        tak, do wtorku
        • Gość: miec Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 00:00
          Denerwował mnie "program" Beaty Pawlikowskiej!!Nie można przeprowadzic
          porządnej rozmowy, tylko jakies dwa zdania co pół godziny?
          Na szczęście już nie słucham tej chałtury...
          • nocospodobnego Re: Pytanie nt. Radia Zet? 10.02.03, 03:32
            Denerwuje mnie to i tamto, wkur....mnie jeszcze siamto..ale na szczescie
            ja "tego nie slucham" Słuchacie czasem sami siebie? Czytacie te kocopoły, któe
            tu wypisujecie? Jakoś nie potrafie - choć bardzo się staram - zrozumieć tego
            bełkotu, nastawionego anty do radia zet. Wydaje mi się, że jeśli ktoś czegoś
            nie lubi to nie słucha i tyle. Mam wrazenie, ze cokolwiek by sie w tym radiu
            nie pojawiło większośc tych domorosłych radiowców znalazłaby dzire w całym,
            żeby tylko osiągać tutaj orgazm krytyki. Żałosne.
            Większość tych krytykantów zachowuje się jak ludzie, ktorzy nigdy w mediach
            nie pracowali, albo co najmniej - juz długo nie mają z nimi do czynienia. I
            jak słusznie zauwazył Qbat - przyczepiacie sie jak g.do buta.
            I tak naprawde - chocby sie walilo i paliło - te utyskiwania na oglupiajaca
            papke nic nie dadza. Bo badania wykazuja, ze spoleczenstwo ewoluuje, zmieniaja
            sie predferencje i takiego radia chce sluchac. I dzieki temu setki ludzi maja
            prace. A przy okazji - czekam, az jeden z drugim zrobi swoje radio. Bardzo
            chcialbym uslyszec te pokretna teorie zamieniona w praktyke.
            Linda kiedys powiedzial" Co ty k..wiesz.....o ( TU WSTAW ODPOWIEDNEI SLOWO).

            nie pozdrawiam, bo to obludne bedzie.

            ncp






            • Gość: Lesiek Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: 195.205.139.* 10.02.03, 09:20
              nocospodobnego napisał:

              > Większość tych krytykantów zachowuje się jak ludzie, ktorzy nigdy w mediach
              > nie pracowali, albo co najmniej - juz długo nie mają z nimi do czynienia. I
              > jak słusznie zauwazył Qbat - przyczepiacie sie jak g.do buta.

              Rozumiem, że ponieważ nie grałem w piłkę, naszej dzielnej reprezentacji też nie
              mogę krytykować, a ponieważ nigdy nie brałem udziału w rządzeniu, nie mogę
              krytykować jednego czy drugiego ministra?

              >A przy okazji - czekam, az jeden z drugim zrobi swoje radio. Bardzo
              > chcialbym uslyszec te pokretna teorie zamieniona w praktyke.

              Niestety. Po pierwsze - nie mam tyle pieniędzy, po drugie - dzisiaj bariery
              wejścia na rynek są _o wiele_ większe niż wtedy, kiedy Zetka startowała
              (przypomnieć warto choćby, że startowała bez koncesji).

              Do reprezentacji piłkarskiej też się zresztą nie wybieram.


              • nocospodobnego Re: Pytanie nt. Radia Zet? 11.02.03, 11:59

                > Rozumiem, że ponieważ nie grałem w piłkę, naszej dzielnej reprezentacji też
                >nie mogę krytykować, a ponieważ nigdy nie brałem udziału w rządzeniu, nie mogę
                >krytykować jednego czy drugiego ministra?

                Trochę płytkie to było porównanie .Widziałeś reklamę promocje picia mleka z
                Lindą?
                • Gość: Lesiek Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: 195.205.139.* 11.02.03, 13:23
                  Reklamę obejrzałem, związku nie widzę. Poprosiłbym o wyjaśnienie.
    • ajk Qbat! Zerknij - non-ofence 10.02.03, 17:26
      Skoro taka ładna i spokojna dyskusja to może i ja mogę??

      Zacznę od stwierdzenia, że pierwsze było jednak jajko. Kura to efekt ewolucji.
      Późny efekt. Jaja znosiły już stworzonka wcześniejsze. :-))

      I już w temacie:

      Skoro wszyscy grają może nie tak samo, ale podobnie, skoro wszyscy ustawiają
      się na "złote przeboje", to w końcu dojdą do ściany. Ilość złotych przebojów na
      metr kwadratowy jest ograniczona. I co wtedy? Przejdą na "rockujemy!!".
      Wszyscy, więc po pewnym czasie też dojdą do ściany. No to wymyślą format: "Trzy
      świnki i ogórek konserwowy". I przejdą na taki - też wszyscy. I w koło Macieju.
      Przecież to bez sensu!

      > ALE Ci nadawcy, uwierz mi na slowo,
      > wcale nie sa w wiekszosci przygnebieni
      > tym, ze ogolnie poziom siada.
      Wierzę, wierzę. Żeby mieć poziom - trzeba pomyśleć, popracować, zainwestować.
      Format "brzęczymy" tego nie wymaga. Wymaga ludyczności i dobrego marketingu.
      Jest prostszy. Masz rację - gorszy pieniądz wypiera lepszy. Gorsze radio
      wypiera lepsze, a gorszy słuchacz ("wychowywany" przez gorsze radio) wypiera
      lepszego. Normalka, ale nie znaczy, że trzeba się na to godzić. Choć walczyć z
      tym - sens niewielki :-)))

      > Wiekszy problem, nerwy i zal maja
      > jednak sfrustrowani sluchacze
      > z nisz niz szefowie stacji...
      A dziwisz się? Szefowi "ganz rybka", co mu będzie brzęczeć, bo on patrzy na
      słupek. I jak trzeba będzie to całą stację zacznie wywracać do góry nogami. A
      co ma zrobić słuchacz jak mu zabiorą ulubioną audycję albo wywalą ze stacji
      jego gatunek muzyki, reportaż, publicystykę? Zwłaszcza, że - jak to słuchacz -
      wyidealizował sobie to wszystko, idoli porobił z dziennikarzy, ikony z
      audycji... Normalka. Jak to słuchacz.
      Co może taki słuchacz? Zmienić stację. OK. Zmienił. Ta nowa też dostała szału i
      zaczyna wchodzić w "oldies". Zmienia jeszcze raz. I następny... i tak w kółko.
      Tylko pamiętaj, że istniejące stacje niszowe to głównie wielkie miasta:
      Warszawa, Kraków, Gdańsk, aglomeracja śląska. A co z resztą kraju? Co ma zrobić
      słuchacz z... ja wiem?... Białej Podlaskiej, Rzeszowa, Bochni? Tam przecież
      czasem nawet Dwójka z BIS-em nie docierają, o Radio Jazz czy innych nie
      wspomnę?
      Co taki ma zrobić? Tyle jego, co sobie poużywa tu, na forum. Bo jak pisze do
      radia publicznego, to mu mówią: "A, spadaj, dziadu, nie znasz się, zmień se
      stację, jak ci się nie podoba. My tu robimy radio dla milionów!". Tylko,
      kurczę, jakoś tego nie widać, bo np. trUjce spadło odkąd... itd. Było już o
      tym. A w prywatnym są uprzejmiejsi - zawsze to prywatne! Ta mówią: "Szanowny
      Panie, raczy pan spadać w podskokach, bo nie Pan jest właścicielem, tylko my.
      Płacisz Pan abonament? No!" (patrz: Radiostacja). A też niektórym spada (patrz
      ZET).

      Wiem, przesadzam i jaja sobie robię, ale mechanizm jest podobny, choć nie tak
      radykalny.

      A skoro już przy PR 3 jesteśmy
      > ja w obecnej trojce widze szklanke jeszcze
      > do polowy pelna i tym sie ciesze
      Wydaje mi się, ze inni widzą szklankę do połowy pustą. W trakcie opróżniania.
      Gdyby ona najpierw była pusta, a teraz tam było pół - hura! Ale jest odwrotnie.
      Była pełna, a teraz robi się coraz bardziej pusta. A działania dyrekcji
      zmierzają chyba do tego, żeby opróżnić ją jeszcze bardziej. I chyba dlatego
      ludzie się wściekają

      Zwłaszcza, że jest to stacja publiczna, państwowa, z misją i i takimi innymi.
      Nie powinna się ścigać ze stadem "złotych przebojów", bo wyścigu nie wygra, a
      zgubi to, co było jej atutem. Zresztą najnowsze badania pokazują jedno. W
      swojej grupie docelowej (15-40) trUjka przegrywa nie tylko z ZET i RMF, ale
      ostatnio także z ESKĄ i Agorą. I będzie przegrywać dalej, bo finansowo nie
      wyrobi w wyścigu z tak "kasowymi" stacjami. No to, po diabła się ściga, zamiast
      zagospodarować "bogate nisze" i czekać, aż tamte stacje rozwalą się o mur z
      napisem "Game over: więcej >oldies< się nie zmieści"
      Nisza jazzowa - ilu to słuchaczy? Nisza typu "Przystanek Woodstock"? 200
      tysięcy na samym koncercie. Nisza "metal"? I wiele innych. Ułożyć to zgrabnie
      wieczorami czy w weekendy zamiast bzdetów o niczym, po godzince, po pół,
      doprawić książką, łyknąć wszystkie nisze, postawić kierunkowskaz "Myślisz? To
      tędy!!", mieć swoje 7-8% i rechotać drwiąco ze stada baranów pędzących do
      paśnika z napisem "oldies".
      Bo paśnik ma swoją pojemność. Wszyscy się nie wyżywią. Tam przetrwają
      najsilniejsi, a trUjka taka nie jest. Była silna swoimi słuchaczami, ale teraz
      ma ich w nosie. Kasowo - no comments, bo to nie ta kategoria.

      "Takie jest moje zdanie w tej materii, a poza tym sądzę...", że o wszystkim
      można dyskutować spokojnie, com starał się czynić :-))
      Personalnie to było to o jajku i kurze. Bo tu racji nie masz - jajko było
      pierwsze! :-)))) Reszta do dyskusji :-)

      AJK
      (przemakalny i refomowalny :-)

      • Gość: t.kubat Re: Qbat! Zerknij - non-ofence IP: *.chello.pl 17.02.03, 18:53
        sorry za krotki niebyt, ale podrozwalem. jestem znow i
        odpowiadam:

        ajk napisał:
        > Skoro wszyscy grają może nie tak samo, ale podobnie,
        skoro wszyscy ustawiają
        > się na "złote przeboje", to w końcu dojdą do ściany.
        Ilość złotych przebojów na
        >
        > metr kwadratowy jest ograniczona. I co wtedy? Przejdą
        na "rockujemy!!".
        > Wszyscy, więc po pewnym czasie też dojdą do ściany. No
        to wymyślą format: "Trzy
        >
        > świnki i ogórek konserwowy". I przejdą na taki - też
        wszyscy. I w koło Macieju.
        >
        > Przecież to bez sensu!

        na pierwszy rzut ucha tak! ale przy okazji przez pare lat
        zapelniania eteru podobnymi formatami zapelnia wiele
        kieszeni forsa. to dotyczy takze tych, ktorzy w takich
        miejscach po prostu pracuja. patrz przyklad: miliony
        fastfoodow w USA. Niby zarcie takie same, niby format
        obsmiany, glupi i smieciowy, ale wciaz powstaja nowe i
        nadal wychodza na dosc duzy plus


        > Żeby mieć poziom - trzeba pomyśleć, popracować,
        zainwestować.
        > Format "brzęczymy" tego nie wymaga. Wymaga ludyczności
        i dobrego marketingu.
        > Jest prostszy. Masz rację - gorszy pieniądz wypiera
        lepszy. Normalka, ale nie znaczy, że trzeba się na to
        godzić. Choć walczyć z
        > tym - sens niewielki :-)))

        no to jaka jest trzecia droga wedlug Ciebie?


        Szefowi "ganz rybka", co mu będzie brzęczeć, bo on
        patrzy na
        > słupek. I jak trzeba będzie to całą stację zacznie
        wywracać do góry nogami.


        jego prawo wlasciciela. moze sobie nawet podpalic
        rozglosnie byleby ludzie nie pogineli i odszkodowania
        potem nie wyludzal

        > co ma zrobić słuchacz jak mu zabiorą ulubioną audycję
        albo wywalą ze stacji
        > jego gatunek muzyki, reportaż, publicystykę? Zwłaszcza,
        że - jak to słuchacz -
        > wyidealizował sobie to wszystko, idoli porobił z
        dziennikarzy, ikony z
        > audycji...

        no wlasnie z tymi ikonami choc warto walczyc. nie
        wszystko co stare, tradycyjne i oswojone to zaraz wartosc
        sama w sobie. ale wytlumacz to spokojnie na tym formu?

        > Co może taki słuchacz? Zmienić stację. OK. Zmienił. Ta
        nowa też dostała szału i
        >
        > zaczyna wchodzić w "oldies". Zmienia jeszcze raz. I
        następny... i tak w kółko.

        moze zrezygnowac z radia w ogole. dzieki internetowi ma
        naprawde duzy wybor zastepczy. to dla odmiany plus nowych
        czasow


        > Tylko pamiętaj, że istniejące stacje niszowe to głównie
        wielkie miasta:
        > Warszawa, Kraków, Gdańsk, aglomeracja śląska. A co z
        resztą kraju? Co ma zrobić

        ja bym tak nie przesadzal z reszta kraju ze to takie
        totalne zadupie. radio panstwowe nadaje prawie wszedzie a
        do tego siec, ktora jest transgraniczna

        > słuchacz z... ja wiem?... Białej Podlaskiej, Rzeszowa,
        Bochni? Tam przecież
        > czasem nawet Dwójka z BIS-em nie docierają, o Radio
        Jazz czy innych nie
        > wspomnę?

        ja mieszkalalem lata cale w polkowicach a urodzilem sie w
        Walbrzychu i nie narzekam na ograniczony dostep do dobr
        kultury. gdy tylko sie chce odleglosci dzis nie stanowia
        specjalnego problemu

        > Co taki ma zrobić? Tyle jego, co sobie poużywa tu, na
        forum. Bo jak pisze do
        > radia publicznego, to mu mówią: "A, spadaj, dziadu, nie
        znasz się, zmień se
        > stację, jak ci się nie podoba. My tu robimy radio dla
        milionów!".

        Pouzywa sobie i co? Od wyzwisk lepiej mu sie zrobi ? Taka
        dosc uboga terapia i chyba malo skuteczna na dluzsza
        mete. jak sie naprawde wie czego sie chce to latwo to znalezc

        Tylko,
        > kurczę, jakoś tego nie widać, bo np. trUjce spadło
        odkąd... itd.

        spadalo i wczesniej gdy bylo ambitniej. ostatnio spada
        coraz mniej nawet zaczyna rosnac. ale to nigdy nie moze
        byc znow 60 % nie te czasy

        Było już o
        > tym. A w prywatnym są uprzejmiejsi. A też niektórym
        spada (patrz
        > ZET).

        a niektorym rosnie patrz Eska i RMF i co to ma oznaczac?

        > Wydaje mi się, ze inni widzą szklankę do połowy pustą.
        W trakcie opróżniania.
        > Gdyby ona najpierw była pusta, a teraz tam było pół -
        hura! Ale jest odwrotnie.

        a ja wiem jak ona niedlugo bedzie jeszcze bardziej
        prozna! i ciesze sie tym co mam, zyje chwila czego i
        innym zycze

        > Była pełna, a teraz robi się coraz bardziej pusta. A
        działania dyrekcji
        > zmierzają chyba do tego, żeby opróżnić ją jeszcze
        bardziej. I chyba dlatego
        > ludzie się wściekają

        niektorzy sie wsciekaja bo po prostu lubia. inni bo
        rzeczywistosc czasem boli a oni wola poszukac winnego na
        zewnatrz zamiast w sobie osobiscie poszperac by zrobic
        nieco lepiej dla siebie samego. sa tez tacy, ktorzy po
        prostu zaluja dawnych czasow bo nie chca uwerzyc ze
        minely. wiekszosc, olbrzymia ma to generalnie gdzies....


        > Zwłaszcza, że jest to stacja publiczna, państwowa, z
        misją i i takimi innymi.
        > Nie powinna się ścigać ze stadem "złotych przebojów",
        bo wyścigu nie wygra, a
        > zgubi to, co było jej atutem.

        w zasadzie masz racje. ale kompletnie od otaczajacej ja
        rzeczywistosci odciac sie nie powinna. nie moze byc jaka
        forma przetrwalnika lat 80 tych we wspolczesnosci. musi
        byc zywym radiem a nie firma usychajaca wraz ze swoimi
        sluchaczami. Musi walczyc choc cokolwiek na rynku, bo
        publiczne pieniadze i publiczne media nie moga we
        wszytskich swych odmianach sluzyc do usmierzania
        frustracji garstki radykalnych desperatow, nawet
        niezwykle wymownych, snobistycznych i ustosunkowanych.

        Zresztą najnowsze badania pokazują jedno. W
        > swojej grupie docelowej (15-40) trUjka przegrywa nie
        tylko z ZET i RMF, ale
        > ostatnio także z ESKĄ i Agorą. I będzie przegrywać
        dalej, bo finansowo nie
        > wyrobi w wyścigu z tak "kasowymi" stacjami.

        bo teraz trojk nie moze sie zdecydowac. chce byc
        elitarna, choc nieco lzej niz wczesniej czy jednak
        pragnie odbijac masy ludozerki komercji. miota sie miedzy
        obiema skrajnosciami a to blad. powinna leciutko,
        ewolucyjnie doswierzac swoj stary imidz otwierajac sie
        nieco, stopniowo tlukac swoja skorupke towarzystwa
        wzajemnej adoracji w jakiej zamknela sie na poczatku lat
        90tych. powoli. wolniej niz to zrobila pozbywac sie
        najbardziej zaschlych staroci, koncentrowac sie na
        szybkiej i niezaleznej informacji.

        albo powinna pojsc na calosc i zamienic sie w cos na
        ksztalt ORF 3 w austrii. masa muzyki srodka, prawie
        non-stop. dosc krotkie ale ambitne i dokladne wiec drogie
        informacje. do tego komunikaty drogowe i pare wieczornych
        audycji dla wybranych.

        > Nisza jazzowa - ilu to słuchaczy? Nisza typu
        "Przystanek Woodstock"? 200
        > tysięcy na samym koncercie. Nisza "metal"? I wiele
        innych. Ułożyć to zgrabnie
        > wieczorami czy w weekendy zamiast bzdetów o niczym, po
        godzince, po pół,
        > doprawić książką, łyknąć wszystkie nisze, postawić
        kierunkowskaz "Myślisz? To
        > tędy!!", mieć swoje 7-8% i rechotać drwiąco ze stada
        baranów pędzących do
        > paśnika z napisem "oldies".

        to nie jest dzis takie proste. radio to juz nie taka sila
        jak wtedy gdy nie bylo internetu, SAT TV, paszportow itd
        zbieranina wszelkich odmiennosci i nisz moze zmulic
        dzisiejszego sluchacza, a nie zafascynowac. ludzie sa
        coraz bardziej leniwiwi. chca np tylko radai typu smooth
        jazz. calego takiego. a nie zlepkow z kilkunastu roznych
        rozglosni swiata z cyklu: znalazlem dla panstwa
        niesamowita plyte. takich ambitnych jest coraz mniej i
        bedzie jeszcze mniej, zwlaszcza ze juz nie musza byc
        skazani na samozwanczego guru. posuffuja w sieci i sami
        znajda tam to, na czym im zalezy o kazdej porze dnia i nocy


        > "Takie jest moje zdanie w tej materii, a poza tym
        sądzę...", że o wszystkim
        > można dyskutować spokojnie, com starał się czynić :-))

        ciesze sie, bo ja tez tak probowalem

        > Personalnie to było to o jajku i kurze. Bo tu racji nie
        masz - jajko było
        > pierwsze! :-))))

        OK - niech Ci bedzie

        pozdro Qbat
        • Gość: Kato Re: Qbat! Zerknij - non-ofence IP: *.chello.pl 17.02.03, 19:48
          Sorry, ze sie wtrace. Poruszacie w dwa watki w jednym, piszac
          jednoczesnie o radiach komercyjnych i o radiu publicznym, co zakloca
          klarownosc. Ten watek byl z zalozenia o radiu Zet.
          I tu nie ma sie o co spierac, bo wlasciciel niech robi co chce, a slupki w
          wlasciwie ich zmiany mowia mu czy bladzi czy nie. Nasze , czy moje oceny
          albo pomysly "zeby mu bylo lepiej" moze olac (choc nie musi)

          Natomiast o radiu publicznym p.Qbat raczej nie jest najlepszym rozmowca
          (nie bede w tym miejscu sie rozwijal bo buj sporo bylo a to przeciez watek
          o radiu Zet).

          K
          • Gość: t.kubat Re: Qbat! Zerknij - non-ofence IP: *.chello.pl 17.02.03, 20:34
            Gość portalu: Kato napisał(a):
            >
            > Natomiast o radiu publicznym p.Qbat raczej nie jest najlepszym rozmowca
            > (nie bede w tym miejscu sie rozwijal bo buj sporo bylo a to przeciez watek
            > o radiu Zet).
            >
            > K

            w kazdym watku o radiu publicznym jedynym a wiec i najlepszym rozmowca jest
            Kato, ewentualnie ktorys ze wskazanych przez niego przyjaciol. Tylko oni maja
            prawo do dyskusji poniewaz ... tylko oni sobie takie prawo przekazali.
            dlaczego? bo maja racje wiec po co dyskutowac? kazdego ich wynurzenia nalezy
            wysluchac w skupieniu, z nabozna czcia jak homilii. niekiedy mozliwe oklaski i
            ciche pomruki aprobaty. reszta swoloczy WON!!!

            mysl Katona tworczo i samobojczo smial roziwnac nieco qbat, skazany nia na
            milczenie, bo co on tam wie...

            ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • Gość: KATO Re: Qbat! Zerknij - non-ofence IP: 62.179.15.* 18.02.03, 00:50
              No dobrze, odpowiadam. Niestety dlugo. M.in dlatego nie chcialem sie w
              to zaglebiac ale tym razem musze bo zostalem sprowokowany

              ajk:
              (..)s?uchacz wyidealizowa? sobie to wszystko, idoli porobi? z
              dziennikarzy, ikony z
              > audycji...

              Qbat:
              no wlasnie z tymi ikonami choc warto walczyc.(WALCZYC Z IKONAMI
              TRZEBA? A DLACZEGO?) nie
              wszystko co stare, tradycyjne i oswojone to zaraz wartosc (ALE NIE
              ZNACZY TO PRZECIEZ ZE TRZEBA WALCZYC Z IKONAMI.
              NIEPRAWDAZ?) ale wytlumacz to spokojnie na tym formu? (NIE
              BRAKUJE P.KUBATUWI TUPETU. TLUMACZYC ? ZNACZY- TY MASZ
              RACJE? NAPEWNO? WALCZYC Z IKONAMI?)



              Ajk:
              > Co moz˙e taki s?uchacz? Zmienic´ stacje˛. OK. Zmieni?. Ta
              nowa tez˙ dosta?a sza?u i
              >
              > zaczyna wchodzic´ w "oldies". Zmienia jeszcze raz. I
              naste˛pny... i tak w kó?ko.


              Qbat:
              moze zrezygnowac z radia w ogole. dzieki internetowi ma
              naprawde duzy wybor zastepczy. to dla odmiany plus nowych
              czasow

              TO JEST NAJBARDZIEJ IRYTUJACE> TO SWIETNE SAMOPOCZUCIE
              KOLEJNEGO FACHOWCA KTORY SLUCHACZY ODSYLA DO DIABLA


              Ajk:
              > Tylko pamie˛taj, z˙e istnieja˛ce stacje niszowe to g?ównie
              wielkie miasta:
              (..) A co z
              reszta˛ kraju? Co ma zrobic´

              Qbat:
              ja bym tak nie przesadzal z reszta kraju ze to takie
              totalne zadupie. radio panstwowe nadaje prawie wszedzie a
              do tego siec, ktora jest transgraniczna

              NO ALE PRZECIEZ O TO CHODZI ZE TO "TRANSGRANICZNE" RADIO
              ROBI SIE DO DUPY.PRZECIEZ O TYM MOWIMY!!!

              AJK:
              Tam przeciez˙
              > czasem nawet Dwójka z BIS-em nie docieraja˛, o Radio
              Jazz czy innych nie
              > wspomne˛?

              QBAT:
              ja mieszkalalem lata cale w polkowicach a urodzilem sie w
              Walbrzychu i nie narzekam na ograniczony dostep do dobr
              kultury. (ZAZDROSCZE MIESZKANCOM POLKOWIC DOSTEPU DO
              DOBR) gdy tylko sie chce odleglosci dzis nie stanowia
              specjalnego problemu

              MOWIMY O RADIU!!!!! NIEPRAWDAZ?


              Ajk

              np. trUjce spad?o
              odka˛d... itd.

              Qbat:
              spadalo i wczesniej gdy bylo ambitniej. ostatnio spada
              coraz mniej nawet zaczyna rosnac. ale to nigdy nie moze
              byc znow 60 % nie te czasy


              .NIKT NIE MOWI O 60%. ZE SPADANIEM TEZ NIE BYLO TAK. ALE ILE
              RAZY MOZNA POWTARZAC? TO WALENIE GLOWA O MUR



              AJK
              > Zw?aszcza, z˙e jest to stacja publiczna, pan´stwowa, z
              misja˛ i i takimi innymi.
              > Nie powinna sie˛ s´cigac´ ze stadem "z?otych przebojów",
              bo wys´cigu nie wygra, a
              > zgubi to, co by?o jej atutem.

              w zasadzie masz racje. ale(...)
              publiczne pieniadze i publiczne media nie moga we
              wszytskich swych odmianach s l u z y c d o u s m i e r z a n i a
              f r u s t r a c j i g a r s t k i r a d y k a l n y c h d e s p e r a t o w, nawet
              niezwykle wymownych, snobistycznych i ustosunkowanych.

              TO JEST BRZYDKIE. JA TEZ TAK UMIEM:. POLKOWICE SIE KLANIAJA
              CZY JAKIES INNE KOMPLEKSY?

              I DALEJ QBAT :

              (trojka) powinna leciutko,
              ewolucyjnie doswierzac swoj stary imidz otwierajac sie
              nieco, stopniowo tlukac swoja skorupke towarzystwa
              wzajemnej adoracji w jakiej zamknela sie na poczatku lat
              90tych. powoli. wolniej niz to zrobila pozbywac sie
              najbardziej zaschlych staroci, (BARDZO UDATNIE PODSUMOWANIE
              DOTYCHCZASOWYCH REFORMATORSKICH DZIALAN DYREKCJI)
              koncentrowac sie na szybkiej i niezaleznej informacji. I TO JEST WG
              BARDZO ZAWODOWEGOW SWYM WYOBRAZENIU RADIOWCA
              RECEPTA NA RADIO PUBLICZNE. SMIAC SIE CZY PLAKAC? JESLI ON
              MOZE KIEDYS TYM RZADZIC- TO PLAKAC ZAWCZASU BO NA
              PRZYKLAD:.

              albo powinna pojsc na calosc i zamienic sie w cos na
              ksztalt ORF 3 w austrii. masa muzyki srodka, prawie
              non-stop. dosc krotkie ale ambitne i dokladne wiec drogie
              informacje. do tego komunikaty drogowe i pare wieczornych
              audycji dla wybranych.

              NO TO NARESZCIE WIEMY JAKI OBRAZ PUBLICZNEGO RADIA BIERZE
              POWAZNIE POD UWAGE QBAT.
              NO WIEC JAK
              • ajk Taaa... a miało być non-ofence 18.02.03, 03:53
                zaczynało się robić fajnie :-(

                Panowie tak sobie miło gawędzą w duchu wzajemnego zrozumienia i bez
                najmniejszych podjazdów personalnych, że aż serce rośnie. To może ja sobie
                poczekam na boczku, cichutko aż skończycie wymianę argumentów merytorycznych i
                włączę się, jak poziom spadnie?
                Poziom adrenaliny, oczywiście.
                Bo ja może taki nienormalny, ale naprawdę chciałem spokojnie porozmawiać. Nie
                przekonywać, nie narzucać niczego, ale wymienić argumenty. Bo własne zdanie na
                jakiś temat to każdy ma. Tylko tych o innym zdaniu nie trzeba zaraz
                traktować "niszczycielem" (z jednej) czy frustratem (z drugiej) strony. Każdy
                ma jakieś własne racje. Można próbować je zrozumieć, choć niekoniecznie przyjąć
                za swoje...
                ...i takie tam inne, idealistyczne farmazony...

                No. To ja sobie postoję z boku, książkę poczytam, a jak już się pozagryzacie
                wzajemnie, to dajcie znać :-)) Będziemy mogli wrócić do tematu. Tematu radia
                Zet, czy stacji komercyjnych w ogóle, bo Kato ma rację - niepotrzebnie
                wjechaliśmy na Trójkę. Mój błąd także.

                AJK
                • Gość: Kato Re: Taaa... a mia?o byc´ non-ofence IP: *.chello.pl 18.02.03, 10:41
                  Ja sie tez wylacze:)) i bedzie bardzo spokojnie. Pa.
                  • Gość: astat do Kato IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 15:14
                    Gość portalu: Kato napisał(a):

                    > Ja sie tez wylacze:)) i bedzie bardzo spokojnie. Pa.


                    Kato, a ja nie chce i nie zycze sobie, zebys sie wylaczal, ktos musi mowic. I
                    sie nie wymiguj.
                • Gość: t.kubat Re: Taaa... a miało być non-ofence IP: *.chello.pl 19.02.03, 20:12
                  ajk napisał:

                  > zaczynało się robić fajnie :-(
                  >
                  > Panowie tak sobie miło gawędzą w duchu wzajemnego
                  zrozumienia i bez
                  > najmniejszych podjazdów personalnych, że aż serce rośnie.

                  a bo tu to tak zawsze ;-) widzial kolega dyskusje o
                  znaczniu tlustosci wlosow na jakosc programu radiowego?
                  To tez tu bylo i to wcale nie tak dawno! od razu dodaje
                  ze ja glowe myje przynajmniej raz dziennie ;-)))

                  To może ja sobie
                  > poczekam na boczku, cichutko aż skończycie wymianę
                  argumentów merytorycznych i
                  > włączę się, jak poziom spadnie?
                  > Poziom adrenaliny, oczywiście.

                  alez u mnie on wcale nie wzrosl. troszkie sie uodpornilem
                  i zgruboskornialem. jak kolega tu na dluzej a ma malo
                  uczesane poglady to radze w te pedy sie nauczyc...

                  > Bo ja może taki nienormalny, ale naprawdę chciałem
                  spokojnie porozmawiać. Nie
                  > przekonywać, nie narzucać niczego, ale wymienić
                  argumenty. Bo własne zdanie na
                  > jakiś temat to każdy ma. Tylko tych o innym zdaniu nie
                  trzeba zaraz
                  > traktować "niszczycielem" (z jednej) czy frustratem (z
                  drugiej) strony. Każdy
                  > ma jakieś własne racje. Można próbować je zrozumieć,
                  choć niekoniecznie przyjąć
                  >
                  > za swoje...
                  > ...i takie tam inne, idealistyczne farmazony...

                  ja tez taki idealista kiedys bylem. ale niech kolega sie
                  odwazy miec inne zdanie, np ze mu sie nowa trojka podoba,
                  chocby tak z przekory... smierc w mekach, doniesienia do
                  szefostwa firmy w ktorej kolega pracuje i pare inny
                  grozb i epitetow jak w szwajcarskim banku.
                  a tak juz na serio to z tym wlasnym zdaniem jest troszke
                  dziwnie. bo ja wiem dlaczego moje jest takie przyziemne,
                  ale nie wiem dlaczego np Kato buja w oblokach. wole sie
                  domyslac, bo nie mam o nim zadnych danych ale to
                  najpewniej tak zwany dobry czlowiek. trudno mu ( a
                  wlasciwie im, bo to wieksza grupa ludzi , ktora On
                  reprezentuje ) sie pogodzic z malo przyjemnymi objawami
                  wspolczenosci. ale we mnie juz nie ma takiego idealizmu i
                  to chyba to tak nas dzieli i rozdraznia.

                  > No. To ja sobie postoję z boku, książkę poczytam, a jak
                  już się pozagryzacie
                  > wzajemnie, to dajcie znać :-)) Będziemy mogli wrócić do
                  tematu.

                  dobra! koncze zlosliwosci, a przynajmniej sie postaram i
                  bez wycieczek presonalnych

                  Tematu radia
                  > Zet, czy stacji komercyjnych w ogóle, bo Kato ma rację
                  - niepotrzebnie
                  > wjechaliśmy na Trójkę. Mój błąd także.

                  jaki blad! jestesmy w wolnym kraju. zadales pytanie ,
                  wlasciwie wprost mnie, i otrzymales odpowiedz. czego tu
                  sie wstydzic? ja szczerze napsialem co sadze. nie
                  twierdze ze nie ma innych mozliwosci i punktow widzenia
                  ,ale nie sadze tez, zeby za moj nalezalo mnie spalic na
                  stosie. Komercja musi sie niestety rzadzic prawie
                  wylacznie gustami wiekszosci. Radia niszowe to chyba
                  jeszcze melodia przyszlosci bo jestesmy za biednym krajem
                  ze zbyt malym PKB na glowe. moze w Warszawie PIN sobie
                  poradzi czy radio 94 ( niezly rozrzut gustow - nie? ) ale
                  gdzie indziej poza publicznymi stacjami i komercyjnym
                  mainstreamem dlo nic innego nie bedzie. A panstwowych
                  rozglosni jest wiele: 4 ogolnopolskie - wszyscy wiedza
                  jakie i 17 regionalnych, ktore sa naprawde rozne. tam
                  gdzie starano sie godzic komercje z misja ( poznan,
                  gdansk ) albo gdzie konkurencja byla slaba ( bialystok )
                  sa silne i cos znacza wsrod lokalnych spolecznosci. nie
                  sa tak tanie i plaskie jak komercja. tam gdzie zaspano na
                  pociag do wspolczesnosci i konkurecji ( krakow, wroclaw,
                  warszawa ) sluchalnosc jest sladowa ale za to
                  samopoczucie tworcu przez wielkie TFU rozdete podobnie
                  jak i ego. I jesli chodzi o publiczna radiofonie na
                  lokalnym poziomie najlepiej widac jak wazne jest szukanie
                  zlotego srodka a nie trwanie w okopach swietej trojcy i
                  rzucanie naokolo wielkimi slowami. a co do komercji,
                  radia zet w szczegolnosci... pytaj konkretniea ja
                  podziele sie swoimi przemysleniami, moze malo odkrywczymi
                  ale pod wplywem argumentow a nie hasel i epitetow one
                  moga ewoluowac...

                  pozdro qbat
              • Gość: t.kubat Re: Qbat! Zerknij - non-ofence IP: *.chello.pl 19.02.03, 19:49
                Gość portalu: KATO napisał(a):

                >
                > Qbat:
                > no wlasnie z tymi ikonami choc warto walczyc.(WALCZYC Z
                IKONAMI
                > TRZEBA? A DLACZEGO?)

                jesli sa falszywe? dlatego bo nie lubie klamstwa i to
                publicznego

                ale wytlumacz to spokojnie na tym formu? (NIE
                > BRAKUJE P.KUBATUWI TUPETU. TLUMACZYC ? ZNACZY- TY MASZ
                > RACJE? NAPEWNO? WALCZYC Z IKONAMI?)

                na pewno to umre. i Ty tez. taka sama z nas garsc atomow.
                tylko Ty czujesz racje w sobie i jej bronisz a ja po
                prostu pytany pisze co myslei nic ponadto


                > Qbat:
                > moze zrezygnowac z radia w ogole. dzieki internetowi ma
                > naprawde duzy wybor zastepczy. to dla odmiany plus nowych
                > czasow
                >
                > TO JEST NAJBARDZIEJ IRYTUJACE> TO SWIETNE SAMOPOCZUCIE
                > KOLEJNEGO FACHOWCA KTORY SLUCHACZY ODSYLA DO DIABLA

                nie do diabla ale do sieci. zamiast sie frustrowac byle
                pierdola mam do wyboru setki stacji z calego swiata.

                > Qbat:
                > ja bym tak nie przesadzal z reszta kraju ze to takie
                > totalne zadupie. radio panstwowe nadaje prawie wszedzie a
                > do tego siec, ktora jest transgraniczna
                >
                > NO ALE PRZECIEZ O TO CHODZI ZE TO "TRANSGRANICZNE" RADIO
                > ROBI SIE DO DUPY.PRZECIEZ O TYM MOWIMY!!!

                internetowe radio robi sie do dupy???? nie zauwazylem.
                myslalem ze tu akurat pieknie kwitna wszelkie nisze dla
                wszelkich mniejszosci i bardzo dobrze

                > QBAT:
                > ja mieszkalalem lata cale w polkowicach a urodzilem sie w
                > Walbrzychu i nie narzekam na ograniczony dostep do dobr
                > kultury. (ZAZDROSCZE MIESZKANCOM POLKOWIC DOSTEPU DO
                > DOBR)

                i slusznie...

                gdy tylko sie chce odleglosci dzis nie stanowia
                > specjalnego problemu
                >
                > MOWIMY O RADIU!!!!! NIEPRAWDAZ?

                Tu mowilem akurat o kulturze ogolnie, ale jesli chodzi o
                radio szczegolowo to tez dla chcacego nic trudnego


                > Qbat:
                > spadalo i wczesniej gdy bylo ambitniej. ostatnio spada
                > coraz mniej nawet zaczyna rosnac. ale to nigdy nie moze
                > byc znow 60 % nie te czasy
                >
                >
                > .NIKT NIE MOWI O 60%. ZE SPADANIEM TEZ NIE BYLO TAK.
                ALE ILE
                > RAZY MOZNA POWTARZAC? TO WALENIE GLOWA O MUR

                i co? juz nie boli? he, he. Twoja glowa, Ty ten mur tez
                wybudowales, Twoja decyzja kiedy przestac sie meczyc

                > publiczne pieniadze i publiczne media nie moga we
                > wszytskich swych odmianach s l u z y c d o u s m i e
                r z a n i a
                > f r u s t r a c j i g a r s t k i r a d y k a l n
                y c h d e s p e r a t o
                > w, nawet
                > niezwykle wymownych, snobistycznych i ustosunkowanych.
                >
                > TO JEST BRZYDKIE. JA TEZ TAK UMIEM:. POLKOWICE SIE
                KLANIAJA
                > CZY JAKIES INNE KOMPLEKSY?

                oj Ty moj freudzie przenikliwy!!! Zaraz zacznie nawolywac
                zebysmy sobie zaczeli cos mierzyc????

                >
                > I DALEJ QBAT :
                >
                > (trojka) powinna (ciach)


                TO JEST WG
                > BARDZO ZAWODOWEGOW SWYM WYOBRAZENIU RADIOWCA
                > RECEPTA NA RADIO PUBLICZNE. SMIAC SIE CZY PLAKAC?

                to juz jak wolisz. zapytano mnie o recepte na wzrost
                sluchalnosci trojki wybralem dwie najprostsze i
                najbardziej wedlug mnie realne. podalem je w zarysie bo
                myslenie o detalach nie zjmuje mi calych dni i nocy. to
                ogole koncpecje, wedlug mnie bylyby 100% skuteczne. i to
                wcale nie dlatego ze sa moje ;-)

                >
                > NO TO NARESZCIE WIEMY JAKI OBRAZ PUBLICZNEGO RADIA BIERZE
                > POWAZNIE POD UWAGE QBAT.
                > NO WIEC JAK
    • Gość: To ja Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.warszawa.rmf 18.02.03, 14:40
      Kubacik strasznie się tu pieklisz - ale ty zdradziłeś radio więc czy masz prawo
      głosu? Żartuje..., a prawda jest taka że ludzie nie słuchają radia dla jego
      audycji, pasm, programów itp. Oni po prostu (mówię o tzw. większości) chcą
      lekkiej i przyjemnej muzyki trochę newsów i duuuuuuuuużo autopromocji
      • ajk Re: Pytanie nt. Radia Zet? 18.02.03, 19:15
        > a prawda jest taka że ludzie nie
        > słuchają radia dla jego audycji, pasm,
        > programów itp. Oni po prostu
        > (mówię o tzw. większości) chcą
        > lekkiej i przyjemnej muzyki trochę
        > newsów i duuuuuuuuużo autopromocji

        Prawda jest taka, że to nieprawda :-)))

        Większość - być może. Kwestia tylko, co z mniejszością? Zwłaszcza, że tak
        naprawdę nie wiadomo, jaka ona jest. Dla tych, którzy decydują o formatach,
        audycjach, ludziach wystarczy, że usłyszą "więszkość - mniejszość". 5% to
        mniejszość. Ale 20% to też mniejszość. 40% to też mniejszość.

        W stacjach prywatnych wszyscy (jak uogólniamy, to na całego :-) grają dla
        mitycznej "większości". A ona może wnosić 95%, ale może też tylko 60&. Co z tą
        resztą? Za nią nie idą pieniądze reklamodawców? Idą, idą, spokojna czacha. Są
        do wzięcia.

        Choć - zgadzam się z tym, co Qbat napisał dużo wyżej - prywatny może ze stacją
        zrobić, co chce. Jego kasa. Jeśli nie łamie prawa, może nawet nadawać gdakanie
        kur przez 24 godziny na dobę.

        Mówiąc żartem - niektóre stacje zbliżają się do tego ideału :-))))
        • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.chello.pl 19.02.03, 20:24
          ajk napisał:

          > > a prawda jest taka że ludzie nie
          > > słuchają radia dla jego audycji, pasm,
          > > programów itp. Oni po prostu
          > > (mówię o tzw. większości) chcą
          > > lekkiej i przyjemnej muzyki trochę
          > > newsów i duuuuuuuuużo autopromocji
          >
          > Prawda jest taka, że to nieprawda :-)))
          >
          > Większość - być może. Kwestia tylko, co z mniejszością?

          prawda, bo wiekszosc na pewno!!! a co zmniejszoscia?
          troche jej szkoda ale dwojka, jedynka, BIS to naparwde
          takie nic? i te 17 rozglosni regionalnych zazwyczaj z tak
          silnymi nadajnikami ze kazdy ma mozliwosc odbierania
          przynajmniej dwoch? i rozglodnie diecezjalne i radio
          maryja? To wszystko wbrew pozorom nie jest az tak malo!
          Bylo roznorodniej, takie prawo poczatkow, ale teraz warto
          cieszyc sie i z tego, poki co.

          Zwłaszcza, że tak
          > naprawdę nie wiadomo, jaka ona jest. Dla tych, którzy
          decydują o formatach,
          > audycjach, ludziach wystarczy, że usłyszą "więszkość -
          mniejszość". 5% to
          > mniejszość. Ale 20% to też mniejszość. 40% to też
          mniejszość.

          gdyby ta wymagajaca mniejszosc byla az tak liczna to nie
          zostala by sama. badania "jakosci" sluchaczy jednak
          pokazuja ze radio latwe, szybkie i komercyjne wola oprocz
          zwyklej ludozerki takze Ci lepsi - bogatsi, lepiej
          wyksztalceni, ceniacy marki. Bo szara rzeczywistosc nawet
          dla nich wymaga oslodzenia i uproszcenia a nie kolejnych
          wyzwan i to takze rano gdy wstaja z lozka albo siedza w
          biurze

          >
          > Choć - zgadzam się z tym, co Qbat napisał dużo wyżej -
          prywatny może ze stacją
          > zrobić, co chce. Jego kasa. Jeśli nie łamie prawa, może
          nawet nadawać gdakanie
          > kur przez 24 godziny na dobę.
          >
          > Mówiąc żartem - niektóre stacje zbliżają się do tego
          ideału :-))))

          No i kto teraz jest zlosliwy? osobiste wycieczki
          wykonuje? He? akurat w polkowicach nie trzymalismy kur
          jeno kaczki ;-)))

          qbat
      • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.chello.pl 19.02.03, 20:17
        Gość portalu: To ja napisał(a):

        > Kubacik strasznie się tu pieklisz

        A Ty to kot? Odezwij sie pan ( pani )otwarcie a nie tak
        zzzza wegla

        - ale ty zdradziłeś radio więc czy masz prawo
        >
        > głosu?

        wlasnie dlatego mam je nieskrpowane ;-)))

        Żartuje..., a prawda jest taka że ludzie nie słuchają
        radia dla jego
        > audycji, pasm, programów itp. Oni po prostu (mówię o
        tzw. większości) chcą
        > lekkiej i przyjemnej muzyki trochę newsów i
        duuuuuuuuużo autopromocji

        ja to wiem. i dlatego jest tak jak jest z polskim radiem.
        ale wytlumacz tu to, choc to tak proste? gdy czlowieka
        stac juz na posiadanie ambitniejszego gustu to strasznie
        chce go bronic i rozslawiac wrecz. ja staram sie to
        generalnie zroumiec, ale czasem jak mnie ta swa
        egzaltacja i poczuciem slusznosci... a nie bede juz, bo
        obiecalem!

        qbat
        • Gość: To ja Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.warszawa.rmf 20.02.03, 11:51
          Nie "uderzam zza węgła". To ja = Konrad
          • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: 217.153.35.* 20.02.03, 11:58
            Gość portalu: To ja napisał(a):

            > Nie "uderzam zza węgła". To ja = Konrad

            Jesli to naprawde Ty ( bo rozne podszycia sie tu zdarzaly - zadna teoria
            spisku!!! ) to jestes dosc odwazny. Zaraz Cie zaatakuja!!! Nie wiem za co, ale
            cos wymysla ;-)

            qbat
            • Gość: To ja Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.warszawa.rmf 20.02.03, 13:34
              a za co mają mnie atakować. Przecież ja to czysta niewinność. A i
              kompleksów "komercyjnych" nie posiadam
            • Gość: janusz Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: proxy / 10.40.1.* 20.02.03, 13:40
              Gość portalu: t.kubat napisał(a):

              > Gość portalu: To ja napisał(a):
              >
              > > Nie "uderzam zza węgła". To ja = Konrad
              >
              > Jesli to naprawde Ty ( bo rozne podszycia sie tu zdarzaly - zadna teoria
              > spisku!!! ) to jestes dosc odwazny. Zaraz Cie zaatakuja!!! Nie wiem za co,
              ale
              > cos wymysla ;-)
              >

              Z przykrością stwierdzam że przytępiło Ci się poczucie humoru.
              Pozdrawiam

              • t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? 20.02.03, 17:32
                Gość portalu: janusz napisał(a):

                > Z przykrością stwierdzam że przytępiło Ci się poczucie
                humoru.
                > Pozdrawiam

                dobrze, ze z przykroscia a nie z nadzieja...
                ale nikt nie jest perfecyjny. no chyba, ze p. Kaczkowski,
                ale kudy mnie do Niego 8-(((

                qbat

                • Gość: Kato Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.chello.pl 20.02.03, 23:00
                  Powiedziales.
                  • Gość: t.kubat Re: Pytanie nt. Radia Zet? IP: *.chello.pl 21.02.03, 00:35
                    He, he!!! Wiedzialem, ze dalej czytasz i ze sie nie
                    powstrzymasz ;-)))
                    dobranoc
                    qbat
    • Gość: altop A PAMIĘTA KTOŚ IP: 62.233.173.* 20.02.03, 17:22
      takie audycje jak "Mniej więcej serio", "Max", "Nautilius", "Sensacje XX
      wieku", "Piątki na piątki", "U Konopa na kanapie", "Bieg pozdrowień" i kilka
      innych? Najbardziej mi oczywiscie brakuje "Nie do zobaczenia" z Justyną
      Pochanke i Michałem Kowalewskim.

      Teraz pogodowych "dżingli" mozna posłuchać tylko rano, i to w pojedynczym
      wydaniu (a nie jak kiedyś w podwójnym). "Sponton" emitowany jest tylko tuż
      przed 17., a "Rozmowy rolowane" tylko rankiem.

      Odeszło wielu świetnych dziennikarzy (na szczęście większość z nich można
      spotkać w TV). Nawet "Wydarzenia dnia" nie mają stałych prowadzących,
      codziennie prowadzi inna para dziennikarzy, a Sławek Mierzejewski pojawia się
      często w serwisach sportowych. Zrezygnowano również z wiadomości minutę przed
      pełną godziną (5.59, 6.59, 7.59, 8.59); kiedyś wiadomości o innych godzinach
      miały swoje nazwy, był: Świat o świcie (5.59, 6.59), Świat po świcie (8.59),
      Świat o trzeciej, czwartej i piatej, do tej pory "zachowały się" jedynie
      Wiadomości w południe. A co z wiadomościami co pół godziny? nie ma... Podobnie
      jak sportu, niegdyś 11 wydań dziennie...

      Jedyne co dobre w Zetce to muzyka, duży plus za nowości. Ale radio nie samą
      muzyką żyje...
      • t.kubat Re: A PAMIĘTA KTOŚ 20.02.03, 17:30
        Och gdyby Was bylo wiecej takich drodzy odbiorcy! Choc z
        milijon a nie tylko 44erech....

        dziekuje za chwile milych wzruszen podczas podrozy w czasie
        qbat
        • Gość: altop Re: A PAMIĘTA KTOŚ IP: 62.233.173.* 20.02.03, 22:27
          Panie Tomku, no niestety zostały nam tylko wspomnienia... i żal, tęsknota za
          tym co było...
        • ajk Re: A PAMIĘTA KTOŚ 21.02.03, 16:41
          Wicie co, Qbat? Właśnie rzuciliście pierwszym komplementem pod moim adresem!
          Serio. Bo i Konopa, i "Nautilusa" i jeszcze parę innych audycji z tego kręgu
          Zetkowego darzyłem sporym sentymentem. Zwłaszcza Konopa, bo TAK mówić w radio
          komercyjnym... ha! facet nawet w państwowym swoją składnią wzbudzałby respekt i
          kompleksy :-)) No i śniadanie ze Skowrońskim! (zagadka - czego brakuje mi w
          trUjce? Podpowiedź: nie Olejnik :-)))
          I to jest to, o czym pisałem w wątku o "słuchalności Trójki". Poziom jest
          poziom. Jak coś jest dobre - to jest dobre. I nie ma znaczenia, z której anteny
          leci. MOże się podobać, może nie - ale dobre to te audycje były.
          A całość jest przykładem na to, że się nie ma o co żreć i sobie dogryzać
          nawzajem. Bo jak przychodzi do konkretów, to się okazuje, że różnić się -
          różnimy, ale i zgadzać się też zgadzamy.

          Swoją drogą mało brakowało, a Zetka miałaby słuchacza na stałe. Dziennego, bo
          wieczorami przeskakiwałem na inne stacje (różnorodoność, różnorodność). A tak?
          Paru ludzi się pozbyto - i paru słuchaczy też. Ale co tam "paru"! Tu też się
          robi radio "dla milionoów": "jednostka - zerem, jednostka - niczym" :-)))
          Ale ich radio - niech sobie robią, co chcą. Szkoda tylko niektórych audycji, bo
          były dobre.

          AJK

          • Gość: t.kubat Re: A PAMIĘTA KTOŚ IP: *.radiozet.com.pl 21.02.03, 19:00
            Witam ponownie!

            Ja, wbrew temu, co wiele osob tu o mnie sadzi nie jestem wielbicielem chaly. I
            z sentymentem wspominam dawne, moim zdaniem stojace na wysokim poziomie radio
            zet. ale ja wiem dlaczego ono jest historia, wiem dlaczego to se ne vrati i
            wyciagam z tego wnioski. analizuje rzeczywistosc zamiast sie na nia obazac. a
            do tego wszytskiego poza wszelka dyskusja jest dla mnie fakt, ze wszechswiat
            jest uwarunkowany. i dlatego nie podejme sie uogolnienia, ze to co dla mnie
            jest wysokim poziomem musi byc nim dla wszystkich innych. to sa rzeczy wybitnie
            subiektywne i jezeli juz musimy generalizowac i oceniac to tylko jedna wartosc
            wzgledem drugiej ( np dzisiejsza zet jest mniej ambitna a bardziej komercyjna
            niz dawna ). I tu jest pole do wielu konfliktow. pozdrawiam qbat
            • Gość: As Re: A PAMIĘTA KTOŚ IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.02.03, 19:18
              Gość portalu: t.kubat napisał(a):

              > Witam ponownie!
              >
              > Ja, wbrew temu, co wiele osob tu o mnie sadzi nie jestem wielbicielem chaly.

              Na pewno część osób tak Cię tu odbiera, choć ja akurat nie. Ale to nawet
              gorzej. Twoja postawa jest taka - "Sam nie lubię chały ale nie mam nic
              przeciwko karmieniu nią innych".

              I
              > z sentymentem wspominam dawne, moim zdaniem stojace na wysokim poziomie radio
              > zet. ale ja wiem dlaczego ono jest historia, wiem dlaczego to se ne vrati i
              > wyciagam z tego wnioski. analizuje rzeczywistosc zamiast sie na nia obazac.

              Czy zawsze trzeba się godzić z rzeczywistością i twierdzić, że skoro ona jest
              jaka jest to nie ma po co krytykować? Czyli co, jeśli politycy są złodziejami
              to niech sobie będą, bo "taka jest rzeczywistość" ??


              a
              > do tego wszytskiego poza wszelka dyskusja jest dla mnie fakt, ze wszechswiat
              > jest uwarunkowany. i dlatego nie podejme sie uogolnienia, ze to co dla mnie
              > jest wysokim poziomem musi byc nim dla wszystkich innych. to sa rzeczy
              wybitnie
              >
              > subiektywne

              Czyli nie ma literatury lepszej i gorszej? Nie ma filmów bardziej wybitnych i
              ewidentnych knotów? JAsne, że pewna doza subiektiwizmu i swobody w ocenie jest
              uzasadniona ze względu na różne gusta, ale myślę ze są kwestie co do których
              nie powinno być wiekszych wątpliwosci. Harlequin nigdy nie będzie lepszy od
              Hemingwaya, chociaż oba są na "H".


              i jezeli juz musimy generalizowac i oceniac to tylko jedna wartosc
              > wzgledem drugiej ( np dzisiejsza zet jest mniej ambitna a bardziej komercyjna
              > niz dawna ).

              No to fakt, ale czy to stwierdzenie zamyka dyskusję na temat obecnej i
              przeszłej Zetki? Moim zdaniem nie, wprost przeciwnie.

              Pozdrawiam
              • Gość: t.kubat Re: A PAMIĘTA KTOŚ IP: 217.153.35.* 25.02.03, 11:58
                Gość portalu: As napisał(a):

                > Twoja postawa jest taka - "Sam nie lubię chały ale nie mam nic
                > przeciwko karmieniu nią innych".

                sam srednio lubie chale, ale nie mam nic przeciwko ludziom, ktorzy ja lubia,
                nie mam nic przeciwko jedzeniu jej ze smakiem przez innych - raczej tak bym
                opisal moj stosunek do tandety

                > Czy zawsze trzeba się godzić z rzeczywistością i twierdzić, że skoro ona jest
                > jaka jest to nie ma po co krytykować? Czyli co, jeśli politycy są złodziejami
                > to niech sobie będą, bo "taka jest rzeczywistość" ??

                chyba nawet lepiej nie robic nic, niz tupiac nozka stwarzac wrazenie ze cos sie
                robi, budzic nadzieje a sprawa stracona jest od dzien dobry bo jej obrona choc
                moze i barwna lub glosna przede wszystkim jest po prostu nieskuteczna. dotyczy
                to tak trojki, jak zetki i wielu innych przypadkow. ja osobiscie dokladam do
                tego cynicznego tumiwisizmu ( zeby moc spojrzec w lustro co rano bez wiekszego
                obrzydzenia ) uprawe wlasnej malej dzialeczki. takie robmy swoje. staram sie
                zawsze zeby moja praca byla uniwersalna. zeby byla zrozumiala i kupiona przez
                ludozerka i doceniona przez bardziej myslacych jakims puszczeniem do nich oka.
                choc praca poza radiem jest juz tylko praca a nie pasja. wiec obrocz wymaganej
                nalezytej starannosci jest w niej niewiele wiecej

                > Czyli nie ma literatury lepszej i gorszej? Nie ma filmów bardziej wybitnych i
                > ewidentnych knotów?

                sa. ale dloa roznych ludzi rozne dziela przyporzadkowane sa do roznych z
                powyzszych kategorii. przejawow tworczosc bezdyskusyjnie dobrych i
                bezdyskusyjnie zlych jest bardzo malutko i nie ma sensu ich uogolniac

                > Harlequin nigdy nie będzie lepszy od
                > Hemingwaya, chociaż oba są na "H".

                ale ja juz nie podejme sie stwierdzenia ze najgorsze z tego co napisal
                hemingway jest na pewno lepsze niz najcudowniejszy z harlequinow. naprawde nie
                ma co generalizowac. mozna tylko subiektywnie oceniac konkretu w odniesieniu do
                innego konkretu. moim zdaniem


                pozdrawiam qbat
            • ajk Re: A PAMIĘTA KTOŚ 21.02.03, 23:03
              Nie sądzę, żebyś był wielbicielem chały. Może tylko nie jesteś jej
              przeciwnikiem? Może się z nią godzisz? Bo "taka jest rzeczywistość" itd. Nie
              wiem. Ale o sympatię dla chały Cię nie podejrzewam.
              Tylko tak sobie idealistycznie (z cała świadomością tego, że to idealizm,
              sięgający utopii) myśle, że gdyby mniej ludzi (zwłaszcza z mediów) z tą chałą
              się godziło, to byłoby jej mniej. W mediach. Bo poza nimi - byłaby. Ale to tak
              jak z disco-polo. Było? Ale jakoś w RMF, ZET, państwowych stacjach - nie było.
              Grał Polsat, grały lokalne radia (niektóre) I co? Gdzie jest disco-polo? Nie
              ma. Gusta się zmieniają, ale lekko "podprowadzone" zmieniają się szybciej :-))
              To jeszcze tak "w aproposie" postów o wiele wyżej o "kreowaniu gustów"


              > i dlatego nie podejme sie uogolnienia,
              > ze to co dla mnie jest wysokim poziomem
              > musi byc nim dla wszystkich innych.
              Zgadza się. To jest subiektywne. Dlatego w wypadku Zetki, kiedy przestała mi
              się podobać, nie darłem twarzy, tylko cyknąłem sobie pilotem. Bo to prywatne i
              nic mi do tego. A w przypadku państwowych też nie krzyczę, że ma być tylko to,
              co ja lubię, tylko sugeruję różnorodność. "Radio dla mnie" byłoby radiem tylko
              dla mnie. Ale ja nie chcę "radia tylko dla mnie" (choćby było wspaniałe :-))),
              bo od tego mam płyty. Chciałbym radia _także_ dla mnie. I tu mały problem.
              Ale swoich gustów nie narzucam i nie nimi się kieruję. Konkretów nie podam, bo
              chyba rzeczywiście dostałoby mi się. Także od obrońców starej Trójki, choć
              przecież sam "stamąd" jestem :-)))


              > jezeli juz musimy generalizowac i oceniac
              > to tylko jedna wartosc wzgledem drugiej
              (...)
              > I tu jest pole do wielu konfliktow.
              Jasne. Które wszyscy wywołujemy, bo ktoś napisze, że "Ach! Kaczkowski", a ktoś
              zacznie drwić :-)) To było żartem, nie bierz tego _za bardzo_ osobiście :-)
              Tak, spieramy się w dużej mierze o gusty, ale przecież nie tylko.

              > ale we mnie juz nie ma takiego
              > idealizmu i to chyba to tak nas dzieli
              > i rozdraznia.
              Dzieli? Być może, choć co to za podział? Ale rozdrażnia? Mnie nie. Ja się jakoś
              staram łączyć idealizm z realizmem. I wychodzi mi na to, że da się. Ale
              rzeczywiście królują na forum dwie postawy. Albo skrajny idealizm, albo skrajny
              realizm. Obie równie złe.
              Mnie drażni tylko odporność na spokojną wymianę argumentów, odbieranie nawet
              najlepszego dowcipu jako obelgi i chamstwo. A to się często zdarza. Po obu
              stronach. Wiszę na tym forum od czasów, kiedy jeszcze forum "radio" nie
              istniało, a sprawy eteru załatwiane były w "kulturze" i naczytałem się tego,
              że "aż"!

              "A przeciez można inaczej, zupełnie inaczej, o proszę: wycieczka nauczycieli
              akademickich..."
              Przepraszam. To nie ten skecz :-)))

              Zdrówka życzę

              AJK

              PS
              Pisząc o "niektórych stacjach" pisałem żartem. I nie powiedziałem, które "się
              zbliżają". A już Polkowic się czepiałem zupełnie :-))) Niech żyją Polkowice!!
              • Gość: t.kubat Re: A PAMIĘTA KTOŚ IP: 217.153.35.* 25.02.03, 12:34
                ajk napisał:

                > Nie sądzę, żebyś był wielbicielem chały. Może tylko nie jesteś jej
                > przeciwnikiem? Może się z nią godzisz?

                dokladnie
                `
                > Tylko tak sobie idealistycznie (z cała świadomością tego, że to idealizm,
                > sięgający utopii) myśle, że gdyby mniej ludzi (zwłaszcza z mediów) z tą chałą
                > się godziło, to byłoby jej mniej. W mediach. Bo poza nimi - byłaby.

                "przypuszczam, ze watpie" media komercyjne sa po to, by schlebiac publicznosci,
                tak jak piekarz czy szewc po to , by schlebiac swoim klientom. moglbym sie
                teatralnie oburzac, na poziom wspolczesnych mediow, bic piane, wszczynac
                rewolucje, kopac sie z koniem i zawracac kijem wisle, ale po co? Dla zachowania
                pozorow? bo nie widze zadnego skutecznego i niepsrzecznego z realnoscia spsobu
                walki z tandeta w RiTV

                Ale to tak
                > jak z disco-polo. Było? Ale jakoś w RMF, ZET, państwowych stacjach - nie
                było.
                > Grał Polsat, grały lokalne radia (niektóre) I co? Gdzie jest disco-polo? Nie
                > ma. Gusta się zmieniają, ale lekko "podprowadzone" zmieniają się szybciej :-))

                a moze gdyby disco polo bylo wiecej w wiekszej liczbie mediow znudzilo by sie
                ono wczesniej??? Zreszta przyklad na omijanie disco-polo jest dowodem na to, ze
                pewne granice obnizania lotow ( na szczescie!!! )jednak istnieja. tylko ze nie
                dla wszystkich w tym samym miejscu jest ich dopuszczalnie niski poziom. I tu
                wracamy do dyskusji o gustach...

                > "Radio dla mnie" byłoby radiem tylko
                > dla mnie. Ale ja nie chcę "radia tylko dla mnie" (choćby było wspaniałe :-
                ))),
                > bo od tego mam płyty. Chciałbym radia _także_ dla mnie. I tu mały problem.

                z takim podejsciem do sprawy publicznych mediow, uwierz mi na slowo, jestes w
                mniejszosci i to nie tylko na tej liscie. z tego co zauwazylem malo kto bawi
                sie w takie niuanse. wiekszosc chce radia tylko dla siebie, swojej wizji w
                realizacjia jak nie to chlam i sieczka

                > Ale swoich gustów nie narzucam i nie nimi się kieruję. Konkretów nie podam,
                bo
                > chyba rzeczywiście dostałoby mi się. Także od obrońców starej Trójki, choć
                > przecież sam "stamąd" jestem :-)))

                no i widzisz....

                > Ja się jakoś staram łączyć idealizm z realizmem. I wychodzi mi na to, że da
                się. Ale rzeczywiście królują na forum dwie postawy. Albo skrajny idealizm,
                albo skrajny realizm. Obie równie złe.

                ja sam siebie tez nie uwazam za radykala, skrajnosci roznych odcieni tez staram
                sie unikac. Ustawilbym sie w centrum.

                > Mnie drażni tylko odporność na spokojną wymianę argumentów, odbieranie nawet
                > najlepszego dowcipu jako obelgi i chamstwo. A to się często zdarza.

                ale nie zawsze. ja mam dystans do tych kwestii. wynika z lat spedzonych w pracy
                w radio i wrodzonego sarkazmu. zapowietrzam sie rzadziej niz idealisci, co w
                ich przypadku jest cecha konieczna. inaczej byliby nijaka milczaca wiekszoscia.
                bez ich wyskokow wiary w garbate aniolki czy teorie spisku swiat bylby nudny i
                zdecydowanie mniej wesoly. paradoksalnie wiec nie tylko nimi nie pogardzam co
                mi sie tu wmawia, ale bardzo ich lubie.

                > Zdrówka życzę
                > AJK

                Usciski dla zony i dzieciakow zalaczam!
                qbat

                > PS
                > Pisząc o "niektórych stacjach" pisałem żartem. I nie powiedziałem, które "się
                > zbliżają". A już Polkowic się czepiałem zupełnie :-))) Niech żyją Polkowice!!

                Niech zyja! Po trzykroc! Ja sobie pozwolilem na tak osobista wycieczke bo
                prowokacje lubie ponad wszystko...
                • ajk Re: A PAMIĘTA KTOŚ 26.02.03, 16:10
                  >> Nie sądzę, żebyś był wielbicielem chały.
                  >> Może tylko nie jesteś jej
                  >> przeciwnikiem? Może się z nią godzisz?
                  K> dokladnie

                  No to teraz wiemy, czego się trzymać. I żeby nie było wątpliwości - młota na
                  czarownice z tego nie robię :-) Bo rozumiem, że to nie kwestia gustu, tylko
                  godzenia się z - według Ciebie - nieuchronnymi zjawiskami. Dobrze rozumiem?

                  > "przypuszczam, ze watpie"
                  (...)
                  > bo nie widze zadnego skutecznego
                  > i niepsrzecznego z realnoscia spsobu
                  > walki z tandeta w RiTV
                  Teatralnie się oburzać na media nie będę, bo to rzeczywiście bez sensu.
                  Apokaliptyczna wizja wszechpanującej tandety jaoś mnie nie bawi, zwłaszcza, ze
                  potrafię owej tandety uniknąć.
                  Zwalczyć całkiem tandety się nie da, to jasne. Inaczej wszyscy graliby do dziś
                  Bacha i Beethovena zamiast... i tu dowolna nazwa :-)
                  Ale ograniczać jest wpływy i zasięg można. I "schlebianie publiczności" nie
                  jest z tym sprzeczne. W końcu disco-polo nie grano wszędzie, italo disco -
                  również. Nawet szukając po antenkach Ich Troje można odnieść wrażenie, że to
                  jakiś undegroundowy zespół :-), bo wiele stacji ich nie gra. Powtarzam -
                  ograniczać. Póki się da.

                  > a moze gdyby disco polo bylo wiecej w wiekszej
                  > liczbie mediow znudzilo by sie ono wczesniej???
                  Oj, wątpię. Raczej mielibyśmy zjawisko odwrotne.

                  > Zreszta przyklad na omijanie disco-polo
                  > jest dowodem na to, ze pewne granice
                  > obnizania lotow ( na szczescie!!! )jednak istnieja.
                  Quod erat demonstrandum. I o to chodziło. Też to widzę, też uważam, że na
                  szczęście. Tylko idę krok dalej, niż Ty. Ty stwierdzasz fakt, a ja jeszcze
                  próbuję wycinąć wnioski i je komuś podsunąć. Ale - jak wspominałem - mam zapędy
                  idealistyczne. A Ty raczej jesteś Qbat Fatalista. :-)

                  > tylko ze nie dla wszystkich w tym samym
                  > miejscu jest ich dopuszczalnie niski poziom.
                  > I tu wracamy do dyskusji o gustach...
                  Zgadzam się. Żeby było weselej - niemożliwie jest ustalenie
                  jakogokolwiek "przepisu". W naszych mediach nawet Karta Etyczna funkcjonuje
                  kulawo, co dopiero kwestia gustów. Zresztą chyba lepiej, zeby takiej
                  listy "poniżej i powyzej kreski" nie było, bo to zaczyna pachnieć zapędami
                  cenzuralnymi.

                  >> Chciałbym radia _także_ dla mnie.
                  > z takim podejsciem do sprawy publicznych mediow,
                  > uwierz mi na slowo, jestes w mniejszosci
                  Ależ wierzę, wierzę. Wiem to od początku. Mówiłem, że mam zapędy
                  idealistyczne :-))

                  > ja mam dystans do tych kwestii.
                  > wynika z lat spedzonych w pracy w radio
                  > i wrodzonego sarkazmu. zapowietrzam sie rzadziej
                  > niz idealisci, co w ich przypadku jest cecha konieczna.
                  Ale lubię ich czasem sprowokować? :-)))

                  > bez ich wyskokow wiary w garbate aniolki
                  > czy teorie spisku swiat bylby nudny i
                  > zdecydowanie mniej wesoly.
                  No, zaraz, zaraz, ja tam się do idealistów jednak zaliczam, ale wiary w garbate
                  aniołki ani spiski cyklistyczne u siebie nie zauwazyłem. Często jest przecież
                  tak, że ludzie nie tyle rzucają konkretne postulaty, co odreagowują żal za
                  minionym. W wielu przypadkach - jak w moim - z cała świadomością, że to coś
                  jest minione. Często też widzą jakąś możliwość _spowolnienia_ niektórych
                  procesów lub prowadzenia ich ciut inaczej, spokojniej i łagodniej dla
                  słuchacza. takie dzielenie jest cholernie niebezpieczne, bo jednych i drugich,
                  idealistów i realistów ustawia tak daleko od siebie, że jakakolwiek rozmowa
                  jest niemożliwa. taki podział zamazuje odcienie i tworzy swiat czarno-biały.
                  Trochę bez sensu.

                  > Usciski dla zony i dzieciakow zalaczam!
                  A przekażę, przekażę. Jak się dochowam :-))

                  > Ja sobie pozwolilem na tak osobista wycieczke
                  > bo prowokacje lubie ponad wszystko...
                  Nieee? Serio? No, popatrz, popatrz, ciężko zauważyć :-)))

                  Pozdrawiam

                  AJK
                  • t.kubat Re: A PAMIĘTA KTOŚ 27.02.03, 21:31
                    ajk napisał:

                    >Bo rozumiem, że to nie kwestia gustu, tylko
                    > godzenia się z - według Ciebie - nieuchronnymi
                    zjawiskami. Dobrze rozumiem?

                    to tez. ale przede wszystkim olbrzymiego dystansu do
                    zycia jaki ostatnio zlapalem

                    > Apokaliptyczna wizja wszechpanującej tandety jaoś mnie
                    nie bawi, zwłaszcza, ze
                    > potrafię owej tandety uniknąć.
                    > Zwalczyć całkiem tandety się nie da, to jasne. Inaczej
                    wszyscy graliby do dziś
                    > Bacha i Beethovena zamiast... i tu dowolna nazwa :-)
                    > Ale ograniczać jest wpływy i zasięg można.

                    mozna. ale co najwyzej mimochodem. misji i celu z tego
                    robic nie ma sensu. od misji sa inni.

                    > Nawet szukając po antenkach Ich Troje można odnieść
                    wrażenie, że to
                    > jakiś undegroundowy zespół :-), bo wiele stacji ich nie
                    gra. Powtarzam -
                    > ograniczać. Póki się da.

                    juz za pozno. zwlaszcza jesli chodzi o ich troje... ale
                    moim zdaniem jesli chodzi akurat o pana Michala to Bardzo
                    Dobrze!

                    Ty stwierdzasz fakt, a ja jeszcze
                    > próbuję wycinąć wnioski i je komuś podsunąć. Ale - jak
                    wspominałem - mam zapędy
                    >
                    > idealistyczne. A Ty raczej jesteś Qbat Fatalista. :-)

                    Si a wlasciwie łi ale to zle sie w necie pisze...

                    > W naszych mediach nawet Karta Etyczna funkcjonuje
                    > kulawo, co dopiero kwestia gustów. Zresztą chyba
                    lepiej, zeby takiej
                    > listy "poniżej i powyzej kreski" nie było, bo to
                    zaczyna pachnieć zapędami
                    > cenzuralnymi.

                    dokladnie tak. co to rada starszych ma ustalac
                    ogolnieobowiazujacy poziom i dopuszczalne odchylenia od
                    niego?

                    > > Ja sobie pozwolilem na tak osobista wycieczke
                    > > bo prowokacje lubie ponad wszystko...
                    > Nieee? Serio? No, popatrz, popatrz, ciężko zauważyć :-)))

                    pozdrawiam qbat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka