Gość: rupi Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.aster.pl 26.10.06, 19:16 Roi, może byś czytał ze zrozumieniem? Nikt nie neguje że RHCP kopiowali Funkadelic. Chodzi o to że BB byli pierwsi, którzy z takim wykopem łaczyli "czarne" podziały rytmiczne i "białe" riffy. I stąd chyba można ich nazwać ojcami chrzestnymi takiego grania. A czy ktoś akurat ich bezposrednio kopiował? Chyba nie o to tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mason Discharge, Amebix etc.? IP: 156.17.60.* 26.10.06, 19:25 Podwaliny do HC zaczęły się chyba trochę wcześniej. W Anglii pod koniec 70-tych Discharge i Amebix grały kawałki pre-hardcorowe ("Doomsday", "State control" etc.). W USA początki to chyba Misfits (też koniec 70-tych). No ale to chyba dyskusja dla historyków-muzykologów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roi Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.hrpc.uic.edu 26.10.06, 19:42 Hardcore punk wyszedl z '77 ale dzialal w innym obiegu niz '77 punk. DIY. Kolesie sami wydawali plyty, organizowali koncerty. '77 punk bandy graly przewaznie w knajpach gdzie wjazd byl od 19-21 roku zycia. HC gigi odbywaly sie najczesciej w wynajetych salkach (np. klubach weteranow) i nie bylo ograniczenia wieku. Publika byla mlodsza, srednia 16-17 lat. Inny wyglad - flanelowa koszula zamiast skory. Malo irokezow, agraf. - angielskiej mody. Narkotyki (heroina) ktore byly tak popularne w starym punku poszly won. Alcohol albo SE Byla wojna z metalami bo metal byl wtedy na topie w USA (Ratt, Motley Crue, Van Halen). Kudlacze dopiero zaczeli sie pojawiac w 1984-85 roku. Pamietam jak kolo z Metallici zaczal nosic t-shirt kapeli moich kumpli Life Sentence i zaczal sie crossover. Pierwszy gig Suicidal Tendencies ktory widzialem w 1984 albo 1985 - 0 kudlaczy. Rok pozniej juz z 80%. Pozniejszy hardcore to juz inna muza. Kolesie mysleli ze im szybciej, im ciezsze brzmienie, im bardziej krzycza to sa bardziej hc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roi Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.hrpc.uic.edu 26.10.06, 19:50 masz racje nie przeczytalem uwaznie. myslalem ze chodzi o black flag a nie o bad brains. ale ojcem chrzestnym RHCP jest George Clinton a nie bad brains :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek jako hc-dyletant pytam: kto dziś gra hc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 20:09 i na czym polega szerokopojęta stylistyka hc? chodzi mi o muzykę, mniej o cześć tzw. obyczajową. dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Hardcore, czyli zrób to sam 26.10.06, 20:16 "Hardcore to styl, który narodził w NYC nie w latach 80 lecz 90, z połączenia punk rocka, heavy metalu i rapu" WYJDŹ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wejamecono Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.tvteletronik.pl 26.10.06, 20:30 A czy ktoś pamięta Minutemen? Eh, to były czasy. D.Boon wiecznie żywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roi Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.hrpc.uic.edu 26.10.06, 20:42 monutman zajebista kapelka - mialem szczescie widziec ich z 5 razy. firehose to juz nie bylo to. d boon mial charyzme mimo ze byl normalnym facetem, nie udawal gwiazdy jak biafra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sany Hardcore, czyli zrób to sam IP: 82.139.53.* 26.10.06, 21:03 I nadal zero meritum. Walcie się na cycki, wujkowie szpanerzy z warszawki. Dokąd dojeżdżacie do domów w niedziele? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roi Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.hrpc.uic.edu 26.10.06, 21:10 Byla kiedys (i jest bo znowu gra) kapelka - the Adolescents jedna z pierwszych ktore mozna by nazwac hc punk. Molo kto ja wymiena bo kolesie nie zrobili kariery jak Rollins lub McKaye. Na poczatku lat 80tych byly tysiace kapel grajacych hc w calych stanach. To nie byl tylko NYC, DC lub Kalifornia. Kapelki formowaly sie w malych miastach i wioskach. Wszedzie tam gdzie byla nuda i policja, ksieza, rodzice, nauczyciele przykrecali srube. To byla muzyka tej mlodziezy ktora nie pasowala do amerykanskiej normalnosci. To byli tzw misfits (odminecy) ktorzy nie chcieli byc ani jocks (atleci), cheerleaders, ani nerds (kujony) lub burnouts (cpuny). Jeszcze dodam ze wiekszasc ludzi po 2 latach sie wypala i opuszczala scene. Ale przychodzili nowi 14-16 latkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iszoloscope Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.acn.waw.pl 26.10.06, 21:34 miales zdaje sie jakies obiekcje co do doa - ale to oni wydali w roku 81 plyte "hardcore". w 81 dead kennedys wydaje singla nazi punks fuck off gdzie padaja slowa "you aint hardcore cos you spike your hair" i tak dalej, zreszta biafra i wielu innych mowi w wyiadach ze hc i punk to jedno. tak wiec mowienie ze hc zaczal sie w latach 90 to gruby blad. idac dalej - dri i sod to wlasnie crossover, jako stary metal pewnie czytales jakies wywiady z goscmi z anthrax lub z brutal truth ktorzy (danny lilker) grali miedzy innymi w sod i mowili ze crossover to wlasnei polaczenie hc, punka i thrashu. no i pewnie poqwinienes znac undisputed attitude slayera, moze nawet masz orginal to wiesz jakich kapel kovery zostaly tam zagrane i czym sie inspirowali goscie ze slayera. wreszcie, gdybys na przyklad znal wywiady z goscmi z soia to bys wiedzial ze oni nie nazywali biohazard i podobnych do niego tworow zespolami hc, a jedynie zespolami. jesli wiec evan z biohazard sie odzegnuje od hc to ma racje, dla mnei ta kapela, podobnie zreszta jak pro pain czy prong to zwykle koncernowe kapelkinie majace nic wspolnego ze scena hc. jesli uwazasz ze jest inaczej to posluchaj sobie 7 seconds, minor threat czy articles of faith i sprobuj wypisac na kartce roznice. na koniec dodam, ze oczywiscie mozesz powiedziec ze strona o hc ktorej adres ci podano jest lamerska i beznadziejna i ze sie nie zgadzasz - to sprawy subiektywne. no ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz bo historia to historia, a sankowski jest znacznie blizej prawdy w swoim artykule niz ty w swoich postach. pozdrawiam, mam nadzieje ze nei zostane uznany za kolejnego kochasia, jak to raczyles uczynic wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iszoloscope Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.acn.waw.pl 26.10.06, 21:44 oczywiscie moj przydlugi post dotyczy wypowiedzi kolegi sany, o czym nie wspomnialem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sany Hardcore, czyli zrób to sam IP: 82.139.53.* 26.10.06, 21:46 Ten roi to ma trochę głowy. Może przypominasz sobie Souls At Zero z NJ? Albo Spudmonsters, bodajże z Kansas czy Idaho? Szacuneczek. A teraz odpowiadam Bartkowi, bo reszcie (poza roiem) nie warto. Tak jak napisałem, hc to styl, który czerpał pełnymi garściami tak z punka, jak metalu i rapu. Nie wiem, czy jeszcze istnieje. Staram się nie czytać propagandy. Wiem, że w 2004 r. "bajohajo" wydał płytę "Means To An And", która jest tak hardcore'owa, jak mało co od kiedy dwójka wskoczyła na przód. Ale się skończył. Teraz Billy Griaziadei z "Bajohajo" ma projekt pn. Suicide City, gdzie na gitarze wymiata oprócz niego gość z Agnostic Front (to też nie hardcore, frajerki?). Tego jeszcze nie słyszałem, ale się postaram. Hardcore to w największym skrócie muza prosta, ale bardzo energetyczna. Teksty może nie za mądre, ale za to szczere. Taka muzyka ulicy - tyle, że zarówno czarnej jak i białej. Tzn. wolna od rasizmu. Najprościej chyba byłoby powiedzieć, że łączy czad metalowy i punkowy z poetyką rapowych tekstów. A właściwie to się tak wachluje od ściany do ściany - od ciężkiego rocka do rapu. Znajdziesz tu i numery "gadane" i wręcz speedmetalowe. No i tyle. Takie AC/DC, tylko 2 pokolenia do przodu. A hardcore punk to zupełnie co innego. To raczej brytyjska domena: czarne skóry, ćwieki (teraz trochę skompromitowane po deklaracji Roba Halforda :), właśnie agrafki. GBH, Exploited itd. Zupełnie inna bajka. Pozdrawiam Bartka, mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iszoloscope Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.acn.waw.pl 26.10.06, 21:53 troche zabolalo ze mi tez nie odpowiesz. poza tym mam jednak wrazenie ze piszesz o nu metalu (glownie rpzez to czerpanie garsciami z rapu) niz o hc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 21:55 ok, a czy np. hatebreed gra hc? i pojawia sie odwieczny problem, tzn czy w momencie, kiedy plyta zespolu hc (albo z innego genre) pojawia sie na duzym labelu - staje sie "niegodna" miana "prawdziwego hc", czy tez ten etos w tym przypadku nie obowiazuje? no wlasnie, i czy jest cos takiego jak etos hc? ktos tu pisal o tym, ze dzieciaki, ktore robily ta muze chciały wyjść poza schemat - tyle że o to chodzi generalnie większości młokosów, które w jakimś momencie chwytają za gitary/mike'i/siadają za werblami i chcą "robić muzę", tak jak np ja to chciałem robić "grając" death metal (albo coś, co naszym zdaniem death przypominało, heheh) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.5.15.vie.surfer.at 26.10.06, 22:15 ...a co o HC dzis?Tylko Ku.. Aparata-autentyczny hardcore,a nie brednie sankowskiego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iszoloscope Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.acn.waw.pl 26.10.06, 22:17 bartek - nie wiem co gra hatebreed bo nigdy go nie slyszalem, hyhyhy. sick of it all z kolei wydawali sie w warnerze bodajze co nie rpzeszkadzalo byc im zespolem hc. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 22:30 na hatebreed natknąłem się na jakiejś płycie, którą przysłał mi znajomy z usa - tam jest to dość wzięta grupa. nie podejmuję się powiedzieć, co oni grają, ale jak na moje wybitnie metalowe ucho: dość agresywnie i niewyszukanie w warstwie tekstowej, dość prosto w warstwie melodycznej, czasem szybko jak stara Sepultura, a zaraz potem wpada w (jak dla mnie, hehe) coś co przypomina hip-hop...równocześnie są to często utwory krótkie (1-1,5 minuty), przez co zbliżają się (ale mają jeszcze daleko) do naszej legendy innego genre, które ma w nazwie "core" - grindcore'owego Dead Infection... niech to ktoś uporządkuje ;-) z całej tej dyskusji chciałbym wyciągnąć jedno podstawowe pytanie: czy hc jest zjawiskiem WYŁĄCZNIE amerykańskim, czy w Europie też to zaistniało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iszoloscope Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.acn.waw.pl 26.10.06, 22:43 no wiec moim skromnym zdaniem hc powstalo w stanach ale istnieje tez w europie, przyklady: intensity, new winds, ds13, final exit, coalition i masa innych. co do tej muzyki ulicy to owszem, ale agnostic front czy madball to tylko jedna strona medalu, an drugiej moze byc 7 seconds, mdc czy crucifix. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killing joke Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.autocom.pl 26.10.06, 22:49 Szacunek hc. napisać jednak "najważniejszego zjawiska na amerykańskiej scenie gitarowej ostatnich 25 lat" to jest dopiero bombastyczne. Trash zaczął się na samym początku lat '80. W '81 istniały już trzy najważniejsze zespoły. Krytykowanie przygłupich polityków, czy kobiet z zakupami też trudno uznać za jakiś największy bunt, z pewnością w każdym razie nie większy niż bunt przeciwko samej chrześcijańskiej kulturze i mentalności. HC, punk to wartościowa muza i nie tylko, ale takie zawężanie swoich klapek umysłowych do własnego podwórka i nadymanie się, niezbyt dobrze świadczy, zwapnienie połączeń nerwowych chyba postępuje z wiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mick Do Sany'ego IP: 64.75.137.* 26.10.06, 23:14 artykuł nie jest taki bezsensowny. W koncowce lat 80 na kapele typu dead kennedys, misfits, black flag, circle jerks, nomeansno czy doa mowilo sie wlasnie hardcore. Potem spotkalem sie z fajnym terminem hardcore oldschool (czyli wlasnie te punkowo hardcoreowe kapele) i newschool (czyli kapele typu biohazard czy ministry). Co do ostrego grania to jednak amerykanski punk (czyli hardcore) pojawil sie chyba troszke wczesniej niz thrash, kapele typu misfits czy minor threat w 1981 roku najlepsze swe czasy mialy za sobą. zresztą slayer zaczynał od grania coverów minor threat i można ich sobie nawet posluchac na plycie 'undisputted attitude' (guilty of being white, filler, i dont wanna hear it'). Kolega Jourgensen z Ministry tez zrsztą udzielaŁ SIĘ W OLDSCHOOLOWYM PROJEKcie Jello Biafry z Dead KENnedys czyli w Lard. Przed koncertem Fugazi w Warszawie w pazdzierniku 1990 pod klubem Karuzela w Warszawie (w drewutniach zwanych osiedlem przyjazn) doszlo chyba do najwiekszej rozruby w historii polskiej muzyki. Koncert najechala banda kilkuset skinow z jelonek i chomiczowki... to byly czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chrongen Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 23:22 przesadziłeś, tych skinów na jelonkach byla najwyżej setka. a rozróba jak rozróba. pamiętam większe. np na róbreagge. Odpowiedz Link Zgłoś
nutapistolet Hardcore, czyli zrób to sam 26.10.06, 23:25 kolo, wyluzuj, sam widać nie kumasz o co chodzi w HC do końca. Scena nowojorska z lat '90 to już zupełnie inna bajka i nie wyjeżdzaj tu z Biohazardem, bo to tylko ułamek. xxx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niktwazny Hardcore, czyli zrób to sam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.06, 23:29 coś o rapie w temacie o hc - super :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sany Hardcore, czyli zrób to sam IP: 82.139.53.* 27.10.06, 00:23 Wreszcie jacyś ludzie się odezwali... Przecież punk rock został de fzcto importowany z Nowego Jorku (bo Nowy Jork to nie Ameryka!) do Anglii. Wiem, że to u nas niepopularna opinia, ale było tak, że McLaren zobaczył New York Dolls i stworzył Sex Pistols. Obviously, że punk rock to produkt amerykański (abstrahując od tych angielskich flag na skórach). Tak samo jak hardcore. Nie zrozumcie mnie źle. Nie chę tu pisać o innych rzeczach niź muzyka. Szanuję Brytoli i w ogóle. Jednak punk - moim zdaniem - narodził się w USA, hardcore rozwinął się w USA, rap rozwinął się w USA, jazz, blues itd. a teraz to wszystko umarło. Bo jest tylko Łubu-dubu. Bartek po raz kolejny szacuneczek - za to, że wsponiałeś o Ministry. Chyba jednak jesteś bardziej metalem niż punkiem. Zresztą powinienem był się od razu domyślić. Nieliczny głos rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś