Gość: Filip
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
21.05.03, 10:22
Kto słuchał wczoraj PzR?
Za puszczenie tego skeczu, to chyba Pan Andrus z Panem Zakrzewskim
polecą ;-)))
Nie dosłyszałem, co to za kabaret, ale skecz przebiegał mniej więcej tak, że
najpierw ktoś udawał prowadzącego audycję autorską o muzyce poważnej w radiu.
Następnie była rozmowa tego prowadzącego z Nowym Panem Prezesem Radia. Pan
Prezes mówił m.in., że potrzebne są zmiany:
„(...) albo to się będzie nazywało „Biesiada” albo pójdzie w regionalnej o
północy (...)” – he he, skąd my to znamy Szanowna Dyrekcjo Trójki,
prawda ;-P ?
„(...) Panie Prezesie, ale my tu puszczamy np. „Wesele Figara – płakał
prowadzący.
No właśnie, „Wesele Figara”, aż się prosi, aby to była „Biesiada" – odparł
Prezes”
Mniodzio ;-)))
„(...) Widział Pan ostatnie badania telemetryczne? Nie? No to niech Pan
spojrzy – rozkazał Prezes – Widzi Pan te słupki?
- Te wysokie? No, ładne, prawda Panie Prezesie?
- Tak. To konkurencja. A widzi Pan te małe?
- Które? Nie widzę ...
- No właśnie. To my”
He he, chyba niewiele się zmieniło, prawda ... ;-PPP
„(...) Panie prowadzący, oto Pani Albina, która od dzisiaj będzie Panu
pomagać. Ona ma skończone kursy, zna języki, zna się na marketingu i
zarządzaniu, na jinglach, jest dowcipna, ma nawet ...
- Mam nawet studia – zapiszczała Pani Albina.
- No właśnie – odparł Prezes po krótkiej chwili kłopotliwego milczenia.”
He he, nie dość, że Pani Albina ma imię na „A”, co już się fajnie kojarzy z
pewną Panią Agnieszką z pewnego działu ;-PPP, to jeszcze te studia – cóż za
cudowna aluzja. „No Andrus – przegięliście. My tu wicie, się staramy, robimy,
a Wy nam tu, wicie, defetyzma szerzycie”
„(...) Ale Panie Prezesie, słuchacze przyzwyczaili się do starej ramówki,
mają swoje ulubione programy, zawsze ich słuchają, nawet plan tygodnia sobie
pod nie układają ...
- No to zmienią przyzwyczajenia !!! My wiemy lepiej, co słuchacze lubią !!!
Prawda Pani Albino?
- Oczywiście wujku.”
He he, no skąd ja to znam, Szanowna Dyrekcjo, skąd ja to znam ...
I tak powstała Lista Przebojów dla Melomanów. Prowadzili ją Pani Albina ze
starym prowadzącym. Leciała kupa dżingli (pod muzykę poważną – fantastyczny
pomysł) oraz prowadzący zmuszony był do odczytania kretyńskiego dowcipu, z
którego rechotała tylko Pani Albina.
Parka przedstawiała Listę od miejsca 5 (na 5 „Cztery Pory Roku”, na
4 „Cyrulik Sewilski” itp. itd.). Tuż przed podaniem miejsca 1 zadzwonił
telefon. Najpierw odebrała Pani Albina:
„(...) No mówiłam mu wujku ... to jest Panie Prezesie, ale on ... tak, już mu
daję słuchawkę. Do Ciebie !!!
- Tak Panie Prezesie? Ale ... ale to jest dla Melomanów ... ale Panie
Prezesie, na 1 miejscu od 5 tygodni jest "9 symfonia" ... tak Panie Prezesie,
wiem ile wynosi zasiłek dla bezrobotnych. Dobrze Panie Prezesie.
Proszę Państwa, na pierwszym miejscu NOWOŚĆ:
(i tu poleciała czołówka z Big Brothera)”
He he, no fantastyczne. Dowcip pierwsza klasa, kto nie słyszał niech żałuje.
Tylko dlaczego ten kabaret był tak bardzo realny???
Dlaczego tak przypominał działania niektórych osób???
Dlaczego życie znów przerasta kabaret ...