Dodaj do ulubionych

iPod: prywatność na wynos

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 19:13
A ja mam szufelkę i jestem z tego dumny :)
Obserwuj wątek
    • maruda.r Pseudofilozofia dla zatuszek do uszu 29.05.07, 21:31

      To istota tego gadżetu: służy on do kontrolowania i regulowania relacji z
      innymi. Pozwala panować nad przestrzenią, którą dzielimy z pozostałymi ludźmi.

      *****************************************

      Niczego tu się nie kontroluje i nad niczym nie panuje. No może nad woskiem w uszach.

      Nie wiem jak można dobudować filozofię do zatyczek do uszu, bo cały artykuł to
      pean na cześć tej właśnie funkcji odtwarzacza mp3 jednej z firm.

      Odcinając się na ulicy od dźwięków świata zewnętrznego czułbym się jak
      dobrowolny kaleka.

    • braineater iPod: prywatność na wynos 29.05.07, 22:16
      tekst całkiem okej, co prawda można go było już napisac w latach 80 przy okazji walkmanów w nieco innym kształcie i w latach 90, wstawiając minidisc zamiast odtwarzacza mp3, natomiast nachalny lans ipoda naprawdę może wk..wiać, bo to naprawdę ani najlepszy, ani niczym specjalnym się nie wyrózniający sprzęt spośród miliona podobnych odtwarzaczy:)

      P:)
    • Gość: czytacz iPod: prywatność na wynos IP: *.e-wro.net.pl 29.05.07, 23:36
      Absolutnie musze sie zgodzic z moimi przedmowcami. Mam iPoda nano od 2 tygodni
      i... mam go dosc. Niewiele sprzetow elektronicznych tak mnie wkurza jak wlasnie
      on. Probowaliscie tym dotykowym "pokretlem" wyregulowac glosnosc w czasie biegu
      albo jazdy na rowerze? Koniecznosc zainstalowania iTunesaa lbo innych programow,
      zeby moc wrzucic na iPoda muzyke, to tez jakas kosmiczna pomylka! I jeszcze ten
      przymus wpisywania w mp3 tagow, zeby w ogole wiedziec, co sie ma w
      odtwarzaczu... Dlugo mozna by pisac o wadach tego wybitnie gadzeciarskiego
      urzadzenia. Jak tylko bede mial okazje wymienie go na inny odtwarzacz mp3/mp4. A
      takie nachalne reklamowanie iPoda w tym banalnym tekscie to pewnie "zasluga"
      dzialu marketingu Agory, ktory moze probuje ubic jakis interes z Apple.
    • Gość: pawel iPod: prywatność na wynos IP: *.dsl.hstntx.swbell.net 30.05.07, 05:01
      Artykul odznacza sie tym, ze nic z niego nie wynika.

      Jak slusznie pisza autorzy, na sluchawki mozna bylo sluchac radia
      Koliber (jesli ktos pamieta) przed wieloma laty, wiec chyba nie rzecz w sluchawkach.

      Ja mam kilka roznych odtwarzaczy: mala kostke 128MB z radiem, 25GB odtwarzacz
      wczesnej generacji, dosc prymitywny i ciezki, ale o tyle dobry, ze moze nagrywac
      z wejscia analogowego, podobnie jak magnetofon. Mam tez 40GB iPod i pozniejszy
      60GB, ten co wyswietla zdjecia.

      Moim zdaniem iPod jest llzejszy i latwieszy w obsludze od innych modeli.
      Koledze rowerzyscie
      radze kupic niedrogi przedluzacz, ktory zawiera niewielka kostke za pomoca
      ktorej mozna poglasniac, zatrzymywac, i zmieniac sciezki, a samego iPoda schowac
      gleboko w kieszeni.

      Wada iPoda jest faktycznie to, ze nie gra wielu z powszechnie stodowanych kodow,
      ale latwo zaopatrzyc sie w program ktory przekoduje z dowolnego na dowolny.

      Dodam jeszcze, ze 60GB prz kodowaniu 128k miesci blisko 1000 CD, wiec po kilku
      tygodniach pracy udalo mi sie na moim iPodzie zmiescic wiekszosc moich plyt.
      Dzieki temu gdyby przyszlo co do czego, moge sobie sluchac przez 40 dni bez przerwy.
    • Gość: scilo iPod: prywatność na wynos IP: *.allegro.pl 30.05.07, 08:15
      Dla mnie to ponure i żałosne.

      Słuchanie muzyki na przenośnych odtwarzaczach (pomijając fakt, że artykuł
      konsekwentnie wychwala jeden model, co sprawia wrażenie, jakby tekst powstał na
      zamówienie) odcina od strumienia wrażeń dźwiękowych, które pozwalają lepiej
      orientować się w świecie; rozregulowują system relacji człowieka z otoczeniem,
      nie wspominając już o tym, że uszkadzają słuch - bo żeby słyszeć muzykę w
      hałaśliwym tramwaju, trzeba słuchać jej znacznie głośniej niż to jest
      dopuszczalne. Zgadzam się z opiniami poprzedników: egzystowanie z uszami
      zatkanymi przez słuchawki to jakieś kalectwo.

      Inna sprawa to wydarcie muzyki ze środowiska, w jakim powinna być przyswajana:
      jak można w miejskim hałasie skupić się na muzyce?? Chyba że mówimy o zwykłej
      papce albo łomocie - pardon, ale to nie jest muzyka...
    • Gość: pawcio iPod: prywatność na wynos IP: *.aster.pl 30.05.07, 08:41
      Te iPody to nic innego jak wielkie ekrany konkrolujące w "1984" Orwella, ich
      zasada jest dokładnie taka sama. Tylko, że tam kontrolę sprawował totalitarny
      reżim. Tutaj kontrolę nad twoją prywatnością sprawują totalitarne korporacje,
      które sposób zarządzania przejęły z tamtych reżimów. Myślę, że dzieła Lenina są
      studiowane przez wszystkich tych "marketingowców", idea powstania
      ponadnarodowego państwa proletariackiego jest realizowana przez każdy z tych
      megakoncernów. Ten, kto przejmie kontrolę nad twoją prywatnością i twoim
      myśleniem - ten wygra tę rewolucję!
    • wuodi iPod: prywatność na wynos 30.05.07, 12:11
      Dziwne, że prawie wszyscy przejmujecie się faktem, że tekst reklamuje iPoda, że
      jest prawie jak pisany na zamówienie... a przecież w większości ma rację -
      najlepszym przykładem są zresztą Stany, gdzie powstał kult iPoda, cała otoczka
      wokół niego, gdzie został wykreowany jako - dokładnie - symbol przenośnej muzyki
      i "zbawca" elektronicznych odtwarzaczy. To jasne, że słowo iPod automatycznie
      nasuwa ludziom jakieś skojarzenia, tak jak kiedyś walkman czy discman. Tyle
      tylko, że w porównaniu do nich to właśnie iPod umożliwia dowolny wybór
      pojedynczych ścieżek, kolejność ich odtwarzania, ma tryb shuffle i inne
      udogodnienia. Kilka takich argumentów wystarczająco chyba potwierdza, że produkt
      Apple stał się właśnie symbolem ewolucji rynku muzycznego, a nie mniej
      skoncentrowane marki innych producentów, którym nigdy nie udało się stworzyć
      takiego "kultu" wokół swoich produktów.

      Muszę też przyznać, że artykuł jest intrygujący. Przecież tak właśnie jest, że
      idąc przez miasto i słuchając zgromadzonej w odtwarzaczu, swojej muzyki, staramy
      się właśnie na niej skoncentrować, nie martwiąc się o szary świat na zewnątrz
      nas. Gdy nie usłyszymy lub nie zauważymy kogoś, zawsze możemy udawać, że
      jesteśmy pogrążeni w świecie dźwięków wydobywających się ze słuchawek.

      Ciekawi mnie też, w którą stronę pójdzie branża muzyczna, bo zgadzam się, że
      w dzisiejszym świecie osoby raczej nie sięgną po cały album, ale jedynie ściągną
      jeden hit, który wpadł im przypadkiem w ucho.
    • Gość: Jarek Smieszni jestescie z ta krytyka ipoda IP: *.chello.pl 03.06.07, 19:37
      smiac mi sie chce jak sie podniecacie, ze jakies tanie podrobki sa duzo bardziej
      funkcjonalne i wygodniejsze od ipoda. Nie znam nikogo kto by sie przesiadl z
      ipoda na jakiegos no-name'a z kerfura za 99 zl w promocji. Po prostu ktos, kto
      raz przyzwyczaji sie do jakosci i wygody ipoda, juz nigdy nie przerzuci sie na
      jakies tanie podrobki. Kto bluzga na ipoda daje po prostu wyraz swoim kompleksom
      i zazdrosci - udaje, ze jest cool i to go nie dotyczy, a naprawde marzy tylko o
      jednym: zeby dotknac opuszkami palcow to piekne, chlodne, oksydowane aluminium
      ipoda.

      Moment gdy otworzylem zgrabne, pachnace pudeleczko z moim ipodem nano byl jednym
      z piekniejszych w moim zyciu. Wtedy zmienilo sie ono na lepsze i dzis wspolczuje
      posiadaczom tanich podrobek, jak musza sie meczyc z setka przyciskow i
      niepotrzebnych opcji. A u mnie - komfort i wygoda!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka