Gość: Stanisław S
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.06.03, 19:13
To prawdziwy skandal! Najpierw słynny i leciwy warszawiak pozostawiony jest
na łasce losu, a pracownica magistratu odsyła go do opieki społecznej.
Następnie, gdy dzięki Gazewcie Wyborczej zrobił się wokół tego skandalu szum,
nasz polski "Piękny Valdi" czyli Minister Kultury wpycha się na zdjęcie
zasłaniając większość skromnej osoby Pana Profesora myśląc, że to mu
przyniesie popularności.
Panie Ministrze, proszę się więcej interesować kulturą swojej ojczyzny, a
mniej partykularnymi interesami grupy swoich klientów! Jak mozna było
dopuścić to takiej sytuacji? Ilu jeszcze wybitnych, zasłużonych Polaków żyje
na granicy biedy, podczas gdy Pan opłytwa w dostatkach?