monika.baka
17.07.07, 16:38
Sława, praca w dużej stacji telewizyjnej i radiowej niestety nie wszstkim
służą. Jedni radzą sobie z tym świetnie, inni nie za bardzo. Nigdy nie byłam
fanką Romana Czejarka. Kojarzył mi się z tandetą, brakiem jakiegokolwiek
dobrego gustu, maskotkami, słodkim uśmiechem i przebojami Boney M i Baccary.
Kiedy odszedł z Programu Pierwszego szczerze się ucieszyłam, jako słuchaczka
wielu pozycji tej stacji, raczej audycje Pana Romka omijałam. Szczerze mnie
irytował bo ani nie ma jakoś szczególnie dobrego radiowego głosu, ani do
powiedzenia też chyba za wiele.
Kilka dni temu wpadłam na link do wywiadu z nim, gdzie krzyczą do nas takie
oto perełki:
"Dostałem dziesiątki tysięcy listów. Radio miały spory problem, by ukrywać,
jak wielka jest skala protestu. W pewnej chwili zlikwidowano nawet „żywe”
telefony na antenie Jedynki, bo ludzie domagali się mojego powrotu"
"(Już ruszyło. Nie chcę tego komentować, ani oceniać. Audycje radiowe
oceniają słuchacze. A w tym przypadku wystarczy poczytać, co piszą na
internetowych forach. Szkoda. Tylu złych ocen nigdy w historii „Lata z
Radiem” nie było."
"Żal, ale z drugiej strony to przecież zostało. Te setki tysięcy moich płyt
CD są w domach słuchaczy. Kubeczki, maskotki, wspomnienia z imprez...
Słuchacze potrafią odróżnić prawdę od fałszu. Zrobiłem ponad 760 koncertów!
Wiele z nich gościło jednorazowo od 50 do 100 tysięcy ludzi! Tego nikt mi nie
odbierze. To radiowy rekord, którego długo (a może nigdy) nikt nie pobije. Do
tego tysiące audycji, wywiadów. Wystarczy wstukać w googla
nazwisko „Czejarek” albo „Lato z Radiem” i zobaczyć, co wyjdzie. Ile jest
wpisów i odpowiedzi. Jestem z tego dumny."
Źródło - www.wiadomosci24.pl )
Po przeczytaniu wywiadu wiem tylko jedno. Temu Panu odbiła palma. Skoro jest
tak genialny dlaczego nie prowadzi super programów na antenie którejś z
komercyjnych stacji, tylko gniecie się w jakimś Vox Fm, któego nikt nie
słucha ? Jak wyglądają słupki ze słuchalnością jego audycji w Vox FM ? Czy
przypadkiem "Jedynka" nie ma więcej ? Panie Romku, nie ma ludzi
niezastąpionych, Pan poszedł - audycja została i nadal gromadzi przed
radioodbiornikami tłumy. Proszę spojrzeć prawdzie w oczy, ciągnie Pan za sobą
małą grupkę ludzi a reszta o Panu zapomniała. Trochę pokory proponuję, proszę
zejść na ziemię i przestać podnosić brodę wyżej czoła. To Pan chyba z tego co
czytała pracował na wizerunek takiego bliskiego zwykłemu człowiekowi. Takimi
wypowiedziami pokazał Pan, że jest Pan po prostu zwykłym człowiekiem
nastawionym na wielką karierę i rozczarowanym rzeczywistością.
Smutne to, może czuł Pan swoją pracę, może miał fanów ( ja nie należałam ),
ale trochę pokory może Panu jedynie pomóc. Proszę skupic się na swojej
audycji w tym małym radyjku, przestać z wywiadów robić swoje wielkie CV i
skulić swoje piękne oczęta przyplecione okularkami i wypracowanym uśmiechem i
dać szansę innym. Nie ma ludzi niezastąpionych.
Pozdrawiam - Monika ( od 13 lat wierna słuchaczka Programu Pierwszego, teraz
także "Lata z Radiem"