Gość: rainbow
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
18.07.03, 01:24
Siedzę przed komputerem.
Słucham pierwszej płyty Eddie Brickell na zmianę z wczesnym Eltonem Johnem
("Madman across the water")...
Czytam, co zostało napisane i przypomniałem sobie stwierdzenie, które chcę
podnieść na forum radiowym.
Mianowicie:
swego czasu mieliśmy kilka stacji radiowych.
Była Jedynka, Dwójka, Trójka-czy Program 3... I już? Jeżeli coś pominąłem,
dodajcie.
Nie było stacji komercyjnych, a więc nie można było w Polsce, PRL-u, znalezć,
wykreować lub wykształcić wielu osobowości radiowych.
A więc mamy (poniekąd) ikony radia publicznego.
Pełen szacunek dla Niedzwiedzkiego, Kaczkowskiego, Ossowskiego, Beksińskiego,
Manna, Rogowieckiego, Chojnackiego... i tu (a ja tylko o muzycznych
programach wspominam) można wielu twórców wymieniać...
Ale...
Nie było alternatywy. Potem...
Nastały nowe czasy, nowe rozumienie radia, także komercyjnego...
Przy okazji...
Wg. mnie, wielu autorów współczesnych audycji radiowych, kieruje się gustem
słuchacza. nawet jeżeli ten gust to 1000 dusz...
Point is... (podejżewam, że jeżeli byłaby alternatywa słuchania radia) inne
byłyby wpisy na forum, inne byłoby postrzeganie radia.
Jak zawsze życzę serdeczności od wiata i ludzi!!!!