Dodaj do ulubionych

bywa i tak

IP: *.chello.pl 27.07.03, 13:04
w calym zamieszaniu wokol Doroty Nieznalskiej, jej wyroku i ogoolnej histerii
przypomina mi sie inna praca, innej artystki. Byl to dyplom na wydziale
rzezby Warszawskiej ASP. dziewczynabyla b. religijna i pewnie nadal jest. na
katafalku obwiedzionym swietlowkami uv lezala naturalnych wielkosci postac
Jezusa z brazu, jakby do grobu polozonego. praca byla werystyczna, fakt wiele
fragmentow to byly odlewy z modela. ale jeden szczegol przyciagal uwage -
dziewczyna nie wyrzezbila nic pod opaska, ktora spoczywala na biodrach
figury. byl to wlasciwie taki paseczek "materialu", ktory wkleslo kladl sie
na plaskim podbrzuszu. rozmawialam z nia o tym i wg. niej nie wyrzezbienie
figurze genitaliow bylo z jej strony najwyzszym uwielbieniem i przejawem
maksymalnego szacunku. tak Jezus byl czlowiekiem, mial przyrodzenie jak
mezczyzna, i wszelkie fizyczne funkcje ale byl tez bogiem i modelowanie nawet
zarysu penisa i jader byloby obrazliwe. Penis jest jak widac nadel
klopotliwym atrybutem.
Obserwuj wątek
    • komandor0 Ciekawe 27.07.03, 14:05
      Właśnie sobie uświadomiłam, że nie pamiętam jak to wygląda w przypadku figur
      Jezusa kładzionych w grobach w kościołach. Ktoś wie?
      • Gość: niech Re: Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.03, 15:33
        Nastepnym razem zamiast na reszte zwroc uwage na to co figura ma pod okryciem.
        Moze doznasz iluminacji?
    • Gość: luv Re: bywa i tak IP: *.icpnet.pl 27.07.03, 20:57
      Jadwiniu ( twoje intecje cenzurowania sztuki są przejrzyste-to tak na
      marginesie).
      Pracowałem kieyś w branży designerskiej. Firma zajmowała się projektowaniem
      wnętrz. Jedno zlecenie zapadło mi w pamięć. Zaprojektowanie wnętrza kościoła
      katolickiego w samym środku typowo polskiego blokowiska. Z góry uprzedzam, że w
      firmowym gronie katolicką ikonografię, która zdobi większość świątyń w polskim
      wydaniu traktowaliśmy jako w najlepszym razie niesmaczny kicz. Szczególnie nie
      podobał nam się typowy w polskim katolicyźmie zabieg polegający na umieszczaniu
      na krzyżu w centralnym punkcie ołtarza Jezusa poprzebijanego gwoździami,
      ociekającego sztuczną krwią. Ohyda i horror. Na spotkaniu z szefem kościoła -
      mam na myśli księdza-zaproponowaliśmy, żeby wykorzystać sam krzyż, bez
      krwiawiącego Jezusa. Przekonywaliśmy, że to będzie naprawdę mocny efekt-sam
      krzyż. Reakcja księdza była do przewidzenia-wyśmiał nas. Wolał swoim wiernym
      zafundować coś, co przy Nieznalskiej jest moim zdaniem rzeczywiście
      bluźnierstwem, złamaniem kanonów dobrego smaku i odrzucaniem chrześcijańskiej
      symboliki. Dzieje się to na codzień, w polskich kościołach.

      • Gość: jadwinia Re: bywa i tak IP: *.chello.pl 27.07.03, 21:19
        haha moje intencje sa akurat zupelnie odwrotne ale staralam sie opisac ta
        penisowa histerie delikatnie co by mnie nie nie wrzucili do wirtualnego
        szamba:) ikonografia w kosciolach jaka jest widac ale trafiaja sie rozwojowe
        parafie. chyba:)np. koscioly Nowosielskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka