joanna.syrenka
05.01.08, 00:00
Słuchałam dzisiaj tego zapowiadanego bez przerwy hitu antenowego Złotych
Przebojów (niestety - ta stacja "leci" u mnie w pracy - na zmianę z Eską,
olaboga!) i tak sobie myślę:
Konwencja ta sama, podkład muzyczny ten sam, jingle nawet niektóre te same -
wszystko jest IDENTYCZNE jak wtedy, gdy Niedźwiedź pracował dla Trójki. To po
co odszedł????
Uszanowałam tę jego decyzję, bo robienie tego samego przez 25 lat może
człowieka wypalić. Ale skoro przechodzi do innej rozgłośni i robi DOKŁADNIE to
samo - to gdzie tu sens i logika?
BTW. Muzyka w nowej liście Niedźwiedzkiego - straszna. Ponieważ radio ma
minimalny dostęp do nowości, lista opiera się na coverach i popowych hitach
sprzed kilku lat (mają niby stać się "złotymi przebojami"). I tak pan
niedźwiedzki zaserwował mi dziś Celine Dion w archaicznym repertuarze, albo
np. Craiga Davida(?) w przeróbce "Let's dance". Boże, pomiłuj...