lmblmb
13.07.08, 20:05
Ciekawe porównanie kariery Jurgensena do Reznora. Ten pierwszy jednak
wypowiadał się tonem mało kulturalnym o tym drugim, czym mnie zraził do siebie
dość mocno.
Nie chodzi o krytykę, a o jej formę: móżna mieć zdanie, ale nie sądziłem, że
Jurgensen nie potrafi się wznieść ponad głupie bluzgi.
Anyway, let them die peacefully, but tomorrow's concert is not going to stand
to "In Case you didn't feel like showing up".