Dodaj do ulubionych

"Ubu Rex" w Teatrze Wielkim

IP: *.2a.pl / 10.11.3.* 03.10.03, 10:16
Zastanawiajaca kwestia jest fakt iz data ostatniej aktualizacji
tego artykulu to 2 października 2003r godz. 20:06, czyli
dokladnie moment przerwy w spektaklu premierowym (wiem bo
bylem). W zwiazku z powyzszym przychodzi mi na mysl jedno
pytanie do Pana Kamińskiego. Czy faktycznie potrafi pan napisac
taką recenzję podczas trwania 1 aktu , czy tez napisał ja Pan
po obejrzeniu próby generalnej, która jest P R Ó B Ą !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kokos Re: UBU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 13:47
      Cytat z p. Kamińskiego :

      "Rozwiązania kolejnych sytuacji stają się mało czytelne..."

      bardzo czytelne, ale p. Kamiński przez ostatnie 10 lat chyba żył w innym kraju

      "..., a śpiewacy nie są w stanie sprostać powierzonym im zadaniom... ."

      Sprostali; Kłosińska bez zarzutu, Lubańska BARDZO dobra....zresztą sam p.
      Kamiński TYLKO z tego powodu zaprasza na spektakl.

      "... Ambitny zamysł grzęźnie na mieliźnie, osłabiając zarówno komizm, jak i
      groźny wydźwięk opery Pendereckiego."

      Spektakl NIE grzęznie, ogląda się go "jednym tchem" -to POTĘŻNY komentarz i
      powód do zadumy o naszych upadkach życia publicznego
      • Gość: riv Re: UBU IP: 193.0.118.* 06.10.03, 11:52
        spektakl ogląda sie jednym tchem tak. faktycznie jednym tchem bo
        juz po kilku minutach ma sie dość, kompletny chaos, przerost
        formu nad treścią, właściwie o niczym. I ten jeden dech powoduje
        że człowiek mało sie nie udusi bo naprawde z szoku ze kupa kasy
        poszla na takei coś aż nie da sie wziac następnego łyku
        powietrza. Może gdyby zamknac oczy i skupić sie na wokalu i
        muzyce byłoby to strawne, a na pewno wtedy jest strawne, jednak
        libretto jako tekst oraz scenografia wrecz zwalają z nóg i
        przerażają. Niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu. I po
        ostatnim spektaklu podczas bardzo skromnych braw wydanych przez
        polowe publicnosci już na zakonczenie ktoś z widowni krzyknał
        SZAJSE. i to własciwie najlepsze podsumowanie tego co dzilo sie
        przez dwa akty!!!!
    • Gość: Równiez zaciekawiony Re: Kaminski jasnowidzem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 20:40
      Nie po raz pierwszy p. Kaminski wczesniej puszcza w swiat swoje
      opinie, niz opisywane przez niego wydarzenia maja miejsce.
      Prosze sobie przypomniec relacje z nowojorskiego koncertu
      najnowszego dziela Pendereckiego. To ZALOSNE! Ale moze tez byc
      niebezpieczne, moze ktos przypomni p. Kaminskiemu wpadki jego
      starszych kolegow, ktorzy potrafili wydrukowac recenzje z
      odwolanego w ostatniej chwili spektaklu. Poza tym to NIEUCZCIWE
      wobec czytelnikow. Moze wiec juz niech GW nie epatuje swoim
      haselkiem, ze jest gazeta, ktorej nie jest wszystko jedno.
      Jezeli chodzi o dzial kultury, to z pewnoscia jest GW wszystko
      jedno, w wiele rzeczy ma po prostu w d... Moze nowy szef dzialu
      kulturalnego zajrzy chociazby do Rzeczpospolitej, to sie dowie o
      waznych wydarzenia kulturalnych, ktore GW pominela zalosnie
      niekompetentnym milczeniem, chociazby rewelacyjny koncert jednej
      z najwiekszych gwiazd wspolczesnej opery J. D. Floreza we
      Wroclawiu; GW ostatnio stara sie tonowac pojaiajace sie w prasie
      antyniemieckie wypowiedzi, czy dzial kulturalny nie moglby
      wpisac sie w linie GW i wspomniec o dbywajacym sie pare dni temu
      w Niemczech, na wyspie Uznam festiwalu muzyki polskiej, z
      udzialem m.in. Ewy Podles i Krzysztofa Pendereckiego. Wiecej
      profesjonalizmu moja ukochana (to bez przekasu) gazeto. A szef
      dzialu niech czasem zajrzy do Rzepy, moze sie czegos nauczy!
    • Gość: widz Skandal IP: *.crowley.pl 07.10.03, 18:28
      skandal i tyle. Szczyt chaly. Kaminski musi odejsc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka