Dodaj do ulubionych

Ivo Pogorelić - kompromitacja

IP: *.euron.pl 18.08.08, 01:22
W pełni zgadzam się z autorem artykułu. Ivo Pogorelić ośmieszył się
prezentując swoją szumną "interpretację" drugiego Rachmaninowa. Ten
występ był po prostu wygłupem i kpiną z publiczności (choć ta, nie
wiadomo z jakiego powodu, zgotowała mu owację na stojąco--świadczy
to o jej poziomie...). Tak fałszywie i niespójnie zagranej I części
koncertu nie słyszałam nigdy w życiu! Pogorelić grał (a właściwie
walił w fortepian) tak, jakby chciał wszystkim udowodnić, jak bardzo
jego pianistyka różni się od tej "zwykłej", "poprawnej". Tymczasem
pokazał, że dzisiaj stać go jedynie na schlebianie tanim gustom.
Wielka szkoda...
Obserwuj wątek
    • Gość: melo Ivo Pogorelić - kompromitacja IP: 87.105.131.* 18.08.08, 10:38
      To przykre, na koncercie nie byłem, natomiast zdumiewa mnie nadal
      głuchota naszych pseudomelomanów. Tak sie dzieje w kazdej
      filharmonii, malo tego, nawet sami muzycy (orkiestrowi) często są
      dumni ze mieli "standing ovation" chociaż doskonale wiedzą że to
      przesada. Gazetowi komentatorzy też bacznie zwracają na takie
      atrakcje uwagę. A jeden z nich słuchając Uwertury "1812" czekał
      tylko na efekty wystrzałów armatnich - i jak sobie z tym fantem
      poradzi organizator koncertu - i tylko to był w stanie skomentować w
      relacji z koncertu...
      Gratuluję autorowi tekstu i mam nadzieję że przeczytają go też ci
      którzy byli na koncercie i razem z tłumem domagali się bisów.
    • Gość: ff Ivo Pogorelić - kompromitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 19:24
      może ivo był tradycyjnie po spożyciu? bałkańska śliwowica nie takich jak on na
      kolana rzucała. a że rachman wymagającym jest to i sie nutki posypały.
    • Gość: seth Raczej proszek IP: *.ntlworld.ie 19.08.08, 00:02
      Alkohol wyszedł z mody na salonach. Wyborcza coś o tym wie.
    • Gość: Anty(k) Kompromitacja i jej stare kulisy IP: *.chello.pl 19.08.08, 07:31
      Może nie od rzeczy byłoby napomknąć wyrosły w tzw. międzyczasie
      pokoleniom - przy zachowaniu najdalej idącej poprawności - że
      wówczas, gdy zrobiono z Pogorewicza ofiarę spisku, a niedopuszczenie
      go do następnego etapu Konkursu nazwano skandalem, tak zwana fama
      głosiła, że stały za tym środowiska, które pani poseł Błochowiak
      określiła mianem "pedałów" (nie cierpię zachwaszczania rodzimego
      języka jakimiś geyami...) Ale przeciw uroczemu panu P. z fotki "GW"
      nic nie mam... I niech tak zostanie.
    • Gość: das spiel ist aus krokodyle lzy sepow IP: *.adsl.alicedsl.de 19.08.08, 09:18
      czyli jak malo trzeba
      by zniszczyc czlowieka

      sztuka to iskra
      z ktorej moze
      narodzic sie plomien
      ale nalezy rozumiec
      ze czasu zatrzymac
      nie mozna

      pamietem dobrze jego gre
      na konkursie chopinowskim
      i zdaje sobie doskonale sprawe
      ze wlasnie tam zamordowano
      najwiekszy talent XX wieku
      • Gość: marta Re: krokodyle lzy sepow IP: *.acn.waw.pl 02.06.09, 20:45
        I ja pamiętam dobrze jego grę,minie niedługo 30 lat, od występów Ivo Pogorelica
        = a te dźwięki nie milkną, i nie była to ani siła uderzenia w klawisze, ani
        bunt młodości - był to najpiękniej zagrany Chopin i na to nie ma słów .........
    • Gość: das spiel ist aus komu probujesz udowodnic ivo IP: *.adsl.alicedsl.de 19.08.08, 09:48

      graj dla siebie
      w duecie duszy i instrumentu
      a zrozumiesz
      ze ty decydujesz o samym sobie

      przeciez ta publika to coloseum
      gdzie zebraly sie wieprze
      przy pelnym korycie
      wlasnych slabosci
    • Gość: autor Ivo Pogorelić - kompromitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:10
      W 1980 roku popełniono (ciągnący się po dziś dzień) błąd
      wszechczasów tego wieprzowego coloseum filharmonii narodowej..
      Zniszczono Pogorelicia ponieważ uważano, że jego gra (GENIALNA,
      WIELKA, NIEOSIĄGALNA) nijak zgadza się z wymogami wyimaginowanej i
      przed laty wymyślonej "Polskiej szkoły pianistycznej" (któej tak na
      dobrą sprawę nigdy nie było) do której przypina się każde wykonanie
      na konkursie - nomen omen zwycięzcami są Ci którzy zagrają tak jak
      chciałoby to usłyszeć wielce szanowne jury tego konkursu...
      Rezultaty było widać już na konkursie - publiczność (bo tylko dla
      niej pianista gra - nie dla oceniaczy i wywyższających się
      fachowców) pokochała jego wykonania a jury w tym czasie się żarło
      mówiąc kolokwialnie. Tylko teraz spójrzmy w którym miejscu jest
      Pogorelić a w którym Ci którzy go oceniali.. Pogorelić jest i
      pozostanie wielkim czy to się komuś podoba czy nie - ponieważ nie
      jest gwiazdką jednego wieczoru.
    • Gość: geronimo Ivo Pogorelić - kompromitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 01:16
      Pogorelić ma wciąż żal o konkurs z 1980? Ależ on powinien codziennie
      dziękować Bogu za tamten skandal! Gdyby zajął drugie-trzecie
      miejsce, na jakie obiektywnie zasługiwał, to jego kariera pewnie nie
      potoczyłaby się tak błyskotliwie. Poza tym sprawa Pogorelicia
      wpisała się znakomicie w nastroje panujące wówczas w Warszawie: to
      był początek tzw. karnawału 'Solidarności', a Ivo nie tylko grał,
      ale również wyglądał i zachowywał się jak buntownik. Publiczność
      oszalała, a agencje prasowe z zapałem to wszystko opisywały.
    • Gość: Artur Ivo Pogorelić - kompromitacja IP: *.dolsat.pl 15.01.09, 01:03
      Tak, typowa cecha Polaków oczywiście za to co zrobił nikt nie napisze ani jednego słowa kto nagrał zdumiewającą sonatę b-moll Chopina która stała się nowym spojrzeniem na ten utwór ? kto zagrał Etiudy Symfoniczne Schumann'a z tak nie zwykłym temperamentem ? ok, fakt, w Warszawie nie dał popisu macie racje ośmieszył się i Ivo ma rację że nikt nie zdoła podważyć jego miejsca w historii pianistyki gdyż można słuchać różnych pianistów ale grę Iva rozpozna każdy że jest inna jak ktoś powiedział "wyprzedza epokę o 200 lat" jak zagrał Suity Bacha ? duży wpływ ma też sprawa konkursu chopinowskiego która jak widzimy nie daje mu spokoju, zamiast gadać i go krytykować dodajmy mu otuchy wierząc że powróci jego wielki muzyczny duch !!! a co do polskich "melomanów" zgadzam się w 100% Ivo zagrał fatalnie II Rachmaninov'a i paradoksem była reakcje publiczności do jego gry... ale może reakcja nie odnosiła się do danej chwili lecz do całokształtu co wniósł w pianistykę...
    • Gość: Jan Ivo Pogorelić - kompromitacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.10, 02:55
      Kwestia gustu.Stał sie uznanym w świecie pianistą.Wysłuchałem jego
      koncertu w filharmonii monachijskiej i grał zachwycająco.Z pewnościa
      jego osobowośc nigdy nie była akceptowana przez konserwatywnych
      krytyków rozgoryczonych ponieważ mimo ich skostniałych porad z ich
      zdaniem nikt sie nie liczy.To przykre jesli ktos w życiu nie zagrał
      ani jednego dźwięku ,a usiłuje udzielac rad .A może pokazac co sie
      potrafi oprócz pisania bzdur o tych których świat poznał.
    • Gość: Alicja B TAK , bo Maria Chodupska, by IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 05.03.10, 08:13
      spojrzeć na jej sie tak nie skompromitowała - wystarczy
      ogrodymeskosci.blog.onet.pl/
    • maj16 Ivo Pogorelić - wielka osobowość 23.10.10, 19:38
      Piszę po dwóch latach od opisywanego wydarzenia. Nie rozumiem red. Hawryluka narzekającego na owacje publiczności. To proste - choć nie zawiniła, że Pogorelića potraktowano odmownie w roku karnawału Solidarności - chciała wynagrodzić mu tamte upokorzenia. Zrobiła to (publiczność) jak potrafiła: owacją na stojąco. Tylko tyle.
      A jak było w tym roku? Pogorelić dał koncerty w kilku miastach w Polsce, we Wrocławiu ze względu na olbrzymie zainteresowanie koncert odbył się dwukrotnie. Czy ktoś był na występie Pogorelića? Jak wypadł?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka