Dodaj do ulubionych

Doktor filozofii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 12:39
"Skoro można karać właścicieli znęcających się nad zwierzętami, to powinno też
zostać ustanowione prawo, które broni postaci takich jak House przed ich twórcami"

Niepokojące jest to porównanie. Nawet jeśli miało być żartobliwe.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dorota Doktor filozofii IP: 62.153.75.* 24.10.08, 12:39
      Ostry dyżur też był fajny a przede wszystkim wykreował wiele gwiazd
      filmowych. No i ostry dyżur był bardziej realny
    • Gość: Wrecekrzepki Doktor filozofii IP: 195.205.221.* 24.10.08, 13:10
      Ale w ER bohater byl zbiorowy, a w House bohaterem jest House, tak jak w Kubie
      Wojewodzkim bohaterem jest zawsze tylko Kuba Wojewodzki.
    • Gość: linny Doktor filozofii IP: *.otp.pl 24.10.08, 13:38
      najgenialniejszy serial ostatnich lat. prowadzi do uzależnień :)
    • Gość: dinki Doktor filozofii IP: 77.21.167.* 24.10.08, 15:11
      Ostry dyżur też był fajny a przede wszystkim wykreował wiele gwiazd
      filmowych. No i ostry dyżur był bardziej realny
      PoprzedniPokaż wszystkie Następny


      Oba seriale sa nierealne,
      studiowales/as moze medycyne zeby moc to osadzic ?

      Przy dr. House,smieje sie jednak,chociaz nie rozumiem
      polowy z tych terminow medycznych jakie w filmie wykorzystano,
      bo oprocz terminow medycznych,autorzy scenariuszy wykonali doskonala
      robote,siwetnie opisujac charaktery postaci,i wlozyli
      im w usta te super ciete riposty lub ironiczne komentarze Housa,
      ktore nam sie tak podobaja
    • Gość: gadzik Sex i rozpusta IP: 144.177.50.* 24.10.08, 16:04
      Mam silne wrazenie, ze promowanie naukowej postawy jest czyms
      znacznie lepszym, niz sieczka, ktora karmi sie nasze dzieci (i nas
      oczywiscie). Zawsze sie mozna do czegos przyczepic, ale splycanie
      lub przerysowanie postaci sluzy temu, bysmy sie nie zniechecali i
      pojeli aluzje, ktorych juz nie bylibysmy w stanie zrozumiec.
      Pocieszajce jest to, ze tego typu produkcje pociagaja ludzi
      (potrzeba odreagowania, oderwania sie od codziennej beznadziei?)
      Pozdrawiam fanow "Dlaczego oni spiewaja, tancza ..." (rownie
      szczerze, jak adekwatnosc tytulu w temacie do zawartosci postu :)))
    • Gość: xyz Doktor filozofii IP: 89.181.28.* 24.10.08, 16:17
      ten artykul to jakies wypracowanie szkolne? zenada...
    • artur737 Doktor filozofii 24.10.08, 18:19
      Nie wiem czy ludzie sobie zdaja sprawa z bardzo licznych bledow diagnostycznych
      i terapeutycznych popelnianych przez czcigodnego Housa.
      Odcinki sa robione chyba w oparciu o slownik medyczny, do przypadkowo
      znalezionych pojec (tam gdzie mucha usiadzie - ta choroba bedzie w nastepnym
      odcinku) ktorego pojec zatrudnieni pisarze dorabiaja fantastyczne znaczenia a
      poprzez kondensacje czasu w ciagu kilkudziesieciu godzin - czyli okresu czasu
      pokrywajacego dany odcinek odbywa sie cos, co ewentualnie w prawdziwym zyciu
      zajeloby np 10 lat.

      Niech nikomu nie przyjdzie do glowy uczyc sie medycyny z Housa.
    • Gość: :Dcio moglby mnie zgwalcic IP: *.adsl.alicedsl.de 24.10.08, 19:29
      nie mialbym nic przeciwko temu...
    • niall Dr. House = S. Holmes :-) 24.10.08, 20:28
      szkoda, że autor NIE NAPISAŁ o porównaniu do Sherlocka Holmesa.
      1. podobne nazwiska House=Holmes(wym.)
      2. adres zamieszkania: 221B
      3. najlepszy przyjaciel jednego i drugiego: JW (James Wilson oraz John Watson)
      4. oboje nie lubili ludzi :D oraz stosunek do pacjentów/klientów
      5. skrupulatność w pracy
      6. oboje są uzależnieni :D
      7. wiara w to, że mają rację (przeważnie słusznie)

      i wiele, wiele innych...
      (warto poszukać w internecie:)
    • Gość: kalka Doktor filozofii IP: *.echostar.pl 24.10.08, 22:02
      co za bzdurny i wydumany artykul. i nierzetelny. jak juz ktos
      zauwazył ponizej w serialu jest mnostwo odniesien do sherlocka
      holmesa, david shore w wywiadach czesto mówi ze jest jego fanem i na
      nim sie wzorował. dlaczego autor pisze ze tworcy milcza na temat
      inspiracji????a rozmowa z jackiem ma miejsce w ostatnim odcinku nie
      1szej tylko 2giej serii. poza tym jak ktos przez piec i pół sezonów
      serialu zauważył w nim tylko house'a i jakies nudne intrygi z
      seriali dla nastolatków to ja nie mam pytań. sam dr house to tylko
      1/3 serialu sa jeszcze historie pacjentów, współpracowników,
      przyjaciół itp które z kazda odkrywana warstwa pokazuja nam
      bohaterów w innym swietle, i wciaz nam udowadniaja ze za szybko i
      zbyt łatwo oceniamy, tkwiac w sterotypach. autor ma to w pompie i
      serwuje wydumane i oderwane od rzeczywistosci i naszego codziennego
      zycia fakty historyczne które mozemy wzniosle pokontemplowac. kogo
      to obchodzi? serial to nie tylko dr house, to równiez proba
      redefinicji wszystkiego w codziennosci co do tej pory uwazalismy za
      jasne i ocenione......
    • Gość: jancio Doktor filozofii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 23:12
      Dla tych którzy twierdzą że house przypadki medyczne w housie to jakieś
      dyrdymały odsyłam do wikipedii lub do książki.... niestety do książki nie odeśle
      bo zapomniałem tytułu ale pamiętam że było to coś w stylu "Medycyna w Housie" na
      youtubie był wywiad z autorem, lekarzem który twierdzi że wszystko w housie się
      zgadza.
    • Gość: Sceptyk Doktor filozofii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 01:02
      Wszystko w Housie się zgadza, powiadasz? No to sobie poczytaj Polite Dissent
      (www.politedissent.com/house_pd.html), gdzie autor - lekarz - wytyka po kolei
      różne bzdury medyczne w każdym kolejnym odcinku.
    • Gość: snowball Doktor filozofii IP: *.ists.pl 25.10.08, 10:05
      Ale beznadzieja Panie Autorze. Bohater sitcomu Twoim idolem! Sorry, ale
      porównanie do Sokratesa płaskiej postaci z serialu, wymysłu sztabu producentów
      i scenarzystów, skrojonej dokładnie tak, jak oczekiwaliby potencjalni widzowie
      , to jest bluźnierstwo.
    • Gość: xxx Doktor filozofii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 10:54
      Ogólne wrażanie jest takie, że autor skupił się na dwóch seriach hausa, w
      dodatku wybierając losowe odcinki by spróbować zobaczyć "o czym mam pisać"...
      można było troszkę głębiej poszukać na google.
    • szukamspokoju Doktor filozofii 25.10.08, 11:53
      poziom artykułu powala i jak już ktoś napisał faktycznie przypomina wypracowanie
      szkolne (tak na oko 1-2 gimnazjum).
      sam serial natomiast jest świetny, a Hugh Laurie wręcz fenomenalny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka