Dodaj do ulubionych

Bracia w natarciu

IP: *.dyn.optonline.net 26.11.08, 01:22
Strasznie sie pan splaszczyl. Kiedys ciekawe, inteligentne komentarze. Dzisiaj
kolejny zajadly anty-pisowiec.
Obserwuj wątek
    • haratny2 Bracia w natarciu 26.11.08, 05:21
      Brawo p.Jacku tak przewrotnie i celnie nic dodac nic ujac.Pan Kaminski az slowa polykal tak chcial udowodnic rzeczy nie do udowodnienia,az sie spocil zeby wymyslone przez siebie bzdury uwiarygodnic.
    • prawieemeryt zajadly anty-pisowiec 26.11.08, 07:38
      Gdy ktoś nie zgadza się z PiS_em, a przede wszystkim z prezesem
      jego Jarosławem Przemądrym zaraz w oczach niektórych robi się
      płaski. I jest zajadły. Od takich teorii dostaję już zajadów - od
      słowa oczywiście zajadły.
    • easy.teraz Bracia w natarciu 26.11.08, 08:00
      Demaskacja zamiarów Jarosława jest niezwykle celna, ale żeby
      zdradzać plany strony zaprzyjaźnionej "platforma może zabrać media
      PiS-owi, a następnie oddać je jakimś związkom twórczym" to już
      przesada.
    • Gość: knipser Bracia w natarciu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 09:54
      Federowicz - to potega rozumu - w kazdej durnej sytuacji potrafi wyciagnać
      własciwe wnioski i wcale nie jest anty pis, anty prezydent - on widzi zło tak
      w pisie jak i u braciszka prezydenta - MY TEZ TO WIDZIMY
    • Gość: nuss Fedorowicz, wstydz sie.. IP: *.ifd.uni.wroc.pl 26.11.08, 09:57
      Czy Panu nie wstyd ? Wydawalo sie, ze facet w miare niezalezny, cos tam kiedys
      robil, a teraz.. az straszno czytac..I wcale nie smieszno,
    • acc4 Lech Kaczyński wygadał się 26.11.08, 10:05
      Sam razem z Saakaszwilim ukartował tę wyprawę w pobliże posterunku
      osetyjskiego. Nie była to prowokacja gruzińska, lecz gruzińsko-
      polska, a raczej Saakaszwilo-Kaczyńska.

      Przemawiają za tym własne słowa LK wypowiedziane w wywiadzie dla
      Rymanowskiego: dobrze się stało, że nie było tam oficerów Boru, bo
      polałaby się krew… oraz: nie czuję się wykorzystany przez prezydenta
      Saakaszwili…

      Dezynwoltura prezentowana w czasie wywiadu oraz zachowanie zarówno
      LK jak i Saakaszwili w czasie incydentu i po nim świadczy o tym, że
      najwidoczniej wszystko przebiegało według wspólnie przygotowanego
      planu. BOR, niewtajemniczony w ten plan byłby przeszkodą, bo
      zadziałałby zgodnie z procedurami i sytuacja mogła się wymknąć spod
      kontroli Gruzinów. Dlatego za wiedzą LK funkcjonariusze BOR zostali
      odizolowani od niego, a on nie odbierał od nich telefonu, chociaż
      sam telefonował do brata, aby uspokoić mamusię.

      LK jest zazwyczaj bardzo czuły na temat ochrony osobistej. Już będąc
      kandydatem w drugiej turze wyborów prezydenckich korzystał ze
      wzmożonej ochrony. W pobliżu jego miejsca zamieszkania funkcjonował
      24 godziny na dobę specjalny posterunek ochrony, któremu na ulicy w
      najbliższym sąsiedztwie domu postawiono specjalny pawilon, po
      przeprowadzce LK na Krakowskie Przedmieście zlikwidowany. Nawet do
      Sejmu przychodzi w otoczeniu licznych oficerów BOR. W czasie
      uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza też rzuca się w oczy
      ostentacyjna obecność Boru. Jeśli w Gruzji przez jakiś czas LK nie
      towarzyszyli oficerowie ochrony osobistej, to musiało to się odbywać
      za jego wiedzą i zgodą.

      Otwarte pozostają pytania dlaczego LK zgodził się uczestniczyć w
      prowokacji przygotowanej przez Saakaszwilego? Dlaczego polski
      prezydent tak ochoczo włączył się w tę awanturę?
    • Gość: WWW Bracia w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 10:30
      JACUŚ WYBORCZAK?!
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • urtasa radujmy się, Polacy 26.11.08, 11:16
      Najwybitniejszy satyryk, jakiego kiedykolwiek Polska nosiła, bije oto bez
      pardonu w b. posła PO Grzegorka i b. wiceministra, który w czwartek w opuścił
      obrady Sejmu i padł spity na dywan.

      Natomiast tenże najwybitniejszy satyryk ani słowa nie pisze o posłance PiS-u,
      która w dzień później także się spiła, jednak nie padła na glebę jak Grzegorek.

      Radujmy się, Polacy. Biją posłów PO, a oszczędzają posłów z PiS-u. Wielka
      albowiem jest dulszczyzna i jeszcze większy cynizm naszego najwybitniejszego
      satyryka. Kochajmy obłudników, wielbmy cyników.

      Wio, Polacy, wio. Naści trochę owsa, żebyście się nie znarowili, wio, dobrzy
      Polacy!
    • Gość: La Bracia w natarciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 11:36
      Chłopaku, kompetencje potrzebne są wszędzie. Nawet w pisaniu postów :-) Konie od nadmiaru owsa się narowią, a nie uspokajają... Nadwyżka energii powstaje.
      A do rzeczy: twoim zdaniem kradzież jest wporzo, bo wszyscy kradną? Inni też piją? A kto to widział? Czemu tvpis grozi, a nie pokazuje, ba nawet nazwisk nie wymienia? I ty też jak tvpis, macie te same instrukcje?
      Najśmieszniejsze w tym całym zamieszaniu - jak dla mnie - to że nawet zaplanowaną intrygę bracia położą. Jak Jaruś, że Lesio dzwonił z Gruzji, żeby się mamusia nie dowiedziała. To gorzej niż śmieszne.
      Ale od dawna lansuję tezę, że oni sami się wykończą, tylko nie można im za bardzo przeszkadzać.
    • urtasa otręby i mąka pytlowana 26.11.08, 12:08
      Tak, potwierdzam, "kompetencje potrzebne są wszędzie." Nawet w czytaniu cudzego
      postu. Proszę zatem, przytocz tę moją wypowiedź o nadmiarze owsa, chyba że
      "trochę owsa" oznacza nadmiar i chyba że konie wypasione, a nie szkapiny dotąd
      żywione suchą sieczką bez otrębów...

      Mam instrukcje od Gosiewskiego, któremu z własnej woli służę jako papier toaletowy.

      Ps. Wszyscy, wszyscy to jedna zgraja: Kaczyńscy, Tusk, Kwaśniewski itd. - jedna
      i ta sama zgraja. Ich draństwa nazywam draństwami.

      Natomiast podziwiam zawsze najwybitniejszego satyryka Polski, satyryka, który
      bezlitośnie bije b. posła PO, a oszczędza posłankę Kruk z PiS-u. Uwielbiam
      bowiem cynizm i dulszczyznę najwybitniejszego satyryka.

      Wio, dobrzy Polacy, naści kapkę otrębów, wio!
    • wrojoz Kaczynski to to samo co Lepper! 26.11.08, 12:44
    • wrojoz Kiedy impeachment? 26.11.08, 12:45
    • vdrapatz Odowiedź PiS-com. 26.11.08, 14:11
      Panie Jacku, jeśli wolno mi w tym stylu zacząć mój wpis! Dziękuję za trafnie
      ujęcie tematu, tylko z tą przepowiednią może Pan trochę przesadził, ale słowem
      „Się haben, das Thema auf den Punkt gebracht! Nic dodać nic ująć! Mam
      nadzieję, że moją wypowiedzią uzupełnię Pana świetnie ujęty temat i przypomnę
      moim przedmówcą, że kalumniami w stosunku do autora poniżają samych siebie, bo
      zniekształcają prawdę, przekłamują realia mediów w Polsce, nie wnosząc nic
      nowego do tematu!
      Kiedy czytam wypowiedzi internatów, to chodzi o dwie sprawy:, Mimo że jestem w
      później jesieni wieku i długie lata poza Polską, to chciałbym się więcej
      dowiedzieć poza tematyką autora, tj. pro i kontra, co uzupełni moje białe
      plamy z najnowszej historie Polski, a nie takie PiS-ie ordynarne pomówienia?
      Panowie PiS-cy do Was zwracam się z prośbą o uruchomienie w swojej głowie tej
      trzeciej komory, w której człek gromadzi wg. własnego uznawania godne i
      ważniejsze wydarzenia!

      Kiedy bracia K&K objęli dwie najważniejsze Urzędy w Polsce /rzecz niesłychana
      w politycznej historii w Europie, nawet na świecie/ rozpoczęli realizować
      swoją „ideę fix.” Rewolucję mo-ralną, a może w zamyśle na wzór i modłę
      chińskiej rewolucji kulturalnej!

      Pomyślcie Panowie, Gość: Krzysiek; haratny2; prawieemeryt, jak wtedy
      wszechpolski PiS mo-głyby realizować rewolucję moralną bez pełnej kontroli nad
      wszelkimi władzami – ustawodawczą (nieznaczna przewaga wątpliwej koalicji z SO
      i LPR-Liga; wykonawczą Jaruś opanował w rządzie całkowicie koalicjantów,
      Leppera i Giertych, co trzeba byłoby zrobić by opanować władzę medialną i to
      trzeba im przyznać w krótkich abcugach, bracia K&K zdobyli!

      Na ja, ale pozostały te media prywatne i polskojęzyczne, jakby tu poddać je
      pełnej kontroli KRRiTV? Nie wspomnę tu, w jaki despotyczny sposób opanowali
      bracia K&K z szeryfem Ziobro władzę sądowniczą i prokuratorską! Pozostały
      media prywatne i polskojęzyczne, jak by tu poddać je pełnej kontroli KRRiTV?)
      Dobrze pamiętam, bracia nosili się z zamiarem pozyskać na swoją stronę
      Trybunał Konstytucyjny, co im się jednak nie udało!
      Doskonale sobie przypominam, kiedy rozpoczęła się walka przedwyborcza
      PiS-owska większość w Krajowej Radzie uważała, iż skoro PiS rządzi, to ma
      media publiczne mają prawo z nich korzystać w kampanii i tam właśnie
      przewodnicząca Elżbieta Kruk wykonywała wytyczne braci K&K.

      Panowie przedmówcy, PiS-cy mają, krótką pamięć! Braciom nie udało się prywatne
      Media całkowicie poddać je pełnej kontroli KRRiTV, wtedy na zlecenie Jarusia,
      Pani Kruk udało się załatwić sprawę Lisa z jego doskonałą audycją, „co z tą
      Polską”!
      Wtedy nie mogłem zrozumieć, jak mógł właściciel stacji komercyjnej ugiąć się
      pod naciskiem braci K&K, skoro ten program Lisa zabezpieczał wysoką udział
      telewidzów w tej audycji! „Eins-chaltquote”! Już wtedy doszedłem do wniosku,
      nie ma w Polsce niezależnych mediów, wszystkie podlegają KRRiT, a ta jest w
      rękach koalicji rządzącej!

      Mądrość Polaków posłała Rząd PiS na margines a może nawet na śmietnik
      historii, jednak KRRiTV jest nadal w rękach obecnej opozycji braci K&K, dobrze
      mówię, bo Lech jest prezydentem PiS-su!
      Każda próba likwidacji KRRiT lub też uporządkowania obsady kierownictwa Radia
      i TV nabiera zraz ze strony braci znaczenia politycznego! Ja mam tylko
      nadzieję, że PO zli-kwiduje KRRiT. I będzie raz na zawsze spokój, co nie
      będzie łatwo! Co się dziwić, oficerowie PiS nie znają honoru, będzie trudno
      usunąć ohydną patynę, która oblepił PiS życie społeczne?
      Z tym zwalistym monstrum będzie wyjątkowo ciężko.
      Panowie PiS-cy to takie krótkie wskrzeszenie Waszych umysłów, co do mediów i
      braci K&K. Panowie K & K nie docenili też aplauzu, jaki spotkał ich ze strony
      mediów prywatnych, takich jak „Dziennik”, w pierwszej fazie swojego istnienia.
      Gazeta ta była wobec rządów PiS entuzjastyczna, czytałem w niemieckiej prasie,
      Springer zostaje wierny swoich konserwa-tywnych zasad nawet w Polsce, że był
      to najlepszy upominek koncernu Springera dla premiera Kaczyńskiego. Nie trwało
      długo, jak mi się wydaje zaledwie w ciągu kilku miesięcy, „Dziennik” odwrócił
      się od swoich faworytów. Bracia K&K musieliby się wtedy zastanowić, dlaczego!
      Nie znam szczegółów, ale znając ten Koncern i jego finansowe wyniki, straty
      były nie do przyjęcia, trzeba było szukać przyczyn spadku popularności
      Dziennika Według "Pulsu Biznesu" ubiegłoroczna strata netto Axela Springera
      wyniosła 116 mln zł, głównie z powodu "Dziennika”
      Gazeta poszła za czytelnikami? Jaruś rozmawiał z szefem Koncernu w W-wie. Ta
      propi-sowska linia redakcji lansowana przez naczelnego i publicystów poniosła
      porażkę i nie przyczyniła się do zwycięstwa PiS-su. Panowie PiS-cy, ludzie
      przestawili kupować ten organ PiS-su. So einfach ist das! To są odwieczne
      prawa marketingu!
      Pozdrawiam Walek!
    • Gość: Kucharz Danie 2008: "Kaczka po gruzińsku" IP: *.eranet.pl 26.11.08, 16:40
    • wybiorczy-3 Bracia w natarciu 29.11.08, 18:14
      Och, Panie Jacku Wybiorczy !
      kiedys sluchalem Pana z najwieksza przyjemnoscia. Dzis jest Pan tylko woluntariuszem zlej sprawy. Oficerem rezerwy pionu propagandowego mojej "ulubionej" gazeciory. Nie szkoda tak sie plaszczyc przed Nadredaktorem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka