Dodaj do ulubionych

PSL zdecyduje, kto jest aktorem

15.12.08, 09:08
Proponuję aby politykiem i co za tym idzie posłem lub senatorem
mogły zostać wyłącznie osoby po zdaniu specjalnego egzaminu i
obowiązkowym przedstawieniu wyników badań psychiatrycznych.

PS. Ciekawe ile wybitnych gwiazd światowego kina
zostałoby "zdegradowanych" w świetle tej ustawy.
Obserwuj wątek
    • tentutaj PSL zdecyduje, kto jest aktorem 15.12.08, 10:03
      Ten projekt jest dobitnym dowodem na to, że jedyna wartość tzw. kadr tworzących
      PSL, polega na tym, że w wyniku przypadkowego utrzymywania się ich jeszcze na
      powierzchni, posadają zdolność bycia języczkiem u wagi.
    • sekwana2005 kto jest aktorem 15.12.08, 13:26
      Popieram pomysł, by także egzaminy na polityka trzeba było zdawać.
      Zresztą rozwój cywilizacyjny wymaga, by także "rolnik postępowy",
      który "sam zapładnia swoje krowy" miał przynajmniej doktorat
      z "chłopstwa". Zaś na rozmnażanie się - habilitację na Wydziale
      Teologicznym...
      Pozdrowienia dla Pawlaka
      ... i Kargula

      W imieniu nie-aktora Janka Himilsbacha, który z piekielnie gorącej
      linii dziś do mnie zadzwonił
    • Gość: Taniec na lodzie PSL zdecyduje, kto jest aktorem IP: *.citysat.com.pl 15.12.08, 18:06
      Na całym świecie,a przynajmniej w cywilizowanych krajach,w tym w
      całej Europie i w USA wszyscy artyści,aktorzy ,muzycy,plastycy itd.
      muszą obowiązkowo być członkami związku zawodowego i mieć agenta.
      Bez zgody właściwego związku zawodowego i pośrednictwa agencji
      artystycznej nie wolno im podejmować żadnej pracy w zawodzie
      artystycznym.Zezwolenia na pracę(work permission) wydają zwiazki
      zawodowe.
      Członkiem związku zawodowego może być tylko ktoś ,kto wykaże się
      odpowiednim wykształceniem,kwalifikacjami i poziomem artystycznym.
      O to dbają związki zawodowe i agencje artystyczne.
      Pilnują też odpowiednich stawek,honorariów,podatków,tantiem i
      zgodności umów z prawem.
      Jest po prostu porządek,kultura jest na wysokim poziomie,artyści
      którzy całe lata poświęcili na naukę i studia mają pracę i
      zapewniony byt i nie są rugowani z rynku pracy przez kiepskich
      amatorów.
      U nas "za artystę" może robić pierwszy lepszy z ulicy,któremu wydaje
      się że coś umie.Celem jest najczęściej nie kariera aktorska a
      zostanie "celebrytem" i kariera w kolorowych,plotkarskich
      szmatławcach.
      Zamiast "wysokiej kultury" czy nawet rozrywki na godziwym poziomie
      mamy zalew kiczu i chałtury w każdej postaci.
      Młodzi absolwenci szkół artystycznych po otrzymaniu dyplomu są
      pozostawieni samym sobie i pozostaje im roznoszenie ulotek,"sprzedaż
      bezpośrednia" pierdołowatych gadżetów,ustawianie wózków w
      supermarketach czy wykonywania równie "artystycznych" zajęć.
      Z rynku pracy skutecznie eliminują ich "gwiazdy i gwiazdorzy"
      seriali i sitcomów.
      I oto po wielu latach,od czasu ministra kultury,ś.p.Kazimierza
      Dejmka,który był ostsnim ministrem kultury,który wiedział o co w tym
      wszystkim chodzi pojawia się inicjatywa PSL -u,która chce choć w
      małym stopniu uporządkować sprawy,szkoda że tylko aktorskie i
      przywrócić rangę zawodowi aktora i minimum normalnośći.I tu okoniem
      staje pan minister Zdrojewski,który apeluje o wycofanie projektu
      ustawy o wykonywaniu zawodu aktora.
      Panie ministrze,czym panu zawinili ci biedni aktorzy,że sprzeciwia
      się pan uchwaleniu tej ustawy ?
      Przecież tu chodzi tylko o dobro i poziom polskiej kultury,na
      którego straży pan podobno stoi.
      Co jest w tym złego,żeby niewyksztalceni ale utalentowani aktorzy -
      amatorzy potwierdzili swój kunszt aktorski i talent na egzaminie
      przed komisją kwalifikacyjną ?
      Jeżeli potwierdzą że oprócz grania w głupawych serialach i "Tańcach
      na lodzie" potrafią też zagrać Szekspira,Dostojewskiego czy
      Gombrowicza i zabłysną talentem aktorskim to w pełni zasłużą na
      miano aktora.
      Swoim oporem staje pan wbrew oczekiwaniom środowiska aktorskiego i
      polskich środowisk artystycznych w ogóle, a dobro polskiej kultury i
      artystów jest dla pana pustym frazesem.
      Kształtowania polityki kulturalnej państwa i zarządzania
      instytucjami kulturalnymi w terenie ministerstwo sprytnie się
      pozbyło oddając je w pacht samorządom,gdzie o wszystkim decydują
      niekompetentni,przypadkowi urzędnicy.
      Oni trzymają kasę i rozdzielają ją według własnego widzimisię i
      upodobań.Głos środowisk artystycznych kompletnie się dla nich nie
      liczy.Mają to gdzieś bo uważaja że oni wszystko wiedzą lepiej.
      Istny horror !
      Inicjatywa PSL-u wzięła się nie sama z siebie tylko na skutek
      frustracji i oczekiwań profesjonalnych aktorów,które pan powinien w
      końcu zauważyć i wyjść im na przeciw a nie próbować je torpedować.
      To samo dotyczy środowiska muzycznego i plastycznego.
      Ten projekt ustawy powinien być nie tylko rozpatrzony ale
      rozszerzony również o sprawy dotyczące i tych środowisk i przy
      ścisłej konsultacji z nimi.
      Ponadto należy jak najszybciej znowelizować chorą ustawę o
      prowadzeniu działalności kulturalnej z 1991 roku,autorstwa byłej
      minister Izabeli Cywińskiej i jej koleżanki,liberałki pani Bochniarz.
      Ta ustawa skutecznie zmasakrowała środowiska artystyczne i politykę
      kulturalną państwa i wprowadziła zasadę że kultura,w tym ta "wysoka"
      ma sama na siebie zarabiać.
      To znaczy że ma się poddać zasadom rynkowym a tym samym zaspokajać
      najniższe gusta - stać się łatwo sprzedającym się
      towarem,produkowanym pod publiczkę.
      I tak się dzieje.
      Stąd te wszystkie "Tańce na lodzie","Jak oni śpiewają","Idole" itp.
      Dla jeszcze lepszego efektu, dobrze by było wprowadzić w teatrach
      zasadę że dla lepszej oglądalności i zbytu tego towaru,aktorki
      powinny robić na scenie striptiz a np. skrzypaczki w
      filharmonii,tancerki w operze powinny odstawiać "tańce na rurze".
      Dla aktorów i muzyków też się coś wymyśli.
      Czy tak ma wyglądać polska kultura ?
      W każdym państwie,każdym rządzie są resorty kultury,które nawet w
      najbardziej liberalnych gospodarkach spełniają rolę mecenasów
      tzw. "kultury wysokiej"i dbają o jej jak najwyższy poziom i rozwój.
      Nie słyszałem aby ktoś zdjął taki obowiązek z polskiego państwa i
      polskiego ministerstwa kultury.
      Chyba że pani Cywińska z panią Bochniarz.
      Czy pan minister wychodzi z założenia że kicz,chałtura,disco polo i
      jelonki na rykowisku to jest ta polska "wysoka kultura" i należy jak
      niepodległości bronić jej "twórców" kosztem artystów profesjonalnych?
      Słyszałem że był pomysł likwidacji NOSPR,Orkiestry Kameralnej
      Agnieszki Duczmal "Amadeusz",Polskiej Orkiestry Radiowej i Chóru
      Polskiego Radia w Krakowie.No brawo !!!
      A co z teatrami,operasmi i filharmoniami ?
      Też polikwidować i do tego jeszcze szkoły i akademie artystyczne bo
      przecież ich utrzymywanie kosztuje.
      Mamy przecież znakomitych aktorów,muzyków i plastyków - amatorów.
      Te "samorodne talenty","nieoszlifowane diamenty" rodzą się na
      kamieniu,w dostatecznej ilości i bez kosztów.
      Koszty poniesie polska kultura.
    • Gość: misiek PSL zdecyduje, kto jest aktorem IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.12.08, 21:53
      Swego czasu egzaminy na muzyków też były. Do dzis ze smiechem
      wspominają je nasi najlepsi muzycy jazzowi. Czy o to chodzi ?
      Wielu wspaniałych muzyków nawet nie zna nut.
      Chyba jednak w trochę innym świecie żyjemy. Dobry aktor, muzyk czy
      rezyser sobie poradzi, nie musi mieć dyplomu i stawac przed komisją.
      Nie przesadzajmy z tym Dostojewskim czy Szekspirem. Wielu
      wspaniałych aktorów nigdy nie występowało na scenie.
    • Gość: d.maskator PSL zdecyduje, kto jest aktorem IP: *.acn.waw.pl 16.12.08, 10:07
      Pan Zdrojewski nawet nie przeczytał tej ustawy ...
      Bo gdyby ją przeczytał, to stwierdziłby, że jest pierwszą próbą zrównania praw
      podmiotów i przedmiotów tzw. showbiznesu. Napisane jest tam m.in. ze tvn
      musiałby płacić aktorom ze swoich seriali za występ u Szymona Majewskiego czy
      innego Wojewódzkiego, ze jeżeli z kimś poważnie rozmawia się o roli, to nie
      można się z tego ot tak wycofać bez konsekwencji, że aktor ma prawo do tantiem z
      płyt DVD dołączanych do gazet, ze nie można zabronić autorowi grania u
      konkurencji; reguluje też sprawy podatkowe, to, że można świadczyć usługi
      aktorski w ramach działalności gospodarczej .
      Cała dyskusja sprowadziła się do tego, że trzeba skończyć studia, żeby być
      aktorem. Ale także utalentowany naturszczyk może zostać aktorem - wystarczy zdać
      egzamin aktorski.
      Przywoływanie muzyków i innych artystycznych zawodów jest nie na miejscu, bo
      okazuje się, że większość artystów posiada stosowne wykształcenie, a "samouki"
      grają po weselach
    • Gość: antoni PSL zdecyduje, kto jest aktorem IP: *.ibd.gtsenergis.pl 22.12.08, 07:41
      Błazen zagrał błazna... i niech tak zostanie!!!!amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka