Dodaj do ulubionych

Bezinteresowni piraci

IP: *.desy.de 02.12.03, 20:58
To chyba pierwszy taki artykul w 'Gazecie'. Czy oznacza on zmiane
linii jezeli chodzi o krytyke swobodnego przeplywu plikow przez
internet?

A propos programow, ktore sluza do wspoldzielenie plikow w
internecie jest wiecej niz te podane. Generalnie te lepsze
charakteryzuja sie tym, ze uzytkownik jest zmuszony do
wspoldzielenia okreslonej ilosci zasobow jezeli chce miec
mozliwosc przeszukiwania zasobow innych. Inna rzecz, ktora
charakteryzuje lepsze programy to fakt, ze pisane sa jako 'open
source' i po zainstalowaniu nie mamy wyskakujacych okienek itp.
Open source oznacza rowniez bezpieczenstwo - program nie wysyla
zadnych informacji o uzytkowniku do przyslowiowego 'Billa Gatesa'
itp.

Nie wydaje mi sie rowniez, zeby wielkie koncerny mogly
zlikwidowac 'proceder' w internecie. Wynika to z faktu, ze
nowoczesne programy do wspoldzielenia plikow pomagaja tylko w
przeszukiwaniu udostepnionej zawartosci HDD innych uzytkownikow.
Po zidentyfikowaniu pozadanego pliku sciaganie nastepuje
bezposrednio pomiedzy dwoma uzytkownikami - po prostu miedzy
'kolegami' - a przeciez zadne prawo nie moze zabronic pozyczania
CD czy DVD kolegom... no w kazdym razie trudno kogos skazac za
cos takiego.

Zatem proby blokowania przez koncerny swobodnego przeplywu plikow
przez internet to raczej drgawki/konwulsje przed smiercia starego
sposobu myslenia. Za pare lat wiekszosc uzytkownikow bedzie
dysponowac polaczeniem co najmniej 10 Mbit, co oznacza, ze
sciagniecie 1.5 GB danych (dobrej jakosci 2 godzinny material
filmowy w DivX lub Xvid) zajmie efektywnie ponizej godziny. W
takim ukladzie bedziemy mieli (wlasciwie w wielu miejsciach
swiata juz mamy) do czynienia z 'faktami dokonanymi'.

Obecne rozwiazania takie jak Napster $1 za piosenke i $10 za
album sa takie smieszne, ze nawet nie warto ich komentowac. Za
okolo $10 mozna sobie czesto kupic CD w sklepie muzycznym.
Panowie szefowie koncernow - musicie wymyslic cos, co ludzie beda
w stanie zaakceptowac, w tej chwili tylko tworzycie sytuacje,
ktora zacheca do popelniania 'przestepstw' (takich jak sciaganie
muzyki i filmow z internetu).

Caly czas wydaje mi sie jednak, ze 'bonzowie' w koncernach nie
dorosli do nowej rzeczywistosci - przyklad: kto wpadl na to, zeby
kodowac DVD w zaleznosci od regionow!!! Z takich rzeczy trzeba
sie natychmiast wycofac - to do niczego nie prowadzi a tworzy
przepasc (i uzasadniony zal) pomiedzy wydawca a uzytkownikiem.

Pozd.
Obserwuj wątek
    • Gość: aa Re: Bezinteresowni piraci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 23:05
      "Najgorętszy jak dotąd dzień tego lata zbliżał się ku końcowi i
      senna cisza otulała duże, kwadratowe domy przy Privet Drive.
      Lśniące zwykle samochody stały zakurzone na podjazdach, a
      szmaragdowe niegdyś trawniki pożółkły i wyschły - jako że
      używanie węży do podlewania zostało zakazane w związku z suszą.
      Oderwani od swych zwykłych zajęć - mycia samochodów i
      podlewania trawników - mieszkańcy Privet Drive wycofali się w
      cień swoich chłodnych domów, otwierając jedynie szeroko okna w
      nadziei na przyciągnięcie nieistniejących powiewów wiatru.
      Jedyną osobą na zewnątrz był nastoletni chłopiec, leżący płasko
      na plecach pośrodku klombu przed domem numer cztery.[...]"
      Ehhh, szczerze się uśmiałem czytając ten artykuł, gdyż agielska
      wersja istnieje już w interneci parę miesięcy, a niewiele
      krócej amatorskie tłumaczenie (początek widać powyrzej).
      • Gość: JacekZ Re: Bezinteresowni piraci IP: *.Raab-Heim.Uni-Linz.AC.AT 02.12.03, 23:29
        ...ktore to zreszta tlumaczenie jest perfekcyjne... czytalem
        angielska wersje i musze powiedziec ze watpie zeby "oficjalne"
        tlumaczenie bylo lepsze od tego przytoczonego. Tlumaczenie to
        zrobil niejaki Spike i jego znajomi.
        Niedawno bylo dostepne pod adresem free.of.pl/d/dumbledor/5%
        20tom.htm
        POZDRAWIAM I ZYCZE MILEJ LEKTURY!!! a oryginal tez kupie:)
        • Gość: PM Re: Bezinteresowni piraci IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 01:57
          Też je mam. Obiecałem rodzeństwu, że im kupię Harrego na święta,
          a tu kicha! Cóż za niespełna rozumu ludzie pracują w
          "MediaRodzina", że książkę wydają po świętach? Toż to kretyni! Bo
          kto dobrowolnie pozbawia się, jakże wysokich, obrotów
          przedświątecznych? Dziw bierze, bo entuzjaści (nie piraci)
          zrobili to wcześniej i NIE GORZEJ!
          Osobiście zamierzam kupić oficjalnego Harrego, bo zawsze książka
          będzie książką, a ja je uwielbiam. Pozdrawiam i życzę mniej
          propagandowych tekstów państwu z "Gazety", bo ten nie udeżył w
          prawdziwego winowajcę. Wierzcie, że nikt przy zdrowych zmysłach
          nie będzie tego czytał na monitorze, a druk jest droższy od
          legalnej książki, którą i tak wszyscy "piraci" chcą mieć.
          • Gość: laura Re: Bezinteresowni piraci IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.03, 08:34
            Ja rowniez ksiazke juz przeczytalam-tlumaczenie jest bardzo
            dobre ale i tak kupie oryginal bo te ksiazki czytam po pare razy
            i mysle ze kazdy zrobi tak samo wiec nie ma co sie martwic-a
            przez ciekawosc zostanie przeczytana wczesniej(no jesli wydawca
            nie zdazyl na swieta to nie ma co sie dziwic)a swoja droga
            znalezienie strony z tlumaczeniem zajmuje 20 sek.
          • Gość: txotxol Re: Bezinteresowni piraci IP: *.vn.ehu.es 03.12.03, 12:43
            tez czytalem, i uwazam, ze tlumaczenie jest co najmniej dobre,
            zeby nie powiedziec bardzo dobre. Tylko pogratulowac tlumaczom.
      • yanez orty, orty 04.12.03, 01:14
        a ja sie usmialem czytajac wasze opinie; ortografia wskazuje na daleko
        posuniety funkcjonalny analfabetyzm.
        zamiast siedziec przy pc poczytalbys lepiej cos drukowanego na papierze..
    • Gość: Majcher Re: Bezinteresowni piraci IP: *.ebola.lublin.pl 03.12.03, 00:32
      Widzę jeden cel dla producentów fałszywek w Polsce. Wydanie
      fałszywej wyborczej;-))).
      • Gość: pedro z saragossy Re: Bezinteresowni piraci IP: *.131-200-80.adsl.skynet.be 03.12.03, 09:05
        A ja mam wrazenie, ze ktos juz ze dwa, trzy lata temu zaczal wydawac falszywa
        wyborcza i do tej pory nie czytamy prawdziwej wyborczej, tylko falszywke...
        symulakre... totez juz nie kupuje (uzywam jedynie forum)
        • Gość: Awx Re: Falszywka GW IP: 162.108.22.* 03.12.03, 18:14
          Gość portalu: pedro z saragossy napisał(a):

          > A ja mam wrazenie, ze ktos juz ze dwa, trzy lata temu zaczal wydawac falszywa
          > wyborcza i do tej pory nie czytamy prawdziwej wyborczej, tylko falszywke...
          > symulakre... totez juz nie kupuje (uzywam jedynie forum)

          Nie tylko GW jest falszywka oryginalnej. Pewne b. wazne postacie w Polsce tez sa fikcyjne.
          Podrobka sa nawet najwazniejsze instytucje panstwa, jak Sad Najwyzszy, MSWiA, Sejm, Prezydent, itd.
    • the_dzidka Re: Bezinteresowni piraci 03.12.03, 09:24
      "Tuż przed premierą długo wyczekiwanego piątego tomu krążyły..."
      Ta praemiera jest dopiero za dwa miesiące, a z tego zdania mozna
      odnieść wrażenie, że juz sie odbyła.
      A amatorskie (nie fałszywe) tłumacznie na polski tez juz
      istnieje.
    • Gość: kaktus Re: Bezinteresowni piraci IP: 81.210.81.* 03.12.03, 10:58
      Toto, ten artykul nie dotyczy procederu P2P. Tylko kultury
      falszywek. P2P jest marginesem...

      Masz istotnie racje, ze trudno bedzie zatrzymac piractwo w
      necie, ale nie jest to niemozliwe. Potrzebne sa odpowiednie
      globalne procedury prawne. Amerykanie juz teraz moga zdalnie
      zaatakowac Twoj komputer, jesli popelniasz przestepstwo
      (sciagasz nielegalne pliki) na terytorium stanow (tak sie dzieje
      jesli ciagniesz z serwerow ktore fizycznie sa w Ameryce.

      Co do udostepniania danych na swoich komputerach, to nie jest
      juz tak oczywiste jak pozyczanie plyt i filmow koledze. Wlasnie
      prawnicy walcza ze znalezieniem roznicy pomiedzy jednym a
      drugim. Znajda ja napewno, bo za to im placa. Zreszta, kazdy ma
      prawo do zrobienia dla siebie kopii zapasowej, ale nie oznacza
      to ze mozna ja udostepniac.

      Stary system, stary sposob myslenia istotnie jeszcze szwankuje.
      Dzis Napster jest zdecydowanie za drobi. Przeciez sprzedaz przez
      net pozwala zminimalizowac koszty chociazby zwiazane z
      dystrybucja i produkcja nosnika. Tymczasem za plyty w sieci
      zycza sobie tyle co za plyty kupowane w sklepie. To sie zmieni.
      Poki co koniunkture nakrecaja amerykanie, bo rzucili sie do
      zakupow. Nastepnym etapem powinien byc spadek sprzedazy
      tradycyjnych plyt, a potem zacznie sie obnizanie cen, bo cala
      walka konkurencyjna przeniesie sie do sieci. Jeszcze potrzeba
      jednak kilku lat.

      Istotnie w dobie popularnosci szerokopasmowej sieci, za chwile
      powinno byc tak, ze transfer o ktorym piszesz przestanie byc
      problemem. Wowczas tez P2P nie bedzie mial racji bytu, gdyz o
      ile muzyke kupowac bedziemy, by trzymac u siebie, o tyle filmy
      to juz chyba nie. Jesli w dowolnym momencie, gdy bedziesz mial
      na to ochote, bedziesz mogl sobie obejrzec film na zyczenie
      bezposrednio z sieci i to za cene nizsza od biletu do kina, lub
      wrecz za cene abonamentu telewizyjnego, platnego miesiecznie, to
      kto bedzie sobie zasmiecal dysk filmami?

      Rzeczywistosc sie zmienia. Jeszcze dwa lata temu musialem sie
      klocic z pewnymi facetami w Telekomunikacji Polskiej, ze
      potrzebny jest szerokopasmowy internet, i ze bedzie on wymuszony
      na nich przez rynek, oni odpowiadali mi, ze to glupi pomysl by
      robic interesy w internecie i ze internet jest dla dzieciakow,
      ktorym wystarczy dial-up. Moge nawet powiedziec ze tym, ktory
      tak mowil byl niejaki Dyr. Sowa, odpowiedzialny w spolce
      zaleznej od TPSA za przesyl danych w sieci. Okazalo sie ze ja
      mialem racje :)
    • Gość: Marecky Re: Bezinteresowni piraci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 13:26
      Orliński! LITOŚCI. Ksiązki się teraz skanuje a nie po
      benedyktyńsku przepisuje. No, chyba że ktoś lubi :-).
    • pan_pndzelek Bzdura i strachy na Lachy 04.12.03, 08:52
      Dziennikarzyna zmontował swój artykulik jak najlepsi socjalistyczni
      propagandyści, w taki sposób by polscy fani HP doszli do wniosku, że polskie
      tłumaczenie dostępne w sieci to tylko fanfikcja. I co za tym idzie, by kupili
      książkę. A to oczywista BZDURA, polskie tłumaczenie dostępne w sieci to
      TŁUMACZENIE ORYGINAŁU!

      Rozumiem, że Agora kupiła kolejne wydawnictwo i teraz po prostu boi się o
      zyski. Ale to trzeba było od razu tak, a nie takie pierdu pierdu...
      • Gość: Neron Re: Bzdura i strachy na Lachy IP: *.acn.waw.pl 09.12.03, 21:31
        Ciekawy jestem kto sponsorował ten artykuł.
        Kto dopuszcza takie artykuły do druk.
        Wyborcza kłamie !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka