... zdębiałam... a... wy?...

26.01.04, 00:57
...oglądając w TV występ hip-hopowcow w Sali Klementyńskiej przed
Papieżem. Nowe czasy, nowe zachowania, nie powiem, że nie oglądałam sama z
zaciekawieniem występu tej trójki. Jan Pawel II także z zainteresowaniem
ich oglądał. Pozwalam sobie załączyć link z GW:

serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,1884014.html
    • Gość: ola-f Re: ... zdębiałam... a... wy?...Też. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 06:43
      "Starzy" mówią - lepiej jak tańczą!
      Niech tańczą, jak mają głowy niżej od nóg, to może nic głupiego im nie
      przyjdzie do głowy ;-) (bo olej spłynie)

      Jednym słowem szeroko pojęta sztuka...
      Mamy Rok Małpy?
      No to z Nowym Rokiem!
      • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 26.01.04, 10:20
        I jak nie kochać naszego Rodaka? Znamienne jego słowa, zachowanie i szacunek
        dla człowieka.

        "Papież to rozumie: kiedy Kwiatek, Bożek i Wezyr w rytm hiphopowej muzyki
        latali przez dwie minuty (sam mierzyłem czas stoperem i na prośbę Kwiatka dałem
        ręką znać, że czas minął) przed jego tronem, cały czas klaskał. Zaraz po
        występie zwrócił się do artystów. Najpierw podziękował za wręczoną mu "Księgę
        Cherubiny", w którą wpisali się uczestnicy "karuzeli cooltury" i w ten sposób
        stał się depozytariuszem tej idei.

        - Napisałem kiedyś - powiedział Jan Paweł II, że w człowieku twórcy znajduje
        swoje odzwierciedlenie wizerunek Boga Stwórcy. Dziś powtarzam te słowa wobec
        przedstawicieli Fundacji, która stawia sobie za cel promowanie twórczego stylu
        życia, szczególnie pośród młodzieży. Powtarzam je jako najbardziej podstawowe
        uzasadnienie słuszności waszego działania. Mówię to również po to, aby
        uświadomić obecnym tu twórcom, że to odzwierciciedlanie Boga pociąga za sobą
        wielką odpowiedzialność".

        Piękne i mądre słowa dla nas wszystkich!

        • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 26.01.04, 18:28
          Warto zamieścić te linki i dyskusję wokół tego wydarzenia w Watykanie. Bomba
          sezonu???

          serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,1796164.html
          • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 26.01.04, 22:25
            I dalsze słowa Jana Pawła II wypowiedziane do ludzi kultury i sztuki podczas
            audiencji o odpowiedzialności:

            "Najpierw jest to odpowiedzialność za siebie samego i za swój talent. Talent
            artystyczny to jest Boży dar i kto odkrywa go w sobie, odkrywa zarazem pewną
            powinność: wie, że nie można zmarnować tego talentu, ale trzeba go rozwijać.
            Zdaje też sobie sprawę, że nie rozwija go dla samozadowolenia, ale po to, aby
            swym talentem służyć bliźniemu i społeczności, w której przychodzi mu żyć. To
            drugi wymiar odpowiedzialności artysty - zaangażowanie w kształtowanie ducha
            społeczeństw i narodów.

            O trzecim wymiarze odpowiedzialności twórcy powiedział Papież powołując się na
            Platona: - Potęga dobra schroniła się w naturze Piękna" (Filebo, 65). Kiedy
            mówi się o twórczości, myśl spontanicznie kieruje się ku pięknu. tymczasem
            piękno może zaistnieć tylko wtedy, gdy w jego naturze chroni się potęga dobra.
            Twórca jest zatem odpowiedzialny nie tylko za estetyczny kształt świata i
            życia, ale za jego wymiar moralny. Jeśli więc w swej twórczości nie kieruje się
            dobrem, albo co gorsza skierowuje się ku złu, nie jest godzien miana artysty.

            Tę potrójną odpowiedzialność kładę dziś na serce wam, kochani młodzi, którzy
            pragniecie żyć twórczo, i wam wszystkim, którzy pragniecie im w tym na różne
            sposoby pomagać. Bądźcie wierni pięknu i bądźcie wierni dobru."

    • forman5 Re: ... zdębiałam... a... wy?... 01.02.04, 18:29
      Ja też,poprzez Hip-hop też można wielbić Boga !
      • Gość: Ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... IP: *.it / 62.233.189.* 01.02.04, 19:44
        Wydarzenie to zaskoczyło nawet zatwardziałych wrogów Papieża( o ile tacy
        są?) Jan Paweł II nie pierwszy raz nas zaskakuje i pokazuje wielkość nie
        tylko Boga ale i człowieka. Piękne są te zdjęcia z audiencji, mam nadzieję,
        że je obejrzałeś. Hej!
        • Gość: forman5 Re: ... zdębiałam... a... wy?... IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 01.02.04, 20:14
          Jasne że obejrzałem,papież po prostu kocha każdego człowieka, bo widzi w nim
          Chrystusa.
          • broneknotgeld Re: ... zdębiałam... a... wy?... 01.02.04, 20:38
            Jeszcze jakby my widzieli
            Że Ponboczek w cołki szteli
            I choć to już inkszo miara
            Trza sie ło nia i nom starać.
            • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 09.02.04, 15:38
              Po raz drugi zdębiałam, kiedy przeczytałam ,że link już płatny!Ja jako autor
              wątku też mam płacić? Moze mi to kto wyjasni:Hip hop przed Papieżem
              Marek Mikos, Watykan (25-01-2004 20:18)

              Jeśli artysta w swej twórczości nie kieruje się dobrem, albo co gorsza
              skierowuje się ku zlu, nie jest godzien miana artysty - powiedział wczoraj
              Papież. Chwilę wcześniej przez dwie minuty oklaskiwał występ polskich b-boyów:
              Wezyra, Bożka i Kwiatka
              Artykuł archiwalny; Kultura / 3.3 kB
              Kup kod dostepu do pełnej treści tego artykułu.
              Cena dostępu wynosi 2.44 zł
              Wyślij SMS o treści GA pod numer 7212
              Otrzymany kod wpisz w pole na dole strony






              • Gość: ola-f Re: ... zdębiałam... a... wy?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 07:28
                I pła(cz)(ć), Maleńka pła(ć)(cz)
                Samo życie.
                • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 11.02.04, 18:58
                  "B-boye" wzięli swoją nazwę od breakdance, a ten jeszcze z wcześniej "
                  freestyle dance", czyli tańca w stylu wolnym, który był promowany już w latach
                  60-tych m.inn. przez James Brown. Następnie w latach 70-tych trafił on do
                  murzyńskich dzielnic Nowego Jorku, gdzie gangi młodzieżowe używały go do
                  odstraszania innych konkurencyjnych gangów poprzez akrobatyczne figury
                  breakdance. W ten sposób pokazywano przeciwnikom swoją sprawność fizyczną. Z
                  czasem pokazy te zaczęły przynosić profity, tłum gapiów rzucał drobne
                  monety . Następnie towarzysząca breakdance muzyka rapowa w latach 80-tych
                  stworzyła swoisty styl życia wokół b-boyingu. Kulturę tę określano mianem
                  kultury hip-hop.

                  Breakdance tańczyło się na ulicy, na tekturze, wtórowała muzyka z przenośnych
                  magnetofonów. Strój to dresy, adidasy, sportowe kapelusiki lub czapki.
                  Żeński odpowiednik b-boyów - to b-girls jednak rzadziej występujące.

                  Watykan - zderzenie hip hopu z Bogiem?! Szok?! Po prostu, jeszcze jeden
                  rodzaj kultury wystąpił w Sali Klementyńskiej obok tańców i śpiewów
                  ludowych.
                  Zostaną odnotowani w historii audiencji papieskich, jako kolejni w strumieniu
                  zadziwiających wizyt. Nas też to zadziwiło..., czego nie można powiedzieć o
                  Janie Pawle II. Ja także zdębiałam...przyjemnie i pozytywnie zdębiałam... Choć
                  komentarze różne słyszałam.
                  Telo.Pozdr.
                  • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 30.06.04, 10:04
                    Ot tak dla przypomnienia, fajne to zderzenie było, i nie dziwota , że
                    świat zadziwiło. Hej!
                    • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 03.06.05, 11:54
                      Ostatnio aż przystanęłam na Krupówkach i oglądałam młodych hiphopowców tam
                      występujących i w ten sposób zarabiających na swój wyjazd na zawody za
                      granicą. Bestyje sprawne!
                      • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 14.10.05, 08:51
                        To było...minęło.... Pamiętacie? (*)
    • annah11 Re: ... zdębiałam... a... wy?... 14.10.05, 09:17
      Wtedy kiedy chlopcy wystepowali przed Papiezem w Watykanie, to i tutaj w TV
      pokazywali i mowiono o tym sporo, ale oczywiscie juz szczegolow nie pamietam.
      Mnie sie ten wystep podobal. Ja napewno nie potrafilabym tak, to wymaga wielu
      cwiczen, ogolnej sprawnosci i kondycji fizycznej.
      • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 14.10.05, 09:39
        Kiedy w czerwcu byłam w Zakopie, to na Krupówkach młodzi chłopcy pięknie
        tańczyli hip hop i zbierali kase na wyjazd na zawody do Anglii.
        Fantastycznie to robili na deptaku, zrobiłam nawet pare zdjęć. To tez
        był niesamowity popis sprawności i piękna ludzkiego ciała.
        • ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... 27.12.05, 11:33
          Tak dla przypomnienia....Nasz Jan Pawel II byl i jest wielgi.
          • Gość: Ciupazka Re: ... zdębiałam... a... wy?... IP: *.it-net.pl 23.03.06, 16:21
            Znów zdębiałam, kiedy czytam na F. Kraków protesty niektórych Forumowiczów
            przeciw uczczeniu pierwszej rocznicy śmierci J.Pawła II. A gdzie demokracja i
            tolerancja względem wyznań?
            • Gość: od a do z dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "narodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 16:54



              bo przez
              dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "narodowych lamentów" nie sposób
              będzie dostrzec. Co za kraj. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=38932603

              Własnie. Płacę abonament w TV i nie mam zamiaru oglądać lamentów przez tydzień.
              Są jeszcze inne tematy i nie tylko katolycy. Co za kraj! Gdzie tolerancja?
              • Gość: poraj Re: dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:30
                Od a do z, a gdzie Twoja tolerancja? A co tymi wszystkimi, którzy cały rok
                katowani są głupawymi tasiemcowymi serialami, prymitywnymi tokszołami, tandetną
                pseudomuzyką w wykonaniu wokalistów pozbawionych głosu i słuchu, niekończącymi
                się popisami polityków, zalewani wszechobecną agresją, chamstwem i okrucieństwem...
                To Ci nie przeszkadza, nie razi, nie budzi protestu? Tylko te kilka dni
                wspomnienia o Papieżu?
                Zdębiałem i włosy dęba mi stanęły pod wrażeniem Twojej specyficznej wrażliwości...
                • Gość: od a do z Re: dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:58
                  ,Gość portalu: poraj napisał(a):

                  którzy cały rok
                  > katowani są głupawymi tasiemcowymi serialami, prymitywnymi tokszołami, tandetną
                  > pseudomuzyką w wykonaniu wokalistów pozbawionych głosu i słuchu, niekończącymi
                  > się popisami polityków, zalewani wszechobecną agresją, chamstwem i okrucieństwe
                  > m...

                  Mam inne zdanie. Można dla siebie zawsze coś wybrać a "narodowego lamentu" przez
                  tydzień sobie nie życzę. Ciupazka mnie pytała to grzecznie odpowiadam i wyrażam
                  swoje zdanie. Gdzie Twoja kultura słuchania? Dlaczego na mnie napadasz katolyku?



                  "narodowych lamentów"
                  • Gość: poraj Re: dobry tydzień w TV niczego innego jak tych "n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:05
                    Właśnie, można dla siebie coś wybrać. Wątpię aby stacje komercyjne cały czas
                    antenowy poświęciły rocznicy, pozostaje jeszcze dicovery i kilka innych kanałów
                    tv. Co do kultury, to chyba nie mamy o czym dyskutować, bo ci nnego rozumiemy
                    pod tym pojęciem;))

                    ps. "ty katolyku" to w Twoim "kulturalnym" narzeczu rodzaj wyzwiska, jak sądzę;))
                    • Gość: Ciupazka Re: zdębiałam... a Wy? IP: *.it-net.pl 28.03.06, 09:22
                      Karol Wojtyła mógł trafić za kraty?
                      - Marek Lasota dla WP wp.pl 06:30
                      Służba Bezpieczeństwa zdawała sobie sprawę, że format kardynała Wojtyły dalece
                      przekracza polskie standardy, że jest on jednym z kardynałów cieszących się
                      największym autorytetem w Kościele powszechnym. Nie sądzę, by w latach pozornej
                      normalizacji stosunków z Kościołem, która była jednym z chwytów propagandy
                      gierkowskiej, było możliwe uwięzienie Karola Wojtyły - mówi w rozmowie z
                      Wirtualną Polską Marek Lasota, autor książki "Donos na Wojtyłę. Karol Wojtyła w
                      teczkach bezpieki".
                      Jakie odczucia towarzyszyły panu podczas pracy nad książką o inwigilacji
                      bezpieki Karola Wojtyły?
                      Marek Lasota:
                      Prawdę o metodach działania władz PRL, przynajmniej w pewnej mierze, znałem
                      wcześniej. Samo zbieranie materiałów dotyczących postaci takiej miary, jakiej
                      był Karol Wojtyła, jest zawsze pasjonujące. Dreszcz emocji budzić musi samo
                      trzymanie w rękach dokumentów przez niego pisanych lub tylko podpisanych. A
                      przeglądanie materiałów sporządzonych przez funkcjonariuszy „imperium zła”,
                      których zadaniem było inwigilować po to, by mu utrudniać działalność w Kościele
                      i społeczeństwie, jest zajęciem, które bez zbędnego patosu można uznać za
                      życiową przygodę.

                      Od kiedy bezpieka zainteresowała się Karolem Wojtyłą? Jakie informacje znalazł
                      pan w pierwszym raporcie na Jego temat?
                      - Bezpieka interesowała się każdym księdzem od chwili, gdy ten rozpoczął naukę
                      w seminarium. W przypadku Wojtyły już w 1946 roku pojawiają się pierwsze
                      dotyczące go zapiski w dokumentach UB. Pierwsze informacje dotyczą jego
                      kontaktów z Teatrem Rapsodycznym, którego w czasie wojny był aktorem, a także
                      jego pracy duszpasterskiej w parafii pw. św. Floriana w Krakowie. Pełne
                      zainteresowanie zaczyna się w 1958 roku, tj. w chwili gdy zostaje biskupem
                      pomocniczym w Krakowie. Później już tylko wrasta, by apogeum osiągnąć w połowie
                      lat siedemdziesiątych.
                      Ilu księży z otoczenia Wojtyły donosiło na niego?
                      - To niewielki stosunkowo odsetek. Historycy uważają, że ok. 10-15%
                      duchowieństwa kolaborowało z władzami komunistycznymi. Myślę, że w otoczeniu
                      Wojtyły było w różnych latach najwyżej kilku agentów.
                      Lektura pana książki pokazuje, że Karol Wojtyła nie szedł na żadne układy z SB.
                      Czy bezpieka próbowała wpłynąć na jego poglądy, zmienić go?
                      - Wydaje się, że do pewnego momentu, zwłaszcza w czasie trwania II Soboru
                      Watykańskiego służby państw obozu sowieckiego usiłowały wpłynąć na kształt
                      toczącej się dyskusji. Podobne próby były podejmowane wobec polskiego
                      Episkopatu, także wobec Karola Wojtyły. Instrumentem wykorzystywanym przez
                      władze byli tajni współpracownicy. Szczegóły – w „Donosie na Wojtyłę” i w
                      innych publikacjach IPN.

                      wiadomosci.wp.pl/kat,10812,wid,8244898,wiadomosc.html

                      A za co? Za to, że był Karolem Wojtyłą i aż Karolem Wojtyła! To
                      bezpiece najbardziej przeszkadzało.
Pełna wersja