Dodaj do ulubionych

ŁAŃCUCHY...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 12:53
Witam serdecznie, wybieram się samochodem do Zakopanego i słyszałem, że
konieczne jest posiadanie łańcuchów przeciwśnieżnych. Czy to prawda, a jeśli
tak to w jakim rejonie obowiązuje? Pozdrawiam i liczę na ŚNIEG :)
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 07.02.05, 13:36
      Bez łańcuchów to się nawet nie wybieraj, a gdzie będziesz jeździł bez nich,
      pewnie po centrum Zakopanego. Dalze wypady przy tak dużym opadzie śniegu ,
      zwłaszcza pod górkę , z górki wymagają absolutnie łańcuchów. Na Słowację bez
      łańcuchów nie wpuszczają i uważaj na znaki prędkości u nas i u nich.
      Mandaty wysokie. Kamerki na "zokopianke" masz na Forum, to sobie
      obejrz."Zokopianka" czysta i piękna, ale rano mgły! Ogóna zasada : w zimie,
      w góry bez łańcuchów nie jedzie się! Boczne drogi słabo oczyszczone.

      Szerokiej drogi! A po powrocie napisz, jak Ci tam się jechało, świeże
      wiadomości w tym temacie nie zaszkodzą. Hej!
      • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 13:52
        Pięknie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Na Krupówki i na narciarskie trasy
        wybieram się dopiero 21 lutego, ale pytam już teraz, aby mieć jasność w temacie :)
        • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 07.02.05, 13:58
          A kamerki tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=19921650
          • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 14:17
            Jak na razie ruchu nie ma i śniegu też nie :).
            Ciekawe, czy uda mi sie "wstrzelić" w kamerkę (a może w kamerki) jak będę jechał...
            • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 07.02.05, 14:42
              Uwazuj, cobyś sie wstrzelył ka w drzewo! Hehe... Lepiyj sie nie obziyroj
              za babami ani za kamerkami. Som tu tyz kansi mapy dojazdowe,, nimoge ik
              nońść. Hej!

              A TU mos SYĆKIE WYCIĄGI, OSOBIŚCIE POLYCOM WYCIĄG NOWY I WIDOKWO PIYKNY,
              NIEZATRUDNY NA ZGORZELISKU.( MURZASICHLE)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=19973222
              • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 07.02.05, 15:01
                I jesce to i ześ w doma, tzn. w Zokopanym!

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=19763586&a=19912561
              • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:34
                Hej, za babami się nie będę obziyroł, bo jak dobrze pójdzie to mnie taka jedna
                super baba ze sobą do Zakopanego weźmie ;), drogę sobie przygotuję wcześniej
                cobym nie zbłądził, a jakbym miał problemy to zapytam przed wyjazdem.
                A wyciągi..jeszcze na nartach nigdy nie jeździłem..może czas zacząć??
                • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 07.02.05, 16:40
                  Noooo, nieeee zwątpiłam, to po kiego jancykrysta jo Ci syćko sukom, i
                  pod nos podstawiom, hehe.... To po kiego grzyba jedziys tam, jesce zimom,
                  nie róbcie sie sietniokami zbolałymi razym z babeckom, kie Wos Pon Bócek
                  nimi nie stworzył, nie inacyj. Narty kupić, buty tyz, mozno uzywane ,
                  kijki , rękawice i bez nart? Kit z miętom , wypożyczalnie na Zgorzelisku
                  przy wyciągu som , hale kostujom, tu jest przy wątku Zgorzelisko cennik!
                  Biercie jesce kostiumy kąpielowe, cepki, do Aquaparku Tatralanda koniecnie
                  pojedźcie ( Słowacja), a i u nos Na Polanie Szymoszkowej baseny tyzPsom
                  jest, nei jesce łyżwy, jak mocie, bo jest ka jeździć na nik.
                  Telo. Pozdr.
                  • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:12
                    HURRA łyżwy mam :)
                    Co do jeżdzenia na nartach..podobno zawsze kiedyś musi być ten pierwszy
                    raz...hihi, to czemu nie spróbowac spadac z wysokiego konia? tzn z wysokiej góry?
                    Za szukanie i przesyłanie serdecznie dziękuję i prosze o jeszcze - tego nigdy
                    nie za wiele.
                    A już jeśli szuka SPECJALNIE dla mnie oryginalna zakopiańska
                    "ciupazka"...hmmmmm, heeeej by się chciało zakrzyknąc(tylko cichutko bo lawiny
                    też słuchają), poczekać aż echo odpowie ;), hołubca wywinąć...(a czy hołubce się
                    właściwie wywija?)
                    Pozdr.
                  • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:13
                    I czyż nie po to są kobiety, aby mężczyznom WSZYSTKO pod nos podstawić?
                    ;)
                    • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 07.02.05, 18:09
                      Ba jako! Poza tym nojlepiyj to Wos w romke oprawić i powiesić nad
                      pościylom , patrzyć miełosiernie na Wos i jesce casami...zgwałcić, coby jakie
                      takie dzieciska choć na pamiątke po Wos mieć, bo wyście wse
                      domynceni...NIe wiym, cy bez obce baby, cy jako, haj! Hehe....
                      A moze i te łańcuchy by sie casami przydały, coby Wos przytrzymać przy
                      chałupie, he? Lecem, bo chrusty smazem!!! W niepeci! I co podstawie jutro?
                      Telo.Pozdr.
                      • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:09
                        Witojcie,
                        Hehe, a nie lepiej pod pościylom się z nami skryć, po co dziurki robić w ścianach?
                        My domynceni?? Ciekawe kogo często głowa boli jak my ochotni, zwarci i gotowi...
                        Chrusty uwielbiam, poczęstujesz mnie jak będę w Zakopanem (oczywiście jeśli moja
                        kobieta mnie do siebie łańcuchem nie przywiąże bo okrutnie zazdrosna...)?
                        • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 08.02.05, 10:17
                          To juz na baczność od rania? Bóg zaploć za witacke! Chrusty, kaimak i
                          inkse dobre rzecy nie robi sie w poście. Pote ino śledźż ostaje i choć TY
                          mnie łańcuchym przypawęzowoł , to ik nie bede . Dzisiok Cie cęstuje
                          wirtualnie i smacnego!!! A Twoja babecka jak widze sie lyni...i ostatki mo
                          kansi. he? Nie wierze, napewno kansi sie wybierecie...Baba zozdrosno, to
                          skarb! Gorzyj kie chłopecek chory z zozdrości, z takim nie pozyjys...Haj!.
                          Hej!
                          • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:09
                            Za wirtualny poczęstunek serdeczne podziękowanie (wolę jednak prawdziwe jedzonko
                            - swoją drogą takiego mielonego z kapustą jak baaardzo daaaawno temu jadałem w
                            Starem a może Nowem Bystrem już potem nie miałem okazji skosztować)
                            Jeśli w poście będzie śledzik, to i coś w czym lubi pływać? nie mam racji??
                            Ostatkowe tańce mieliśmy w piątek i sobotę, dziś może we własnym gronie
                            potańczymy, przecież do tanga trzeba DWOJGA ;).
                            Co do zazdrości - masz rację, to ja jestem zazdrosny o Nią, nie wiem czy nie
                            będą Jej w Zakopanem podrywać harnasie, juhasi i inni instruktorzy sportów
                            zimowych...
                            Pozdrawiam
                          • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:13
                            Ciupazko, zaczęlismy wątek od łańcuchów, na razie doszliśmy do obrazków na
                            ścianie, śledzika i tańców...
                            Ciekawe co będzie dalej..hihi, ale w sumie to mi się podoba...integracja
                            góralsko-centralnopolska :)
                            Pozdrawiam słonecznie, bo u mnie za oknem słoneczko piękne świeci, chociaż mróz
                            jeszcze trzyma.
                            • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 08.02.05, 11:39
                              Wracając do łańcuchów, nie kupuj szajsu, tanie mięso psy jedzą, rozłażą się
                              i tylko kłopot z ich założeniem. Wcześniej o tym pomyśl!
                              Dzięki za pozdro, wnoszę ,ze masz bardzo ładną żonę, pozdrówka dla niej!
                              Hej!
                              • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:57
                                dla mnie jest Najładniejsza...mimo, że nie jest moją żoną...:(.
                                Może ją spotkasz sama albo ze mną na jakimś stoku, albo przy góralskiej herbatce
                                kto wie...
                                Hej...
                                • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 08.02.05, 20:58
                                  ...może...Spotkania Forumowiczów odbywały się i u nas, a jakże , zamieściliśmy
                                  relację z nich w necie.
                                  • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:47
                                    Nasze ewentualne spotkanie może być i bez relacji na forum :), tylko przy
                                    kwaśnicy, oscypku i piwie (dobry zestaw?)
                                    • barrakkuda Re:..... ŁAŃCUCHY... 10.02.05, 17:56
                                      Rozdwojenie jaźni czy ki pieron???
                                      Pozdr.
                                      B.
                                      • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 09:25
                                        Ja jestem jeden, nie wiem jak Ty
                                        :)
                                        Pozdrawiam
      • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 00:52
        ciupazko. juzem jest w Zakopanem, bez lancuchów, wczoraj zjezdzalismy z gorki
        na nartach i zjechalismy bez upadków (n po nraz prawoe pierwszy w zyciu ). Dzis
        po wypiciu herbatki prawie z pradem jedziemy do zjezdzac dalej :)
        pozdro, telo
        W.
        • roomtsays Re:..... ŁAŃCUCHY... 22.02.05, 01:04
          Hehehe, cosik Ci sie palice poplontały... Ino nie wiym s cego bardziyj - s
          prondu cy z zimna?
          ;o)))
        • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 22.02.05, 08:23
          Gość portalu: turysta z Łodzi napisał(a):

          > ciupazko. juzem jest w Zakopanem, bez lancuchów, wczoraj zjezdzalismy z gorki
          > na nartach i zjechalismy bez upadków (n po nraz prawoe pierwszy w zyciu ).
          Dzis
          >
          > po wypiciu herbatki prawie z pradem jedziemy do zjezdzac dalej :)
          > pozdro, telo
          > W.


          Jo sie naprowde zacynom o Tobie i o Wos boć! Hehe... Ino nie wybiyroj sie
          na narty po piwku, cy inksym drinku! Nej, dom Ci jednom rade:
          jeździjcie w głębokim przysiadzie (nogi dobrze ugięte w kolanach) bo w
          razie cego ku ziymi niedaleko i lądować rzyciskiem na bok i w śniyg!
          Hehe... Super sprawa, nie?! Jezuuuu! Jak jo Wom teroz zozdrosce....
          Niestety, jo ni moge na taki luksus se pozwolić, słuzba nie druzba...
          Pizdrowcie Taterki ode mnie!
          Hej!

          • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:26
            pozdrowię dzis Gubalowke :)
            • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 22.02.05, 18:43
              Dzięki! Fest oblężona Gubałówka? Dopiero co w tvn podali, ze Słowacja ma
              ten sezon narciarski nieudawny z powodu o 50% mniejszej ilości Polaków.
              A czemu tam nie jedziemy? Zbyt mocna korona i drożyzna!!! Wreszcie
              syćka uwodzieli i zmądrzeli, jest u nos dość wyciągow i okazuje sie ,że
              toniyj! K O N K U R E N C J A dobrze robi syćkim , nom tyz! Następne
              pozdrowienia prześlij do Poronina _ Konkretnie do J. Marczułajtis i
              rodzinki mojyj od "ciotki chuścinki" co sie rozumie ciupazki, hehe...A
              moze jeździ na Gubałówce abo na Murzasichlu? Do kiedy pobyt? I koniecnie
              idźżcie do Teatru Witkacego.
              Hej!
              • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:13
                Przez Poronin przejeżdżaliśmy, to też go pozdrowiliśmy. A pobyt się niestety
                skończył w sobotę i dziś już znów jestem w pracy w Łodzi.
                Pozostały wspomnienia, zdjęcia (już dziś idą do wywołania), smak kwaśnicy z
                Gubałówki, aromat grzanego wina popijanego u Sabały...
                Do następnej wizyty.
                Pozdrawiam
                PS.
                A jednak obeszło się bez łańcuchów :)
              • Gość: turysta z Łodzi Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:22
                Na Teatr nie starczyło czasu, chociaż ochota była.
                Może następnym razem? Może juz na Wielkanoc?
                Do zobaczenia i usłyszenia.
                Miło było poklikać, szkoda że nie udało się nam poznać, ale podobno co się
                odwlecze...
                :)
                • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 28.02.05, 13:34
                  Kurcze, czemu mi wyskoczył post poza watek? Tu ma być


                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=21114433!

                  Telo.Pozdr.
                  • Gość: ceper_niepilok Re:..... ŁAŃCUCHY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:03
                    Mnie dziś rano pożegnało Zakopane słoneczkiem...
                    Do zobaczenia w lipcu...a może wcześniej się uda?
                    • ciupazka Re:..... ŁAŃCUCHY... 01.03.05, 08:47
                      Przecie Warsiawka mo takie dobre połącenie z Zokopanym, ze mozes być tam
                      w kozdy tydzień, cego Ci zyce. Jo mom gorzyj i nie pękom. Bo nie wiym, cy
                      do W-wy jechać coby warcyj tam zajechać , cy na nartak, cy na nozkak
                      sie brać, hehe... Kie telo piykno zima, to wysyj w górak jazda na nartak
                      bedzie do maja. I to jest tótó... Ulokować sie w schronisku na Hali
                      Gąsienicowej w "Murowańcu" i som uwidzis jako to róźnica. Po prostu bees
                      w niebie! A te widoki... Dość pedzieć, ze jo bez dwadzieścia pore roków
                      latem i zimom tam urzędowałak na syckik urlopak z rodzinom. Górecki,
                      nartecki i piykne widocki. To jest TOTÓ!!! Ka te casy?!
                      Hej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka