Dodaj do ulubionych

Ciupazka mam pytanie

04.03.06, 19:00
Czytalem ze sejm ma podjac uchwale o nie handlowaniu w niedziele,jezeli
zostanie podjeta taka decyzja,czy ona idzie do podpisu prezydenta?On moze
odmowic podpisania,tak?Mam nadzieje ze to zrobi,a jezeli nie,to czy handlowcy
beda mogli zaskarzyc te ustawe do parlamentu europejskiego?
Dla mnie to poj...a decyzja{zakaz handlu}dzisiaj nawoluja do inwestycji,jutro
zabraniaja zarabiac,a pojutrze to moze sobie przypomna o Leninie i
znacjonalizuja majatki? Wiesz cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 20:22
      Syćko prowda, nie boj sie, nie przybocom se o Lyninie, tu chodzi o cas
      wolny dlo pracowników hipermarketów, ftorego ni majom. Ba som
      wyzyskiwani przez handlowców kielo sie ino do (niskie płace, zatrudnianie
      na czas określony, (nie podoba się pracownik, to won), nie przestrzeganie
      przepisów BHP i inne grzeszki mają na sumieniu też. Znam kraje, gdzie sie nie
      handluje w niedziele i nic się nie zawaliło. Nie przesadzaj. Zakupy ludzie
      robią raz na dwa tygodnie, godziwie w soboty i w niedziele odpoczywają .
      Jednym słowem wilk syty i owca cała. Ma to dotyczyć podobno tylko
      hiermaketów. Chociaż to byłaby też nierówność wobec prawa. Inna sprawa, że w
      tygodniu, to w tych marketach jest pusto, a w niedziele ludzie zrobili sobie
      wycieczke do sklepu, łaża cały dzień i nieodpoczęci w poniedziałek ida do
      pracy i przysypiają. To tez jest do doooopy.
      Ja osobicie nie łaże tam, choć kuszą tzw. przeceną. Nie uwierzysz, ale w
      naszych jeszcze nie byłam. A niedzielę sobote wole gdzie indziej spedzać,
      a nie w sklepach. Paranoja. Na Słowacji wszystkie sklepy w so i n od lat są
      zamknięte. Zobaczymy co ustalą, a co Ty sie tak martwisz naszymi
      handlowcami?
      • billy.the.kid Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 20:38
        wyzyskiwanie jest w 90 proc polskich fir. i to nie tylko w soboty i niedziele.
        to chiba trza w poniedziałki,wtorki i srody tez zakazac pracy.
        najgorzej płaca za prace w czwartki. no to czwartki zakazać.
        a nie biega o ludzi a o ko.sciółkowe zalecenia które stają sie prawem.
        • ciupazka Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 20:55
          Tu billy biega jeszcze o to, zeby rodzice zajęli sie własnymi dziećmi i je
          wychowywali, a nie włóczyli po sklepach. Poza tym należy nauczyć własne
          dzieci jak godziwie spędzać wolny czas, pokazać i rozbudzic im inne
          zainteresownia aniżeli łazenie po hipermarketach. No i trzeba też odpocząć
          przed następnym tygodniem pracy i nauki w szkole.
          Precz z handlem w niedzielę.
          • dunajec1 Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 21:11
            Widzisz Ciupazko,nie za bardzo sie zgodze z Toba,jezeli zakazac handlowac w
            niedziele,to juz wszystkim,gornikom,hutnikom,kolejarzom,policji moze i wojsku
            tez,wszystkim bez wyjatku,bo niedziela,a moze tak bylo ustawe zrobic ze
            niedziela pracujaca to podwojna zaplata?
            Pare lat temu bylem na spotkaniu z Walesa,i namawial ludzi zeby inwestowali w
            Polsce,ale jak tu inwestowac kiedy zabrania mi sie pracowac zeby moje pieniadze
            sie wracaly i zarabialy na inne?Otwieram wtedy kiedy ludzie przychodza i kupuja
            a nie kiedy ktos chce mi nakazac,pamietasz system nakazowo-rozdzielczy?Slysze
            inne glosy ze to robota kosciola,jezeli tak,to niech przekonaja ludzi zeby szli
            do kosciola a nie do hipermarketu,nie jestem przeciw kosciolowi nie,ale zycie
            jest takie jakie jest.
            • billy.the.kid Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 21:15
              bo jak nie pójdą do sklepa to zara bedom się zajmowac bachorami. tylko na
              spacery z nimi chodzić i wspólnie spędzać łykendy.
              xiupazko sama chyba nie wierzysz w to co napisałaś.
              • ciupazka Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 21:39
                Po pierwszwe, wierzę i sama tak wychowywałam rodzeństwo i własne dzieci,
                i dzięki Bogu wszyscy wyszli na ludzi, wiedzą co to narty, góry, wpinaczka,
                jeziora, mam 2 sterniczki i żeglarza w domu, pokończyło toto studia. A kiedy
                wydorośleli to takzze w niedzielę i święta zajmują sie wychowywaniem i
                szkoleniem swoich dzieci a nie wałęsają się po sklepach. W lecie żaglówki,
                las, grzyby, pływani, sport a nie sklepy!
                Nie wciskajcie mnie i ludziom kitu do głowy, ze zakupy musza robić w dzień
                do odpoczynku. Kto nie umie wypoczywać, nie umie tez i pracować. Poza tym
                społeczeństwo zubozało i tak po prawdzie, to nie ma z czym po tyk sklepach
                chodzić, a dzieciaki z rozbudzonymi apetytami sięgają po cudze(kradną).
                To ja sieteraz Was spytam o kogo mam dbać o właścicieli hipermarketow czy o
                własne dzieci i społeczeństwo. U nas nie ma Hamaryki! Narazie biyda.
                • dunajec1 Re: Ciupazka mam pytanie 04.03.06, 21:42
                  A nie wzielas pod uwage ze chodzac po sklepach tez mozna odpoczywac?
                  • ciupazka Re: Ciupazka mam pytanie 05.03.06, 12:01
                    Nie ozśmiysoj mnie, hehe...
                    • dunajec1 Re: Ciupazka mam pytanie 06.03.06, 21:44
                      Jestes przeciw handlowaniu w niedziele,w porzadku ,Twoje prawo,szanuje je,ale
                      jesli mozesz cos powiedziec na moje pytanie,bylbym wdzieczny.
                      • Gość: Ciupazka Re: Ciupazka mam pytanie IP: *.it-net.pl 06.03.06, 21:54
                        Nie jestem radcą prawnym, więc wybacz, że moja opinia nie może być
                        miarodajna. Zwróć się z tym pytaniem na Forum porady prawne Gazety
                        Prawniczej. Zaskarzać można wszystko, jeżeli niezgodne to jest z Konstytucją
                        i Prawami Człowieka. No a jeszcze prawa UE też obowiązują, ale czy nas,
                        kiedy Traktat nie podpisany ani Konstytucja UE? Chyba nie.
                        Hej.
                        • dunajec1 Re: Ciupazka mam pytanie 06.03.06, 22:14
                          Nie jest to tak wazne dla mnie zebym musial do radcy prawnego,mimo wszystko
                          dziekuje,a co tam wiecej ciekawego,pozdr.
    • Gość: gośćgość gdzie ludzie pogrążają się w relaksującymbezczasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 22:15
      dunajec1 napisał
      A nie wziełaś pod uwagę ze chodząc po sklepach też można odpoczywac?

      Wielki dom towarowy jest jednym z niewielu miejsc, gdzie można udać się z całą
      rodziną. Jest enklawą, gdzie ludzie pogrążają się w relaksującym bezczasie
      "Spokój tych obrazków odpowiada wyglądowi flâneura, wyruszającego na
      poszukiwanie rośliny na asfalcie"103. "Flâneur lubił niekiedy ów czas
      spowalniać"104 [Kto widział zegar w jakimkolwiek supermarkecie P.D].
      Uczucie hipermarketowej przyjemności spacerowania daje flâneurowi doświadczenie
      licznych iluzji. Na przykład: złudzenie że nikt go nie oszuka i nie nabierze, bo
      przecież to on wybiera. Złudzenie że nie traci pieniędzy bo przecież za towarem
      nie widzi głowy lub ręki sprzedawcy. [W tradycyjnym handlu operacja zapłaty
      przysparza pewnej przykrości, a ekspedienta postrzegamy jako bezpośredniego
      sprawcę owej nieprzyjemności. W wielkim sklepie to wszystko rozkłada się w
      czasie i przestrzeni. A gdy posługujemy się kartą płatniczą, to wszelka boleść
      mija, za to pojawia się satysfakcja z bycia wybranym: wszak nasz bank uznał nas
      godnymi kredytu.] Podstawowa ułuda to wiara (podświadoma choćby) w wypisane na
      wielkich bilboardach i plakatach hasła w stylu "wszystko i tanio" , "wszystko
      pod jednym dachem" "u nas najtaniej", wszystko i zawsze" itp. Czy nie pobrzmiewa
      w tym baśniowy świat, do którego zawsze tęsknił człowiek, konstruując w swej
      fantazji różnego rodzaju " krainy mlekiem i miodem płynące", "krainy
      szczęśliwości" Czy nie tak ludzie wyobrażali sobie zawsze raj i niebo,
      jakkolwiek je nazywali? Czy nie pobrzmiewa w tej wizji współczesnego domu
      towarowego fantasmagoria współczesnego spaceru?
      rozdział5
      www.dejneka.fp.pl/#ra1
      • ciupazka Re: ludzie pogrążają się finasowo 06.03.06, 22:39
        Hehe, następny gość mnie rozśmieszył, dorośli ludzie a wierzą w bajki,
        wierzcie sobie, ja tam wolę spędzać wolny od pracy czas na powietrzu (las,
        jeziora, góry, parki). Finanse moje nie są narażone na uszczerbek (bezmyślne
        zakupy). Najczęściej Ci co sterczą w marketach przychodzą do domu i
        zastanawiają się po co właściwie to kupiłem? Po jaką cholerę? Bez sensu
        wydają pieniądze płacą kartą płatniczą ? Nie liczą ile wydają?! I tu bajka się
        kończy debetem i przy okazji wychodzi się na debila, za własne pieniądze,
        hehe.
        • Gość: gość hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 23:53
          jeden lubi śliwki, drugi lubi dziwki..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka