Rodzić nie znaczy być matką

05.03.06, 08:53
Trudna sytuacja ekonomiczna zmusza wiele kobiet do pozostawienia dzieci w
szpitalu ... Nawet obietnica wysokiego becikowego nie jest w stanie skłonić je
wychowywania swojego potomstwa.
W małych miasteczkach palcem pokazuje się kobiety, które pozostawiają dzieci w
szpitalu.
Jeśli przypadek jest nawet jednostkowy pamięć społeczna okrutnie ciąży. Są
jednak kobiety, które rodzą dzieci mnóstwo i swoje potomstwo pozostawiają
nagminnie w szpitalach ...
Przypomnijmy, że becikowe wypłaca się za urodzenie , a nie wychowanie dziecka.
1000 złotych - czy to łakomy kąsek dla kobiet " kukułek", które ślady
współżycia seksulanego podrzucają szpitalom i społeczeństwu ?
Skala zjawiska wcale nie jest mała , tym bardziej, że to właśnie takie
przypadki rozgrzesza nawet kościół katolicki ....
Czy ktoś pomyśli o tym, że w Domach Dziecka pełno jest cierpiących na chorobę
sierocą? ...
Zaczynam się bać, że obecna polityka rządu prowadzi do rozwoju patologii
społecznych i wzrostu liczby urodzeń w sektorze marginesu społecznego .

    • metaxa_cool Re: Rodzić nie znaczy być matką 05.03.06, 10:33
      Niestety mamy takie szanse na patologie społeczne i tyle... najgorsze, że przy
      ogólnym poparciu
    • kolcenumberone Re: Rodzić nie znaczy być matką 05.03.06, 10:40
      ... tylko nierozsądny człowiek sprowadza na świat potomstwo nie mając podstaw do
      życia ... no lae mamuka kukułka, to przesada
    • brookstar Re: Rodzić nie znaczy być matką 05.03.06, 10:45
      cóż są mtki i taborety
      • kolcenumberone Re: Rodzić nie znaczy być matką 05.03.06, 12:37
        tu nawet rozróznienie na matki biologiczne i zastępcze nie ma zastosowania
        • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 14:31
          Wygląda mi na, że żadne z Was nie rodziło i nie było ani matką ani ojcem.
          Boooże, broń nas od takich ojców i matek. Ciekawa jestem kto bedzie za parę
          lat pracował na Wasze emerytury? Nawet Ci urodzeni z marginesu społecznego
          nie zechcą i nie zdziwiłabym się. Cóż to za poglądy?! A fuj!
          • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 14:56
            czy uważasz , że emerytura to powód, żeby sprowadzać na świat dzieci nikomu nie
            potrzebne?
            • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 15:27
              Co wg Ciebie znaczy "nikomu niepotrzebne"??? A Ty jesteś pewien tego, ze
              byłeś potrzebny, żeby takie bzdety pisać?
              • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 15:31
                ... ja jestem chcianym dzieckiem i bardzo potrzebnym. Wychowanym w pełnej i
                bardzo szczęśliwej rodzinie, dlatego nie rozumiem :
                1/ nie uznał go ojciec, nie chciała matka - to komu potrzebne?
                2/ czy matka kukułka wielokrotna, to matka , czy zwierzę wyzute z uczuć
                Wytłumacz mi zanim zaczniesz we mnie wszystkim rzucać ....
              • kolcenumberone Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 15:34
                Pastwić to bym się zaczął nad tym workiem do noszenia ciąży ... każde dziecko
                zasługuje na to, żeby być kochanym, żeby czuć cieplo ojca i matki ... dlatego
                wybacz uważam, że Audir ma rację podając ten drastyczny , niemoralny przykład.
                • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 15:47
                  Kadźcie se "znajdy" na Forum Nowy Targ beze mnie, hehe. Dlo Wos kozdo baba to
                  worek piyrse i ostatnie do rzyci, a reśta Wos juz nie obchodzi.
                  • brookstar Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 16:09
                    z pewnoscią pamiętasz bajkę i o chłopcu, co miał głowę jak skobek i o znajdzie
                    ... a wiesz dlaczego płakały te dzieci i czemu się uspakajały kiedy spotykały
                    nową mamę i tatę ???
                    Tym , co napisała Audir jestem przerażona, tak jak i przemocą wobec katowanych
                    dzieci .... przecież jak można pastwić się tak bardzo nad czymś, co jest
                    kawałkiem własnego życia, takim przedłużeniem.
                    • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 17:10
                      ...jak można pastwić się tak bardzo nad czymś, co jest
                      > kawałkiem własnego życia, takim przedłużeniem"

                      Pastwią się niektore mamcie jeszce bardziej dokonując aborcji. To napewno
                      uznajecie za słuszne.
                      Dzieci musza się rodzić, ale trzeba stworzyć systenm dla matek do ich
                      wychowywania. Strach przed utratą pracy, niskie zarobki, wątpliwa pomoc z
                      racji wychowywania kilkoro dzieci, fatalne domy dziecka, nie sorzyja
                      zachęcajaco dla młodych matek. A problem jest i bedzie, kiedy tego się
                      teraz nie naprawi. Skończy sie to w przyszłości podwyższeniem
                      wiekuemerytalnego, obniżja świadczeń nie tylko emerytalnych, i brakiem rąk
                      do pracy,. Już tera Bizness Center Club jęczy, że trudno znaleźć odpowiednich
                      pracownikow i bije na alarnm o zmianę systemu w tym zakresie. Najlepsi młodzi
                      ludzie opuszczają kraj a miernoty nikt nie chce. A z czego to będziemy w
                      przyszłosci wybierać, kiedy nawet jentelygencyja ma kansi rodzenie i
                      wychowywanie dzieci. Jak urodzą jedno, to wielki krzyk. Tu warunki
                      materialne nie grają przecież roli, to się mam prawo spytać, co? Czy tylko
                      wygodnictwo? Czy brak systemu odpowiedniego dla matek rodzących i
                      wychowujacych urodzone dzieci. Błędne kółko się zamyka, urodzą i zabijają,
                      albo jescze przed urodzeniem wykonują aborcję. Po co się meczyć mają. A że
                      prymitywy... a któż szkoli te przyszłe matki, co one wiedzą co ich czeka?
                      Nie dziwota, że rodzić, a być matką i wychowywać to nie to samo. A ktora z
                      nich czyta to co tutaj piszecie, trzeba dotrzeć do środowiska oprócz
                      wirtualnych pouczeń.
                      • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 19:51
                        ciupazka , Ty chyba czytasz między wierszami ....
                        o aborcji nie wspominam , na czym opierasz swoje oskarżenia? ...
                        Pokazujesz , to czego nie ma ... gromy rzucasz na tych, który są odpowiedzialni...
                        Zlituj się co winna Ci inteligencka rodzina , która martwi się o przyszłość
                        swojego dziecka, o jego start w życiu?
                        Oni nie dostają z reguły zapomóg od państwa, żyją na własny rachunek, a ty oczy
                        im wybijasz ....
                        Świadome macierzyństwo to nie kwestia aborcji , a używania mózgu do myślenia .
                        Matka pozbywająca się swego potomstwa w szpitalu czym się różni od kobiety
                        dokonującej aborcji: tym, że jedna pozostawiła jako świadectwo niesamodzielny
                        embrion, a druga pozostawia w pełni funkcjonujący ? Jedna i druga pozbywa się
                        dziecka ze swego życiorysu ... robią to tylko na dwa rózne sposoby ...
                        Ciupazka , a ty masz jakąś rodzinę i dzieci . Wiesz co to jest utrzymywać i
                        karmić rodzinę ? Patrzeć na głodne dziecko , mówić sorry ale nas nie stać,
                        odmawiać im wszystkiego ? wiesz ....
                        Dlatego nie psiocz na tych , co nie dostają od tego pruderyjnego państwa nawet
                        zasiłku dla dzieci i rodzinnego , bo to nieprzyzwoite !
                      • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 07.03.06, 12:53
                        ciupazko ... czytam i mam takie mieszane uczucia. Twoja wypowiedź jest pełna
                        sloganów. Słyszę je z ust prawie każdego polityka.
                        Powoływanie się na BCC urąga przyzwoitości. Ta Bieda Ciągłych Ciułaczy opowiada
                        bzdury. Fakt ich interesują tylko młodzi pracujący za darmo... dlatego tak
                        rozpaczają nad odpływem naiwnych na zachód... a matka i kobieta ma też swoje
                        potrzeby , można pracować, być doskonałym i cenionym pracownikiem i być matką.
                        Jedno nie wyklucza drugiego.
                        Co do systemu zgoda... tylko pamiętaj o tym , że rodząc dzieci traci sie
                        drogocenny czas
    • brookstar Re: Rodzić nie znaczy być matką 06.03.06, 20:22
      ciupazka , ty nie uśmiercaj dzieci .... tu chodzi o byt już narodzonych
      • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 07.03.06, 11:11
        A Ty przeczytaj ze zrozumieniem , co piszę. No coment.
        • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 07.03.06, 12:55
          na częśc odpowiedziałam Ci o 12.53 ... sorry coś pochrzaniłam ... ale
          kontynuując ...
          Mam znajomą ma 5-cioro dzieci ... najmłodsze ma dwa lata ... kto ją przyjmie do
          pracy jak ona tylko rodziła ?
          • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 07.03.06, 16:44
            Jak tylko rodziła, to niech sobie jeszcze sobie samapomoże. Mam też
            znajomą, która z czwórką dzieci, sama wychowując, jest profesorem zwyczajnym,
            kierownikiem katedry i robota jej pali się w rękach. Zadbana, uczesana, a
            ze zapracowana,i mój Bożenie pomoże, kiedy baba leń. Objechjala dwa razy do
            Chin z referatami naukowymi i innych państ europejskich. Po prostu tyra, a
            nie śpi i biadoli. Dzieci wzajemnie sobie pomagają oraz jej,wszyscy chodzą jak
            w zegareczku. Mąż także ustawiony i taka rodzina jest dla mnie wzorcem.
            TYlko trzeba mieś rozum do rozumu, co najpierw, czego większosci pań
            czasami brakuje. Kto przyjmie do pracy tylko rodzicielkę, jeżeli nic więcej
            nie umie? Taka niedouczona, niezaradna otrzymuje pomoc socjalną z naszej
            kieszeni. Cud boski, jeżeli jest jeszcze odpowiedzialną matką.
            Społeczeństwu może zaprocentuje to kiedyś.
            • kolcenumberone Re: Rodzić nie znaczy być matką 07.03.06, 17:12
              każda sprawa jest ważna... to że ktoś ma dzieci też ... mówisz o reformach, a
              kiedy podano Ci najnaturalniejszy przykład zalamujesz ręce ... sorry to co to za
              reforma, co to za rozwiazania które padają w konfrontacji z życiem .... Tak
              mądrze zacząłeś i mądrze skończ .... spróbuj znaleźć rozwiazanie dla takich
              kobiet, które tylko rodziły i muszą iść do pracy ... to będzie sukces
              • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 07.03.06, 19:10
                A nie uważasz, że reformę trzeba zacząć od siebie, brak odpowiedzialności
                za mające nadejść dziecko, po seksie nieprzemyślanym wcześniej? A potem
                jak kukułka podrzucić na barki społeczeństwa? To ma być dowcipner. Seks
                tak, odpowiedzialność za skutki wynikajace z uprawianiaseksu to juz mnie nie
                ochodzą? Tu paranoja w mentalności tych nieodpowiedzialnych zanownych
                bezmyślnych kobiet. Tylko przyjemności, skutki dla społeczeństwa. I dawać ,
                dawać mi, bo mi sie należy, a wszystko za moją głupotę. Reforma dotyczy nas
                samych , zmiana mentalności, odpowiedzialność za zakładanie rodziny, to
                wszystko każdego z nas obowiązuje. I na tym polu jest bardzo wiele do
                zrobienia juz teraz, zwłaszcza wśród młodzieży. A może trzeba właśnie te
                drastyczne przykłady na lekcjach wychowawczych pokazać, a przy okazji
                rozwinąc dyskusję na ten tamat. Nie tylko na Forum.Zreformujmy najpierw
                siebie, a nie obwiniajmy za brak naszej odpowiedzialności i niewłasciwego
                postępowania wszystkie partie polityczne, rządzących, Kościół i Bóg wie
                kogo. Czy narodzone dzieci pozostawione w szpitalach, przytułkach są winne,
                czy ich nieodpowiedzialni rodzice( pseudorodzice) temu, że nie mają rodziny,
                ciepła rodzinnego i nie mają komu powiedzieć mamo, tato. A mamcie
                następne nam urodzą i pozostawią w szpitalu. Moze już dosyć litowania się
                nad takimi mamami? Powinny same swoje dzieci wychowywać.
                • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 08.03.06, 08:31
                  do niedawna ciupazko twierdziłaś, że wiele jest w stanie zmienić reforma: Trzeba
                  opracować system pomocy matkom:
                  Teraz twierdzisz, że wszystkiemu winien jest seks i nieprzygotowanie do niego i
                  brak odpowiedzialnosci .... a gdzie te dzieciaki mają się nauczyć standardów
                  ...od Pań katechetek opowiadających na lekcjach wychowania w rodzinie jakie to
                  złe i nieczyste, budząc w nich pragnienia zakazanego owocu ?
                  Oczywiście pominę milczeniem problem " kukułek " , bo dla mnie to nie kobiety i
                  nie matki, a rodzaj panienek do zabawy - zawsze takie były w dobie ciemnoty, sam
                  przyznasz ... rozumiem Twoje oburzenie i podzielam w wielu miejscach .
                  • ciupazka Re: Rodzić nie znaczy być matką 08.03.06, 10:54
                    Zmiany systemowe nmają dotyczyć normalnych i odpowiedzialnych, mwtek, rodzin
                    a faworyzować kobiety typu "kukułki".
                    • audir Re: Rodzić nie znaczy być matką 08.03.06, 11:32
                      ..a tu zgoda ...
    • parkur_fun Re: Rodzić nie znaczy być matką 29.03.06, 19:40
      to akurat prawda
Pełna wersja