windyga
12.01.03, 23:42
Moi Kochani, Najukochansi Gorale!
Zakopane, to moja kraina szczesliwego dziecinstwa. Prawie od urodzenia ,
zawsze w sierpniu z rodzicami przyjezdzalam na miesiac do tego cudnego
miejsca, jedynego w ktorym, oprocz Gdyni(!) moglabym mieszkac.
Bylo to dosc dawno, na tyle dawno,ze wstyd mi proznej kobicie sie przyznac,
ale niektorzy moga szybko sie zorientowac - po faktach.
Zatrzymywalismy sie zawsze w naszej kochanej gazdziny Hani Janik-Firek, czyli
mamy Andrzeja, ktory nadal mieszka w Zakopanem i jest albo lutnikiem albo
muzykiem.
Bylo to przy Koscieliskiej, tuz obok Dr. do Rojow.
Och co to byly za czasy, kiedy drabiniastym wozem jechalismy po siano - na
ubocz albo na Bystre. Raz to sie woz wywrocil na mostku nad potokiem, a ja
siedzialam na czubku. I nic jakos sie nie stalo - ot zsunelam sie po sianie i
do potoku nie wpadlam,,,
Byl cudny stary goral nazywal sie Majerczyk i byl przewonikiem tatrzanskim,
wozil mnie w taczce i to sni mi sie czesto...
Pamietam Zapach zakopanego, owiec, konskiego nawzou - stykot fiakrow.
pamietam tez wielkie wypraw do Morskiego Oka ogromnymi samochodami -
kabrioletami z demobilu chyba . jak okrety sunely przez zakopane. tez mi sie
snia...
No i wreszcie Willa Orla przy ul. Koscieliskiej, w ktorej sie stolowalismy i
w ktorej byly najpyszniejsze na swiecie kruce babeczki z kremem poziomkowym.
Mniam.
W tej willi maz p. kierowniczki byl artysta malarzem, a jego corka - operowa
speiwaczka. Ona zostala... ukochana pewnego kapitana zeglugi rybackiej z
Gdyni. Byl to wilk morski uwielbiany przez mlodziez i...dziennikarzy. Trocze
fantasta ale wilki kobieciarz. W kasym porcie - dziewczyna, a nawet i
dzieci.. Ukochana z Zakopanego byla jedna z listy wielkich milosci. Tak
wielkich, ze zostala moja matka chrzestna, a kapitan oczywiscie chrzestnym
ojcem...
Ha!
Bywam w Zakopanem co pewien czas, bo nie umiem sie bez niego obejsc.
A w tym roku, po raz pierwszy w zyciu spedzilam poza domem swieta Bozego
narodzenia i jedynym miejscem gdzie chcialam byc poza domem bylo Zakopane.
Bylo cudnie. Wiecej nie powiem, bo sie poplacze.
Caluje Was mocno.
Odwiedzajcie prywatne fora: Cafe Trojmiasto i Gdynia fajne miasto - to sie
blizej poznamy.
U nas tez sa mili ludzie.
Pozdrawiam bardzo serdecznie znad morza po calym dniu Wielkiej Orkiestry