09.07.06, 12:12
mapy i plany do lat 60 zapodawały wysokość górki 1909 m. obecnie 1894. czy
wtedy liczyli wysokość z krzyżem?
Obserwuj wątek
    • jasiek53 Re: giewont. 09.07.06, 12:36
      nie ino inne koty na każdej mapie dają
      --------------------------------------------------
      a sie giewont zniżył od ilości ceprów co na niego wlazujom
      i sie nóżki trzynsom przy schodzeniu :)
      hehehehe kabaret!
      • Gość: Cupazka Re: ....Giewont - co o nim jesce? IP: *.it-net.pl 09.07.06, 17:01
        Jest to najpopularniejszy szczyt w Tatrach, przypominający w kształcie śpiącego
        rycerza.
        Giewont, ten pozornie łatwy do zdobycia szczyt należy do najbardziej
        niebezpiecznych w Tatrach.
        Pochłonął najwięcej istnień ludzkich w Tatrach. Na szczycie Giewontu, żelazny
        krzyż ściąga pioruny.

        Największa związana z nim tragedia rozegrała się latem 1937 roku. Piorun
        poraził śmiertelnie 4 osoby, a 13 poważnie zranił.

        Giewont to także ulubiona góra samobójców. Odnotowano kilkanaście przypadków
        targnięcia się na życie na jego szczycie poprzez skok w przepaść lub...
        zastrzelenie.

        Sporo śmiertelnych wypadków zdarzyło się w czasie prób zdobycia góry od
        północnej grani, czyli od strony Zakopanego. Jest to droga, dla przeciętnego
        turysty po pewną śmierć. Wchodzić tędy mogą jedynie taternicy, choć kilku z
        nich zginęło w czasie wspinaczki na Giewont.

        W księdze wypraw Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we wrześniu
        1947 roku zapisana została niezwykła wyprawa po... psa Harnasia. Owczarek
        przywędrował z Doliny Strążyskiej i w sobie tylko wiadomy sposób wdrapał się na
        skalną półkę, z której nie mógł już zejść. Rozpaczliwe szczekanie psa usłyszeli
        turyści w Dolinie Strążyskiej i zawiadomili TOPR. Pies został uratowany.

        O łasce losu mógł mówić 86 letni mieszkaniec Warszawy, który w roku 1992
        postanowił ponownie zdobyć, po blisko siedemdziesięcioletniej przerwie, zdobyć
        Giewont. Sędziwy turysta żwawo ruszył w kierunku szczytu i w końcowej fazie
        wędrówki spadł w przepaść, w żleb Kirkora, który cieszy się ponurą sławą.
        Staruszek miał nie tylko dobra kondycję, jak na swoje lata, ale i dużo
        szczęścia, gdyż przeżył wypadek.

        Szczęście miał i miody artysta muzyk, który zapragnął wejść na Giewont od
        północnej strony. Akcja ratunkowa trwała 12 godzin, a artysta znajdował się na
        skalnej półce, z której zdjęli go ratownicy TOPR.


        źrodło:
        www.tatry.ezakopane.pl/?info=szczyt_giewont
        pl.wikipedia.org/wiki/Giewont
        • billy.the.kid Re: ....Giewont - co o nim jesce? 09.07.06, 17:33
          i Znów dwie wysokości-1909 i 1894m.
          • dunajec1 Re: ....Giewont - co o nim jesce? 09.07.06, 17:55
            billy to jest erozja,wszystko sie z czasem zmniejsza,albo od starosci i Giewont
            garbacieje.
            • billy.the.kid Re: ....Giewont - co o nim jesce? 09.07.06, 17:57
              może to tak ludkowie rozdeptali.
              • Gość: Ciupazka Re: ....Giewont - co o nim jesce? IP: *.it-net.pl 09.07.06, 18:38
                Chrzanicie kumy, weźcie se Wielką Encyklopedię Tatrzańską pp. Paryskich i
                pocytojcie. Zresztą już otym kiedyś pisaliśmy. Momy trzy Giewonty.
                • ciupazka Re: ....Giewont - co o nim jesce? 09.07.06, 21:32
                  Wg. ET : Giewont(1900,*1894, **1895 m), a w długiej grani Giewontu
                  rozróżniamy trzy najważniejsze wzniesienia:
                  Od zachodu Mały Giewon(1728 m),
                  potem główny wierzchołek Giewontu zwany Wielkim Giewontem(1895 m)
                  oraz wsch. wierzchołek zwany Długim Giewontem ( 1867 m).

                  Wielki Giewont jest oddzielony od Długiego Giewontu głębokim wcięciem zwanym
                  Szczerbą (1823 m).
                  • billy.the.kid Re: ....Giewont - co o nim jesce? 10.07.06, 09:00
                    ciupazko jestem poełen podziwu dla twojej mądrości. ale....
                    cały czas chodzi o główny wierzchołek[ dla ścicsłości ten z krzyżem i tu są
                    podawane te dwie koty.
                    • owcarek_podhalanski Re: ....Giewont - co o nim jesce? 10.07.06, 12:53
                      No dobra, Billecku. Cobyś nie mioł wątpliwości, osobiście zmierzyłek wysokość
                      tego Giewonta. No i wysło mi ... 8849 metrów! O metr wyzej niz Everest! Ino nie
                      godojcie o tym ponu Hillaremu. Po co stresować bidoka? Hau!
                    • ciupazka Re: ....Giewont - co o nim jesce? 10.07.06, 13:23
                      Nie dwa billy, ba nawet trzy: juz zek Ci pisała... "Wg. ET : Giewont
                      (1900,*1894, **1895 m)". Po prostu turyści ozdeptali Giewont , nei pod krzyz
                      tyz cosik musieli skolki ubrac.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=9333811&a=9540551
        • owcarek_podhalanski Re: ....Giewont - co o nim jesce? 10.07.06, 12:50
          Gość portalu: Cupazka napisał(a):


          > W księdze wypraw Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we wrześniu
          > 1947 roku zapisana została niezwykła wyprawa po... psa Harnasia. Owczarek
          > przywędrował z Doliny Strążyskiej i w sobie tylko wiadomy sposób wdrapał się
          na
          >
          > skalną półkę, z której nie mógł już zejść.

          To był mój pradziadek Harnaś! Wlozł na Giewont, bo w Strązyskiej usłysoł, jak
          jeden turysta biadolił, ze na wierchu Giewonta zostawił plecak pełen kanapek z
          kiełbasom! Wte pradziadek wartko wlozł na Giewont, bez trudu znalozł plecak i
          jak zjodł te syćkie kanapki, to jaze wył z zadowolenia! Turyści w Strązyskiej
          błędnie odcytali te wycia jako wołanie o pomoc. Hau!
          • ciupazka Re: ....Giewont - co o nim jesce? 10.07.06, 13:25
            Cas na kawe pod Giewontym, komu i jakom...


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=8765709&a=8765709
            • owcarek_podhalanski Konsumpcja pod Giewontem 10.07.06, 13:49
              Skoro mowa o konsumpcji pod Giewontem ... na końcu ślaku ku Strązyskiej, pod
              samiućkom kufom tego Śpiącego Rycerza, jest - jak kozdy wie - taki bufet.
              Kiesik bufet obsługiwała jakaś babuleńka, a w jadłospisie był jabłecnik, taki
              ze mniam-mniam-mniam!!!! A potem babuleńka znikła i jabłecnik tyz (zastąpiło go
              jakieś paskudztwo). Na mój dusiu! Co sie stało? Zyje jesce ta babuleńka? Jak
              zyje, to powiedzcie jej, coby sie ku temu bufetowi wróciła. Hauuuuuu!
              • ciupazka Re: Konsumpcja pod Giewontem 12.07.06, 10:19
                Cy to mozno nazwać kosumcpjom , to nie wiym... moze i tak, moze i nie...:

                www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2933
                • owcarek_podhalanski Re: Konsumpcja pod Giewontem 12.07.06, 10:31
                  Ratownicy ściągnęli turystke z Giewonta, ale jej nie zjedli. No to moim zdaniem
                  konsumpcji nie było. Hau!
                  • ciupazka Re: Konsumpcja pod Giewontem 12.07.06, 10:40
                    Hale ona konsumowała sprzęt a pośrednio i nos, hehe.
                    • owcarek_podhalanski Re: Konsumpcja pod Giewontem 12.07.06, 12:44
                      ciupazka napisała:

                      > Hale ona konsumowała sprzęt a pośrednio i nos, hehe.

                      Mnie nie konsumowała. To ino jo konsumuje mojego bace, bo psi podatek za mnie
                      płacić musi. No ale jo chociaz za to pilnuje bacy owiec. A ta turystka? Co mój
                      baca z tego mo, ze ona go konsumuje? Hau?
                      • Gość: Ciupazka Re: Konsumpcja pod Giewontem IP: *.it-net.pl 14.07.06, 08:33
                        Tatrzańska paranoja...kolejki na Giewont, do M.Oka, Doliny Kościeliskiej...
                        Na Giewont trza cekać było 2 godziny w kolyjce, widziałak tam poraja,
                        bille`go. Mocie syćka rozum do rozumu? He? Ni ma inksyk piyknyk ślakow?
                        hale podobno i tam tłocno.

                        www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2936
                        • owcarek_podhalanski Re: Konsumpcja pod Giewontem 14.07.06, 09:06
                          Bo to trza wceśnie w Tatry wyjść i wte bedom pustki. Jesce lepiej kasi w głębi
                          Tater sie przespać. Jo roz przespołek sie pod chmurkom na Iwaniackiej,* wstołek
                          rano o 6.00, posedłek se na Starorobociański, potem na Końcysty, potem na
                          Trzydniowiański i dopiero pod tym Trzydniowiańskim uwidziołek pierwsego chłopa.
                          A wceśniej - puściutkie Tatry były! Puściutkie! Hau!

                          * Ku górskim śmieciorzom - śpiąc na tej Iwaniackiej pewnie złamołek pare
                          przepisów, ale nawet wte nie zaśmieciłek gór! Syćkie śmieci po sobie zabrołek i
                          niosłek ze sobom jaze na dół. Bo nieftóre przepisy som do rzyci, ale te
                          zabraniające zaśmiecania gór - som słusne! Hau!
                          • ciupazka Re: Konsumpcja pod Giewontem 16.07.06, 12:13
                            A co o tym rzeknies, majom ludziska rozum do rozumu? Samobójcy. I jako ik
                            zrucić z tego Giewontu i ka?

                            "Koło godz. 14 nad Tatrami przeszły gwałtowne burze. Na szczycie Giewontu nic
                            nie robiąc sobie z piorunów odpoczywali turyści.
                            Głupota turystów nie ma granic. Dookoła waliły pioruny, grzmiało. A kilka osób
                            siedziało sobie pod krzyżem na Giewoncie, tak jakby świeciło słońce.
                            Szczyt Giewontu jest najniebezpieczniejszym miejscem w Tatrach w czasie burzy.
                            Od uderzenia piorunów zginęło tutaj już wiele osób.
                            Gdy tylko usłyszymy w górach pierwsze grzmoty, powinniśmy, jak najszybciej
                            uciekać z grani i wierzchołków."
                            (PP)

                            Huc im ta huc!!!!

                            www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2946
                            • billy.the.kid Re: Konsumpcja pod Giewontem 16.07.06, 20:16
                              na szczęście jestem w tej sutuacji że mogę se pojechać gdzie chcę i KIEDY CHCĘ.
                              WIęc w taterki we wreśniu-pazdzoierniku.
                            • Gość: gosc Re: Konsumpcja pod Giewontem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 20:46
                              ciupazka napisała:

                              > A co o tym rzeknies, majom ludziska rozum do rozumu? Samobójcy. I jako ik
                              > zrucić z tego Giewontu i ka?
                              >
                              > "Koło godz. 14 nad Tatrami przeszły gwałtowne burze. Na szczycie Giewontu nic
                              > nie robiąc sobie z piorunów odpoczywali turyści.
                              > Głupota turystów nie ma granic. Dookoła waliły pioruny, grzmiało. A kilka osób
                              > siedziało sobie pod krzyżem na Giewoncie, tak jakby świeciło słońce.
                              > Szczyt Giewontu jest najniebezpieczniejszym miejscem w Tatrach w czasie burzy.
                              > Od uderzenia piorunów zginęło tutaj już wiele osób.

                              Był drewniany 10.05 m wysoki i takim miał pozostać. Wytaskano żelazo i beton na
                              góre, po co? Gdzie bezpieczeństwo? Ktos powinien za to beknąć. Głupota
                              decydentów nie ma granic.

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=44451419&a=44489930
                              • ciupazka Re: Konsumpcja pod Giewontem 16.07.06, 21:15
                                Nie przyznom Ci racji, kie krzyza nie bedzie wcale, to bedzie bezpiecznie?
                                Nic nie chroni, som ściągos jako dobry elektrolit na sie niescęście, nie
                                wozne kaś, cy scyrym polu, cy na górze bez krzyza. Jasny pieron Cię
                                skonsumuje.
                                • owcarek_podhalanski Drewniany krzyz na Giewoncie 17.07.06, 08:40
                                  A co do wceśniejsego drewnianego krzyza na Giewoncie - było o tym w ksiązce
                                  pona Wnuka "Obrazki zakopiańskie". Drewniany krzyz był hań ino na kwile jako
                                  prototyp. Ludzie fcieli po prostu sprawdzić, cy ten krzyz bedzie widziany z
                                  dołu. Kie okazało sie, ze jest - od rozu zrobiono zelazny krzyz takik samyk
                                  rozmiarów. Hau!
                                • owcarek_podhalanski Ka pioruny uderzać lubiom 17.07.06, 08:43
                                  Som takie miejsca w górak, ka pioruny lubiom uderzać cynściej niz kasi indziej,
                                  na przykład w Gorcak nieopodal Gorca jest taki wiersycek - nazywo sie
                                  zreśtom ... Piorunowiec. Hau!
                                  • ciupazka Re: Ka pioruny uderzać lubiom 17.07.06, 22:13
                                    Nobarzyj rade widzom tam se strzelić, ka stoi chłop, a cemu, to nie wiem.
                                    Moze temu, ze głupsy od baby i zamiast iść do chałupy, to sie ze straku
                                    chowo popod drzewo. Zauwozyliście takom prawidłowość?
                                    • owcarek_podhalanski Re: Ka pioruny uderzać lubiom 18.07.06, 09:15
                                      ciupazka napisała:

                                      > Moze temu, ze głupsy od baby i

                                      Nieprowda! Chłop bohatersko własnom piersiom broni baby i specjalnie ściągo ku
                                      sobie pioruny, coby w niego trafiło, a nie w niom. No i bez to chłopów jest na
                                      świecie mniej niz bab. Hau!
                                    • owcarek_podhalanski Jak sie chronić przed piorunem? 18.07.06, 09:23
                                      A najlepiej chronić sie przed piorunem zadzierając głowe do wierchu i
                                      otwierając syroko usta, coby piorun trafił prosto w gębe. Tak właśnie - wedle
                                      pewnej legendy Dzikiego Zachodu - ucynił słynny hamerykański myśliwy Davy Crockett. Piorun trafił go prosto w otwartom buzie, a Davy'emu mało, ze nic
                                      sie nie stało, to jesce potem bez pare tyźni mógł jeść surowe mięso, bo mu sie
                                      i tak w brzuchu gotowało.* To co prowda ino legenda, ba podobno w kozdej
                                      legendzie jest kapecka prowdy. Hau!

                                      * R.V. Hine, The American West. Glenview 1984, s. 285
                                      • Gość: spr n Re: Jak sie chronić przed piorunem? IP: *.range81-129.btcentralplus.com 21.07.06, 02:22
                                        Zonke bym se prowadzi na Giewoncik ale sie boje co by ji pierun kopelusa ze lba
                                        nie stroncil;nimo odgromnika ;to chyba duzy blad.Pierony ponoc bijo z jasnygo
                                        niba na ceprow i nie patrzo, w berecie cy nie? slubno nimo antenki na wierchu
                                        beretki to jest szansa ze ucieknie i ze bedzie ze mnom do konca zywota
                                        ludzkiego brykac po nasych gorach,pagorkach,rowninach i co jesce u nos
                                        znajdziemy najlepszego.
                                        • owcarek_podhalanski Re: Jak sie chronić przed piorunem? 21.07.06, 09:08
                                          Gość portalu: spr n napisał(a):

                                          > Zonke bym se prowadzi na Giewoncik ale sie boje co by ji pierun kopelusa ze
                                          lba
                                          >
                                          > nie stroncil;nimo odgromnika

                                          No to, Sprenecku, właśnie odkryłeś, co jesce górole powinni sprzedawać na
                                          straganak na Krupówkak: przenośne odgromniki! Sprenecku, to moze być juz hit
                                          przysłego sezonu! Wartko opatentuj ten swój pomysł, coby Ci go jaki fundament
                                          nie ukrodł. Hau!
                                          • Gość: Ciupazka Re: Jak sie chronić przed piorunem? IP: *.it-net.pl 22.07.06, 00:43
                                            Ani mi sie woz! Cytoj co tam sie dzieje, syćka musom wystyrmac sie na
                                            Giewont? Coby tu wymyśleć, zeby tam nie śli, juz wiym ptasiom grype!

                                            zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/627228.html
                                            • ciupazka Re: Piorunochron na Giewoncie! 23.10.06, 13:39
                                              Wzniesiona przed 105 laty stalowa konstrukcja krzyża na Giewoncie wymaga
                                              remontu. Dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego zleciła fachowcom zbadanie
                                              stanu technicznego konstrukcji.
                                              Okazuje się że najbardziej szkodliwe dla krzyża na Giewoncie są uderzenia
                                              pioruna, które zdarzają się tu wyjątkowo często. Pracownicy TPN w pierwszej
                                              kolejności zainstalują na szczycie piorunochron. Po zamontowaniu instalacji
                                              odgromowej będą przeprowadzone dokładne badania krzyża. Konstrukcja zostanie,
                                              m. in. prześwietlona promieniami Roentgena.
                                              Hm, barzyj sie krzyzem zojmiom teroz na Giewoncie, jako ludziami, nie inacyj.
                                              • Gość: Ciupazka Re: Piorunochron na Giewoncie! IP: *.it-net.pl 24.10.06, 11:05
                                                A dyskusja przepiykno...I po co to czcze godanie...?

                                                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3696334.html
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=50704424
                                                • Gość: Ciupazka Replika krzyża na Giewoncie nad morzem?! IP: *.it-net.pl 27.02.07, 11:39
                                                  Replika jednego z najsłynniejszych polskich krzyży - na tatrzańskim Giewoncie -
                                                  stanie przy plaży w Pustkowie (gmina Rewal). Prace prawdopodobnie ruszą już w
                                                  marcu - zapowiada "Kurier Szczeciński".

                                                  Mieszkańcy Pustkowa i Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich w Szczecinie
                                                  (pomysłodawca akcji) na razie zbierają pieniądze na postawienie krzyża. Skąd
                                                  pomysł na postawienie wiernej kopii giewonckiego krzyża akurat nad morzem?
                                                  Członkowie stowarzyszenia mówią, że inicjatywa pośrednio wyszła od papieża Jana
                                                  Pawła II.
                                                  fakty.interia.pl/kraj/polska_lokalna/news/giewont-nad-baltykiem,876111,3286#skipAdnews

                                                  No wiecie, wiecie, chyba drobno przesada z tymi przenosinami repliki krzyża
                                                  z Giewpntu nad morze, fto se ino ka zamani, to mo? Ciekawość co na to KK?

                                                  A komentarze są piękne!!!
                                                  fakty.interia.pl/kraj/polska_lokalna/news/giewont-nad-baltykiem/komentarze,876111,,8385126

                                                  - W 1987 roku na Jasnych Błoniach w Szczecinie papież powiedział w kazaniu,
                                                  że "wiatr wieje od Bałtyku po gór szczyty - do krzyża na Giewoncie!". Wzięliśmy
                                                  sobie te słowa bardzo do serca - mówi Tadeusz Jędraszek, prezes szczecińskiego
                                                  oddziału KSKP.

                                                  • Gość: Ciupazka Re: Pamiętacie te pielgrzymkę Kaszubów 2006? IP: *.it-net.pl 27.02.07, 11:45
                                                    ...na Giewont?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=42544904&a=49790399
                                                    A spod Giewontu idziemy na Kaszuby w rewanżu???
                                                  • ciupazka Re: Replika krzyża na Giewoncie nad morzem?! 27.02.07, 16:53
                                                    To ten krzyż:

                                                    www.watra.pl/rozne/kaszubi/foto5/_PMU7723.JPG
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Giewont IP: 84.201.213.* 03.05.07, 23:58
                                                    Nieftorzy juz sie wybiyrajom na niego, moze niek se pocytajom co ik moze
                                                    spotkać...Zjazd w nolepsym przypodku na rzyci i ni wiada, cy go przezyjom,
                                                    nie dej Bóg. W Tatrach jesce zima nie zesła.
                                                  • Gość: ciupazka Re: Giewont - krzyż na Giewoncie w remoncie! IP: 84.201.213.* 14.05.07, 16:12
                                                    Niebawem ruszy remont ponadstuletniego krzyża na Giewoncie. Jego stalowa
                                                    konstrukcja może być nadwerężona nie tylko przez bijące w nią pioruny. Do jej
                                                    poważnego osłabienia mogły przyczynić się też zamontowane kilka lat temu w
                                                    ramionach krzyża witraże o tematyce religijnej.

                                                    Krzyż na Giewoncie jest symbolem ważnym nie tylko dla górali, ale dla wiernych
                                                    w całym kraju. Tu rokrocznie pielgrzymują wierni z Tatrzańskiej Parafii
                                                    Świętego Krzyża, tu w zeszłym roku z Helu dotarła Pierwsza Piesza Pielgrzymka
                                                    Kaszubów. Krzyżowi na Giewoncie słowa pięknej homilii sprzed dziesięciu lat
                                                    poświęcił Ojciec Święty Jan Paweł II podczas pamiętnej wizyty pod Wielką
                                                    Krokwią. Nic dziwnego, że w dobrej wierze pięć lat temu ozdobiono krzyż
                                                    witrażami o tematyce religijnej. Niestety, nie zdawano sobie sprawy, jak bardzo
                                                    mogą one narazić konstrukcję krzyża na zniszczenie.
                                                    Każdy element przypięty do ramion krzyża działa jak żagiel na ponadstuletnią
                                                    konstrukcję. Silny wiatr powoduje wielkie naprężenia w podstawie krzyża. W
                                                    pęknięcia dostaje się woda, która zamarza i rozsadza beton. Dlatego dla dobra
                                                    krzyża te elementy zdobnicze powinny jak najszybciej zniknąć, żeby nie doszło
                                                    do tragedii - podkreśla proszący o anonimowość specjalista.

                                                    Podobnego zdania, choć z zupełnie innych przyczyn jest ks. Stanisław Szyszka,
                                                    proboszcz parafii Świętego Krzyża w Zakopanem.

                                                    - Ja tego wprawdzie nie widziałem, nie chodzę na Giewont, bo zdrowie na to nie
                                                    pozwala. Ale wiem, że wierni z inicjatywy jednego zakopiańskiego księdza
                                                    zamontowali na krzyżu ozdoby. Choć zrobili to w dobrej wierze, to ja jestem
                                                    przeciw wieszaniu czegokolwiek na krzyżu. To za wielki symbol, żeby do niego
                                                    przyczepiać ozdoby czy nawet flagi. Choćby była nie wiem jak wielka okazja,
                                                    krzyż powinien zostać krzyżem - to nie jest wieszak - podkreśla ks. Stanisław
                                                    Szyszka. - Ja nie widzę nic złego w przyozdabianiu krzyża papieskimi flagami.
                                                    Dzięki temu widać, że ktoś o niego dba - mówi Paweł Murzyn, inicjator akcji. -
                                                    Jeżeli komuś chce się wyjść na Giewont i umieścić tam flagi, to znaczy, że ten
                                                    krzyż jest dla niego ważny. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, witraże w
                                                    najbliższym czasie znikną z krzyża. (RAV, KOV)

                                                    Hm... ciekawość co z okazji remontu i po remoncie pozawiesajom na krzyzu?
                                                    He?
                                                  • ciupazka Re: Giewont - krzyż na Giewoncie w remoncie! 16.02.08, 23:00
                                                    Tak se myśle, cy to koniecne? Ni ma pilniejsyk potrzeb?

                                                    www.z-ne.pl/s,doc,pol,nowiny,1530,0,30241,1,1530.html
                                                  • Gość: goralen V Re: Giewont - krzyż na Giewoncie w remoncie! IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 14.06.08, 22:20
                                                    www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/kulbat/obrona.html
                                                    Sukajom potrzeb potrzebniesych dlo kogo?
                                                    Cekajom ba na co? Gubernatory francowate.

                                                    Ha !
                                                    Cekajom coby sie som zwolił.
                                                  • Gość: góral Re: Giewont - krzyż na Giewoncie w remoncie! IP: *.it-net.pl 18.06.08, 19:27
                                                    Nei, lewica teroz napie..... godajęcy brzydko, stare jedzie,
                                                    oni myślom, ze ludziska ik poprom w tym antyklerykaliźmie, bajako.
                                                  • przeszlakowska1 Re: Giewont - krzyż na Giewoncie w remoncie! 01.06.09, 00:59
                                                    Ekspertyzy wykozały, ze nic sie takiego nie dzieje, kryzys przyjechoł i na
                                                    krzyz dudków ni ma. Nie musom na krzyz włazić ani pod krzyz na Giewont
                                                    wchodzić i pierony na sie ściagać, haj
                                                  • Gość: ciupazka Re: Giewont - krzyż na Giewoncie w remoncie! IP: 89.167.22.* 02.06.09, 23:40
                                                    "Remont zacznie się podobno w najbliższy czwartek. Niestety, synoptycy
                                                    zapowiadają, że niezbyt korzystna aura utrzyma się aż do następnego tygodnia.
                                                    Zabezpieczenie podstawy krzyża, jego konserwacja i badania laserem konstrukcji
                                                    mają potrwać około dwóch tygodni. Na ten czas zamknięty zostanie zupełnie szlak
                                                    na kopułę Giewontu." (hak)

                                                    To ostatnie info, a turyści w taką pogodę niech na Giewont nie idą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka