Dodaj do ulubionych

.....Szlakiem "Ognia"

12.10.06, 10:32
Szlakami żołnierzy "Ognia"

Polskie Towarzystwo Historyczne oddział w Nowym Targu oraz Sekcja Młodych
Historyków PTH Szczep Gorczański "Salamandra" ZHP w Nowym Targu organizują I
Gorczański Rajd Szlakami Żołnierzy Majora Józefa Kurasia "Ognia".
Zainteresowani proszeni są o zgłoszenia udziału w rajdzie do 13 października.

- Na przełomie 2006 i 2007 roku mija 60. rocznica walk żołnierzy powstania
antysowieckiego na Podhalu, którymi dowodził major Józef Kuraś "Ogień" z
Waksmundu. Na rajd zapraszamy wszystkich miłośników najnowszej historii
Polski i koneserów jesiennych, górskich wędrówek partyzanckimi ścieżkami.
Chcemy, aby trud przedeptanych kilometrów i ogniki zniczy w miejscach walk
stały się żywym pomnikiem naszej pamięci o nich - mówi Robert Kowalski,
prezes nowotarskiego oddziału PTH.

Rajd odbędzie się w dniach 20-22 października w zachodniej części Gorców, na
terenie Gorczańskiego Parku Narodowego. Trasy będą zaczynać się i kończyć w
rejonie Nowego Targu, Waksmundu i Łopusznej. Rajd ma charakter imprezy
edukacyjnej na zasadzie non profit, uczestnicy opłacają koszty noclegu w
wysokości: młodzież szkolna - 50 zł, dorośli - 60 zł. Wyżywienie należy
zorganizować we własnym zakresie (schronisko oferuje obiady domowe i dania
barowe w cenach turystycznych).

Rajd prowadzony będzie przez przewodników górskich PTTK z KPB "Gorce" w Nowym
Targu. Zgłoszenia uczestników przyjmują komandorzy: Adam Błaszczyk, Gimnazjum
nr 2 w Ludźmierzu, tel. 018-265-53-00, Michał Maciaszek, Komisja Historii
Wojskowości PTH Nowy Targ, tel. 0512 259 601. (AGN)
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: .....Szlakiem "Ognia" 12.10.06, 22:09
      Aleluja,
      a kiedy sobie przypomna o Stefanie Banderze?Przeciez to tez byl bojownik o
      niepodleglosc,tylko co wtedy ze Swierczewskim?Jednak ruskie go zabili?
      • ciupazka Re: .....Szlakiem "Ognia" 14.02.07, 21:39
        Wczoraj na cmentarzu w Nowym Targu pożegnano porucznik Czesławę Bochyńską, żonę
        Józefa Kurasia "Ognia", partyzanta z Podhala.

        - Żyła z piętnem nadanym jej przez tych, którzy "Ognia" uważali za bandytę i
        zdrajcę kraju. Dopiero niedawno przywrócono tej bohaterskiej góralce
        zbezczeszczony honor - mówił podczas uroczystości pogrzebowych Franciszek
        Oremus, prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej i
        Więźniów Politycznych.

        Msza święta odprawiona została w kościele pod wezwaniem Świętej Anny na
        nowotarskim cmentarzu. Porucznik Czesławę Bochyńską żegnała rodzina, poczty
        sztandarowe, kombatanci AK, górale, przedstawiciele władz, harcerze. - To
        pogrzeb bohaterki Polski. Była żoną człowieka, o którym różnie mówiono. Na jego
        przykładzie dobrze widać, jak historia kołem się toczy - mówił w homilii ks.
        Mieczysław Łukaszczyk.

        Porucznik Czesława Bochyńska, z domu Polaczyk, należała do I Pułku Strzelców
        Podhalańskich AK.
        - W 1945 roku niewielu zdawało sobie sprawę, że po jednej okupacji nadchodzi
        druga. "Ogień" był jednym z nielicznych, który wiedział, co robić. Porucznik
        Czesława Bochyńska dobrze poznała jego cele. Stanęła do walki u jego boku. Była
        dla niego podporą duchową z całą świadomością konsekwencji, jakie jej groziły.
        W tym czasie było to heroizmem - mówił podczas pogrzebu Franciszek Oremus.

        W marcu 1945 roku "Ogień" został szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w
        Nowym Targu, ale kilka tygodni później uciekł, by w zgrupowaniu "Błyskawica"
        działać w ruchu oporu walczącym z ówczesną władzą. Zginął w 1947 roku w wyniku
        ofensywy KBW na dom w Ostrowsku. Czesława Bochyńska była jego drugą żoną. Po
        śmierci męża przebywała m.in. w USA, gdzie udało jej się wyjechać mimo
        prześladowań. 10 sierpnia ubiegłego roku odznaczona została Krzyżem
        Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski nadanym przez prezydenta RP Lecha
        Kaczyńskiego. (AGN)
      • ciupazka Re: .....Szlakiem "Ognia" 15.02.07, 12:57
        I dla całości wątku: o "sławetnym Ogniu":


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=46832349
        • ciupazka Re: .....Szlakiem "Ognia" - 17 lutego 17.02.07, 01:10
          "Ogniowa" rocznica w Wsmundzie- 17 lutego o godzinie 11 w Waksmundzie
          rozpoczną się uroczystości związane z 60. rocznicą ostatniej walki i śmierci
          majora Józefa Kurasia "Ognia".

          Organizuje je Związek Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego Oddział w
          Krakowie Koło "Podhale" w Waksmundzie. Obchody rozpoczną się mszą świętą, która
          odprawiona zostanie w kościele w Waksmundzie. Później, na cmentarzu, odbędzie
          się Apel Poległych. Następnie kombatanci oraz goście przejdą do budynku szkoły
          podstawowej, gdzie zaplanowano dalszą część uroczystości, podczas której
          wręczone zostaną odznaczenia. (AGN)
          • ciupazka Re:"Wokół legendy "Ognia" - Konferencja 11.03.07, 22:37
            Ogólnopolska Konferencja Naukowa "Wokół legendy "Ognia". Opór przeciw
            zniewoleniu: Polska - Małopolska - Podhale 1945 - 1956".
            - Niezależnie od wątpliwości narosłych w przeszłości
            wokół osoby "Ognia", trzeba mieć świadomość, że walczył on o niepodległość -
            mówił Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, podczas otwarcia
            sympozjum.

            - Żołnierze podziemnej walki niepodległościowej po zakończeniu II wojny
            światowej nie mogli wrócić do normalnego życia. Często otwierały się przed nimi
            bramy więzień, a tam - nierzadko - czekała na nich szubienica bądź pluton
            egzekucyjny. Ofiary więzień nazywano bandytami. Propaganda komunistyczna
            zafałszowała rozum, pamięć, słowo - mówił Robert Kowalski, prezes nowotarskiego
            oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, które wraz z Instytutem Pamięci
            Narodowej w Krakowie jest jej głównym organizatorem.


            Prezes IPN Janusz Kurtyka objął patronatem konferencję dotyczącą "Ognia"

            Na otwarcie sympozjum, które odbyło się w Miejskim Ośrodku Kultury, przybyli
            syn Józefa Kurasia "Ognia" - Zbigniew oraz Stanisław Sulka "Nosek" i Edward
            Klempka "Węgorz" - żołnierze, którzy należeli do oddziału "Ognia". Byli m.in.
            przedstawiciele władz samorządowych oraz posłowie na Sejm. - Chcielibyśmy, aby
            konferencja stała się jednym z etapów przywracania społecznej pamięci Podhala,
            gdzie major NKWD wciąż pozostaje honorowym obywatelem Nowego Targu, a żołnierze
            Konfederacji Tatrzańskiej oraz ludzie "Ognia" wciąż są wyklęci. Eugeniusz
            Zajączkowski, wiceburmistrz Nowego Targu: - Mam nadzieję, że dzięki
            przedsięwzięciom takim, jak ta konferencja, będą opadać emocje, które nie są
            dobrym czynnikiem w ocenie, zwłaszcza tamtych, gorących dla Podhala czasów.
            Krzysztof Faber, starosta powiatu nowotarskiego: - Myślę, że kręte ścieżki
            historii Podhala mogą zostać wyprostowane poprzez organizowanie takich
            konferencji.

            Patronat honorowy nad sympozjum objęli Kazimierz Ujazdowski, minister kultury i
            dziedzictwa narodowego, oraz Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci
            Narodowej. (AGN)

            Bajako, niedługo bedzie wyniesiony na ołtorze...No wiecie, wiecie, cego to my
            sie docekali. Bandytom pomniki, konferencje. Fto to robi? Tacy sami, cy jako?
            • ciupazka Re:"Wokół legendy "Ognia" - Konferencja 12.03.07, 11:01
              Akcja oddziału "Ognia" na Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w 1945 r.
              Odżyła historia. Partyzanci aresztują funkcjonariuszy UB.

              W 1945 r. oddział partyzantów Józefa Kurasia "Ognia" rozbił Powiatowy Urząd
              Bezpieczeństwa w Nowym Targu. Wczoraj na nowotarskim Rynku znowu rozległy się
              strzały i odgłosy eksplozji. Odżyła historia.

              Wokół Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa przechadzają się wolnym krokiem dwaj
              wartownicy. Przystają, zapalają papierosy. Nagle ciszę przerywa warkot silnika.
              Z auta wysiadają ubecy, wyrzucają na chodnik zakrwawionych zakładników -
              ludzi "Ognia". Po aresztowaniu "ogniowców" przed Urzędem Bezpieczeństwa zalega
              cisza.

              Nagle na Rynek wbiega grupa 30 partyzantów. Rozlegają się strzały i wybuchy
              granatów. Ginie wartownik. Partyzanci okrążają urząd, atakują funkcjonariuszy
              milicji, wbiegają do środka. Wyprowadzają kapitana UB. Kopią go, każą mu
              klęczeć. - Zgnijesz, ty sowiecka gnido! - rozlegają się okrzyki. - Niech
              żyje "Ogień"! A do wyprowadzanych z urzędu przetrzymywanych przez milicję
              mieszkańców Podhala: - Jesteście wolni!

              W czasie autentycznej akcji zginęło czterech funkcjonariuszy UB.

              Rekonstrukcja przygotowana została przez Stowarzyszenie Rekonstrukcji
              Historycznej "Wrzesień '39" z Krakowa, Grupę Rekonstrukcji "Barka" Łódź,
              Polskie Towarzystwo Historyczne Odział Nowy Targ. Stanowiła zakończenie
              trzydniowej ogólnopolskiej konferencji naukowej "Wokół legendy ťOgniaŤ. Opór
              przeciw zniewoleniu. Polska - Małopolska - Podhale 1945 - 1956", zorganizowanej
              przez PTH Oddział Nowy Targ oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie.
              (AGN)Dz.P.
              www.dziennik.krakow.pl/nr180/?2007/03.12/Malopolska/01/01.html


              Czy Józef Kuraś był antysemitą? Jakie były kulisy jego ostatniej walki? Kto
              doniósł na niego do UB? Czy partyzant doczeka się pełnej rehabilitacji?
              Odpowiedzi na te pytania szukano w Nowym Targu.

              Prawda o "Ogniu"

              W Nowym Targu zakończyła się wczoraj trzydniowa, ogólnopolska konferencja
              naukowa "Wokół legendy ťOgniaŤ. Opór przeciw zniewoleniu: Polska-Małopolska-
              Podhale". W konferencji wzięli udział naukowcy i pracownicy IPN

              www.dziennik.krakow.pl/nr180/?2007/03.12/Malopolska/001/001.html
              • ciupazka Re:"Wokół legendy "Ognia" - Konferencja 20.03.07, 22:15
                Epitafium dla majora "Ognia" . no, no, majom go nieftorzy w
                zocy:www.phalanx.pl/mp3_lista.0.html?&eu_playlists=4&backPID=32
          • ciupazka Re: RAJD .....Szlakiem "Ognia" - 26.10.07, 14:09
            Dziś rozpocznie się trzydniowy rajd "Szlakami żołnierzy wyklętych
            majora Józefa Kurasia Orła - Ognia".

            Piątek

            Start: Nowy Targ - Długa Polana (obok goprówki).

            Trasa: dolina potoku Kowaniec Mały - polana Cyrwusówki-Sralówki.
            Inscenizacja odprawy i przysięgi żołnierzy w wykonaniu Grupy
            Rekonstrukcji Historycznych "Podhale w ogniu". Dalej: Bukowina
            Waksmundzka - schronisko pod Turbaczem - Hala Długa (miejsce, gdzie
            rodziła się Konfederacja Tatrzańska i zginęła Albina Białoń) -
            Polana Gabrowa (inscenizacja akcji partyzanckiej) - Kiczora -
            Zielenica (miejsce związane z obławą NKWD na "ogniowców" w kwietniu
            1945 r.) - Polana Fiedorówka - Ochotnica Górna.

            Sobota

            Ochotnica Górna - dolina potoku Jaszcze - miejsce katastrofy
            samolotu B-24 Liberator w grudniu 1944 r. - ścieżka dydaktyczna
            GPN "Pańska Przechybka" - Magórki - Przełęcz Holina (miejsce
            egzekucji współpracowników "Ognia" przez KBW w październiku 1946
            r.) - dolina potoku Forędówki - Kurnytowa Polana (inscenizacja życia
            obozowego partyzantów, przesłuchania schwytanych Niemców i
            konfidentów, uratowanie amerykańskiego lotnika) - Ochotnica Górna.

            Niedziela

            Zwiedzanie wystawy w Wiejskim Ośrodku Kultury w Ochotnicy Górnej
            związanej z lotniczymi znaleziskami na terenie Gorców. Godz. 10.30 -
            inscenizacja potyczki partyzantów z patrolem niemieckim. Przejazd do
            Waksmunda i zapalenie zniczy na grobach bliskich i
            żołnierzy "Ognia". (AGN)
            • ciupazka Re: Pomnik "Ognia" ? 26.10.07, 15:52
              Szlak Lenina był , pomnik nył w Poroninie, teraz szlak "Ognia" ,
              pomnik w Zakopanem , a szlak tam nie zdąża?

              fotoforum.gazeta.pl/photo/4/qe/sa/buzg/baoJIjb7wS3Vv54YyB.jpg
              Gdzie następny????
              • ciupazka1 III rajd szlakiem "Ognia" 26-28 wrzesni 11.09.08, 11:15
                "Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział Nowy Targ oraz Instytut Pamięci
                Narodowej w Krakowie zapraszają do udziału w III Rajdzie Szlakami Żołnierzy
                majora Józefa Kurasia "Ognia". Trasa będzie wiodła gorczańskimi szlakami.

                Planowana trzecia edycja rajdu będzie miała charakter turnieju patroli, które
                będą realizować postawione przed nimi zadania z zakresu wiedzy historycznej,
                samarytanki (pierwsza pomoc), terenoznawstwa, sprawności "puszczańskich".

                Rajd poświęcony jest pamięci partyzantów walczących w Gorcach w czasie wojny i
                tuż po wojnie na terenie Podhala i Gorców, których dowódcą był Józef Kuraś
                "Ogień". Odbędzie się w dniach 26 - 28 września.

                Nei, Wos nifto i nic nie popiece, haj!
                • dunajec1 Re: III rajd szlakiem "Ognia" 26-28 wrzesni 13.09.08, 19:22
                  Ciupazko, to i u mnie bedom i tyz mi zap.....m dwa konie , woz ,
                  cielaka i jesce inkse rzecy?Cy tyz moze mi prziniesom co za to?
                  No tak, przecie to dziadkowi zarekwiruwali nie mnie.
                  • przeszlakowska1 Re: III rajd szlakiem "Ognia" 26-28 września 16.09.08, 18:11
                    Wróciył sie Kuraś z zaświatów i zaś suko głuptoków, cy jako? Hale, hale,
                    patrzoj dunajec, kielo mo poplecników, pomniki mu stawiajom i jego ślakami
                    drepcom. Cego to my sie docekali, pedziołbyś, nie godajęcy, cy uwierzyłbyś temu,
                    ze to prowda??? Nie wiada. cy płakać , cy sie śmioć, cy se w łeb strzelić.
                    • ciupazka Re: Szlakiem "Ognia" i wstydu.... 27.11.08, 23:55
                      Skandal w Nowym Targu,historycy IPN, wyrzucili za drzwi Ludomira Molitorisa, a
                      potem dziennikarza TP. którzy przybyli na spotkanie historyków i naukowcow
                      polskiego Instytutu Pamięci Narodowej i Słowackiej Akademii Nauk.Tematem
                      konferencji były stosunki między obydwoma krajami w latach 1938-48. Historycy
                      wyprosili z sali prezesa Związku Słowaków w Polsce, który został zaproszony
                      przez konsula Ivana Horsky’ego. Ludomir Molitoris znany jest ze swego
                      jednoznacznie negatywnego stosunku do działalności Józefa Kurasia „Ognia”,
                      któremu zarzuca napady i zabójstwa ludności słowackiej. Jak się okazuje,
                      skrajnie przeciwne stanowisko prezentują historycy IPN, więc Słowaka z polskim
                      obywatelstwem wyrzucili z sali. Podobny los spotkał dziennikarza Tygodnika
                      Podhalańskiego, mimo że wśród przedstawiciele strony słowackiej dziennikarze byli.

                      – Jestem tym przerażony – kwituje słowacki konsul Ivan Horsky.

                      Molitoris miał wygłosić referat, w którym zarzuca fałszowanie historii przez
                      IPN. Jak przekonuje, instytut ma swych archiwach dokumenty potwierdzające
                      zbrodnie Ognia na ludności Spisza i Podhala, jednak ich nie przedstawia.
                      – To poważna dyskryminacja mnie, członka słowackiej mniejszości narodowej, który
                      zajmuje się sprawą Ognia. IPN go gloryfikuje, chociaż był przestępcą. Nie mogą
                      zapadać wyroki publicznej organizacji, jaką jest IPN, który utrwala ten fałszywy
                      obraz w środowisku. Myślałem, że to publiczna instytucja i każdy z nas ma dostęp
                      do działań, które są dokonywane na koszt polskiego podatnika – również mój! –
                      irytuje się prezes Stowarzyszenia Słowaków w Polsce.
                      Pojawienie się dziennikarza na sali wywołało poruszenie nie mniejsze, niż
                      obecność Molitorisa. W chwili ciszy, jaka zapanowała, podszedł do niego ksiądz
                      Józef Marecki z Papieskiej Akademii Teologicznej, główny specjalista IPN, który
                      kategorycznie zażądał, by opuścił salę. Nie pomogły argumenty o wolności prasy
                      ani nawet tłumaczenie, że zaprosił go burmistrz Marek Fryźlewicz. – Pan
                      burmistrz jest gospodarzem urzędu, ale tę salę to my wynajęliśmy i to jest
                      nasze, prywatne spotkanie. Proszę wyjść! – rzekł stanowczo duchowny.

                      – Prywatne spotkanie dwóch publicznych instytucji? – dziwi się Molitoris.
                      www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=2617
                      • dunajec1 Re: Szlakiem "Ognia" i wstydu.... 02.12.08, 01:33
                        Ciupazko, naprowde tak bylo?

                        No to sie tu clowieku dziw potym ze morderca na pomniki wychodzi.
                        Moze to i dobrze ze mnie tam nima.
                        • ciupazka Re: Szlakiem "Ognia" i wstydu.... 02.12.08, 09:55
                          Jo nie cyganie, to nieftorzy nie wytrzymali i to opisali w prasie.Wstyd i
                          telo.Ostatnio jesce inkse sprawki IPN wysły na wiyrch w związku z książkom o
                          Wałęsie. Syćka idom w zaparte. Do imyntu pogłupieli, cy jako. Jednyk za
                          zywobycio , jesce chodzącyk po tym świecie uśmiercajom, inksyk na pomniki
                          stawiajom. Jo juz nikomu nie wierze. Zrejom sie ka ino mogom, po Tatrami tyz,
                          Ej, casy, casy to my sie docekali... rządzenio nami bez ludzi bez honoru i
                          czci dlo cleka. Jako to ik sanować?
                          Telo. Pozdr.
                          • ciupazka Re: Szlakiem IPN wstydu.... 02.12.08, 14:52
                            Odtajnienie akt "nieżyjącego" kapitana SB...

                            "W sobotniej "Gazecie" napisaliśmy, że Graczyk zeznał, że w grudniu
                            1970 r. spotykał się z Wałęsą, bo należał do robotników aktywnych w
                            czasie protestów na Wybrzeżu. Stwierdził jednak, że nic nie wie, by
                            Wałęsa został zwerbowany jako agent.

                            Mówił też, że przekazał Wałęsie pieniądze, ale na podróż do Warszawy
                            na spotkanie z nowym sekretarzem PZPR Edwardem Gierkiem.

                            W odtajnionym wczoraj przez IPN protokole Graczyk zeznaje: „W
                            dokumentach, które sporządzałem, Lechowi Wałęsie był przypisany
                            pseudonim »Bolek «”. Prokurator nie pyta, czy był to pseudonim
                            tajnego współpracownika, czy osoby rozpracowywanej przez SB.

                            Zaraz potem Graczyk stwierdza: „Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego
                            na tej kserokopii znajduje się pokwitowanie odbioru pieniędzy z
                            podpisem »Bolek «”.

                            "Kategorycznie stwierdzam, że nic nie wiem, aby pan Lech Wałęsa był
                            tajnym współpracownikiem SB"- kończy się zeznanie Graczyka.

                            Był dopisek, że nie żyje

                            Graczyk jest postacią kluczową dla sprawy oskarżeń pod adresem
                            Wałęsy. Zdaniem autorów książki IPN "SB a Lech Wałęsa" Sławomira
                            Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka to właśnie on złamał i zwerbował
                            młodego robotnika. I choć w swoim dziele na Graczyka powołują się
                            kilkadziesiąt razy, nie usiłowali go odnaleźć.

                            Powołują się na sąd lustracyjny, który stwierdził, że funkcjonariusz
                            nie żyje. Sąd lustrował Wałęsę latem 2000 r., przed wyborami
                            prezydenckimi, i uznał, że nie był on agentem.

                            Rzeczniczka sądu Barbara Trębska powiedziała nam wczoraj, że sąd
                            informację o śmierci Graczyka dostał od UOP. - Graczyk występował
                            jako potencjalny świadek, ponieważ jego podpis widniał na
                            dokumentach, które badał sąd. Przy jego nazwisku był dopisek "nie
                            żyje", nie było ani daty, ani miejsca śmierci - mówi sędzia Trębska.

                            Podobne materiały z UOP otrzymał sędzia Bogusław Nizieński, rzecznik
                            interesu publicznego (prokurator lustracyjny), którego pracownikiem
                            w tym czasie był Gontarczyk.

                            Szefem UOP był wtedy Zbigniew Nowek. Wczoraj powiedział nam, że
                            doskonale pamięta lustrację Wałęsy, ale na pytanie o Graczyka
                            odmówił komentarza: - Proszę się zwrócić do osoby, która nadzorowała
                            wtedy przekazywanie dokumentów do sądu lustracyjnego. To nie byłem
                            ja, tylko szef biura ewidencji i archiwum.

                            Zapytany, jak UOP dotarł wtedy do informacji o śmierci Graczyka,
                            odłożył słuchawkę.

                            Inne błędy UOP

                            "Uśmiercenie" Graczyka to niejedyny błąd, jaki popełnił wtedy UOP
                            przy okazji lustracji Wałęsy. Głośno było wówczas o tym, że Urząd
                            nie przekazał sądowi lustracyjnemu niezwykle ważnego dokumentu dla
                            lustracji Wałęsy - notatki SB z maja 1985 r. opisującej, jak SB
                            fabrykowała materiały mające świadczyć, że Wałęsa był "Bolkiem".

                            Dokument dotarł do sądu na kilkanaście godzin przed rozprawą, i to
                            na wyraźne życzenie sądu. Sąd o notatce dowiedział się przypadkiem,
                            a to właśnie ona przesądziła o uniewinnieniu Wałęsy.

                            Wybuchła afera - premier Jerzy Buzek wezwał z urlopu koordynatora
                            ds. służb specjalnych Janusza Pałubickiego i zażądał wyjaśnień.

                            Krasowski: Mieli dostęp do PESEL

                            Gontarczyk powiedział wczoraj w Radiu ZET, że pracując w biurze
                            sędziego Nizieńskiego, nie miał nic wspólnego z przygotowaniem
                            materiałów do lustracji Wałęsy. Nie sprawdzał więc, czy Graczyk
                            rzeczywiście nie żyje.


                            Wałęsa od piątku twierdzi, że historycy celowo "uśmiercili"
                            Graczyka, i oskarża ich o świadomą manipulację. Cenckiewicz
                            powtarza, że nie miał dostępu do bazy PESEL, dzięki której
                            prokuratorzy IPN odnaleźli funkcjonariusza.

                            - To dziwne, bo według mojej wiedzy archiwiści IPN od paru lat mają
                            dostęp do końcówki PESEL. Sprawdzali w niej osoby ubiegające się o
                            status pokrzywdzonych - mówi "Gazecie" Edmund Krasowski, b. szef IPN
                            w Gdańsku.

                            Zdaniem Krasowskiego obowiązkiem autorów książki było upewnić się,
                            czy Graczyk nie żyje: - Historyków obowiązuje krytyka źródeł, tym
                            bardziej że Graczyk to w tej sprawie kluczowa postać. Nie mogą teraz
                            wszystkiego zwalać na sąd.

                            Źródło: Gazeta Wyborcza

                            I tak nos kormiom dziyń na dziyń, fto wytrzymie? A pote dalyj
                            szopka Wałąsa show plus inksi z pańciom Olejnik. Juz na te syćkie
                            gębusie patrzyć ni mozno. To co Oni sycka wyprawiajom na
                            ocyskak ludzkik, i ze to ni ma na to zodnyj kory???Ba, nieftorym,
                            to fto graj!
                            • ciupazka2 Re: Szlakiem " Ognia " - 6 lutego MOK 17. 02.02.09, 00:22
                              "Polskie Towarzystwo Historyczne, Oddział w Nowym Targu; Instytut Pamięci
                              Narodowej, Oddział w Krakowie; Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu serdecznie
                              zapraszają na promocję książki „Wokół legendy „Ognia” opór przeciw zniewoleniu:
                              Polska – Małopolska – Podhale 1945 – 1956” oraz recital Andrzeja Kołakowskiego
                              pt. „Oskarżani o wierność”, które odbędą się w dniu 6 lutego (piątek) o godz.
                              17.00 w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Targu. W holu MOK
                              otwarta będzie wystawa pt. „Skazani na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy
                              w Krakowie w latach 1946-55”, przygotowana przez Oddziałowe Biuro Edukacji
                              Publicznej, Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie.

                              www.watra.pl/rozne/nowytarg/ogien/ogien.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka