roomtsays
07.11.03, 08:50
Ratownicy będą chronić
TPN wspomoże TOPR
Wszystko wskazuje na to, że znalazł się sposób na finansowanie działalności
Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z kasy Tatrzańskiego Parku
Narodowego. Ratownicy mieliby dostawać pieniądze za pracę na rzecz ochrony
przyrody.
Od kilku lat trwają starania o to, aby działalność ratowników tatrzańskich
mogła być finansowana z budżetu TPN. Na przeszkodzie stoi Ustawa o ochronie
przyrody, która zezwala parkom narodowym na wydawanie pieniędzy jedynie na
działania związane z ochroną przyrody, poprawą bezpieczeństwa na szlakach
turystycznych oraz działalnością naukowo-dydaktyczną.
Inną formą wsparcia dla TOPR są pieniądze uzyskane z obowiązkowych
ubezpieczeń. Każdy idący w góry turysta wykupując bilet wstępu do
Tatrzańskiego Parku Narodowego byłby automatycznie ubezpieczony na wypadek
konieczności podjęcia akcji ratowniczej. O tego typu rozwiązania apelują od
kilku już lat przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych, zabiegając o
nowelizację prawa. - Prowadzimy rozmowy na wszystkich możliwych szczeblach,
mamy jednak ograniczone możliwości wpływania na decydentów - podkreślają
zainteresowani tą formą wsparcia dla TOPR ubezpieczyciele. Akcje ratunkowe,
również te najdroższe z użyciem śmigłowca można by z powodzeniem finansować z
opłat za bilety. Każdego roku bowiem na teren TPN wkraczają miliony osób.
Głośno było o potrzebie wprowadzenia tego typu ubezpieczeń po ostatniej
tragedii młodych turystów z Tych. Przedstawiciele rządu zapewniali, że są
możliwości zmiany przepisów tak, by pomysł wprowadzić w życie. Jednak z
czasem sprawa ucichła. - Tak jest zawsze. Potrzeba tragedii, by "odżył" dawno
już opracowany projekt. Potem wszystko znów się rozmywa. Do następnej
tragedii - kwituje jeden z twórców pomysłu.
(RAV, KOV)Dziennik Polski