ciupazka 14.11.03, 13:26 No wiycie, ze włosy stajom dymba, skąd to sie biere? fakty.interia.pl/lok/malo/news?inf=444864 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ciupazka Re: Pedofilia... 16.11.03, 14:59 A to inkso wypowiedź dotycząca tego zjawiska: "Troska czy przewrotność?" Owi nieszczęśni "łowcy skandali" obyczajowych napadają najchętniej na ludzi, którzy coś znaczą w życiu publicznym: polityków, urzędników, aktorów, uczonych, kapłanów. Czyni się to na większą skalę w USA, Anglii, Francji, Belgii, Italii, a ostatnio także w Polsce. Do nas już dociera barbarzyńskie amerykańskie "prawo" poniewierania każdą osobą oficjalną. Tropiciele pedofilii wytwarzają szczególną atmosferę wokół dzieci. Tutaj poluje się często na osoby bardziej religijne, kapłanów, zakonników. Wystarczy, że dziecko wyjdzie z katechezy ostatnie lub zapłakane, by można było oskarżyć katechetę o molestowanie seksualne. W niektórych krajach, np. w USA, nawet nie potrzeba dowodów, wystarczy skarga dziecka na katechetę. W Ameryce oskarżają duchownych katolickich najczęściej Żydzi, którzy dominują w środowisku prawniczo-sądowniczym. Tak przynajmniej mówią polscy duchowni pracujący w USA, choć boją się powtarzać to głośno. Sprawa z domniemanym molestowaniem dziecka nie kończy się na samym sądzie: żąda się zapłaty za szkody moralne, nawet do wysokości kilku milionów dolarów (płacą kurie biskupie) i wszystko rozgłasza się w mediach. W ogóle wystarczy dziecko pogłaskać, przywitać serdecznie, dać cukierka czy obrazek, pozwolić mu przytulić się, nie mówiąc już o pocałowaniu. Za wszystko może być wysoka kara. Na oskarżenia o pedofilię narażone są głównie znaczące osoby duchowne: popularni katecheci, wzięci wychowawcy, biskupi katoliccy. Zarzuty takie nie ominęły nawet ks. kard. Josepha L. Bernardina, w swoim czasie przewodniczącego Episkopatu USA. Liczono na wielkie miliony dolarów. Ks. kardynał ledwo się wybronił, choć niedługo potem przypłacił całą sprawę zawałem serca. Sprawa ks. kard. Bernardina ma coś z tonacji polowania na polskie "odszkodowania" w przypadku Jedwabnego. Tak więc nie brak oskarżeń fałszywych. Ale ewentualnie i w prawdziwych nie chodzi ani o dzieci, ani o moralność lecz o wyłudzenie pieniędzy, o zniszczenie bardziej wpływowych działaczy kościelnych, o odstraszenie innych od pracy nad młodzieżą, a przede wszystkim o kompromitowanie Kościoła katolickiego, zgodnie zresztą z programem masonerii. Trzeba zauważyć, że już i w Polsce większość księży nie chce pracować wśród młodzieży, żeby się nie narażać na różne krytyki pod tym względem. W USA bywają przypadki zgoła terrorystyczne. W latach 80. zdarzyło się, że pewien biskup pomocniczy został oskarżony o pedofilię z czasów, gdy był katechetą. Miał proces już jako biskup. Przegrał. Kuria musiała zapłacić trzy miliony dolarów "moralnego" odszkodowania. Dopiero po 10 latach sumienie ruszyło kobietę, którą miał rzekomo skrzywdzić jako dziecko. Wyznała, że to nie była prawda, a do fałszywych oskarżeń namówił ją pewien prawnik. Przeprosiła. Ks. biskup mówił: - Co mi z tego przyznania, zniszczyła mi zdrowie, życie, większość ludzi uwierzyła w kłamstwo, być może ktoś przez to odszedł od Kościoła, inni osłabli w moralności. Podobnych przypadków było więcej. Nieskodyfikowane sądownictwo amerykańskie bywa bardzo nieudolne i niesprawiedliwe. Fałszywym oskarżycielom nie można nic zrobić. Odpowiadają, że bronili moralności. A tak się zastanawiam, ilu u nas jest fałszywych oskarżycieli? O tym się już nie mówi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola-f Re: Pedofilia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 22:15 Ważne milczenie biskupa Zgodność panuje co do tego, że kapłan-katecheta o skłonnościach pedofilskich nie może pełnić swej funkcji. Lecz jak ma postąpić biskup, gdy dowie się o takich czynach podwładnego? Czy ma poinformować policję, czy nakłonić takiego księdza do dobrowolnego oddania się w ręce wymiaru sprawiedliwości? W listopadzie 2000 roku Episkopat francuski oświadczył – w obliczu ponad 30 ujawnionych przypadków pedofilii (na 25 tys. duchownych) – że księża-pedofile ponoszą za swe czyny pełną odpowiedzialność prawną i zalecił biskupom podejmowanie działań szybkich i stanowczych. Decyzja Episkopatu zapadła w miesiąc po skazaniu w pierwszej instancji ojca Rene Bissey’a, pedofila, na 18 lat więzienia (ks. Bissey zrezygnował z odwołania i wyrok właśnie się uprawomocnił). Afera ta miała precedensowy ciąg dalszy. O czynach księdza wiedział bowiem od 1997 r. jego zwierzchnik biskup Pierre Pican. Nie podjął jednak „zdecydowanych działań”, a jedynie wysłał księdza na urlop, po czym powierzył mu inną parafię. Nigdy nie próbował też skontaktować się z ofiarami Bissey’a. Oskarżony w styczniu 2000 o ukrywanie pedofilskich czynów podwładnego, biskup przyznał, że popełnił błąd w ocenie sytuacji. W trakcie procesu zasłaniał się jednak rzekomym obowiązkiem zachowania tajemnicy zawodowej (tajemnica spowiedzi nie wchodziła tu w grę). W ubiegłym tygodniu sąd skazał milczącego biskupa na trzy miesiące aresztu w zawieszeniu (prokurator żądał sześciu) i zapłacenie symbolicznego franka każdej z czterech ofiar księdza Bissey’a. Kara ta była nie tylko potępieniem zatajenia przestępstwa, ale i przestrogą: decyzja sądu, tak jak ubiegłoroczny dokument Episkopatu, zdaje się mówić, iż nie milczeniem, lecz krzykiem, należy bronić tutaj Kościoła (niektórzy podnoszą jednak, że precedens ten – od rozdziału Kościoła od państwa francuskiego w 1905 r. świecki sąd nie skazał żadnego biskupa – zawęża prawną definicję tajemnicy zawodowej i może w przyszłości być hamulcem dla księży-pedofilów, pragnących przyznać się do popełnionych czynów). Po procesie biskup Pican wyraził wolę spotkania się z ofiarami księdza Bissey’a i ich rodzinami. Propozycja została odrzucona. Pozostało wysłanie po symbolicznym franku za zaliczeniem pocztowym – albo odwołanie do sądu wyższej instancji. Tym razem jednak biskup nie popełnił błędu w ocenie sytuacji: trzy dni po wyroku oświadczył, że nie złoży odwołania. Jakże ważne jest to nowe milczenie biskupa. Jacek Kubiak z Paryża Tygodnik Powszechny. Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Pedofilia... 17.11.03, 00:48 Wniosek? Temida jest slepa i dlatego "dobry" adwokat jest dobry na WSZYSTKO"! Wniosek? No comment i - czas by wreszcie przejrzala, bo za wielu w za wielu casusach naduzywa jej przepaski i robi z niej... podpaske! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Michael Jackson oskarżony..o pedofilię.? IP: *.it / 62.233.189.* 20.11.03, 22:36 Michael Jackson oddał się w ręce władz oskarżony o molestowanie seksualne małoletniego chłopca. "Król muzyki pop" Michael Jackson stawił się w czwartek do dyspozycji władz w Santa Barbara w Kalifornii.Czeka go proces, w którym może być skazany na 8 lat więzienia Po południu czasu amerykańskiego gwiazdor przyleciał prywatnym samolotem z Las Vegas do Santa Barbara w otoczeniu swoich ochroniarzy i agentów. Następnie oddał się w ręce policjantów, którzy zakuli go w kajdanki Policja pobrała od niego odciski palców, sfotografowała go i zatrzymała jego paszport. Jackson zostanie najprawdopodobniej zwolniony za kaucją w wysokości 3 milionów dolarów. Stanowi to niespełna 1 procent jego majątku, szacowanego na 350 mln dolarów Poprzedniego dnia prokurator okręgowy w Santa Barbara Tom Sneddon powiedział, że gwiazdor jest oskarżony o "wielokrotne czyny lubieżne wobec dziecka nie mającego więcej niż 14 lat" Jackson nie przyznaje się do winy. Jego rzecznik przekazał mediom oświadczenie, stwierdzające, że "oburzające zarzuty przeciwko Michaelowi Jacksonowi są fałszywe". "Michael nigdy nie zrobiłby krzywdy dziecku" - czytamy w oświadczeniu Prokurator Sneddon nie ujawnił nazwiska domniemanej ofiary i odmówił podania szczegółów oskarżenia. Powiedział jedynie, że chłopiec molestowany przez Jacksona "współpracuje" z władzami śledczymi Z przecieków wynika, że Jackson miał rzekomo ubezwłasnowolnić chłopca za pomocą alkoholu i molestować go seksualnie. Prawnicy wyjaśniają, że kara, która grozi oskarżonemu (8 lat), wskazuje, że nie jest raczej oskarżony o najcięższe formy wykorzystania seksualnego, połączone z przemocą. Niektórzy twierdzą jednak, że doszło prawdopodobnie do seksu oralnego W 1993 r. "król pop music" został oskarżony o molestowanie seksualne przez 13- latka. Rodzina chłopca zgodziła się jednak załatwić sprawę polubownie, przyjmując od gwiazdora 15 milionów dolarów Prokurator Sneddon sugerował, że tym razem przebieg sprawy będzie inny. 10 lat temu władze nie sformułowały przeciw Jacksonowi oficjalnego oskarżenia i skończyło się na umowie pozasądowej. Tym razem - podkreślił - rodzina ofiary nie wnosi pozwu cywilnego Sneddon informował w środę, że szanse na proces Jacksona zwiększa również zmiana prawa w Kalifornii po pierwszym oskarżeniu piosenkarza, według której nieletnia ofiara molestowania seksualnego może być teraz "zmuszona" do złożenia zeznań (co 10 lat temu było niemożliwe) Okazało się to nieprawdą - obecnie też nie można zmusić dziecka do zeznań. Prawo jednak zostało zmienione w inny sposób, także sprzyjający prokuraturze. Obecnie oskarżające zeznanie ofiary w śledztwie może zostać wykorzystane na rozprawie sądowej nawet jeśli ofiara potem zeznanie wycofa 10 lat temu tego rodzaju zeznania nie były dopuszczone na procesie Jackson przyznał w przeszłości, że sypia w jednym łóżku z dziećmi - nie swoimi - które nocują czasem w jego luksusowej rezydencji Neverland w Kalifornii. Twierdził jednak, że "nie jest to seksualne" Liczni komentatorzy, w tym prawnicy, wypowiadający się w amerykańskiej telewizji, mówią, że nie mają wątpliwości, iż Jackson jest pedofilem i powinien za to odpowiedzieć Piosenkarz był dwukrotnie żonaty, m.in. z córką Elvisa Presleya, Lisą Marie Presley. Z obu małżeństw, które się rozpadły, ma troje dzieci W zeszłym roku telewizje pokazywały jak gwiazdor, demonstrując fanom swojego nowo narodzonego, kilkumiesięcznego syna imieniem Prince Michel II, trzyma go jedną ręką na zewnątrz balkonu; można było odnieść wrażenie, że zaraz upuści dziecko na ziemię Media w USA zastanawiają się teraz, czy najnowszy skandal spowoduje kres kariery gwiazdy. W środę telewizja CBS ogłosiła, że odwołuje program muzyczny z Jacksonem w roli głównej, zaplanowany na przyszły tydzień Postać "króla muzyki pop" od lat fascynuje media amerykańskie, zwłaszcza tabloidy. Jackson, który jest Murzynem, przeszedł kilka operacji plastycznych, zmieniających rysy jego twarzy Sam o sobie mówi, że "czuje się dzieckiem w ciele mężczyzny" Zdaniem komentatorów, jego psychikę tłumaczy trudne dzieciństwo, kiedy był odrzucony przez ojca Tomasz Zalewski (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Michael Jackson oskarżony..o pedofilię.? 04.12.03, 18:45 Nowe doniesienia: www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1809759.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Michael Jackson oskarżony..o pedofilię.? IP: *.it-net.pl 07.02.05, 00:03 I doprowadzony do sądu wśród pisków nastolatek...Ciekawe, czy się obroni? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Michael Jackson oskarżony..o pedofilię.? 14.06.05, 09:44 Gość portalu: Ciupazka napisał(a): > I doprowadzony do sądu wśród pisków nastolatek...Ciekawe, czy się obroni? Nei co?! Michael Jackson uznany za niewinnego! Nawet mnie to nie zdziwiyło...Nastolatki dalyj bedom pisceć ? Michael Jackson jest niewinny molestowania seksualnego - orzekła wczoraj ława przysięgłych. Wyrok został odczytany późnym wieczorem czasu polskiego po trwających ponad tydzień obradach. Co ciekawe, dwunastka sędziów przysięgłych w sądzie w Santa Maria podjęła jednogłośną decyzję, odrzucając wszystkie 10 zarzutów stawianych piosenkarzowi, w tym cztery przypadki molestowania seksualnego 13-letniego chłopca. Piosenkarz został też uniewinniony m.in. od zarzutu wprowadzania nieletniego w stan upojenia alkoholowego oraz od oskarżeń o współudział w uprowadzeniu nieletniego, więzieniu go i zmuszaniu do działań wbrew jego woli. Na wyrok oczekiwało ponad 2000 dziennikarzy z całego świata, a także wielu fanów i przeciwników Jacksona. (R) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola-f Re: Pedofilia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 08:11 Pedofilia w chórze: W poniedziałek koniec śledztwa "Rzeczpospolita": Poznańska Prokuratura Okręgowa zapowiedziała, że w poniedziałek zakończy śledztwo w sprawie pedofilii w poznańskim chórze chłopięcym Polskie Słowiki. "Akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi K., byłemu dyrektorowi chóru, trafi do sądu w przyszłym tygodniu. Prokuraturze nie udało się zebrać dowodów, które potwierdziłyby zagraniczne wątki poznańskiej afery pedofilskiej. Prokuratura zamierza oskarżyć byłego dyrektora Polskich Słowików Wojciecha K. o wykorzystywanie seksualne w kraju i podczas wyjazdów zagranicznych w latach 1993-1998 trzech - dziś już pełnoletnich - członków chóru, którzy wówczas nie ukończyli 15-tu lat. Jednym z nich jest były pracownik Polskich Słowików, zatrzymany w maju przez policję pod zarzutem pedofilii, który jako pierwszy zeznał, że Wojciech K. utrzymywał z nim kontakty seksualne. Były dyrektor, którego policja zatrzymała w czerwcu, wciąż przebywa w areszcie. Do prokuratury zgłosiło się też kilku innych byłych chórzystów, którzy obciążyli Wojciecha K. zeznaniami. Prokuratura nie zebrała dowodów potwierdzających zagraniczne wątki afery pedofilskiej w Polskich Słowikach. Podczas przesłuchań padły nazwiska dwóch osób z zagranicy, które miały molestować chłopców. Prokurator prowadząca śledztwo Anna Kijak-Głęboczyk powiedziała "Rzeczpospolitej", że prokuratura zrobiła, co mogła, a z informacji Interpolu wynika, iż nazwiska te nie przewinęły się dotychczas w sprawach dotyczący pedofilii. *W dalszym ciągu, prokuratura sprawdza wątki finansowe działalności chóru." Byle do poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola-f Re: Pedofilia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 16:23 Wyższa kara dla księdza pedofila Na karę trzech lat więzienia skazał łódzki sąd 39-letniego księdza Wincentego P. za seksualne wykorzystywanie dzieci. Wyrok jest prawomocny. Stronom przysługuje wniesienie kasacji do Sądu Najwyższego. Sąd Okręgowy podniósł wymiar kary z roku i ośmiu miesięcy więzienia, jaką wymierzył księdzu w lipcu Sąd Rejonowy w Łęczycy. Od tego wyroku apelację wniosły obie strony. Prokurator domagał się dla oskarżonego czterech lat więzienia. Obrońca wnosił o karę w zawieszeniu. Poniedziałkowa rozprawa, jak i uzasadnienie wyroku były niejawne. Według prokuratury, do przestępczych czynów księdza miało dojść w latach 1998- 99 w miejscowości Witonia w okolicach Łęczycy, gdzie skazany był wikarym w miejscowej parafii. Jak ustalono, w tym czasie "doprowadził pięciu małoletnich chłopców poniżej 15 roku życia do wykonywania i podania się czynnościom seksualnym". W trakcie przesłuchania ksiądz przyznał się do stawianych mu zarzutów. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie łęczycka policja i prokuratura w Łęczycy prowadziły już w kwietniu i w maju 1999 roku. Wtedy jednak - jak twierdzi prokuratura - nie znaleziono podstaw do wszczęcia postępowania karnego. Ksiądz jednak został przeniesiony do innej parafii. W lipcu 2002 roku postanowiono jednak wszcząć śledztwo po publikacjach prasowych; biskup łowicki odwołał księdza z parafii, w której był wikarym. Od tego czasu duchowny przebywał na bezterminowym urlopie. Nie stawiał się jednak na wezwania prokuratury. Na początku listopada 2002 roku za księdzem rozesłano list gończy, bo prokuratura i policja nie mogły przesłuchać duchownego i przedstawić mu zarzutów. Okazało się, że ksiądz wyjechał na Ukrainę. Zatrzymano go na polsko- ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku przy wjeździe do Polski pod koniec listopada ubiegłego roku. Duchowny trafił do aresztu, gdzie przebywał do lipca tego roku, kiedy to sąd w Łęczycy wydał wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Pedofilia... IP: 212.182.27.* 27.11.03, 12:33 Prawo równe dlo syćkik i tak mo być! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: Pedofilia... IP: *.it-net.pl 19.12.03, 19:19 Michael Jackson może trafić do więzienia nawet na 24 lata, jeśli przysięgli uznają go za winnego wszystkich dziewięciu punktów aktu oskarżenia. Prokurator po kilku tygodniach zwłoki przekazał wreszcie dokument do sądu w Kalifornii Wiemy więc już oficjalnie, że Jackson jest podejrzewany o molestowanie i współżycie seksualne z chłopcem poniżej 14. roku życia. Wydarzenia te miały miejsce - zdaniem prokuratora - w posiadłości Jacksona pomiędzy lutym i marcem tego roku. Daty mają tu zasadnicze znaczenie, bo na początku lutego br. matka domniemanej ofiary Jacksona podpisała oświadczenie, w którym zaprzeczyła, jakoby jej syn utrzymywał jakiekolwiek intymne kontakty z piosenkarzem. Obrońcy Jacksona wskazywali na to oświadczenie jako dowód niewinności gwiazdora. Prokurator uważa jednak, że do molestowania doszło dopiero później. Dwa z dziewięciu punktów aktu oskarżenia dotyczą podawania chłopcu napoi alkoholowych. Według przecieków chłopiec twierdzi bowiem, że Jackson przed molestowaniem go upił. Wstępna rozprawa sądowa odbędzie się w połowie stycznia. Sam proces zacznie się najwcześniej latem tego roku i potrwa kilka tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Pedofilia... 08.01.04, 09:37 Księża amerykańscy, których oskarżano o dopuszczenie się nadużyć seksualnych wobec dzieci, zostali usunięci ze swych stanowisk i przeniesieni na inne, gdzie nie mają kontaktu z nieletnimi - stwierdza opublikowany 6 stycznia specjalny raport. Raport liczy 418 stron i zawiera wiele szczególnych danych. Prawnicy zarzucili mu, że nie wymienia liczby duchownych, którzy dopuścili się tego typu aktów. Nie podaje również dokąd ich przeniesiono, czym się obecnie zajmują itp. Wg niektórych krytyków, biskupi są sami dla siebie sędziami. Dokument powstał na bazie badań przeprowadzonych między czerwcem a listopadem 2003 roku w 191 diecezjach katolickich Stanów Zjednoczonych. Dokument został opracowany pod kierunkiem Williama Gavina z Bostonui zespołu złożonego z większości z byłych agentów Federalnego Biura Śledczego (FBI). Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Pedofilia... czy zmienić prawo o HIV ? 19.02.04, 21:43 Dyskusja na temat naszych pedofili trwa, ich chorób także. Z mieszanymi uczuciami czytuję ujawnianie wszystkich tajemnic lekarskich na łamach GW. Rozgorzała dyskusja wokół tego tematu za i przeciw. Warto śledzic wypowiedzi nawet te kontrowersyjne: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,1920881.html serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,1919331.html Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Pedofilia... czy zmienić prawo o HIV ? 20.02.04, 00:50 Wg mnie TAK. I są sposoby aby dyskretnie dotrzeć do "źródła" lub "ofiary" (pozwólcie, że tak to nazwę) nie narażając ich na tzw.pożarcie pospólstwa (w tym wypadku mam na myśli i wszelkiej maści media, jeśli to osoba tzw.publiczna), ale to już sprawa etyki zawodowej, a z tą jak widać w odpowiednich środowiskach nie najlepiej... Chyba nikt nie ma nic przeciwko temu, aby w razie podobnego przypadku być powiadomionym np.listownie o grożącym niebezpieczeństwie. Jak się tylko CHCE, można zdziałać wiele! Ale trzeba naprawdę chcieć. Mnie się wydaje, że właśnie to "chcenie" jest największym problemem. Wchodzimy do Europy z całą naszą dulszczyzną (na wszystkich poziomach), na którą się obruszamy o ile nie dotyczy nas osobiście. Może czas zacząć ją zwalczać od dołu? Na polityków i urzędasów nie ma co się oglądać - jeśli my zwalczymy negatywizm w sobie, oni po prostu nie będą mieli innego wyjścia. Ale to proces na lata i tam jest pies pogrzebany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola-f Re: Pedofilia... czy zmienić prawo o HIV ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 11:58 To skandal, że kolejny raz pokrzywdzone osoby doznają takiego upokorzenia i stresu ze strony dziennikarzy. Tak nie powinno być, że media mogą upowszechniać takie wiadomości. Powinno się ich ukarać. Etyka - to obce słowo? Dla niektórych najwyraźniej tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Pedofilia... czy zmienić prawo o HIV ? 21.02.04, 14:00 22 luty - Dzień Pomocy Ofiarom Przestępstw. A może to w ramach obchodu tego dnia autorzy artykułów GW zamieścili te artykuły i w ramach obrony ofiar przestępstw? Dyskusja po nich też daje do myślenia, problemy się mieszają, nakładają, a skutki, niestety w postaci HIV dotykają i pedofilów i homoseksualistów. Kogo bronić w końcu, jeżeli nie poszkodowanych i chyba wszystkimi dostępnymi środkami? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Pedofilia...a jak to widzą inni? 21.02.04, 14:15 Pedofili traktuje się w Szwajcarii jak chorych psychicznie, groźnych dla otoczenia nie rokujących szans na wyleczenie. I tak być powinno. Nie przeczy to jednak faktowi bezmyślnego złamania prawa przez GW w sposób narażający interesy potencjalnych ofiar oraz faktowi naruszenia praw podejrzanego. Dyskusja w TP SA ( jedynka) na ten temat też przedstawiła problem od strony oskarżonego i poszkodowanych. Kto ważniejszy ? Czy należy milczeć? Osobiście uważam, że nie. Niech prawo polskie nie broni sprawców i oskarżonych, a w końcu winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
roomtsays Re: Pedofilia...a jak to widzą inni? 21.02.04, 15:27 Nie trzeba przykładu Szwajcarii, wystarczy zajrzeć do polskich zakładów karnych żeby zobaczyć jak są traktowani pedofile przez własnych współwięźniów. To dno dna w hierarchii więziennej i gdyby siedzieli we wspólnej celi to "porządni" przestępcy szybciutko by zastosowali względem nich "swój" wymiar sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Pedofilia...w sieci...??? 17.03.04, 16:32 Tak! Jesce tu jyj nie było... Jancykrysty zbolałe, nie bees klon, he? I godajom EUROPA! Do cudu piykno, haj! serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1968304.html#dalej Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Pon psycholog pedofilym? 07.07.04, 11:17 No wiycie , wiycie, głowicka mało, kie to sie cyto: info.onet.pl/946747,11,item.html Nie za wartko my w tyj Europie, he? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Chyba padne z wrażynio...a Wy? 29.07.04, 23:34 Nydyć cytojcie... Blef??? Cy manipulacja??? Jakoz myślicie, he? www.wprost.pl/ar/?O=64166 Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: To fto tu cygani? 30.07.04, 10:21 Ciekawe, fto??? info.onet.pl/957456,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: NIe ino u nos skandale...robimy... 13.08.04, 07:53 Proces seminarzysty POLAKA w Austrii. POLAK potrafi...kompromitować POLSKĘ W Sądzie Krajowym w Sankt Poelten w Dolnej Austrii odbędzie się proces w sprawie studenta miejscowego seminarium duchownego, oskarżonego o pozyskanie i posiadanie zdjęć z pornografią dziecięcą. Byłemu seminarzyście, 27-letniemu PPLAKOWI grozi kara do dwóch lat więzienia. W skonfiskowanym pod koniec czerwca przenośnym komputerze seminarzysty policja znalazła dużą liczbę pornograficznych zdjęć dzieci, ściągniętych z polskich stron internetowych lub skopiowanych z innych nośników. Właściciel laptopa usunął je na kilka dni przed konfiskatą, jednak dzięki specjalistycznemu oprogramowaniu i wielu godzinom pracy, policyjnym ekspertom udało się zrekonstruować nielegalny materiał. Adwokat oskarżonego zamierza przekonać sąd, że usunięty z seminarium niedoszły ksiądz wszedł w posiadanie zdjęć nieświadomie, kupując w Polsce używany komputer, na którym jego poprzedni właściciel oglądał dziecięcą pornografię. Austriackie media przewidują, że ze względu na niezbite dowody wyrok w tej sprawie zapadnie juz po kilku godzinach. Będzie to przypuszczalnie jedyny proces, związany z aferą obyczajową w zamkniętym wczoraj seminarium duchownym w St. Poelten. W lipcu znaleziono tam tysiące zdjęć pornograficznych, zapisanych na twardym dysku ogólnodostępnego komputera, jak również liczne zdjęcia, przedstawiające intymne sceny z udziałem seminarzystów i ich przełożonych. No wiycie, wiycie, coroz barzyj w tyj EUROPIE śmierdzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: Pedofilia - prałat Jankowski tyz ???... IP: *.it / 217.153.209.* 11.10.04, 22:37 A jak to piyknie wyglądo , tak po kolei syćko dotycy prałata Jankowskiego, ciekawok, cym to sie skońcy, he? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: NIe ino u nos skandale...robimy... 11.10.04, 22:40 A jak to piyknie wyglądo , tak po kolei syćko dotycy prałata Jankowskiego, ciekawok, cym to sie skońcy, he? info.onet.pl/3954,temat.html Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Prałat nie molestował.. 12.10.04, 08:10 Prokuratura umorzy śledztwo w sprawie molestowania seksualnego na plebanii kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Decyzja już zapadła, ma być ogłoszona do połowy listopada. Ks. Jankowski zostanie jeszcze przesłuchany. Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", śledztwo wszczęto w lipcu po doniesieniu matki ministranta Sławomira R. Prałat Jankowski całował go w usta na pożegnanie. Seksuolog prof. Lew Starowicz poinformował już telefonicznie elbląską prokuraturę, że to za mało, by mówić o pedofilii. "W takich sytuacjach bierze się pod uwagę okoliczności towarzyszące pocałunkom: czy miały miejsce w prywatnych apartamentach, czy też w miejscu publicznym, czy osoba całująca się z tym kryła" - wyjaśnia Starowicz, który dziś wyśle swoją opinię pocztą. Według informatorów "Gazety" prokuratura przesłucha jeszcze samego ks. Jankowskiego - jako świadka, a nie podejrzanego. Decyzję o umorzeniu śledztwa może zaskarżyć matka Sławomira R., ale to mało prawdopodobne. To juz syćko wiymy? Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Prałat nie pracuje juz tam.... 18.11.04, 11:03 ....ka pracowol, porządki i w kościele sie tyz robi, nojwyzsy cas. Nie inacyj. Odpowiedz Link Zgłoś