kadi-lak
09.11.09, 12:37
Zakonczylem wlasnie krotka wizyte w tej czesci Europki

Niestety a
moze na szczescie zwiedzanie nie odbylo sie, tak to bywa gdy
przebywa sie gdzies w towarzystwie osoby miejscowej, odwiedzajacy NY
rowniez niech nie licza na rejs na Statue Wolnosci ze mna
Niemniej wybralem sie do lokalnego real estate, ba, nawet obejrzalem
z sympatycznym potomkiem wiadomo kogo dwie nieruchomosci.
Refleksje sa zadziwiajace.....w miescie o 3+ (?) mln mieszkancow,
stolicy Bawarii, z bezposrednim polaczeniem lotniczym do wszystkich
wazniejszych miejsc na swiecie, w swietnej, bezpieczniej dzielnicy z
dojazdem S-Bahn do centrum w 10 minut mieszkania (nowe) autentycznie
kosztuja polowe tego co w Gdansku powietrze w nowotworzym wyprysku
deweloperskim we Wrzeszczu.....co znamienne, dzailki deweloperskie
sa w Niemczech kilkanascie razy drozsze niz w Polsce , wiec koszt
pozyskania gruntu ( jakas tam w koncu czesc kosztow calosci) jest
kilkanascie razy nizsza. Polakom -napalencom szyje sie wiec buty
najwyrazniej od samego poczatku.....o standardzie nie wspominam bo
jestem na dobrze wychowany (poki mi na odcisk nie nadepna)
Zarot glowy jest rowniez malymi dzialkami- 720 m kw pod Monachium
kosztuje rowno 550 000 Euro........glowa mala.
Warto chyba na koniec dodac, ze z okienka mieszkanka w stolicy
Bawarii czesto-gesto widac Alpy a nie torowisko tramwajowe i
orzygany mur sasiedniej kamienicy....Do Ga-Pa mozna skoczyc autem na
lunch a na narty- do Szwajcarii.
Pozdrawiam forumowcow, za kilka dni koncze 5-dniowa upojna wizyte w
Polsce uzupelniajaca ten wypad i udaje sie do domku