Dodaj do ulubionych

Przyganiał kocioł garnkowi

19.02.04, 22:20
Wczoraj na antenie TVP3 Warszawa odbyła się debata Kaczyński kontra
Piskorski. Moim zdaniem nie było zwycięzcy, chociaż lepsze wrażenie zrobił
Piskorski. Debata miała charakter publicznego wyciągania brudów, wiec
ubrudzili się obydwaj adwersarze, co potwierdza regułę, że nie ma uczciwych
polityków. Źle wróżę przyszłej współpracy PO-PiS po wyborach, jeżeli wogóle
do takowej dojdzie.

Tu jest skrót z Rzepy.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_040219/warszawa_a_13.html
Obserwuj wątek
    • robisc Wywiad z Tuskiem 20.02.04, 07:09
      Ho, ho...to chyba oznacza odstawienie kontrowersyjnego Piskorskiego na boczny
      tor. Europarlament?

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040220/publicystyka/publicystyka_a_1.html
    • emes-nju Re: Przyganiał kocioł garnkowi 20.02.04, 11:31
      Jakos straszny niesmak we mnie to budzi!

      Szczerze powiedziawszy Piskorski budzi we mni nieco mniejszy sprzeciw niz
      Kaczynski z jego wiecznym psuciem wszystkiego za co sie wezmie. Piskorksi,
      niezaleznie od ewentualnych przekretow, okazal sie calkiem skuteczny. Kaczynski
      za to mowi czasem takie kocopaly, ze az zal d... sciska. Wszedzie sa wrogowie,
      z ktorymi trzeba walczyc. Za to jak dochodzi do powaznych dyskusji na przyklad
      na tematy gospodarcze to ma do "sprzedania" wylacznie luzne pomysly bez
      jakiegokolwiek podparcia sie cyferkami czy chocby wiedza (niekoniecznie wlasna -
      w koncu nie jest omnibusem).
      • robisc Re: Przyganiał kocioł garnkowi 20.02.04, 20:51
        Piskorski ma swoje na sumieniu, ale za jego rządów w Warszawie bym boom
        inwestycyjny, a dochody miasta rosły z roku na rok. Kaczor pierwsze co zrobił,
        to wymienił prawie całą ekipe, kilkuset ludzi, a efekt jest taki, że ZDM nie
        umie poprawnie rozpisać przetargu na remont ulic i daje powody oferentom do
        wnoszenia protestów. Kaczor się wscieka i zwala wine na firmy drogowe, że chcą
        za dużo kasy za roboty (więc to już na pewno zmowa, chociaż oferty sa w
        granicach planu inwestorskiego) i oprotestowują przetargi. Ten człowiek
        kompromituje się się na każdym kroku. Wieszczę mu karierę na miarę Jurczyka w
        Szczecinie, którego dosyć już mają wszyscy.

        A dla nas wszsytkich byłoby lepiej, gdyby destrukcyjny PiS nie przekroczył
        progu wyborczego.
    • robisc Czat z Kaczorem 21.02.04, 12:54
      czateria.interia.pl/gosc?cid=1085&P=0&F=&S=
    • robisc W Gdańsku jak w Warszawie 22.02.04, 09:21
      No prawie - tam prezydentem jest człowiek PO.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,46800,1916839.html
      • deluc Re: Adamowicz i spolka to 22.02.04, 12:21
        jedni z najwiekszych zlodziei przy wladzy.
    • robisc Wywiad z Piskorskim i ciekawy komentarz 22.02.04, 09:33
      Piskorskiego fantazje historyczne

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,46800,1915455.html
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: Gość: Lech z Trójmiasta IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl
      Data: 16.02.2004 11:12 + dodaj do ulubionych wątków


      --------------------------------------------------------------------------------
      Jakże łatwo Piskorski rzuca słowami: "Sensem ich życia jest wojna. Tak było,
      kiedy w Obywatelskim Klubie Parlamentarnym wywoływali "wojnę na górze" i za
      Wałęsą szli po władzę, a chwilę potem kukłę Wałęsy palili na ulicach".
      A co wówczas robił KLD - chciał sprzeciwić się fali chamstwa i niszczenia ludzi
      przez PC i "S" z Wałęsą? Nie! Donald, Bielecki, Merkel, Lewandowski i in.
      szybko pobiegli do Lecha wesprzeć go w walce z intelektualistami i "żydowstwem"
      popierającymi Mazowieckiego i Jacka Kuronia. To liberałowie zorganizowali i
      kierowali sztabem wyborczym Wałęsy, to oni napisali mu populistyczny program
      wyborczy i wymyślili prywatyzację pod hasłem "100 milionów dla każdego". Tusk
      argumentował i tłumaczył opornym znajomym, że tylko w ten sposób małoznana
      grupka gdańskich liberałów może wybić się do władzy, że Wałęsa to dla nich
      jedyna, niepowtarzalna okazja. Nieważne dla niego i in. liberałów było to, że
      ta droga osiągnięcia upragnionego celu zniszczy wiele wartościowych ludzi i
      ideii, których być może nigdy nie uda się odbudować. To wówczas rozpoczął się
      proces psucia polskiej polityki i nieposzanowania żadnych ideii i autorytetów.
      W ten sposób Donald Tusk uprawia politykę do dziś - liczy się tylko bieżący
      efekt. Brak mu dystansu i zastanowienia się nad sprawami zasadniczymi.
      Jeszcze większe wady mają jego poplecznicy w typie Piskorskiego, który
      wykorzystując swoje znajomości wśród maklerów giełdowych i ludzi kontrolujących
      warszawską giełdę zarobił swoje pierwsze miliony.


    • robisc Moj komentarz 22.02.04, 09:48
      Czytam tak sobie wypowiedzi liderów obydwu partii, które szykują się do
      przejęcia schedy po SLD i ogarnia mnie coraz większe przerażnie. Już nie mówię,
      ze szykuje się AWS-bis, bo jak tak dalej pójdzie do wogóle nie bedzie koalicji
      PO-PiS. Przerażające jest przede wszystkim obarczenie wszystkich naszych
      polityków nalotem hisorycznym, który pozwala im dyskredytować się w oczach
      wyborców nawzajem. W ten sposób powstaje obraz skorumpowanej sceny politycznej
      jako całości, bez wzgledu na opcję polityczną. I na kogo tu głosować?
      Ano na tych, ktorzy jeszcze nie skalali sę władzą tj. na Leppera czy Giertycha.
      I jeżeli eskalacja konfliktu PO-PiS przybierze rozmiary ogónopolskie, to
      przegraja obydwie partie. A populiści sie cieszą.

      Coraz bardziej sensowną kolicją po wyborach wydaje mi się sojusz PO-SLD, który
      ostatecznie zerwałby z hisorycznymi podzialami i byłby w stanie stworzyć silny
      rząd, niezbędny do przeprowadzenia napowazniejszych reform. Sam bym
      postkomunistów najchętnie zamknąl w więzieniach za te wszystkie afery, ale
      rozważając wszsytkie za i przeciw, twierdzę, ze stabilizacja polityczna i
      gospodarcza kraju jest jak najbradziej w moim interesie.
    • robisc Piskorski zostaje w Polsce 23.02.04, 21:40
      Gazeta Wyborcza"/ Na złość PiS Piskorski zostaje

      23.02.2004 Warszawa (PAP) - Znany polityk PO Paweł Piskorski miał zostać
      eurodeputowanym, by zejść z linii ostrzału braci Kaczyńskich. Prawdopodobnie
      jednak zostanie w kraju. Kaczyńskim na złość - pisze "Gazeta Wyborcza".

      Hasło "porządki w Warszawie" w wypowiedziach liderów PiS Jarosława i Lecha
      Kaczyńskich wiążą się nieodmiennie z Pawłem Piskorskim. To on - obecnie
      sekretarz generalny PO, w przeszłości prezydent Warszawy - stał się dla PiS
      symbolem "układu warszawskiego" - niejasnych powiązań biznesowo-politycznych z
      okresu, gdy PO sprawowała władzę w mieście - podaje gazeta.

      "Nawet bracia Kaczyńscy nie przeszkodzą nam w uporządkowaniu sytuacji w
      warszawskiej Platformie Obywatelskiej" - mówił w piątek "Gazecie" Jan Rokita,
      ale już teraz wiadomo, że raczej mu się to nie uda. Pierwotnie chciał nawet
      rozwiązywać warszawską organizację PO. Potem problem sam miał się rozwiązać, bo
      Piskorski chciał kandydować do Parlamentu Europejskiego i zszedłby z pola
      rażenia PiS - pisze dziennik.

      Atak Kaczyńskich spowodował jednak odruch obronny w PO i umocnienie pozycji
      Piskorskiego. "Wszyscy powtarzają, że coś trzeba z Warszawą zrobić, to fakt" -
      twierdzi wiceprzewodnicząca partii Zyta Gilowska. "Jest niebezpieczeństwo, że
      istnieją dokumenty dotyczące działania PO w tym mieście, które zostaną
      opublikowane w czasie wyborów" - dodaje. Jednak przyznaje, że zapędy ku
      czyszczeniu PO w Warszawie osłabły - informuje "Gazeta Wyborcza".

      Równocześnie nastroje wrogości wobec Lecha Kaczyńskiego ze strony warszawskich
      działaczy PO sięgają zenitu. Ich zdaniem Kaczyński po niedawnym rozpadzie
      koalicji z PO połamie sobie zęby na rządzeniu stolicą, bo będzie je musiał
      sprawować z zupełnie nieobliczalną LPR - pisze gazeta.

      Również dla Rokity bezpieczniejsze jest nieumieszczenie Piskorskiego na liście
      do Parlamentu Europejskiego. Obawia się on, że lista z Piskorskim od razu
      znalazłaby się pod ostrzałem zarówno ze strony SLD, jak i właśnie PiS.
      Zarzucano by Platformie, że "próbuje zamiatać brudy pod dywan", a jednocześnie
      odejście Piskorskiego do Strasburga byłoby przyznaniem, że PiS miał co do niego
      rację - pisze publicysta "Gazety Wyborczej".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka