byly-kadi
20.10.11, 18:36
Rencami rebieliantow USA pozbyly sie swego bylego, cholubionego kiedys przez wladze krajow socjalistycznych herubinka, podobno jednak straszny byl wilkolak z niego.
Spektakularny przypadek, po powieszonym jak pies Saddamie.....no, ten chociaz walczyc probowal. Niestety, jak USA popieraja kogos, to przeciwnicy popieranego maja przyrypane: Lina, albo kulka w kanale sciekowym.
Kadafiego lubilem

za fryzury i miny.....po tym, jak uregulowal swe "zaleglosci" zwiazane z Lockerbie, jakby i USA go polubily- zniesiono embargo, mozna bylo z Libia handlowac bez narazania sie Stanom. Libijska ropa przestala smierdziec.
A tu prosze, jnednak zdecydowano sie dopuscic do wladzy dziki arabski motloch. Ilu zastrzeli sie z kalacha po pijaku juz dzis wieczorem w trakcie celebracji ?
Ciekawe, co z tego wyniknie? Podejrzewam, ze ropa znow szybko pojdzie w gore (jak po napasci na Irak) i kraj pomalu zdziczeje i zmieni sie w ruine .
Coz, Hilary podobno odetchnela z ulga, wyglada na to ze wszyscy sa zadowolenie z jego zejscia, tego Kadafiego, Europka tez.