viper39 12.10.04, 21:04 www.freerepublic.com/focus/f-news/1213331/posts Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vico1 Re: troche o Kerrym... 17.10.04, 12:24 Porownac trzeba zaslugi obu kandydatow. W tym porownaniu Bush jest typowym synalkiem milionera, ktory mial w dupie sluzbe dla ojczyzny. Keery, tak jak wielu mlodych ludzi w stanach w latach 60tych, mial co najmniej watpliwosci i to okazywal, zle to o nim nie swiadczy. Poza tym sluzyl w Wietnamie. Moim zdaniem Kerry niewlasciwie wykorzystuje bledy Busha w polityce miedzynarodowej. Ponad 1000 zolniezy zginelo w Iraku, niepewne widoki na poprawe. Czy Amerykanie maja to w d...? Ostatnio Kerry sie wypowiedzial (w odpowiedzi na opinie, ze czesto zmienia zdanie i przez to jest niepewny) ze Bush podejmujac decyzje nie ma watpliwosci, ale robi same bledy, jeden po drugim. Tu przyznaje mu racje. Prezydent, ktory popelnia bledy powinien odejsc, jak najszybciej i z cala swoja administracja. Odpowiedz Link
viper39 Re: troche o Kerrym... 18.10.04, 14:51 vico1 napisał: > Porownac trzeba zaslugi obu kandydatow. W tym porownaniu Bush jest typowym > synalkiem milionera, ktory mial w dupie sluzbe dla ojczyzny. > Keery, tak jak wielu mlodych ludzi w stanach w latach 60tych, mial co najmniej > watpliwosci i to okazywal, zle to o nim nie swiadczy. Poza tym sluzyl w Wietnamie. > > Moim zdaniem Kerry niewlasciwie wykorzystuje bledy Busha w polityce > miedzynarodowej. Ponad 1000 zolniezy zginelo w Iraku, niepewne widoki na > poprawe. Czy Amerykanie maja to w d...? > Ostatnio Kerry sie wypowiedzial (w odpowiedzi na opinie, ze czesto zmienia > zdanie i przez to jest niepewny) ze Bush podejmujac decyzje nie ma watpliwosci, ale robi same bledy, jeden po drugim. > Tu przyznaje mu racje. Prezydent, ktory popelnia bledy powinien odejsc, jak > najszybciej i z cala swoja administracja. > kerry to czlowiek bez kregoslupa, i sliski jak teflon, GWB, jak kazdy czlowiek popelnia bledy, ale jako prezydent dla swojego kraju popelnia ich bardzo malo, dla mnie GWB bedzie lepszym prezydentem niz kerry, wiem ze za granica lewicujace media przedstawiaja GWB jako potwora ale to nie zagranica wybiera prezydenta ale amerykanie a tu on (GWB) ma poparcie dosc duze wiec nie mozesz mowic ze on popelnia bledy bo bledy moze popelnia opinia swiatowa promujac ( a raczej myslac )cos co jest w ich opinii i dla nich lepsze ale to nie znaczy ze bedzie to lepsze dla USA. jesli juz o bledach to mozesz mi wyliczyc bledy GWB? z checia sie dowiem o nich z innych ust niz prasa, ciekaw jestem jak TY to widzisz (i ktokolwiek sie przylaczy do tej dyskusji ze tez przypomne w wietnamie zginelo ~56 tys wojakow... w afganistenie rosjanie stracili ponad 60 tys (podobno oficialnie ponad 100 tys) oraz 250 tys rannych, wiem ze kazdy amerykanski armista to wielka strata ale w wojnie gina ludzie, jesli sie wezmie pod uwage ogrom dzialan w iraku to straty sa i tak male, akcje precyzyjnie wykonane i jakos to powoli dziala, wojna sie nie konczy w pare dni, nikt tego nie bierze pod uwage, a juz najbardziej mnie wkurza ten niby specialista kerry ktory nie ma pojecia o strategii wojskowej pewnie lub rznie glupa totalnego. co wkurza weteranow z wietnamu to to ze kerry przyjechal z wojny i opowiadal jaka wojna zla ale i tez o "yankach" (swoich kolegach wojakach) robiacych przekrety w wietnamie o jeszcze jedno kerry nie nalezy do biedakow, to tak nawiasem oczywiscie Robert, raz jeszcze aby GWB odlszedl pozwol ze zadecyduja o tym amerykanie a nie kazdy inny spoza USA kto sie obudzi rano i mu nie pasuje GWB. Odpowiedz Link
vico1 Re: troche o Kerrym... 18.10.04, 17:12 Jasne, ze Amerykanie wybiora swojego prezydenta. Polacy takze wybrali komunistow do wladzy i na prezydenta. Jak to sie mowi, wyborca ma zawsze racje. A ja mowie, ma sie taka wladze na jaka sie zasluguje. Ja zawsze glosuje na partie (osobe), ktora sie nie skompromitowala klamstwami i nie zrobila bledow. Od przywodcow wymagam dobrych decyzji, sentymenty sa nie wazne. Kerry jest dla mnie kandydatem, ktory przeszedl selekcje, wiec cos soba prezentuje. Gdyby zostal prezydentem mialby szanse cos osiagnac. Co ma z tym wspolnego lewica czy prawica? To bardzo symplistyczne podejscie do sprawy. Ponowny wybor Busha, interesuje mnie ze zrozumialych wzgledow tylko sprawy miedzynarodowe, nie wniesie nic nowego. Raczej kolejne 4 lata stagnacji gospodarczej na swiecie, bo takze Stany odczuja wysokie ceny ropy. Konflikty militarne beda sie zaostrzac, takze ekonomiczne. Tym samym pogorsza sie relacje swiata z USA. Nie potrafie wybaczyc facetowi, a wlasciwie jego administracji, gdyz GWB jest jej pionkiem, ze tak spieprzono sluszna idee walki z terroryzmem. Wojna w Iraku nic nie rozwiazala i nie rozwiaze (mialem i mam Saddama w d...), coraz wiecej krajow przestanie sie bac czegokolwiek i zacznie efektywnie pracowac nad BMR. Pogorszenie relacji z tradycyjnymi sojusznikami trwa zbyt dlugo i prawdopodobnie nie bedzie poprawy za rzadow GWB. Ciebie to nie interesuje, ale cierpi na tym pokoj na swiecie, bo Irak udowodnil, ze same Stany sobie nie radza. Teoretycznie moze sie obudzic stary izolacjonizm w USA. Moga miec miejsce indywidualne akcje wojskowe w roznych rejonach swiata. Prawdziwy western, jeden przeciw wszystkim. Ale domyslam sie epilogu, nie bedzie tak jak w filmie. Wiem, ze ostatnie sondaze wskazuja na przewage Busha i niech wiekszosc zadecyduje. > wiem ze kazdy amerykanski armista to wielka strata ale w wojnie gina > ludzie, jesli sie wezmie pod uwage ogrom dzialan w iraku to straty sa i tak > male... Mnie jest zal tych chlopakow, za rok lub dwa zginie juz ich tylu co w WTC. Tylko po to, by miec kontole nad swoimi koszarami? To nazywasz wielka akcja? Wielka (i udana) akcja skonczyla sie rok temu. Teraz nikt poza Amerykanami nie wysuwa juz nosa ze swoich koszar, jesli nie ma ochrony marines. > nikt tego nie bierze pod uwage, a juz najbardziej mnie wkurza ten niby > specialista kerry ktory nie ma pojecia o strategii wojskowej pewnie lub rznie > glupa totalnego. Bush jest takim samym ignorantem w strategii wojskowej jak Kerry. Czy ty wierzysz w to, ze Prezydent jest najmadrzejszy z klasy? Odpowiedz Link
viper39 Re: troche o Kerrym... 18.10.04, 20:18 vico1 napisał: ) Jasne, ze Amerykanie wybiora swojego prezydenta. Polacy takze wybrali ) komunistow do wladzy i na prezydenta. Jak to sie mowi, wyborca ma zawsze ) racje. i tak tez sie stanie w USA ) ) A ja mowie, ma sie taka wladze na jaka sie zasluguje. ) Ja zawsze glosuje na partie (osobe), ktora sie nie skompromitowala klamstwami ) i nie zrobila bledow. mozesz mi pokazac choc jednego takiego? takich politykow nie ma ) Od przywodcow wymagam dobrych decyzji, sentymenty sa nie wazne. Kerry jest ) dla mnie kandydatem, ktory przeszedl selekcje, wiec cos soba prezentuje. co prezentuje? to ze sam nie wie dokladnie co mysli na jakikolwiek temat? to ze powtarza ze ma plan ale nikt nie slyszal tego planu? to ze obiecuje gruszki na wierzbie i na dodatek mowi ze nie podniesie podatkow to jak za to zaplaci? i jesli znajdzie te pieniadze to dlaczego w mojej kieszeni? bo nie ma sie co oszukiwac zaplaca wszyscy, ci ktorzy sa najbogatsi zaplaca najmniej bo to zostanie wliczone w koszta biznesu. ) Gdyby zostal prezydentem mialby szanse cos osiagnac. Co ma z tym ) wspolnego lewica czy prawica? To bardzo symplistyczne podejscie do sprawy. osiagnac co tak np mozesz podac? ma duzo czy lewica czy prawica bo przynaleznosc do partii to realizacja programu partii, i wcale nie jest to uproszczeniem ) ) Ponowny wybor Busha, interesuje mnie ze zrozumialych wzgledow tylko sprawy ) miedzynarodowe, nie wniesie nic nowego. Raczej kolejne 4 lata stagnacji ) gospodarczej na swiecie, bo takze Stany odczuja wysokie ceny ropy. Konflikty ) militarne beda sie zaostrzac, takze ekonomiczne. Tym samym pogorsza sie ) relacje swiata z USA. ponowny wybor GWB sprawi ze ludzie zaczna inaczej myslec o globalnej wiosce w ktorej zyja, krotkowzrocznosc takich czyrakow czy innych szroderow jak widac nie poplacala ale sprawilaby ze wtedy zaczeliby sie zastanawiac czy przypadkiem nie popelniaja bledow. w USA nie ma stagnacji, ekonomia sie zaczyna rozkrecac...itd, USA juz odczuly wzrost cen, ale nie produkotow krajowych ale zagranicznych, konflikty militarne? bez USA one byly co najmniej dawno bardzo ostre, wiec o czym ty mowisz? czy USA jest winne sytuacji w bylej jugoslawii? a moze jest winne wojny miedzy palestynczykami i izraelem (zanim odpowiesz na to pomysl kto utworzyl ten twor...) a moze sa winne sytuacji w afryce? a moze i ameryka poludniowa to tez ich wina co? bez przesady, to tak jakbys chcial winic kierowce samochodu ze zatrabil i kon rolnikowi uciekl. relacje USA swiat nie zmienily sie to ludzie pasieni lewicowymi idiotyzmami maja uprzedzenia bo zamiast sie zastanowic nad tym co czytaja to przyjmuja wszystko bez krytycyzmu. ) ) Nie potrafie wybaczyc facetowi, a wlasciwie jego administracji, gdyz GWB jest ) jej pionkiem, ze tak spieprzono sluszna idee walki z terroryzmem. ???? cos ci sie pokrecilo i to porzadnie, ale moze mnie oswiecisz jak to sie walczy z terroryzmem, chcialbym wiedziec tez co mozna inaczej zrobic. bo kazdy rzuca hasla ale nikt nic sensownego nie mowi ) Wojna w Iraku ) nic nie rozwiazala i nie rozwiaze (mialem i mam Saddama w d...), coraz wiecej ) krajow przestanie sie bac czegokolwiek i zacznie efektywnie pracowac nad BMR. a tu sie chyba pomyliles, slyszales moze o libii? to tak np. sankcje nie dzialaly na irak bo saddam handlowal po cichu np z francuzami czy niemcami albo i rosja. ) Pogorszenie relacji z tradycyjnymi sojusznikami trwa zbyt dlugo i ) prawdopodobnie nie bedzie poprawy za rzadow GWB. Ciebie to nie interesuje, ale ) cierpi na tym pokoj na swiecie, bo Irak udowodnil, ze same Stany sobie ) nie radza. o czym mowisz? o ktorych sojusznikach? o francuzach? oni dawno nie sa sojusznikami nikogo, od wielu lat chca rozsadzic np NATO (teraz np EU) niemcach? a jakim omi sojusznikiem sa? poza tym te panstwa militarnie sie nie licza, za to miedzy GB a USA sytuacja jest bardzo dobra... i jesli wypowadasz sie o wojnie ktora w ciagu roku mialoby sie zrobic porzadek w panstwie to chyba zyjesz w nierealnym swiecie, ruskom zajelo 10 lat aby wycofac sie z afganistanu ze stratami 60 tys ludzi oficialnie (nieoficialnie duzo wiecej) o czym ty mowisz zastanawiasz sie jak powtarzasz belkot prasowy? nie ma krotkiej wojny cos takiego nie istnieje, USA radzi sobie dobrze w iraku, nie interesuje mnie ktos kto ma mnie w dupie, tak nazwe to wiec jesli francja chce sobie grac swoje gierki to niech sobie gra, mam ich w dupie, i tak powinni amerykanie postepowac tez. to np francuzi potrzebuja USA bardziej niz amerykanie francuzow, ser mozemy sami robic wina tez niezle robi sie w kalifornii, nic innego tam nie ma. o na dziwki mozna jechac tez gdzies indziej. ) Teoretycznie moze sie obudzic stary izolacjonizm w USA. Moga miec miejsce ) indywidualne akcje wojskowe w roznych rejonach swiata. Prawdziwy western, jeden ) przeciw wszystkim. Ale domyslam sie epilogu, nie bedzie tak jak w ) filmie. no tak bo amerykanie rozwaliliby wszystko w pieruny... zapomnieliby oczywiscie o wojnie humanitarnej. ale do tego nie dojdzie bo to kompletna bzdura nikomu nie potrzebna. western to dawno jest chyba zapomniales wlaczyc TV, popatrz co sie dzieje na swiecie i jak daje sobie rade ONZ z rozwiazywaniem czegokolwiek, a ONZ to wlasnie dzialanie europejskie... wiec o czym mowisz? do izolacjonizmyu nie dojdzie bo kazdy chce robic biznes z i w USA na koniec dnia to kasa ma sie zgadzac. ) ) Wiem, ze ostatnie sondaze wskazuja na przewage Busha i niech wiekszosc ) zadecyduje. i to dobrze w glosach elektoralnych tez prowadzi ale to trzeba poczekac jeszcze pare tygodni mam nadzieje ze GWB bedzie nadal moim prezydentem ) ) ) wiem ze kazdy amerykanski armista to wielka strata ale w wojnie gina ) ) ludzie, jesli sie wezmie pod uwage ogrom dzialan w iraku to straty sa i t ) ak male... ) ) Mnie jest zal tych chlopakow, za rok lub dwa zginie juz ich tylu co w WTC. ) Tylko po to, by miec kontole nad swoimi koszarami? To nazywasz wielka akcja? jestes niedoinformowany o tym co sie tam dzieje. kraj trzeba odbudowac i wywalic z niego niedobitki saddamowskie i terrorystow ktorych podobno tam nie mialo byc. (to np) ) Wielka (i udana) akcja skonczyla sie rok temu. Teraz nikt poza ) Amerykanami nie wysuwa juz nosa ze swoich koszar, jesli nie ma ochrony ) marines. utrzymanie wzglednego pokoju jest najwiekszym zadaniem wojska zdobycie kraju jakiegokolwiek nie jest problemem dla USA. ) ) ) nikt tego nie bierze pod uwage, a juz najbardziej mnie wkurza ten niby ) ) specialista kerry ktory nie ma pojecia o strategii wojskowej pewnie lub r ) znie ) ) glupa totalnego. ) ) Bush jest takim samym ignorantem w strategii wojskowej jak Kerry. Czy ty ) wierzysz w to, ze Prezydent jest najmadrzejszy z klasy? GWB nie kryje sie z tym ze ma specialistow od wszystkieog on mowi ze dyskutowal o wszystkim ze sztabem generalnym (tak mozna to po polsku nazwac) i to wlasnie oni wykreowali plan itd... wiec nie jest ignorantem bo nie robi z siebie kogos kim nie jest, zauwaz i posluchaj jego wypowiedzi... wierze ze gosc jest dobrym managerem bo on musi ocenic sytuacje i podjac decyzje na koniec dnia, wiec po to ma sztab ludzi pracujacych dla niego aby wiedziec co robi ... kerry za duzo improwizuje i obiecuje poza tym czesto zmienia zdanie, wyobraz sobie sytuacje laduje wojsko USA w iraku a tu nagle telefon od kerrego ktory mowi chlopaki zwijamy sie bo mi sie pomylilo.... i odpowiedz jest taka poniewaz mialem okazje czlowieka widziec i zamienic pare zdan z nim gosc nie jest glupi, wiem ze ludzie chca z niego zrobic glupka w prasie bo to wielu ludziom byloby na reke ale tak nie jest gosc wie co robi.... Odpowiedz Link
vico1 Re: troche o Kerrym... 18.10.04, 23:20 viper39 napisał: > mozesz mi pokazac choc jednego takiego? takich politykow nie ma Ale mozna tych, ktorzy ostatnio sie nie popisali odeslac do opozycji na nauki. W miedzyczasie moga pojawic sie nowi i zdolni. Ty masz mniejszy wybor, ale latwiejszy. > co prezentuje? to ze sam nie wie dokladnie co mysli na jakikolwiek temat? to > ze powtarza ze ma plan ale nikt nie slyszal tego planu? to ze obiecuje... Nie mam zamiaru ciebie przekonywac do tego czy innego kandydata. Wybory sa sprawa osobista. Byc moze gdybym mieszkal w Stanach glosowalbym tez na Busha. Tak szczerze, jest mi wszystko jedno kto wygra. I tak nie licze na rychla poprawe w skali makro, latwo bowiem spieprzyc sprawe, a trudniej naprawic. Nie mowie, ze cala wina pogorszenia relacji z Francja i z Niemcami jest po stronie USA? Jednak proba lojalnosci postawiona tym krajom w zwiazku z Irakiem byla zbyt trudna. Kazdy znajacy uklady w Europie zdawalby sobie z tego sprawe, bylo to swiadome doprowadzenie do rozlamu. Koncze juz te dywagacje, tak mi dopomoz Bush. Odpowiedz Link
viper39 Re: troche o Kerrym... 19.10.04, 14:07 vico1 napisał: > viper39 napisał: > > > mozesz mi pokazac choc jednego takiego? takich politykow nie ma > > Ale mozna tych, ktorzy ostatnio sie nie popisali odeslac do opozycji na nauki. > W miedzyczasie moga pojawic sie nowi i zdolni. Ty masz mniejszy wybor, ale > latwiejszy. a mozesz odpowiedziec wprost i podac nazwiska? i co zdzialali? najpierw mowisz zeby nie klamali pozniej ze w zasadzie takich nie ma... ale nadal nie proponujesz nic cos ty z SLD jest? konkrety sie licza, plizzzzzzzz skoncentruj sie na tym, teraz wiem dlaczego tobie sie podoba kerry, on duzo mowi nic nie robi a napewno duzo obiecuje... typowo europejskie podejscie > > > co prezentuje? to ze sam nie wie dokladnie co mysli na jakikolwiek temat? > to > > ze powtarza ze ma plan ale nikt nie slyszal tego planu? to ze obiecuje... > > > Nie mam zamiaru ciebie przekonywac do tego czy innego kandydata. Wybory sa > sprawa osobista. Byc moze gdybym mieszkal w Stanach glosowalbym tez na Busha. cholera zaprzeczasz sam sobie, zdecyduj sie, tu mnie nie zaskoczyles, bo kazdy kto opowiada dyrdymaly o wolnosci i dobroci na swiecie w koncu dochodzi do wlasnie takich wnioskow a nie innych, > Tak szczerze, jest mi wszystko jedno kto wygra. I tak nie licze na rychla > poprawe w skali makro, latwo bowiem spieprzyc sprawe, a trudniej naprawic. znow zaprzeczasz sam sobie, mowiles cos innego, spieprzyc sprawe? szybko poprawe? w makroekonomi masz cos co nazywa sie cyklem biznesowym (chyba tak to po polsku mozna nazwac, sorry ale studiowalem w USA i wiele rzeczy znam z nazw anlojezycznych wiec czasami moje tlumaczenia moga byc powiedzmy nie takie jak sa uzywane w Polsce), wiadomo ze wszystko przychodzi cyklicznie itd (przyjmuje za pewnik ze czytales i sie orientujesz), wiec jesli jestes w tym cyklu w dole sinusoidy to musisz z niej wyjsc, nie ma mozliwosci w nia nie wejsc mozna zlagodzic spadek i wyjscie z kryzysu, pamietasz? co mysle ze GWB sie udaje (oczywiscie nie on sam bo to sztab ludzi dziala..) > > Nie mowie, ze cala wina pogorszenia relacji z Francja i z Niemcami jest po > stronie USA? Jednak proba lojalnosci postawiona tym krajom w zwiazku z Irakiem > byla zbyt trudna. no kurka wodna zartujesz czy co? ty jaja z pogrzebu sobie robisz, nawet nie bede tego komentowal, to tak jakbys swojego najlepszego kolege podkablowal do jego zony mowiac ze on sypia z dziwkami w srody, tlumaczac innym ze bylo to za trudne aby utrzymac te tajemnice, pomijajac szczegol ze ty w srody i w czwartki walisz te sama panienke tylko w innych godzinach. > Kazdy znajacy uklady w Europie zdawalby sobie z tego sprawe, > bylo to swiadome doprowadzenie do rozlamu. rozlam to nie dzis wczoraj ale wiele lat wstecz sie zaczal (to na przypomnienie) > > Koncze juz te dywagacje, tak mi dopomoz Bush. amen Odpowiedz Link
vico1 Re: troche o Kerrym... 19.10.04, 22:57 viper39 napisał: > a mozesz odpowiedziec wprost i podac nazwiska? i co zdzialali? > najpierw mowisz zeby nie klamali pozniej ze w zasadzie takich nie ma... ale > nadal nie proponujesz nic cos ty z SLD jest? konkrety sie licza, plizzzzzzzz > skoncentruj sie na tym, teraz wiem dlaczego tobie sie podoba kerry, on duzo > mowi nic nie robi a napewno duzo obiecuje... typowo europejskie podejscie Nie bardzo rozumiem do czego sie przyczepiasz. Do tego, ze ktos moze miec inne zdanie od ciebie? Jestes slepo oddany swojemu bozyszcze i dobrze ci tak. Czy denerwuje cie, ze mam europejskie podejscie? A jakie mam miec? Na drugi raz nie zaczynaj dyskusji na temat, w ktorym szamoczesz sie z uczuciami nienawisci i uwielbienia. Gdybym wiedzial, ze mam do czynienia z fanatykiem nie wdawalbym sie w rozmowe z toba. > cholera zaprzeczasz sam sobie, zdecyduj sie, tu mnie nie zaskoczyles... Nie slyszales o tym, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia? Odpowiedz Link
wojtekgs Re: troche o Kerrym... 22.10.04, 20:10 >w makroekonomi masz cos co nazywa sie cyklem biznesowym (chyba tak to > po polsku mozna nazwac, sorry ale studiowalem w USA i wiele rzeczy znam z >nazw anlojezycznych W języku polskim określa się to jako cykl koniunkturalny Odpowiedz Link
kimmjiki Re: troche o Kerrym... 19.10.04, 22:59 > USA radzi sobie dobrze w iraku Pol kraju poza kontrola, terrorystow coraz wiecej, do zapowiadanych na styczen wyborow malo kto pojdzie (jesli w ogole beda), mowi sie o wojnie domowej i rozpadzie panstwa, a Ty uwazasz, ze Ameryka radzi sobie dobrze? Az boje sie myslec, co by bylo, gdyby radzila sobie zle. Bush ma wielkie szczescie, ze wybory juz za pare tygodni - przez ten czas jeszcze sie utrzyma wzgledny spokoj, a co bedzie za kilka miesiecy, diabli wiedza. Odpowiedz Link
viper39 Re: troche o Kerrym... 22.10.04, 21:18 kimmjiki napisał: > > USA radzi sobie dobrze w iraku > > Pol kraju poza kontrola, terrorystow coraz wiecej, do zapowiadanych na styczen > wyborow malo kto pojdzie (jesli w ogole beda), mowi sie o wojnie domowej i rozp > adzie panstwa, a Ty uwazasz, ze Ameryka radzi sobie dobrze? Az boje sie myslec, > co by bylo, gdyby radzila sobie zle. Bush ma wielkie szczescie, ze wybory juz > za pare tygodni - przez ten czas jeszcze sie utrzyma wzgledny spokoj, a co bedz > ie za kilka miesiecy, diabli wiedza. > gdyby tak bylo amerykanie dawno albo by zaczeli nacierac bardzo powaznie albo sie pakowac, za duzo propagandy jest w prasie na temat jak jest zle, zapomniales kim ze wojna to nie 2 miesiace i juz po krzyku... zanim zmiany nastapia trzeba czasu, ty tego czasu amerykanom bys nie dal bo oni maja zrobic juz i teraz ale tak nie ma, nie zapominaj ze np w afganistanie rosjanie siedzieli prze prawie 11 lat i stracili ~60 tys ludzi (oficialnie) amerykanie zrobili porzadek tam w ciagu paru miesiecy i juz byly wybory a mowiono dopkladnie to samo ze tam wyborow nie da sie zrobic, zanim zaczniesz krytykowac wez odniesienie takie czy da sie to inaczej lepiej i szybciej zrobic do vico vico sorry zle mnie odebrales, krytykuje eu bo sie ona miota miedzy tym co by chciala a tym co by mogla, miesza to z polityka i wychodzi sieczka ... ale to sam wiesz (tak piszesz) Odpowiedz Link
kimmjiki Re: troche o Kerrym... 22.10.04, 23:34 viper39 napisał: > gdyby tak bylo amerykanie dawno albo by zaczeli nacierac bardzo powaznie albo > sie pakowac Z Dablju-ja-wiem-najlepiej-Bushem u wladzy? Z wyborami za pasem? Badzmy powazni. > zapomniales kim ze wojna to nie 2 miesiace i juz po krzyku... To raczej Bush zapomnial. I teraz mamy tego skutki. > zanim zmiany nastapia trzeba czasu Od podbicia Iraku minelo poltora roku i zmiany ida stale w jednym kierunku - coraz wiecej terrorystow, coraz wieksza niestabilnosc, coraz silniejsi lokalni watazkowie, coraz wiecej trupow. Walki w Falludzy kosztowaly USA juz prawie tylu zolnierzy co cala wojna z Husajnem. A takich osrodkow buntu jest coraz wiecej. Jak tak dalej pojdzie, to Amerykanie zatesknia za Wietnamem. > ty tego czasu amerykanom bys nie dal bo oni maja zrobic juz i teraz Poltora roku to "juz i teraz"? > ale tak nie ma, nie zapominaj ze np w afganistanie rosjanie > siedzieli prze prawie 11 lat i stracili ~60 tys ludzi (oficialnie) amerykanie > zrobili porzadek tam w ciagu paru miesiecy i juz byly wybory I wszyscy kandydaci procz Karzaja sie wycofali - niezle te wybory. Poza tym Afganistan to zupelnie inna sytuacja. Amerykanie dobrze sie tam kojarza, bo pomagali walczyc z Rosjanami, no i nie podbili kraju, tylko pomogli samym Afganczykom w obaleniu talibow. Natomiast w Iraku - ech, szkoda gadac. Bushmeni popelnili niemal wszystkie mozliwe bledy. Odpowiedz Link
viper39 Re: troche o Kerrym... 25.10.04, 14:43 kimmjiki napisał: > viper39 napisał: > > > gdyby tak bylo amerykanie dawno albo by zaczeli nacierac bardzo powaznie > albo > > sie pakowac > > Z Dablju-ja-wiem-najlepiej-Bushem u wladzy? Z wyborami za pasem? Badzmy powazni > . > > > zapomniales kim ze wojna to nie 2 miesiace i juz po krzyku... > > To raczej Bush zapomnial. I teraz mamy tego skutki. > > > zanim zmiany nastapia trzeba czasu > > Od podbicia Iraku minelo poltora roku i zmiany ida stale w jednym kierunku - co > raz wiecej terrorystow, coraz wieksza niestabilnosc, coraz silniejsi lokalni wa > tazkowie, coraz wiecej trupow. Walki w Falludzy kosztowaly USA juz prawie tylu > zolnierzy co cala wojna z Husajnem. A takich osrodkow buntu jest coraz wiecej. > Jak tak dalej pojdzie, to Amerykanie zatesknia za Wietnamem. niech przypomne wojna trwa rok... np nimcy napadajac na Polsce trwali tam 6 lat i nie mogli sobie z nia dac rady rosjanie 10 lat w afganistanie... itd... zagadka wiesz ile wietnam trwal? i dlaczego tak dlugo i ile zolnierzy zginelo? mysle ze nie rozumiesz pewnych procesow i dlatego piszesz bzdury kompletne > > > ty tego czasu amerykanom bys nie dal bo oni maja zrobic juz i teraz > > Poltora roku to "juz i teraz"? mowimy o wojnie to jest tu i teraz.. > > > ale tak nie ma, nie zapominaj ze np w afganistanie rosjanie > > siedzieli prze prawie 11 lat i stracili ~60 tys ludzi (oficialnie) ameryk > anie > > zrobili porzadek tam w ciagu paru miesiecy i juz byly wybory > > I wszyscy kandydaci procz Karzaja sie wycofali - niezle te wybory. wycofalo sie 14 kandydatow... nadal pozostawiajac ich dosc duzo, wycofali sie bo wiedzieli ze nie wygraja wyborow bo nie moga nic afganistanowi zaproponowac, nikt juz nie chce talibow i przesladowan... no szczegolnie kobiety ich by chcialy, nie rozsmieszaj mnie > Poza tym Afganistan to zupelnie inna sytuacja. Amerykanie dobrze sie tam kojarza, bo pomaga > li walczyc z Rosjanami, no i nie podbili kraju, tylko pomogli samym Afganczykom > w obaleniu talibow. nadal przez coponiektorych sa postrzegani jako najezdzcy... wiec sytuacja jest podobna, zapomniales ze kraj slabszy i mniej tam broni bylo.. > Natomiast w Iraku - ech, szkoda gadac. Bushmeni popelnili > niemal wszystkie mozliwe bledy. latwo oceniac po... pewnych rzeczy nie a sie przerwidziec... zreszta zapominasz ze tam zabijani sa w wiekszosci irakijczycy ktorzy tworza armie, czy urzedy itd, czyli ludzie ktorym sie zmiany podobaja, zapominasz ze w wiekszosci przyjezdni dobrze wyszkoleni probuja walczyc o byc moze ostatni przyczulek gdzie mogli spokojnie dzialac i rozwijac dzialalnosc na inne kraje.. dlatego ta walka jest ciezka i nielatwa.... Odpowiedz Link
kimmjiki Re: troche o Kerrym... 25.10.04, 16:42 > niech przypomne wojna trwa rok... Poltora roku. I nie "wojna", tylko "stabilizacja", a tak naprawde destabilizacja. Nawet dziecko powinno widziec, ze sytuacja sie nie poprawia, lecz pogarsza, i to w coraz szybszym tempie. > np nimcy napadajac na Polsce trwali tam 6 lat i nie mogli sobie z nia dac > rady rosjanie 10 lat w afganistanie... itd... No i w obu przypadkach najezdzcy przegrali, wiec to raczej argument na moja korzysc. > zagadka wiesz ile wietnam trwal? i dlaczego tak dlugo i ile zolnierzy > zginelo? Trwal osiem lat, trupow bylo kilkadziesiat tysiecy. Czemu tak dlugo? Bo tyle zajelo Amerykanom pogodzenie sie z faktem, ze wojna jest nie do wygrania. > mysle ze nie rozumiesz pewnych procesow i dlatego piszesz bzdury kompletne A konkretnie? Co takiego bzdurnego napisalem i czego nie rozumiem? > wycofalo sie 14 kandydatow... nadal pozostawiajac ich dosc duzo Caly jeden Karzaj - niesamowicie duzo, przyznaje. > nikt juz nie chce talibow i przesladowan... no szczegolnie kobiety ich by > chcialy, nie rozsmieszaj mnie A gdzie ja niby powiedzialem, ze Afganczycy tesknia za talibami? > nadal przez coponiektorych sa postrzegani jako najezdzcy... wiec sytuacja > jest podobna, zapomniales ze kraj slabszy i mniej tam broni bylo.. Sytuacja jest zupelnie niepodobna. Afganistan nie byl podbity ani rzadzony przez USA. > latwo oceniac po... pewnych rzeczy nie a sie przerwidziec... Da sie. Ostrzezen przed wojna nie brakowalo, ale jej zwolennicy ani mysleli zwrocic na nie uwage - no bo przeciez Irakijczycy mieli witac Amerykanow kwiatami i zaraz brac sie za budowe liberalnej demokracji. A tymczasem idzie dokladnie tak, jak zapowiadali pesymisci - postepujaca destabilizacja i rosnacy w sile fanatyzm religijny polaczony z nienawiscia do okupanta. > zreszta zapominasz ze tam zabijani sa w wiekszosci irakijczycy ktorzy tworza > armie, czy urzedy itd, czyli ludzie ktorym sie zmiany podobaja To logiczne. Po co terrorysci mieliby zabijac tych, ktorym zmiany sie nie podobaja? > zapominasz ze w wiekszosci przyjezdni dobrze wyszkoleni probuja walczyc o byc > moze ostatni przyczulek gdzie mogli spokojnie dzialac i rozwijac dzialalnosc > na inne kraje.. Poprawka: Nie "mogli", tylko "teraz moga". Odpowiedz Link
vico1 Re: troche o Kerrym... 23.10.04, 00:29 viper39 napisał: > vico sorry zle mnie odebrales, > krytykuje eu bo sie ona miota miedzy tym co by chciala a tym co by mogla, > miesza to z polityka i wychodzi sieczka ... > ale to sam wiesz (tak piszesz) Powiedzmy, ze bylo to nieporozumienie. Odpowiedz Link
robisc this is America 23.10.04, 21:29 Nic tylko być prawnikiem w tej Ameryce. Co cztery lata prawdziwe żniwa news.independent.co.uk/world/americas/story.jsp?story=574864 Odpowiedz Link
vico1 Re: this is America 23.10.04, 22:14 Ciekawe, ze firmy amerykanskie w Belgii, w wiekszosci sponsoruja kampanie Busha. Jest to potwierdzeniem tego, ze Bush reprezentuje bardziej interesy wielkiego kapitalu. Bedzie go zatem stac na zatrudnienie armii prawnikow. Porcelanowa swinka Kerry'ego jest mniej wypelniona, skad wezmie na oplacenie tylu prawnikow. Moze kredyt w banku? Kerry jest popierany przez opinie publiczna w Europie. Wszyscy maja juz dosc 4letniej przepychanki z Bushem. Okazuje sie, ze firmy amerykanskie w Europie sa innego zdania. Odpowiedz Link
viper39 Re: this is America 26.10.04, 22:34 vico1 napisał: > Ciekawe, ze firmy amerykanskie w Belgii, w wiekszosci sponsoruja kampanie Busha > . > Jest to potwierdzeniem tego, ze Bush reprezentuje bardziej interesy wielkiego > kapitalu. Bedzie go zatem stac na zatrudnienie armii prawnikow. nie za bardzo, tu widac przedewszystkim odzwierciedlenie tego co jest w usa, GWB jest popierany przez nie tylko biznes ale i przez ludzi ktorzy rozumieja sytuacje na swiecie i w usa. > Porcelanowa swinka Kerry'ego jest mniej wypelniona, skad wezmie na oplacenie > tylu prawnikow. Moze kredyt w banku? kerry to komediant, straszny populista wiec co od niego oczekujesz? to wyksztalcony czlowiek ktory wie ze chce zostac prezydentem, ale nie za bardzo wie co bedzie robil. wiec obiecuje co tylko mozliwe aby byc prezydentem. > > Kerry jest popierany przez opinie publiczna w Europie. Wszyscy maja juz dosc > 4letniej przepychanki z Bushem. Okazuje sie, ze firmy amerykanskie w Europie sa > innego zdania. bo to demokrata i obiecuje gruszki na wierzbie, GWB jest czlowiekiem konsekwentnym i robi wiecej niz mowi, kerry bedzie cos w stylu EU debatowal na wszystkie mozliwe kolory ale akcji z tego nie bedzie wogole... a tak na boku... bylem dzis na spoktaniu, klient ktory chce sobie wybudowac budynek jest zydem no i przez przypadek czekajac na "audiencje" przeczytalem prase pod tytulem "the jewish press" a tam na pierwszej stronie taki artykul... poczytajcie sami ocencie nie bede komentowal... zreszta arafat widzi kerrego cos na wzor EU-politykow wiec taki jemu bardziej odpowiada... GWB to arafat sie boi no i jak tu glosowac na kerrego? to chyba slepy gluchy i glupi na niego by zaglosowal. www.jewishpress.com/news_article.asp?article=4293 ARAFAT: KERRY`S THE ONE Posted 10/20/2004 By AARON KLEIN Palestinian Authority Chairman Yasir Arafat is hoping John Kerry wins the U.S. presidential election in November, according to several Palestinian leaders. Arafat deputy and chief Palestinian negotiator Saeb Erekat said in an exclusive interview with WorldNetDaily that while “we do not involve ourselves in internal American politics,” at the same time “our region has been sliding deeper and deeper into chaos because of certain policies over the past few years, and this needs to change.” While he would not directly endorse Kerry, it was clear Erekat was implying the PA wants a change in White House leadership: “If things continue the way they are, if certain policies toward our region are maintained in the years to come, there is going to be a lot of violence on both sides.” A prominent Arafat aide who asked that his name be withheld spoke to WorldNetDaily from Arafat’s battered Ramallah compound: “The president [Arafat] is frustrated with Bush’s policies,” he said. “The president [Arafat] thinks Kerry will be much better for the Palestinian cause and for the establishment of a Palestinian state.” While the comments mark the first time the PA has endorsed Kerry on the record, it has not been a secret that Arafat is frustrated with Bush’s leadership. Israel Military Intelligence Chief Maj. Gen. Aharon Ze’evi warned in July Arafat is biding his time until November, when the Palestinian leader hopes President Bush will be voted out of office and Sharon’s coalition government will fall. Meanwhile, with Iranian leader Ayatollah Khamenei telling state-run newspapers that Iran will use nuclear weapons to “destroy the Zionist entity,” hundreds of thousands of dollars have been given to Kerry from the pro-Iranian lobby, possibly influencing the presidential candidate’s startling call to provide Tehran with the nuclear fuel it seeks, according to Iran’s Student Movement Coordination Committee for Democracy chairman Aryo Pirouznia. Pirouznia disclosed details of Kerry’s alleged financial ties to backers of the mullah government in Iran, the most prominent of which is through Hassan Nemazee, an investment banker who has joined the board of the American-Iranian Council, a U.S. lobbying group that supports lifting U.S. sanctions on Iran and accommodating the Tehran regime. Nemazee admits to raising more than $500,000 for the senator’s campaign. Kerry has been insisting that as president he would provide Tehran with nuclear fuel as long as it is used for peaceful purposes, a position that has many Middle East analysts baffled. During the first presidential debate Kerry said, “I think the United States should have offered the opportunity to provide the nuclear fuel, test them, see whether or not they were actually looking for it for peaceful purposes.” The same policy of accommodation toward Iran’s nuclear aspirations is clearly outlined on Kerry’s campaign website as well. Aaron Klein is chief of WorldNetDaily.com’s upcoming Jerusalem bureau. Odpowiedz Link
vico1 Re: this is America 26.10.04, 22:48 Interesy sa rozbiezne. Ponoc Al Qaida stawia na Busha. Potwierdzeniem tego moglby byc duzy akt terrorystyczny w najblizszym tygodniu. Nie slychac o sytuacji alarmowej, ale ostroznosc nie zawadzi. english.aljazeera.net/NR/exeres/EC3AC145-96B2-4858-AE3D-63FDE0B59D69.htm Odpowiedz Link