Dodaj do ulubionych

Koledzy naszych meżczyzn

IP: *.mofnet.gov.pl 23.12.03, 11:15
Korzystając z tego, że mój partner jechał do pracy, do innego miasta zabrałam
się z nim samochodem służbowym. Miałam więc okazję poznać jego kolegę, o
którym mój mężczyzna mi wiele opowiadał, lubi go.
No więc zostaliśmy sobie przedstawieni i jedziemy sobie... na miejscu mój
pożegnał się ze mną czule i ... jego kumpel podchodzi do mnie i obejmuje.
Oczwyiście w żartach ale nie omieszkał sobie kobitki delikatnie przytulić, a
co. Mój tylko lekko odchrząknął; był tak samo zaskoczony reakcję swego kumpla
jak ja. Dodam tylko, że nie jestem kokietka, nie słodziłam, nie starałam się
przypodobać. Ale jego reakcja jest po prostu dla mnie niezrozumiała!
Panowie, jak to mozna odczytać... pytam z czystej ciekawości.:) Facet widzi
po raz pierwszy kobietę swego kumpla, jadą we trójke samochodem a potem
odstawia takie pożegnanie na koniec, ni z gruszki, ni z pietruszki.
Wylewność, spontan, granie na nosie komplowi czy jakiś inny męski atawizm?
No nie wiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ona Re: Koledzy naszych meżczyzn IP: 212.244.226.* 23.12.03, 11:22
      może ma taki zwyczaj..ja mam kolegę ,który obcałowuje wszytskie panie, nawet
      te które poznał dopiero przed chwilą..
      • babik Re: Koledzy naszych meżczyzn 23.12.03, 11:39
        Eeeeeeeee bez przesady.
        Kolega chciał się pokazać jaki on dowcipny i taki generalnie fajowsko
        przyjacielski.
        Olać.
    • zlewozmywak1 Re: Koledzy naszych meżczyzn 23.12.03, 11:43
      Ludzie som rózne. Ale tak jak i ty, byłbym zdziwiony czyims tak piorunujaco
      szybkim przejsciem od pierwszego zobaczenia do objęcia. Środowiska są różne.
      Moze twój chłop i ten drugi to takie maczo meny co to myslą że się wszystkim
      kobietom podobają od pierwszego wejrzenia, to i rękoczyny im od razu szybciej
      wychodzą. Ja wziąłbym go za dupka.
    • samowolny Re: Koledzy naszych meżczyzn 23.12.03, 11:44
      Nie rób sobie nadzieji na romans z kolega męża..to był tylko zwykły żart .
      Kolega chyba samotny i w ten sposób nasladował wasze pozegnanie dając do
      zrozumienia że też był moze zażenowany czułym pożegnaniem w jego obecnosci...
      • Gość: zuzula Re: Koledzy naszych meżczyzn IP: *.mofnet.gov.pl 23.12.03, 11:48
        Hehe:) No nie... porównanie do macho jest zupełnie nietrafione.:)
        Facet jest po przejściach, ma swoją kobietę i chuba wszystko u niego gra, nie
        wiem.
        Jaki romans??? O jeżu... a kysz!! Uśmiałam się.:) Kocham mojego chłopa i nie
        zamienię go na innego w żadnym wypadku. Ciekawa tylko byłam, niczym ta kobieta
        prózna.:))
        • samowolny Re: Koledzy naszych meżczyzn 23.12.03, 12:07
          Gość portalu: zuzula napisał(a):

          . Ciekawa tylko byłam, niczym ta kobieta prózna.:))

          Boze chroń mnie przed próżnymi kobietami co będą sie na forum interesować
          moimi zachowaniami:))))
          • Gość: zuzula Re: Koledzy naszych meżczyzn IP: *.mofnet.gov.pl 23.12.03, 12:12
            Nie Twoimi, ale mężczyzn w ogólności. Co w tym złego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka