Gość: zuzula
IP: *.mofnet.gov.pl
23.12.03, 11:15
Korzystając z tego, że mój partner jechał do pracy, do innego miasta zabrałam
się z nim samochodem służbowym. Miałam więc okazję poznać jego kolegę, o
którym mój mężczyzna mi wiele opowiadał, lubi go.
No więc zostaliśmy sobie przedstawieni i jedziemy sobie... na miejscu mój
pożegnał się ze mną czule i ... jego kumpel podchodzi do mnie i obejmuje.
Oczwyiście w żartach ale nie omieszkał sobie kobitki delikatnie przytulić, a
co. Mój tylko lekko odchrząknął; był tak samo zaskoczony reakcję swego kumpla
jak ja. Dodam tylko, że nie jestem kokietka, nie słodziłam, nie starałam się
przypodobać. Ale jego reakcja jest po prostu dla mnie niezrozumiała!
Panowie, jak to mozna odczytać... pytam z czystej ciekawości.:) Facet widzi
po raz pierwszy kobietę swego kumpla, jadą we trójke samochodem a potem
odstawia takie pożegnanie na koniec, ni z gruszki, ni z pietruszki.
Wylewność, spontan, granie na nosie komplowi czy jakiś inny męski atawizm?
No nie wiem.