Dodaj do ulubionych

Bezrobotni sa niewolnikami

12.01.05, 13:12
Co za dziwny kraj, PUP-y nie slyszaly o telefonach komorkowych ? Szukanie
pracy w innyej miejscowosci tez zabronione ?
--
Pogrzeb nie usprawiedliwia
12.01.2005 06:43 (aktualizacja 09:07)
Powiatowy Urząd Pracy w Zduńskiej Woli zagroził zawieszeniem zasiłku dla
bezrobotnych mężczyźnie, który chciał wyjechać na pogrzeb krewnego i - zgodnie
z przepisami - zgłosił zamiar wyjazdu do urzędu.

"Urzędnicy stwierdzili, że podana przez bezrobotnego przyczyna wyjazdu... nie
usprawiedliwia nieobecności" - pisze "Dziennik Łódzki".

"Bezrobotny nie może opuszczać miejsca zamieszkania pod groźbą utraty części
zasiłku. Stanie się tak, jeżeli nie przedstawi usprawiedliwienia, a w urzędzie
pracy przyzna się do wyjazdu. Jeśli natomiast w ogóle nie poinformuje o
opuszczeniu swojej miejscowości, a sprawa się wyda - może nawet stracić status
bezrobotnego na trzy miesiące" - podaje dziennik.

"Nieobecność w miejscu zamieszkania nie powoduje utraty zasiłku tylko w
sytuacjach losowych, dotyczących m.in. pogrzebów, ale wyłącznie najbliższej
rodziny" - wyjaśnia Witold Sradomski, kierownik PUP w Zduńskiej Woli. "Zasiłek
jest wypłacany za gotowość do podjęcia pracy. Nieobecność możemy
usprawiedliwić, ale zapłacić tylko w określonych prawem przypadkach" -
podkreśla Sradomski.

Zbigniew Kajdanowski z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki i Pracy
potwierdza: "Bezrobotny musi być w ciągłej gotowości do podjęcia zatrudnienia.
Jeśli chce wyjechać, musi to zgłosić". "Osoba bezrobotna, jak podaje resort,
może przebywać poza miejscem zamieszkania do 30 dni, ale za ten okres nie
przysługuje jej zasiłek" - informuje "Dziennik Łódzki".

(PAP)
Obserwuj wątek
    • krzysztofsf Re: Bezrobotni sa niewolnikami 12.01.05, 20:48
      klip-klap napisał:

      > Co za dziwny kraj, PUP-y nie slyszaly o telefonach komorkowych ?

      Pupy moze nie, ale prasa podawala, ze ci od zasilkow socjalnych zaczeli odbierac je podopiecznym posiadajacym komorke (rozpasany luksus, bez wzgledu na to czy prepaid czy abonament, z ktorego zreszta nie da sie czesto zrezygnowac z przyczyn operatora) jednoczesnie nic nei majac przeciwko tel stacjonarnym.

      >Szukanie
      > pracy w innyej miejscowosci tez zabronione ?

      I jak tu byc uczciwym?

      • klip-klap Re: Bezrobotni sa niewolnikami 12.01.05, 21:47
        > Pupy moze nie, ale prasa podawala, ze ci od zasilkow socjalnych zaczeli odbiera
        > c je podopiecznym posiadajacym komorke (rozpasany luksus, bez wzgledu na to czy
        > prepaid czy abonament, z ktorego zreszta nie da sie czesto zrezygnowac z przyc
        > zyn operatora) jednoczesnie nic nei majac przeciwko tel stacjonarnym.

        Co ze stalym laczem na net?
        • krzysztofsf Re: Bezrobotni sa niewolnikami 12.01.05, 22:01
          klip-klap napisał:


          >
          > Co ze stalym laczem na net?
          >

          O tym nie pisali. Ale w niemczech zasilkobiorca (nie wiem czy bezrobotny - chyba socjalny) nie ma prawa do netu, mieszkania o ilus metrach na osobe i chyba rowniez samochodu - nie wiem czy wszystkich czy wymienianych jako luksusowe. Pomocy maja udzielac dopiero, gdy zejdzie do okreslonego poziomu zycia - z punktu liberalnej gospodarki sluszne, ale jak znam zycie cwaniaki beda sie mialy dobrze, przepisujac wszystko na krewnych a uczciwi na zakretach zyciowych nie beda w stanie odtworzyc dorobku zyciowego, wyprzedawszy dotychczasowy uzywany za grosze.
    • heimer Re: Bezrobotni sa niewolnikami 13.01.05, 11:49
      klip-klap napisał:

      > Co za dziwny kraj, PUP-y nie slyszaly o telefonach komorkowych ? Szukanie
      > pracy w innyej miejscowosci tez zabronione ?

      Nie znamy szczegolow, ale nie przesadzaj.

      To ja jako pracownik w firmie tez jestem niewolnikiem?
      No chyba tak, bo tez nie moge sobie wyjechac bez urlopu, czy chocby
      powiadomienia pracodawcy.
      Ktos kto placi (pracodawca czy PUP) ma prawo wymagac obecnosci.
      W koncu daje pieniadze (place czy zapomoge).
      Czyli moze rzadac obecnosci.

      Ty jako pracobiorca mozesz kiedy Ci sie spodoba wyjechac i nie isc do pracy?
      Jesli nie, to chyba tez jestes niewolnikiem smile
      • klip-klap Re: Bezrobotni sa niewolnikami 13.01.05, 12:05
        Szczegolow jest wystarczajaco duzo,bezrobotny ma siedziec na dupie w miejscu
        zamieszkania,bo inaczej straci zasilek lub status bezrobotnego. O ile to
        pierwsze to zwykla glupota bedaca wytworem socjalistycznego systemu zasilkow,o
        tyle drugie ,to zwyczajna gra ststystykami i ograniczenie praw obywatelskich.
        Moim zdaniem jest to sprzeczne z konstytucja.

        Umowe o prace podpisujesz dobrowolnie i w zamian za wynagrodzenie przestrzegasz
        okreslonych regul.Jest to czynnosc prawna dwustronna.Tu zas mamy jednostronne
        administracyjne wyznaczenie zachowania. Jak uzasadnisz ograniczenia dla
        bezrobotnego,brakiem gotowosci do podjecia pracy ? Co jesli pojchal do innego
        miasta i szuka tam pracy ?
      • krzysztofsf Re: Bezrobotni sa niewolnikami 13.01.05, 12:12
        heimer napisał:


        > Ktos kto placi (pracodawca czy PUP) ma prawo wymagac obecnosci.
        > W koncu daje pieniadze (place czy zapomoge).
        > Czyli moze rzadac obecnosci.
        >

        Musialbys tu zyc i byc w dodatku bezrobotnym, zeby zorientowac sie w paradoksalnosci sytuacji. Pup nie oferuje nikomu pracy i nie posrednicz, nie daje propozycji...przy tym bezrobociu praktycznie rejestruja bezrobotnych i wywieszaja na tablicy ogloszen nieliczne oferty od pracodawcow.
        Dlatego tak rygorystyczne traktowanie przepisow o wyjazdach jest z lekka paranoiczne. Co innego, gdyby , tak jak w okresie gdy te przepisy opracowywano, pupy mialy jakies, nieatrakcyjene ale jednak, oferty dla bezrobotnych i wyjazd uniemozliwialby udanie sie na rozmowe z pracodawca.
        Naturalnie, moznaby wprowadzic dodatkowe restrykcje dla zasilkobiorcow typu codzienne podpisywanie listy obecnosci w pup itp. Ale niech bedzie to jasno sprecyzowane, ze jest to walka z braniem zasilku przy pracy na czarno.
        Natomiast uniemozliwinie kilkudniowego wyjazdu, przy jednoczesnej bezproblemowej mozliwosci wyjazdu przy enigmatycznym, mniej lub bardziej prawdziwym wyjezdzie na rozmowy z ewentualnym pracodawca - jest jedynie objawem paranoi urzedniczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka