Dodaj do ulubionych

Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczni?

12.05.05, 08:59
No coz, ten temat musial wrocic, a ja tylko jestem ciekawy, czy zdajecie
sobie sprawe z wlamow i czy cos z tym robicie.

Osobiscie przyznam wam sie, ze ja juz stracilem rachube tego - ile razu ktos
probowal mi sie wlamac do sieci. Czasem skutecznie. Moze nawet powinienem
powiedziec, ze czesto skutecznie.

Jak nie wiem jak ci ludzie to robia?
Chyba jedyna metoda zabezpieczenia jest nie korzystac z internetu wogole.
Nic nie pomaga. Sprzetowe firewalle, zwykle firewalle. No po prostu zupelnie
nic.

Co myslicie?



Obserwuj wątek
    • heimer Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 09:28
      przycinek.usa napisał:

      > No coz, ten temat musial wrocic, a ja tylko jestem ciekawy, czy zdajecie
      > sobie sprawe z wlamow i czy cos z tym robicie.
      >
      > Osobiscie przyznam wam sie, ze ja juz stracilem rachube tego - ile razu ktos
      > probowal mi sie wlamac do sieci. Czasem skutecznie. Moze nawet powinienem
      > powiedziec, ze czesto skutecznie.
      >
      > Jak nie wiem jak ci ludzie to robia?
      > Chyba jedyna metoda zabezpieczenia jest nie korzystac z internetu wogole.
      > Nic nie pomaga. Sprzetowe firewalle, zwykle firewalle. No po prostu zupelnie
      > nic.
      >
      > Co myslicie?

      Ja chyba nie mialem wlamow. Przynajmniej tak mi sie wydaje smile
      Nic mi nie zginelo, nic nie zmienilo miejsca.

      Jedyne co robie to, to ze uzywam linuxa i firewall'a.

      I podstawowa sprawa. E-mail.
      Kasowac wszystkie emaile od nieznanych osob.
      To jest PODSTAWOWE miejse, poprzez ktore dostaja sie do systemu nieodpowiednie
      programy. Kasowac BEZ OGLADANIA wszystko co dostajesz od kogos kogo nie znasz.
      Nie wchodz na strony WWW, na ktore w takim mailach Cie zapraszaja.

      I druga sprawa.
      Nigdy nie pracuj zalogowany jako root (czy administrator).
      Nawet jesli do systemu wejdzie szkodnik, to bedzie mogl tyle zrobic na ile
      pozwala Twoje uprawnienia. Czyli jesli nie jestes zalogowany jako root, to nie
      bedzie mogl sie na stale zainstalowac w systemie bo nie bedzie mial praw dostepu
      do plikow systemu (tak jak zwykly uzytkownik).

      To wystarcza w zdecydowanej wiekszosci wlamow, ktore sa w miare proste.
      A na prawdziwych artystow wlamow nie pomoze nic smile
      • przycinek.usa czesc, 12.05.05, 09:52
        "Nigdy nie pracuj zalogowany jako root (czy administrator).
        Nawet jesli do systemu wejdzie szkodnik, to bedzie mogl tyle zrobic na ile
        pozwala Twoje uprawnienia. Czyli jesli nie jestes zalogowany jako root, to nie
        bedzie mogl sie na stale zainstalowac w systemie bo nie bedzie mial praw dostepu
        do plikow systemu (tak jak zwykly uzytkownik)."

        Chyle czola przed wiedza. Ja tego nie wiedzialem. No i dowiedzialem sie jak mi
        pare razy jakies dziwne programy przed oczetami zaczely fruwac. Teraz cholera
        wiem ale jakie to zlosliwe bydlaki. Potrafia doslownie calymi dniami probowac
        wsadzac rozne programy - tylko listy sie potem z tego w logach robia na mile.


        "To wystarcza w zdecydowanej wiekszosci wlamow, ktore sa w miare proste.
        A na prawdziwych artystow wlamow nie pomoze nic smile"


        No to jakos za czesto trafiam na artystow. To jest denerwujace.
        Sami fachowcy. Kurcze od dwoch lat tak co rusz ktos lapy pcha gdzie nie trzeba.

        Acha, slusznie macie w Polsce opinie najlepszych informatykow.
        Logi z polskimi nazwami programow np. "prosiak" ale i inne skutecznie daja do
        myslenia. Polskie iP ze znanych serwerow - po prostu rzygac sie chce.
        Zastanawiam sie tylko czy "oni" naprawde nie maja nic do roboty?

        Po co sie tak ludziom wlamywac? Jaki to sens?

        • krzysztofsf Re: czesc, 12.05.05, 09:59
          > Po co sie tak ludziom wlamywac? Jaki to sens?
          info.onet.pl/1095903,18,item.html
          Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, ze chodzi o pieniadze.

          Moze do spolki z firmowym informatykiem podeslijcie konkrety (ip itd - co mu sie uda zdobyc) do polskiej policji - jest juz komorka do przestepst internetowych, na stronach komendy glownej powinny byc adresy mail.
        • heimer Re: czesc, 12.05.05, 10:25
          przycinek.usa napisał:

          > No i dowiedzialem sie jak mi pare razy jakies dziwne programy przed oczetami
          > zaczely fruwac. Teraz cholera wiem ale jakie to zlosliwe bydlaki. Potrafia
          > doslownie calymi dniami probowac wsadzac rozne programy...

          I jeszcze jedna sprawa.
          Sprawy bezpieczenstwa w korporacjach.
          Najczescie reguly bezpieczenstwa sa bardzo silne.
          Na tyle silne, ze w zdecydowanej wiekszosci przypadkow wystarczaja.
          (Choc jak donosi prasa nie zawsze.)

          Jak informuja statystyki wlamy do danych korporacji cos kolo 90% odbywaja sie z
          WEWNATRZ. Robia to pracownicy. Z nudow, z zemsty itd.
          Jest spore prawdopodobienstwo, ze wlamy na Twoj komputer dokonuja Twoi koledzy.
          Tym sposobem obchodza zabezpieczenia korporacyjne na bramkach i musza pokonac
          zabezpieczenia, ktore sa lokalnie na Twojej maszynie. A te ze wzgledu na
          tendecje ulatwiania sobie zycia nie sa zbyt restrykcyjne.


    • krzysztofsf Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 09:30
      przycinek.usa napisał:

      > No coz, ten temat musial wrocic, a ja tylko jestem ciekawy, czy zdajecie
      > sobie sprawe z wlamow i czy cos z tym robicie.
      >
      > Osobiscie przyznam wam sie, ze ja juz stracilem rachube tego - ile razu ktos
      > probowal mi sie wlamac do sieci. Czasem skutecznie. Moze nawet powinienem
      > powiedziec, ze czesto skutecznie.
      >
      > Jak nie wiem jak ci ludzie to robia?
      > Chyba jedyna metoda zabezpieczenia jest nie korzystac z internetu wogole.
      > Nic nie pomaga. Sprzetowe firewalle, zwykle firewalle. No po prostu zupelnie
      > nic.
      >
      > Co myslicie?
      >
      Jedyna pewna metoda to trzymanie waznych danych na komputerze nie podlaczonym do sieci i przenoszenia ich na nosnikach fizycznych.Na kazdy komputer w sieci mozna sie wlamac, zalezy to tylko od relacji pomiedzy kosztami wlamania a zyskiem z jego efektow.Zabezpiecznia nie tyle czynia wlamanie niemozliwym, co nieoplacalnym.
      >
      • przycinek.usa Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 09:54
        zainstalowanie systemu z driverami trwa mase czasu.
        dlatego wazne dane w ogole nie moga byc w internecie.
        Te komputery w internecie sa jak sito.
        • krzysztofsf Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 10:14
          przycinek.usa napisał:

          > zainstalowanie systemu z driverami trwa mase czasu.
          > dlatego wazne dane w ogole nie moga byc w internecie.
          > Te komputery w internecie sa jak sito.

          WIesz....sa juz metody na przechwytywanie znakow wprowadzanych przez klawiature w komputerze w pomieszczeniu obok, sygnalow z sieci lokalnej pobierajac je z kabli w scianach firmy itp. Naprawde jedynie koszty i zyski decyduja, a nie brak technicznych mozliwosci.
          • heimer Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 10:29
            krzysztofsf napisał:

            >
            > WIesz....sa juz metody na przechwytywanie znakow wprowadzanych przez
            > klawiature w komputerze w pomieszczeniu obok, sygnalow z sieci lokalnej
            > pobierajac je z kabli w scianach firmy itp.

            Fakt.

            Ale to juz nie piractwo. To szpiegostwo przemyslowe.
            To juz robia fachowcy. Do tego trzeba bardzo drogiego, wyspecjalizowane sprzetu.
            Gdyby to robil jakis wywiad czy agencja, to zrobili by to w taki wyrafinowany
            sposob, ze przecinek by nie mial pojecia, ze cos takiego sie stalo.

            smile Nic by mu przed oczami nie latalo smile
            • sirland Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 11:21
              heimer napisał:

              > To juz robia fachowcy. Do tego trzeba bardzo drogiego, wyspecjalizowane sprzetu
              > .

              Albo po prostu komptera i pomysłusmile
              Drogi sprzęt jest wykorzystywany jak się szuka w ciemno i nie wie czego.
              Jak wiesz co chcesz i kto to ma najczęśćiej wystarczy komputer za 500 zł, a
              przede wszystkim pomysł..

              pzdr
              • viper39 Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 13:42
                sirland napisał:

                > heimer napisał:
                >
                > > To juz robia fachowcy. Do tego trzeba bardzo drogiego, wyspecjalizowane s
                > przetu
                > > .
                >
                > Albo po prostu komptera i pomysłusmile
                > Drogi sprzęt jest wykorzystywany jak się szuka w ciemno i nie wie czego.
                > Jak wiesz co chcesz i kto to ma najczęśćiej wystarczy komputer za 500 zł, a
                > przede wszystkim pomysł..
                >
                > pzdr

                oprocz firewalla ktorego moze dobrze nie skonfigurowales powinienes sam
                pozamykac porty ktore nie potrzebnie sa otwarte (tot ak jak otwarte okno w domu
                jak ciebie nie ma), jest strona chyba sysbase tam mozna za darmo sprawdzic
                porty i czy komputer jest zabezpieczony, ja czesto siedze na p2p wiec komputer
                mam zabezpieczony potrojnie...hehehe.. bo maniakow nie brakuje na stronach..
                nigdy nie mialem wlamu do komputera.... ani w pracy ani w domu.
                • krzysztofsf Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 13:49
                  > nigdy nie mialem wlamu do komputera.... ani w pracy ani w domu.

                  Nic nie wiesz o tym, zebys mial wlam do komputera w pracy lub w domu wink
                  • viper39 Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 22:29
                    krzysztofsf napisał:

                    > > nigdy nie mialem wlamu do komputera.... ani w pracy ani w domu.
                    >
                    > Nic nie wiesz o tym, zebys mial wlam do komputera w pracy lub w domu wink
                    >

                    ta.... dodam tylko ze kiedys pracowalem nad projektem ktory sie nazywa "ez-
                    pass" czyli electronic toll collection (ma to do czynienia z
                    placeniem/kasa/itd, siedzialem na serverach dopuki mi oczy nie wysiadly...
                    dlatego tez jestem pewien ze nikt mi w komputerze nie grzebal.....
                    ale aby zlego nie kusic nigdy nie zaplacilem karta kredytowa z internetu, nigdy
                    nie mialem operacji bankowych przez internet, nie to ze ktos sie wlamie ale
                    ludzie ktorzy pracuja w bankach przy tych operacjach... no coz tez to ludzie
                    wiec.....
                    mam taka fajna siatke na takich co probuja grzebac...hehhehe

                    a powaznie to pozamykanie portow jest podstawa aby odstraszyc wiele osob, ktore
                    nie beda mialy drogi aby dostac sie do naszego komputera
    • klip-klap Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 15:50
      Wydaje mi sie,ze jestem bezpieczny wink.
      Powody:

      -prawdziwi fachowcy nie maja czego u mnie szukac,
      -amatorow wylapuje firewall.

      Oczywiscie moze sie zjawic znudzony zlosliwiec,ale na razie wszystko jest na
      miejscu.
    • robisc Re: Wlamy do komputerow - czy jestescie bezpieczn 12.05.05, 21:50
      Nie mam problemow ani z wlamaniami z wirusami odkad stosuje McAfee.
    • robisc o prosze 12.05.05, 22:04
      Swoja droga ciekaw jest, co to za bank ma tak slabe zabezpieczenia, jak stale to
      samo haslo logowania.

      Policja ostrzega klientów bankowości internetowej

      Znikające pieniądze

      Kody i PINY nie wystarczą!

      Ponad 800 tys. zł zniknęło z kont kilku klientów krakowskich banków, którzy
      dokonywali przelewów i transakcji za pośrednictwem Internetu.

      Poszukiwani przez policję hakerzy na komputery ofiar wysyłali specjalnie
      skonfigurowanego wirusa, który dostarczał im numery rachunku konta i
      indywidualnego kodu PIN.

      Grupa prawdopodobnie działa w całej Polsce. Do sekcji ds. zwalczania
      przestępczości gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie trafiło kilka
      zgłoszeń. Dotyczą one klientów indywidualnych i firm korzystających z
      internetowej bankowości. Ustalone i potwierdzone straty wynoszą ponad 800 tys.
      zł. Prawdopodobnie poszkodowanych jest znacznie więcej.

      Policja ostrzega szczególnie te osoby, które nie posiadają w komputerach
      legalnego antywirusowego oprogramowania. Ono bowiem uniemożliwia przenikanie
      zainfekowanych plików rozsyłanych np. pocztą elektroniczną. Antywirusowe
      programy typu "firewall" uniemożliwiają nie tylko próby włamań, ale także
      przesyłania takich plików czy tzw. dialerów.

      Problem dotyczy głównie klientów tych banków, których operacje na internetowym
      koncie są chronione zawsze tym samym identyfikatorem lub numerem PIN. O wiele
      bezpieczniejsze są wpłaty lub przelewy dokonywane za pomocą tzw. tokena,
      urządzenia wydawanego przez bank, które podaje nieustannie zmieniający się
      zestaw cyfr pozwalający na dostęp do bankowych zasobów.

      - Szukamy sprawców. Wiadomo, że rozsyłany przez nich wirus lokuje się w
      komputerze domowym lub firmowym i uaktywnia w momencie, gdy na internetowej
      przeszukiwarce pojawi się np. nazwa "bank" albo "kod" - mówi podinspektor Józef
      Olszowski, naczelnik sekcji ds. zwalczania przestępczości gospodarczej
      krakowskiej policji. - Wtedy wirus zaczyna rejestrować wszystkie dokonywane
      przez użytkownika kliknięcia i uderzenia w klawiaturę, po czym przesyła
      automatycznie te dane do komputera hakera. Wówczas "wyczyszczenie" konta przez
      przestępców nie jest już problemem. (MADE)
      • klip-klap Re: o prosze 13.05.05, 06:09
        BPH, cos duzo o tym banku ostatnio,hmm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka