maaax
04.10.05, 19:02
PO to jest pewna koncepcja polityki : 1. Zbieramy osoby wpływowe o znanych
nazwiskach wokół istotnych interesów grupowych
2. Organizujemy stabilne zaplecze finansowe i medialne.
3. Wynajmujemy profesjonalistów i na bazie sondaży definiujemy łatwe, czytelne
i chwytliwe hasła wyborcze.
4. Cały czas kontrolujemy sondaże i korygujemy wizerunek w czasie kampanii.
Unikamy jak ognia konkretów programowych i zobowiązań.
5. Przygotowujemy scenariusz rządzenia z dokładnym rozpisem ról - konkretne
nazwiska, kompetencje i władza w maksymalnym stopniu w rękach naszych
zaufanych ludzi.
6. Zależnie od wyniku wyborów dobieramy koalicjanta lub nie.
7. Zasada negocjacji koalicyjnych jest prosta : maksimum władzy i kompetencji
dla naszych, maksimum odpowiedzialności dla koalicjanta.
Wszystko oparte na założeniu, że demokracja to taka zabawa elit z motłochem, a
ważne sprawy ustalają wybrani w zaciszu gabinetów informując publikę
oszczędnie i niekoniecznie zgodnie z prawdą o ustaleniach.