18.03.06, 15:38
oby nie bylo tak, ze gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta; w obecnej
sytuacji jednak przyspieszone wybory to jedyne rozsadne rozwiazanie, chociaz
bardzo proawdopodobne, ze niewiele zmienia na scenie politycznej; PiS
najwidoczniej liczy na powtorke obecnego ukladu rzadowego, tyle ze z mocno
oslabionymi partnerami z Samoobrony i LPR (jezeli ci ostatni w ogole znajda
sie w Sejmie); alternatywa jest koalicja PO-SLD i po tym, czego bylem
swiadkiem w ostatnich miesiacach, jestem gotow ja zaakceptowac;
Obserwuj wątek
    • exerik Re: dogrywka 18.03.06, 16:17
      robisc napisał:

      > alternatywa jest koalicja PO-SLD i po tym, czego bylem
      > swiadkiem w ostatnich miesiacach, jestem gotow ja zaakceptowac


      Rząd PO - SLD przy prezydencie Kaczyńskim? Też jestem za! Taki układ zapewniłby
      PiS-owi w Sejmie 2009 większość konstytucyjną.
      • vice_versa Re: dogrywka 18.03.06, 17:25
        1. To jest preludium rewolucji permanentnej. Zideologizowania całego narodu,
        uczynienia z ideologicznej walki osi życia publicznego w Polsce.
        Najlepiej jakby igrzyska trwały ciągle. Teraz wybory być muszą, bo nie ma
        większości bezwzględnej, a za rok wybory będą musiały być bo nie będzie
        większości 2/3 do zmiany Konstytucji, która też okaże się bezwzględnie
        konieczna by pokonać układ.

        2. Widać jedno Prezez z krytyką sejmową nie może się pogodzić, trzeba zdusić
        oponenta za wszelką cenę, przecież nie chodzi tu ani o SO ani o LPR, chodzi o
        złamanie PO... Powstaje pytanie czy Prezez wyborów chce, czy blefuje? Po co
        wzywa Tuska, liczy na zmysł walki czy liczy na wycofanie się Tuska? Liczy na
        Kurskiego?

        3. Jak zachowa się PO? Tusk nie będzie chciał wyborów, Rokita będzie chciał,
        jeśli zwycięzy głos Rokity, to Tusk będzie musiał ustąpić, bo on walczyć nie ma
        ochoty, to nie jego temperament. Jeśli Tusk nie ustąpi a PO zagłosuje za
        wyborami to PO znowu przerżnie... Mitomania pokoju oznacza tylko brak
        umiejętności walki o własne zasady i wartości. Tusk jest nieuleczalnym
        pięknoduchem i walczyć nie potrafi, on buduje nie niszczy, a w wyborach trzeba
        umieć wyciągać brudy, bo w wyborach chodzi o to żeby wygrać a nie żeby
        udowadniać swoją wyższość moralną.

        Po co SLD Platformie to już zupełnie nie wiem... Chyba po to żeby udowodnić że
        Kaczor ma rację. Tusk z resztą wykpił tę ideę.
        • lastboyscout Re: dogrywka 19.03.06, 00:45
          >>>To jest preludium rewolucji permanentnej<<

          Mozna by sadzic, ze tam sie w koncu cos sie POLARYZUJE = ubywa tego obrzydliwego
          rozowego bo PO wreszcie MUSI pokazac kogo tak naprawde ZAWSZE popierala.
          Ubectwo MUSI pokazac swoj uwlaszczony kapitalizm. Narodowcy to socjalisci.
          Najglupsi (Piekny Lepper i Wstretny Roman) (patrz link) wypadaja z gry.
          Niezle pomyslane Panowie Kaczynscy!
          I to byloby w zasadzie dobrze, mozna by nawet sadzic, ze efekt dojrzewania (nie
          mylic z dojrzaloscia!) systemu politycznego z uzupelniajacymi sie choc
          zantagonizowanymi silami.
          Nic podobnego.
          To bedzie wlasnie pernamentna rewolucja (czerwoni maja kapital, pozostali tylko
          moherowe berety).
          To bedzie PODZIAL.
          Dziel i rzadz...

          szok.neostrada.pl/giertych/
          • vice_versa Re: dogrywka 19.03.06, 19:35
            Pogłębiona analiza, LBS.

            > To bedzie wlasnie pernamentna rewolucja (czerwoni maja kapital,
            > pozostali tylko moherowe berety).
            > To bedzie PODZIAL.
            > Dziel i rzadz...

            Wiesz Krzychu, "dziel (przeciwników) i rządź" to jest sprawdzona metoda, "dziel
            (dobra) i rządź" to jest metoda bolszewicka zakładająca że ilość dóbr jest
            ograniczona i trzeba zabrać by samemu mieć. Nie wiem co Ci napisać na
            to "czerwoni maja kapital, pozostali tylko moherowe berety", jestem zażenowany
            wnikliwością analizy i znajomością zagadnień związanych z pieniądzem, jestem
            zażenowany tym jak wolno wg Krzycha pieniądze się robi i jak strasznie się
            trzeba starać żeby je stracić... W moim świecie pieniądze same tracą na
            wartości kiedy nie umie ich chronić przed spadkiem wartości. A to, że komuniści
            wiedzą lepiej to nie znaczy że komunistów trzeba wyrżnąć, to co najwyżej
            znaczy, że Kaczyńscy powinni zacząć się uczyć, ot choćby od Mikkego
            • lastboyscout Re: dogrywka 19.03.06, 23:53
              >>jestem zażenowany
              > wnikliwością analizy i znajomością zagadnień związanych z pieniądzem, jestem
              > zażenowany tym jak wolno wg Krzycha <<<


              Jak dostajesz pryszczy czy tez kompleksow na moim punkcie to zdrowym byloby
              niepodejmowanie rozmowy ze mna.
              • vice_versa Re: dogrywka 20.03.06, 00:11
                Nie rozumiem tego co piszesz.
                Jestem zażenowany tym co piszesz.
                Kompleksy i pryszcze można mieć tylko po tej stronie Oceanu będąc łże-elytą i
                lumpenliberałem.

                Pozdrawiam.
                Czerwony komuch w niespolaryzowanym systemie politycznym.

                P.S.
                Sprzeciw wobec JOW? A co tam... Świetnie pomyślane Panowie Kaczyńscy!
                • lastboyscout Re: dogrywka 20.03.06, 01:00
                  Tak, miewales lepsze wejscia ...
                  Powodzenia, Przemek.

                  • vice_versa Re: dogrywka 20.03.06, 01:55
                    Dziękuję za życzenia.
                    Twój wpis był dobry.
                    Idę szukać swojego potencjału.
      • wislok1 Re: dogrywka 18.03.06, 17:30
        PO-SLD to koniec PO, czeka ich los Demokratów.pl
        • robisc Re: dogrywka 18.03.06, 19:11
          wislok1 napisał:

          > PO-SLD to koniec PO, czeka ich los Demokratów.pl

          nie ma tu analogii; dla PO sa tylko dwa rozwiazania: opozycja albo sojusz z SLD;
          pewnie beda miec dylemat, jezeli wygraja wybory i Kaczynscy to wiedza; moze
          wlasnie dlatego Tusk nie poprze teraz samorozwiazania Sejmu, czekajac az PiS
          jeszcze bardziej sie wykrwawi w koalicji z SO i LPR
          • vice_versa Re: dogrywka 18.03.06, 19:53
            robisc napisał:
            > nie ma tu analogii; dla PO sa tylko dwa rozwiazania: opozycja albo sojusz z
            SLD

            PO i tak będzie musiała zająć stanowisko.
            Albo wygra Rokita z instynktem walki o słuszną sprawę, albo wygra Tusk z
            instynktem budowania i przygłaskiwania sporów. Pytanie jest takie czy po
            starciu tych dwóch przeciwstawnych wizji przywództwo partii obejmie Rokita czy
            PO pozostanie w rozkroku.

            A sojusz z SLD to jest jakaś political fiction i polityczny paradygmat
            Kaczorów do którego NIKT w PO dążyć nie będzie. Z tego co ja wiem nawet PDcja
            chce zbliżenia z PO, a PO taką możliwość jednoznacznie wyklucza. W ogóle trudno
            to co napisałeś traktować poważnie.
            • robisc Re: dogrywka 18.03.06, 20:04
              vice_versa napisał:

              "W ogóle trudno to co napisałeś traktować poważnie."

              przynajmniej czesc PO nie mailoby nic przeciw sojuszowi z SLD, jezeli mialby to
              byc jedyny sposob na objecie wladzy (w Warszawie taka koalicja miala sie calkiem
              niezle); moze to doprowadzic do rozpadu PO i byc moze na to tez licza Kaczynscy;
              im bardziej o tym wszystkim mysle, tym bardziej jestem przekonany, ze PO nie
              poprze wniosku PiS-u o samorozwiazanie
              • vice_versa Re: dogrywka 18.03.06, 20:17
                To nawet w miarę optymistyczne, wygra Tusk, wniosek odrzucą, igrzysk nie
                będzie, Kaczyńscy będą udawać że rządzić się nie da...

                Myślę, że PO pójdzie na konfrontację, że spór wewnętrzny wygra dół partii z
                Rokitą i wybory będą. Ale myślę też, że jeśli Tusk zostanie malowanym liderem
                to wybory przegrają a PiS weźmie wszystko. A za rok czy półtora zrobią znowu
                igrzyska...Rewolucja permanentna.

                PO zachowuje się idiotycznie, taka sprawa, a oni muszą się zebrać,
                przedyskutować i kolegialnie zadecydować. Dokładnie taką samą
                niejednoznacznością popisywała się UW.

                Najgorsze jest to, że PiS te obecne wybory chce robić w oparciu o dotychczasowy
                system wyborów proporcjonalnych.Zero zmiany systemowej. KAŻDYM BOLSZEWIKOM vel
                lumpenliberałom odwołującym się do mądrości ludu taka sytuacja odpowiada.
                Liberałowie zawsze traktują wybory jako zło konieczne.
                • robisc sa juz komentarze 18.03.06, 20:32
                  wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8233358,wiadomosc.html?ticaid=11455
                • pepe49 Arystokraci i oligarchja 19.03.06, 12:38
                  traktują wybory jako niepotrzebne. Liberałowie różnie. Chyba, że reprezentują
                  interesy tamtych.
                  Zamieszanie w terminologji. Trzeba uważać.

                  Oczywiście DEMOKRACI lubią odwoływać się do mądrości ludu. Szczerzy demokraci.
                  Pan demokratów wyzywa od lumpenliberałów i bolszewików. Akurat bolszewicy tak
                  jak Narodowo-socjalistyczna partja pracy albo uecy: do mądrości ludu odwołują
                  się tylko raz. Potem nie ma odwołania.

                  Pan, zdaje się, połączył liberałów z konserwatystami, na wzór p. Mikkego. Wtedy
                  oczywiście ma Pan rację. Liberalny konserwatysta wyborów nie urządza i nie
                  pochwala, bo rządzi Prawo Boże i monarcha dziedziczny.

                  PiS to demokraci. Również Radjo Maryja reprezentuje poglądy demokratyczne.
                  Socjalizm czy solidaryzm są pochodną tego wyboru.

                  Tutaj PiS z PO, SLD czy UW nie będzie się spierał.
                  • szutnik ReArystokraci i oligarchja. Bzdury o prawie bożym 19.03.06, 13:32
                    Pan, zdaje się, połączył liberałów z konserwatystami, na wzór p. Mikkego. Wtedy
                    > oczywiście ma Pan rację. Liberalny konserwatysta wyborów nie urządza i nie
                    > pochwala, bo rządzi Prawo Boże i monarcha dziedziczny.
                    Brawo, brawo.
                    Nie wiedziałem, że korwinowcy chcą świata sprzed Cromwella i Rewolucji
                    Francuskiej. Tak naprawdę to idealnym ustrojem byłby feudalizm, prawda? I chyba
                    tak naprawdę o to korwinowcom chodzi ...smile

                    >rządzi Prawo Boże i monarcha dziedziczny.
                    Jakie prawo boże? W żadnej religii oprócz Islamu nie ma zdefiniowanych w formie
                    prawa zasad działania społeczności. 10 przykazań to tylko drogowskazy, na
                    podstawie których nie sposób np. skonstruować kodeksu cywilnego.
                    Jesli wziąć teksty z Ewangelii doslownie, to nie wolno by np. zakładać banków
                    (lichwa!!!!), prawda?
                    Więc nie można brać doslownie. Ale kto miałby podjąć decyzje, co wziąć a co nie
                    i na jakiej podstawie?
                    Oj namotlał ten Korwin młodym w głowie, namotlał...
                  • vice_versa Re: Arystokraci i oligarchia 19.03.06, 15:21
                    >Arystokraci i oligarchia traktują wybory jako niepotrzebne. Liberałowie różnie.

                    Napisałem zdaje się że liberałowie traktują wybory jako "zło konieczne".
                    Zło konieczne w moim rozumieniu oznacza zupełnie co innego niż "wybory
                    niepotrzebne". Liberałowie nie dlatego uważają wybory za zło konieczne, bo
                    uważają je za niepotrzebne, tylko uważają je za potrzebne POMIMO, że
                    rozstrzygnięcia wyborcze nie koniecznie sprzyjają rozsądkowi. A rozsądek tym
                    się różni od głupoty że zawsze jest deficytowy, elitarny i nigdy nie wygrywa
                    wyborów.

                    Bolszewicy i lumpenliberałowie to ta sama kategoria: ludzie którzy nie dorobili
                    się,nie dysponują własnością, mają szybką potrzebę zdobycia władzy i
                    stworzenia "nowych elit" a ich jedynym pomysłem jest zabrać innym.

                    > Oczywiście DEMOKRACI lubią odwoływać się do mądrości ludu. Szczerzy demokraci.

                    Słowa: szczery i demokrata stoją ze sobą w rażącej sprzeczności.
                    Naprawdę trzeba być demokratą by udawać, że wszyscy ludzie rodzą się równie
                    mądrzy, równie dobrze do sprawowania władzy się nadają a wyniki plebiscytu
                    owocują racjonalnymi rządami. Demokraci zaprzęgają glupotę powszechną do
                    promocji ich własnej mądrości, efekt jest taki, że system rządów jest przez
                    głupotę zdominowany.

                    > Liberalny konserwatysta wyborów nie urządza i nie
                    > pochwala, bo rządzi Prawo Boże i monarcha dziedziczny.

                    Nie proszę Pana. Rządzi rozsądny liberalny konserwatysta. Nie musi poddawać się
                    osądowi głupoty powszechnej i może sprawować rządy z korzyścią również dla
                    depozytariuszy tejże głupoty. Żebyśmy przestali fruwać w próżni ideologicznej
                    proszę sobie wyobrazić demokratyczne tempo drukowania pieniądza...
                    To jest bolszewizm i lumpenliberalizm właśnie.

                    Po 89 roku władza nad ekonomią i finansami przestała być obierana
                    demokratycznie i przestała być uzależniona od wyroków demokracji. To jest może
                    nawet większe osiągnięcie niż przywrócenie wolnych demokratycznych wyborów i
                    danie ludziom złudzenia, że mogą kontrolować poczynania władzy. Nie mogą, dokąd
                    tej władzy sami nie sprawują.

                    > PiS to demokraci. Również Radjo Maryja reprezentuje poglądy demokratyczne.
                    > Socjalizm czy solidaryzm są pochodną tego wyboru.

                    Socjalizm jest pochodną demokratyzmu, ale nie każdy wybór demokratyczny
                    prowadzi do wyboru socjalizmu, prawda?
                    Podobnie też jest z solidaryzmem. W solidaryzmie nie chodzi o równiejszy
                    PODZIAŁ dóbr istniejących, w solidaryzmie chodzi o SZYBSZE TEMPO wytwarzania
                    NOWYCH WARTOŚCI.

                    Liberałowie widzą wartość dodaną, majątek uważają za owoc pracy,inteligencji,
                    wysiłku i osobistych umiejętności osoby która wartość zdobyła.Bolszewicy i
                    lumpenliberałowie widzą przyczynę nierówności społecznych w tym że jedni
                    zabrali drugim. Natomiast konserwatyści i republikanie podporządkowują
                    spojrzenie na system własności i system rządów racjonalizacji i efektywności
                    systemu.

                    Spór "etykietkowy" uważam za mało istotny, a przypisywanie konkretnych osób do
                    poszczególnych szufladek wydaje się być obdarzone dużym ryzykiem zmiany ich
                    poglądów bądź aktualnego sposobu argumentacji.

                    PiS to są demokraci bo jeszcze po całość władzy sięgnąć się NIE UDAŁO. Jeśli
                    Pan uważa PiS za demokratów to Pan nie widzi, że ich operatywność wynika
                    właśnie z niezaprzeczalnego wodzostwa. Tak PiS, SO jak i LPR z demokratyzmem
                    nie mają nic wspólnego z wyjątkiem akceptacji metody zdobycia władzy. To PO
                    musi się zebrać i przedyskutować, Kaczyński z nikim przedyskutowywać swojego
                    stanowiska nie musi. Właśnie ponownie MUSZĄ odwołać się do "mądrości ludu" ten
                    jeden raz. Potem odwołania nie będzie. Powołać kilka przykładów?


                    A siatka pojęć którą Pan operuje jest mocno historyczna. Ostatnio nawet
                    pochodzenie zaczęło się liczyć. Bardzo to demokratyczne...
    • arturmd Re: dogrywka 18.03.06, 19:25
      a ja jestem skłonny się założyć, że to tylko bicie piany i wyborów
      wcześniejszych nie będzie, podjęcie takiej decyzji to samobójstwo dla PiSu,
      przecież i tak kolejne wybory wg obecnie obowiązujacej ordynacji nie dadzą im
      bezwzglednej większości, a mogą stracić pozycje najliczniejszej partii w
      sejmie. Kaczyńscy to cwaniaczki, którzy kombinują jak wykiwać LPR a zwłaszcza
      Romana, i zmienić przywódctwo w LPRze na bardziej uległe PiSowi.
      • robisc Re: dogrywka 18.03.06, 19:29
        Jarek Kaczynski mowil na 100% na powaznie - taka deklaracja nie moze byc blefem
    • pepe49 wyglądają na zdecydowanych 19.03.06, 00:12
      Koalicja PO-SLD to po prostu powtórka 1992-2005. Czyli uecki socjaletatyzm.
      Naprawdę chcesz?

      Zajrzałem tu
      www.pis.org.pl/article.php?id=3762
      i życzę PiS wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że przemyśleli swoje szanse w
      wyborach. Na ogół ludzie ich popierają, ale to się może zmienić.

      Fragmenty:
      Jarosław Kaczyński ocenił, że „pakt stabilizacyjny niestety zawodzi”. Jak dodał,
      już w pierwszych tygodniach jego istnienia „mamy do czynienia z różnego rodzaju
      niezrozumiałymi zachowaniami”.

      „Wzywam, by (Tusk-PAP) kierując się zdrowym rozsądkiem, przyzwoitością, honorem,
      przyjął nasze wyzwanie. Jeśli twierdzi, że rządzimy tak źle (...), to niech
      stanie do uczciwej walki wyborczej” - powiedział prezes PiS.

      Zaapelował też do szefa Platformy Obywatelskiej, aby nie słuchał „oszalałych
      doradców, którzy chcą walki na noże”.
      ...
      J.Kaczyński podkreślił, że obecnie „opadły maski”, a „kamuflaż na podstawie
      którego bardzo wielu Polaków, w tym my, sądziło, że są dwie partie zmiany,
      został całkowicie poniechany”.

      Według niego, właśnie teraz doszło do „zasadniczego sporu” między tymi, którzy
      chcą zmiany, a jej przeciwnikami.

      „Czy w Polsce mamy mieć demokrację, czy też pewną, zakamuflowaną, ale jednak
      oligarchię” - pytał J. Kaczyński. Ocenił, że oligarchicznym jest żądanie
      „wyjęcia” spod kontroli rządu sfery związanej z finansami. „Chciałbym wyraźnie
      powiedzieć tutaj panu (Donaldowi) Tuskowi i panu (Leszkowi) Balcerowiczowi - na
      to zgody nie będzie” - oświadczył.
      ...
      „Mam nadzieję, że w niedługim czasie pokażemy, jak funkcjonuje układ na poziomie
      polski powiatowej” - powiedział wicepremier i szef MSWiA Ludwik Dorn. „Jeżeli
      nasi przeciwnicy mówią, że jesteśmy wrodzy Polsce lokalnej, to ja mówię tak:
      tego typu układom będziemy wrodzy” - podkreślił.

      ***(może PiS dostać odpór od władz samorządowych. To już nie żarty)***

      „Uczynimy wszystko, by przyszedł dzień wolności na Białorusi. Wierzymy, że świt
      jest już blisko” - oświadczył Jarosław Kaczyński.

      ***(eh)***
      • wislok1 W co gra GW ? 19.03.06, 00:14
        Moim zdaniem na rozbicie PO i odbudowanie SLD z przystawkami:
        część PO, Demokraci.pl, SDPL
        pod ideowym kierownictwem Adasia M.,
        z Cimoszewiczem puszczańskim na czele
        • pepe49 Uśmiech 19.03.06, 00:27
          Widzi Pan, ja GW nie czytam. Mogę sobie wyobrazić pragnienia Państwa redaktorów.
          Generalnie: chcą Unii E. Dla osiągnięcia tego celu będą pracować.
          Nie dla SLD. Koalicja PO-SLD (z dodatkiem PSL) byłaby im miła, ale rzecz jest
          nie do zrobienia. Ostatecznie: czy PiS i pan Lech K. nie mają twarzy pełnych
          brzydkiego słowa na E.?

          Przypuszczam, że GW i pozostali będą po prostu psuć (pan Michnik kiedyś
          zauważył, że to medjom łatwo, w odróżnieniu od tworzenia).
          Festiwal błotny już otwarty.
          Trwa zresztą cały czas, ale co będzie teraz, to zatkać uszy dzieciom.


          *
          Inna wersja: nie idzie o U"E" a o banki. Jeśliby tak miało być, to każda
          kombinacja będzie dobra. Również Pański pomysł.
    • robisc to bylo do przewidzenia 19.03.06, 14:20
      czas gra na korzysc PO, wiec po co isc na reke Kaczorom

      wiadomosci.onet.pl/1280650,11,item.html
      • vice_versa Jarek ma kompleks żołnierza... 19.03.06, 15:52
        Robienie drugi raz wyborów bez zmiany głupiego systemu który doprowadził do
        takiego rozdania jak obecne jest jeszcze większą głupotą.

        Nie robi się wyborów tylko dlatego, że ktoś się robi się czerwony i obraża się
        na krytykę parlamentarna. Nie robi sie też wyborów tylko dlatego, że jakiś
        wariat chce mieć 100% rządu w systemie proporcjonalnej ordynacji wyborczej i w
        szczególności w sytuacji gdy właśnie zapewnił sobie koalicje parlamentarną i ma
        większość w Sejmie.

        Jarek ma kompeks żołnierza który po powrocie z wojny nie wie co robić więc
        wszczyna nową wojnę, bo tylko to umie i tylko w tym czuje się dobry. I ja
        wodzowi wierzę...
      • klip-klap pis sie niezle ustawia 19.03.06, 18:58
        Na kazda krytyke ze strony PO, PiS bedzie odpowiadac, ze "glosowaliscie przeciw
        skroceniu kadencji parlamentu". Przy okazji PiS da troche do myslenia
        Giertychowi, ktory za bardzo im podskakuje.
        • wislok1 Re: pis sie niezle ustawia 19.03.06, 20:06
          Giertycha wychowywali bezstresowo i teraz stresuje innych
    • szczurek.polny Wyborów nie będzie 19.03.06, 20:10
      Przynajmniej nie w tym roku. PiS nie wziął jeszcze telewizji.
      Jesienią PiS wezmie telewizję, a na wiosnę 2007 będą wybory.

      Kaczyński konsekwentnie gra na rozbicie PO. Chce koalicji PiS + 1/2 PO.
      Zaczynam rozumieć, skąd miał pewność, że Tusk nie będzie chciał wyborów.

      Pomijając osobiste preferencje - bardzo piękna zagrywka ze strony PiS.
      Świetna technika gry, doskonały 'timing'. W zasadzie to chyba tylko Lepper miewa
      podobne przebłyski.
      • vice_versa Re: Wyborów nie będzie 19.03.06, 21:37
        Kaczyński gra o swoje, nie wiem czy chce rozbić PO...
        Faktem jest że na takiego przeciwnika jak Kaczyński Tusk się nie nadaje.
        Tusk chce mieć i rację i zasady, a tak się nie da. On mógł wygrać z
        Kwaśniewskim, ale teraz wyborcy chcą IGRZYSK. Wyborcy przyjęli ten fighterski
        sposób uprawiania polityki odrzucając nudne demokratyczne frazesy... Taki styl
        daje im poczucie realnej zmiany. Tusk nie jest fighterem a wyborcy chcą ostrej
        walki, Tusk się do tego nie nadaje...
        Fighter czyli Rokita właśnie zniknął. Zero komentarzy. Nawet do Radia Zet nie
        poszedł. Rokity nie ma.

        W PO coraz mocniejszy jest nurt konfrontacji totalnej, bezradność obrony zasad
        w starciu z arogancją Kurskiego rodzi frustrację. Jeśli zwycięży Tusk i
        niekonsekwencja to wyborów nie będzie. Albo zmiana lidera i wybory, albo
        wybory, brak zmiany lidera i porażka, albo obecna nędza sejmowa.
      • robisc Re: Wyborów nie będzie 20.03.06, 23:20
        szczurek.polny napisał:


        > Pomijając osobiste preferencje - bardzo piękna zagrywka ze strony PiS.
        > Świetna technika gry, doskonały 'timing'. W zasadzie to chyba tylko Lepper miew
        > a podobne przebłyski.

        Nie do konca. Aby sie uwiarygodnic po przegranym glosowaniu w sprawie
        samorozwiazania Sejmu, Kaczory powinni pojsc dalej, to jest poddac rzad do
        dymisji, na co najwyrazniej nie maja ochoty. Tak wiec ich gra staje sie nazbyt
        oczywista. PO jeszcze nie powiedzialo ostatniego slowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka