Dodaj do ulubionych

Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel

24.07.06, 15:43
Jerzy Buzek, były premier w rządzie AWS, obecnie eurodeputowany:

"- Fachowcy już wiedzą, że musimy zmienić sposób wydobywania i przetwarzania węgla, teraz trzeba to wytłumaczyć opinii publicznej. Ale z wydobyciem górnicy muszą poradzić sobie sami. Trzeba im to tylko umożliwić. Jeszcze osiem lat temu dopłacaliśmy do produkcji węgla 5 mld zł rocznie. Dzięki reformie branży w latach 1998-2001 górnictwo mamy dziś dochodowe. Rok temu kopalnie zarobiły więcej niż PKN Orlen. Trzeba więc stworzyć im takie warunki, byśmy nie musieli do nich więcej dopłacać i problemy same się rozwiążą.

Czy w ogóle mamy alternatywę dla węgla? Może energia odnawialna?

- Wszystkim, którzy uważają, że jest jakaś konkurencja pomiędzy węglem a energią odnawialną, trzeba jasno wytłumaczyć, że nie ma. Musimy rozwijać jedno i drugie. Energia odnawialna jest szalenie droga. Ludzie, którzy liczyli na to, że będą ogrzewać własne domy w oparciu o źródło termalne, gdy policzyli koszty takiego ogrzewania, chwytali się za głowę. Okazało się, że zwrot kosztów nastąpi po 25 latach, jeśli nie będą musieli wymieniać sprężarek. Z energią słoneczną w naszej strefie klimatycznej jest po prostu problem.

Tak samo jest z hydroelektrowniami. Myśmy pod Czorsztynem i pod Nidzicą zrobili największą szkodę, jaką można było wyrządzić Podhalu i Pieninom. Zniszczyliśmy krajobrazowo jeden z najpiękniejszych kawałków polskiej ziemi.

Pozostaje nam jeszcze energia jądrowa. Moim zdaniem trzeba wybudować w Polsce elektrownię atomową, ale musimy znać koszty tej inwestycji. A one będą gigantyczne. Nic nie jesteśmy w stanie zrobić sami, bo nie mamy tutaj żadnego doświadczenia. Wszystko musimy kupić, łącznie z ludźmi, fachowcami.

Pierwszy prąd z elektrowni atomowej możemy mieć za 15 lat. Ale przez ten czas będziemy wkładać w to straszne pieniądze i nie będzie energii. Jedyną alternatywą jest więc węgiel. Tym bardziej że nie grozi nam jego wyczerpanie."

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3503091.html

Program restrukturyzacji polskiego górnictwa węgla kamiennego zakłada:
- obniżenie sprzedaży węgla ma z poziomu około 190 mln t. w roku 1988 i 133 mln t. w 1997; do 110 mln t. 2002 r. i około 80 mln t. w
2020 r.
- obniżenie eksportu węgla z 43 mln t. w 1984 r. i 31 mln t. w 1997r; do 20 mln t. w 2002 i 10 mln t. od roku 2007
- obniżenie poziomu zatrudnienia z ponad 400 tys. pracowników w 1988 r. i 250 tys. w 1997 r.; do 164 - 144 tys. w 2002 r.(138,4 tys. prac. w końcu 2002 r) i około 77 - 54 tys. pracowników w 2020 r.
- wzrost wydajności z około 470 t/rok/prac. w okresie przed 1989 r. i 561 t/rok/prac w 1997 do 792 t/rok/prac w 2002 i około
1481 t/rok/prac. w 2020.

Podczas gdy świat i Europa potrzebują coraz więcej energii, my likwidowaliśmy w sposób bezpowrotny udostępnione złoża przez zasypywanie szybów kopalń pyłami dymnicowymi z elektrowni. Wiecie ile kosztuje udostępnienie złoża na głębokości kilometra? To grube miliardy złotych. Inni w ciężkich czasach usypiali swoje kopalnie, my likwidowaliśmy.

Po paru latach sytuacja się zmienia. Zawiodły rządowe strategie ekonomiczne, które nie przewidziały światowego boomu na węgiel i stal, nie przewidziały gwałtownego wzrostu cen paliw płynnych i gazu, nie przewidziały konfliktu z rurą. Dziś ci, którzy czynnie uczestniczyli w wypełnianiu dyrektyw nakazujących likwidację polskiego górnictwa zaczynają mówić innym językiem. Co mają na celu?
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Gra lobby weglowego 25.07.06, 04:14
      Sława!

      Już teraz glownym paliwem energetycznym w Polsce jest nie węgiel kamienny, ale
      brunatny.

      Co nie dziwi, gdyż samo wydobycie jest znacznie tańsze jak również rekultywcja
      wybranych pokładów.

      Jednak Polska wpakowała w kretyński protokól z Kioto.

      Tak jakby CO2 był największym naszym zmartwieniem.

      Uważam,że bez wiarogodnych i tanich technologi czystego węgla nie uda sie jego
      powrót do roli glownego paliwa.

      Dywersyfikacja powinna polegać nie tylko na polityce, ale równiez na na
      dywersyfikacji nośników, wiec jako pierwsze powinny pozostac oba węgle oraz
      energia atomowa.

      Gaz i ropa powinny być paliwami uzupełniającymi i raczej nie energetycznymi ale
      pędnymi.

      No chyba,że nastapia tu zasadnicze przełomy technologiczne i ekonomiczne.




      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • abram777 Kopalnie chcą zatrudnić 1000 osób - 1,3 tys. zł 30.07.06, 12:55
      "Będzie praca w kopalniach! W tym roku Jastrzębska Spółka Węglowa chce zatrudnić ok. tysiąca osób do pracy na dole. Być może wśród nowo przyjętych będą też polscy górnicy pracujący dziś w Czechach. Fedrowanie za granicą nie jest już dla nich tak opłacalne jak kiedyś (...)

      Na początek nowi górnicy dostaną ok. 1,3 tys. zł na rękę. Zanim kopalnia podpisze z nimi stałą umowę, będą musieli sprawdzić się na półrocznym okresie próbnym."

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3103592.html
      • abram777 A więc do pracy, bo... 30.07.06, 13:19
        ... bo, na kopalni jest super.

        Obiadki górnicy jedzą w stołówkach i restauracjach na dole, tam na głębokości 800 i 1000 m. Jeśli tego nie wiecie, to Wam jeszcze powiem, że w tych kilku godzinach, w których górnicy pracują, popijają sobie kawkę w kawiarenkach na poziomie 600, a gdy na przodku jest ciepło, specjalna grupa górników roznosi lody. Ja osobiście przepadam za waniliowymi. W miejscach, gdzie jest zimno, np. przy szybach, stoją automaty z gorącą czekoladą.

        Ostatnio górnicy na naszej kopalni bardzo się wzburzyli, bo nasz ekonomiczny kupił brzydkie kafelki do toalety na poziomie 600, a miał zakupić włoskie, chociaż związkowcy postulowali, aby były marmurowe tak jak w ZUS. Ale ostatecznie i te też mogą być, tyle że toaleta, według uzgodnień, ma być przy każdym przodku i ścianie.

        Acha, zapomniałbym o najważniejszym. Ktoś odkrył, że mikroelementy zawarte w pyle występującym w naszej kopalni zawierają niezwykłe właściwości lecznicze. Podobno, według najnowszych badań najwybitniejszych autorytetów nauki, cofają one wrodzoną... głupotę. Mówi się, że sprzedawane są już na czarnym rynku miejsca w kolejce do przyjęć na naszą kopalnię. Podobno najwięcej jest chętnych z okolic... Nie, nie mogę powiedzieć, to tajemnica.
    • ignorant11 Od kogo sie uzalezniac? 02.08.06, 02:43
      Sława!

      Chyba jednak lepiej od własnych górnikow niz od ruskiego gazu?

      Lepszy polityczny węgiel niz polityczny gaz.


      Jednak aby węgle, bo wieksze znaczenie ma brunatny, staly sie w pelni
      konkurencyjne wobec ropy czy gazu trzeba unowoczesnic jego wykorzystanie.

      I choc nie ma mowy o powrocie do parowców czy parowozów, to jednak wegiel nadal
      bedzie odgrywal u nas istotna role.

      Ale kopalnia jutra powinna odbywac bez.. gorników.

      Najlepiej gazyfikowac i upłynniac lub chocby spalac od razu pod ziemia i na
      góre wysylac tylko prąd...



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • abram777 Re: Od kogo sie uzalezniac? 04.08.06, 19:32
        ignorant11 napisał:

        > Ale kopalnia jutra powinna odbywac bez.. gorników.

        Czy rolnictwo jutra również powinno obywać się bez rolników, hutnictwo bez hutników, administracja bez urzędników itd, itd.? A my na wakacje! Jestem za...

        > Najlepiej gazyfikowac i upłynniac lub chocby spalac od razu pod ziemia i na
        > góre wysylac tylko prąd...

        Brzmi to kusząco, ale nie jest to takie proste... Węgiel zalega w złożach o znacznie zróżnicowanych parametrach. Wydobyty urobek, który jest mieszaniną węgla i skał, aby stał się technologicznym surowcem energetycznym, poddany musi być wcześniej obróbce w zakładzie przeróbczym gdzie zostaje płukany, sortowany, a także badana zostaje jego kaloryczność, wilgotność, zasiarczenie itp. Żadna elektrownia nie przyjmie węgla o parametrach niezgodnych z technologią spalania jej pieców. Aby uzyskać materiał energetyczny o odpowiednich parametrach należy niejednokrotnie mieszać węgiel nawet z kilku różnych kopalń.

        Aby ulokować pod ziemią zakład przeróbczy, a także elektrownię lub urządzenia do gazyfikacji i upłynniania węgla, najpierw należałoby za olbrzymie pieniądze wydrążyć olbrzymie wyrobiska przeznaczone na ten cel, wydrążyć odrębny szyb, który byłby kominem, zmagać się ciągle przy tym z zagrożeniami występującymi na głębokości kilkuset metrów pod ziemią takimi jak: zagrożenie wodne, pożarowe, metanowe, zagrożenie wybuchem pyłu węglowego, odprężeń górotworu, a nawet zwyczajnej zwiększonej korozji.

        No tak, ale Ty mówisz o kopalni jutra, a wtedy może będzie istniała zupełnie nowa technologia produkcji energii. Dziś jest to tylko fantazja. No cóż, poczekamy, zobaczymy.
        • ignorant11 Re: Od kogo sie uzalezniac? 05.08.06, 15:09
          abram777 napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > > Ale kopalnia jutra powinna odbywac bez.. gorników.
          >
          > Czy rolnictwo jutra również powinno obywać się bez rolników, hutnictwo bez
          hutn
          > ików, administracja bez urzędników itd, itd.? A my na wakacje! Jestem za...

          +++Szczególnie podoba mi sie administracja bez urzednikówsmile))

          >
          > > Najlepiej gazyfikowac i upłynniac lub chocby spalac od razu pod ziemia i
          > na
          > > góre wysylac tylko prąd...
          >
          > Brzmi to kusząco, ale nie jest to takie proste... Węgiel zalega w złożach o
          zna
          > cznie zróżnicowanych parametrach. Wydobyty urobek, który jest mieszaniną
          węgla
          > i skał, aby stał się technologicznym surowcem energetycznym, poddany musi być
          w
          > cześniej obróbce w zakładzie przeróbczym gdzie zostaje płukany, sortowany, a
          ta
          > kże badana zostaje jego kaloryczność, wilgotność, zasiarczenie itp. Żadna
          elekt
          > rownia nie przyjmie węgla o parametrach niezgodnych z technologią spalania
          jej
          > pieców. Aby uzyskać materiał energetyczny o odpowiednich parametrach należy
          nie
          > jednokrotnie mieszać węgiel nawet z kilku różnych kopalń.
          >
          > Aby ulokować pod ziemią zakład przeróbczy, a także elektrownię lub urządzenia
          d
          > o gazyfikacji i upłynniania węgla, najpierw należałoby za olbrzymie pieniądze
          w
          > ydrążyć olbrzymie wyrobiska przeznaczone na ten cel, wydrążyć odrębny szyb,
          któ
          > ry byłby kominem, zmagać się ciągle przy tym z zagrożeniami występującymi na

          > ębokości kilkuset metrów pod ziemią takimi jak: zagrożenie wodne, pożarowe,
          met
          > anowe, zagrożenie wybuchem pyłu węglowego, odprężeń górotworu, a nawet
          zwyczajn
          > ej zwiększonej korozji.
          >
          > No tak, ale Ty mówisz o kopalni jutra, a wtedy może będzie istniała zupełnie
          no
          > wa technologia produkcji energii. Dziś jest to tylko fantazja. No cóż,
          poczekam
          > y, zobaczymy.

          ++Problemy te mozna ominąc spalajac węgiel w zlozu.
          To nie zaden projekt, ale glosne myslenie.
    • abram777 Gierki z rurą - Możejki bez ropy 04.08.06, 16:31
      "Władze Litwy już głośno mówią, że Rosjanie mogli zakręcić kurek z ropą z powodów politycznych.

      Uszkodzoną rurą bez przeszkód dopływa ropa do rafinerii Naftan na Białorusi, choć nie dociera dalej na Litwę do Możejek. W środę wiceprezes rosyjskiej agencji ochrony środowiska Oleg Mitwol stwierdził, że naprawa uszkodzonego w Rosji rurociągu Przyjaźń może potrwać nawet rok. Nie tłumaczył, dlaczego mimo awarii ropa płynie na Białoruś."

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3528091.html
      • ignorant11 Re: Gierki z rurą - Możejki bez ropy 05.08.06, 15:10
        Sława!


        No wlasnie!

        Od ropy calkowicie nie mozemy sie uwolnic, ale z pewnoscia mozemy uwolnic sie
        od ropy rosyjskiej...

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • abram777 Innowacyjny Klaster ... 31.08.06, 22:59
      W jaki sposób polskie firmy wydobywcze mogłyby lepiej wykorzystać szanse, jakie stwarzają programy Unii Europejskiej?

      - Muszą zainwestować nie tylko w sprawne wydobywanie węgla, ale i w to, co następuje potem. Chodzi o najbardziej efektywne technologie produkcji energii elektrycznej, a więc przy nadkrytycznych parametrach pary oraz spalaniu w tlenie i ciśnieniowym; chodzi o zgazowanie naziemne i podziemne, z produkcją prądu i syntetycznego gazu (zamiast importu z Rosji!); chodzi o produkcję chemikaliów, w tym syntetycznej benzyny (też importowanej z Rosji); chodzi wreszcie o unieszkodliwienie gazu cieplarnianego - dwutlenku węgla.

      To jest zadanie innowacyjne nie tylko dla producentów, ale przede wszystkim dla użytkowników węgla: dla energetyki, chemii, także resortu transportu. To zadanie dla nauki i dla samorządów. Aby je zrealizować, instytucje wymienione powyżej, dzisiaj już z poparciem rządu, zorganizowały i rozwijają Innowacyjny Klaster Czystych Technologii Wykorzystania Węgla, z siedzibą na Śląsku. Klaster obejmuje niemal cały kraj od Turoszowa po Kraków, od Płocka po Jastrzębie.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3582105.html
    • abram777 Węgiel na świecie wraca do łask 08.09.06, 22:41
      Francuskie kopalnie węgla, które rozpoczęto zamykać w latach 60., co zakończono w ubiegłym roku, być może będą przeżywać odwrotny proces. Grupa inwestorów na czele z Jean-Fran?ois Héninem, przewodniczącym dyrektoriatu francuskiego towarzystwa poszukiwań naftowych MAUREL i PROM, postanowiła eksploatować największe we Francji pokłady węgla kamiennego znajdujące się w Lucenay-lÝs-Aix (departament NiÝvre).

      Ma tam powstać odkrywkowa kopalnia, z której węgiel przeznaczony będzie do nowej centrali energetycznej. Jej oddanie do użytku planuje się na rok 2011. Według Fran?ois Jaclota, przewodniczącego Towarzystwa Źródeł energetycznych z Nivernais, francuski węgiel będzie znacznie tańszy od sprowadzanego obecnie z Afryki Południowej. Również jego jakość nie będzie odbiegać od zagranicznego surowca. W pierwszym okresie funkcjonowania nowej kopalni przewiduje się wydobycie rzędu 70 mln ton, które zasilą elektrownię o mocy
      1 tys. megawatów, przewidzianą do eksploatacji przez 35 lat. Oznacza to dostarczanie przez nią 1 proc. całej produkcji elektryczności we Francji. Koszt inwestycji szacowany jest na sumę 1,4 mld euro, w tym 1 mld dla elektrowni.
      Projekt ten potwierdza wzrost zainteresowania alternatywnymi, w stosunku do drożejącej wciąż ropy, źródłami energii. Budowy ekologicznych elektrowni opalanych węglem zapowiedziano również w Hawrze (Górna Normandia), w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Ich otwarcie przewiduje się na lata 2012-2015. Wszystko wskazuje na to, że istnieją już techniczne możliwości zapewnienia ekologicznej pracy takich elektrowni, co dotąd było największą barierą w ich rozwoju. Planowana elektrownia w departamencie NiÝvre będzie bowiem wydalać o 20 proc. mniej dwutlenku węgla niż jej dawne poprzedniczki.
      Główny inwestor projektu w Lucenay-lÝs-Aix, Jean-Fran?ois Hénin, poinformował "Nasz Dziennik", że "dopiero we wrześniu okaże się, czy dojdzie do planowanej inwestycji. Chodzi przede wszystkim o zgodę społeczności lokalnej, mimo że projekt jest finansowo bardzo interesujący". Hénin podkreślił, że kopalnia ma być odkrywkowa, co zmniejsza koszty wydobycia węgla, a nowy kompleks energetyczny w niczym nie będzie przypominać istniejących obecnie. - Nie tylko ma on w minimalnym stopniu szkodzić środowisku, to praktycznie wszystkie jego uboczne produkty będą wykorzystane, co będzie miało wpływ na rentowność całego przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę wzrostową tendencję cen ropy naftowej i wyczerpanie się jej źródeł, węgiel ma przed sobą wielką przyszłość. Przy cenie ropy 60 USD za baryłkę staje się on konkurencyjny - ocenił francuski inwestor. Hénin przekonuje, że "wróci się do tej kopaliny i otworzy się zamknięte obecnie francuskie kopalnie". - Jest to tylko kwestia czasu - stwierdził.
      Mimo masowego zamykania kopalń węgla we Francji wciąż pracuje tu 20 dochodowych elektrowni opalanych tym paliwem. W opinii inż. Michela Mullera z przedsiębiorstwa SNET, drugiego po EDF producenta energii elektrycznej we Francji, w najbliższych latach nie należy spodziewać się uruchomienia dawnych francuskich kopalń. - By do tego doszło, potrzebne są ogromne inwestycje, które obecnie byłyby nieopłacalne. Nasze elektrownie opalane węglem są rentowne, bo sprowadzamy go z zagranicy, płacąc za tonę około 60 USD. Myślę jednak, że węgiel, jako jedna z paliwowych alternatyw, należy do energetycznej przyszłości. Jesteśmy właścicielem elektrowni w Białymstoku. Jest ona też opalana węglem i mamy tam dobre rezultaty ekonomiczne - stwierdził Muller.
      Merostwo w Lucenay-lÝs-Aix poinformowało nas, że "projekt budowy odkrywkowej kopalni węgla i nowoczesnej elektrowni jest bardzo interesującą inwestycją dla całego regionu. Stworzy ona setki miejsc pracy, a zastosowana technologia nie będzie szkodzić środowisku naturalnemu".
      Polska mająca duże pokłady węgla i tanią siłę roboczą z pewnością ma dobrą pozycję wyjściową.

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060908&id=sw21.txt
    • abram777 Rosjanie w nocy odcięli nam gaz 09.10.06, 21:20
      Rosjanie w nocy odcięli nam gaz
      09.10.2006 12:35

      Rosjanie przykręcili nam kurek z gazem. Minister gospodarki uspokaja, że nie ma powodów do obaw, bo mamy pełne magazyny gazu, a poza tym "jest ciepło".

      Jest ciepło, a może być gorąco. Rosyjsko-ukraińska spółka RosUkrEnergo wstrzymała dostawy gaz do Polski. Dlaczego? Nie wiadomo. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, kontrahent wspomnianej spółki, po prostu odnotowało spadek ciśnienia w rurze na przejściu w Drozdowiczach. Potem gaz w ogóle przestał być przesyłany.

      PGNiG kupuje od RosUkrEnergo prawie 19 proc. sprzedawanego w kraju gazu. Na polsko-ukraińskim przejściu w Drozdowiczach odbierany jest również rosyjski gaz, który trafia do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. W tym przypadku dostawy przebiegają bez zakłóceń.

      Nie wiadomo czemu odcięli

      Minister gospodarki Piotr Woźniak powiedział dzisiaj, że strona polska nie zna przyczyn obniżenia ciśnienia gazu na wschodniej granicy. Sprawę ma zbadać zespół z udziałem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz GazSystemu.

      Możliwe, że spadek ciśnienia w gazociągu ma związek z negocjacjami cenowymi, jakie PGNiG prowadzi obecnie z RosUkrEnergo. 31 grudnia wygasa kontrakt, w oparciu o który realizowane są obecne dostawy.

      Zarówno PGNiG, jak i resort gospodarki uspokajają, że odbiorcy gazu w Polsce nie mają się czego bać. Minister gospodarki Piotr Woźniak zapewnia, że "zmniejszenie ciśnienia nie spowodowało żadnych skutków dla odbiorców, przede wszystkim dlatego, że Polska ma pełne magazyny gazu, a poza tym jest ciepło".

      To nie pierwszy raz

      Problemy z przesyłem gazem z Rosji to dla PGNiG nie pierwszyzna. W ubiegłym roku spółka niespodziewanie odnotowała gwałtowny spadek ciśnienia na wschodniej granicy. Dopiero po kilku godzinach okazało się, że był to skutek odcięcia dostaw surowca z Rosji na Białoruś, skąd jest on przesyłany tranzytem do Polski. Moskwa sięgnęła po straszak gazowy w swoich sporach z Łukaszenką. O decyzji nikt nie powiadomił Polski.

      Znacznie groźniej było na początku tego roku, kiedy Gazprom odciął dostawy na Ukrainę, gdyż Kijów nie zgodził się na znaczną podwyżkę cen surowca. W skutek decyzji Moskwy PGNiG ograniczył sprzedaż gazu dla odbiorców przemysłowych, którzy w efekcie musieli ograniczyć produkcję.

      Pod wpływem nacisków Unii Europejskiej (gazowa wojna rosyjsko-ukraińska uderzyła rykosztem w wiele krajów UE), Gazprom wznowił dostawy gazu.

      biznes.interia.pl/news?inf=799508
      • sendivigius Re: Rosjanie w nocy odcięli nam gaz 09.10.06, 23:29
        Powiedz nam tez ile gazowni w Polsce zamknieto w ostatnich 20 latach.
        Przypomne, gazownia to miejsce gdzie sie robi gaz z wegla. Powiedz nam tez
        dlaczego nagle ta sama gazownia pod nazwa "Klaster ble ble ble..." jest
        oplacalna i nowoczesna. Cud?
        • abram777 Re: Rosjanie w nocy odcięli nam gaz 10.10.06, 10:32
          sendivigius napisał:

          > Powiedz nam tez ile gazowni w Polsce zamknieto w ostatnich 20 latach.
          > Przypomne, gazownia to miejsce gdzie sie robi gaz z wegla. Powiedz nam tez
          > dlaczego nagle ta sama gazownia pod nazwa "Klaster ble ble ble..." jest
          > oplacalna i nowoczesna. Cud?

          Mówisz o ostatnich 20 latach? Mając tak wielkie zasoby energetyczne (węgiel) Polacy nie zastanawiali się zbytnio jak ulepszyć technologię pozyskiwania energii z własnych surowców. Swoją energię w przeciągu tych lat Polacy skoncentrowali na likwidacji własnego potencjału wydobywczego, aby wypełnić zobowiązania wiemy jakie (a kolejki za węglem rosną).

          Wykorzystanie węgla może być ekologiczne i opłacalne. Proszę zobaczyć jak świat wykorzystał ostatnie 20 lat w tej dziedzinie:

          "W roku 1984 uruchomiono w USA pierwszą na świecie elektrownię z tzw. układem gazowo-parowym zintegrowanym ze zgazowaniem węgla. Uzyskane duże sprawności energetyczne spowodowały, że technologia ta stale się intensywnie rozwija. Stwierdzono przy tym, że jest ona praktycznie zeroemisyjna. Końcowymi produktami są: energia elektryczna, gaz do syntez chemicznych, siarka i nieaktywny chemicznie żużel. Łączna moc zainstalowanych w świecie układów zgazowania wynosi obecnie ok. 60 tys. MW czyli więcej niż system energetyczny kraju. Dodatkową zaletą jest zgazowywanie razem z węglem odpadów przemysłowych i komunalnych, jak np. w Schwarze Pumpe (Niemcy) i produkcja metanolu. Należy podkreślić, że technologia ta umożliwia także wykorzystanie węgli o wysokiej zawartości siarki. Równoległe połączenie wytwarzania energii elektrycznej z instalacją syntezy chemicznej sprawia, że produkcja z węgla takich związków chemicznych, jak metanol może stać się opłacalną. Jak wskazują ostatnie szacunki przy cenie węgla 130 zł/tonę koszt wytwarzania metanolu może być porównywalny z produktem otrzymywanym z gazu ziemnego. Biorąc pod uwagę, że obecnie importujemy całość zużywanego w kraju metanolu, a jego cena ciągle rośnie osiągając średnio w ostatnim roku 220 USD/tonę, warto zastanowić się nad przyszłością zgazowania węgla w kraju. Tym bardziej, że metanol to także paliwo przyszłości dla wysokosprawnych ogniw paliwowych."

          www.kwsa.pl/index.php?m=15&ind=45

          Nie mamy swojej technologii i pieniędzy(?), więc prawdziwe zyski z wykorzystania naszych złóż węglowych będzie czerpał ktoś inny:

          "ThyssenKrupp i Shell planują inwestycje w zgazowanie węgla
          25.09.2006 23:17 - PAP

          Od 1 do 3 mld euro może kosztować budowa na Śląsku instalacji zgazowania węgla kamiennego na potrzeby energetyki (przetwarzania węgla w gaz syntetyczny) oraz przemysłu paliwowego i chemicznego - szacują eksperci koncernów Shell i ThyssenKrupp, które wspólnie deklarują zainteresowanie taką inwestycją."

          www.wnp.pl/energetyka/14832_1_0_0.html
          Wiesz już na czym polega ten cud?
    • vice_versa Re: Ropa będzie drożeć, trzeba postawić na węgiel 20.10.06, 19:10


      > Podczas gdy świat i Europa potrzebują coraz więcej energii, my likwidowaliśmy
      > wsposób bezpowrotny udostępnione złoża przez zasypywanie szybów kopalń pyłami
      > dymnicowymi z elektrowni. Wiecie ile kosztuje udostępnienie złoża na
      >głębokości kilometra? To grube miliardy złotych. Inni w ciężkich czasach
      > usypiali swoje kopalnie, my likwidowaliśmy.

      Abram, Ty wiesz o czym piszesz? Mam spore wątpliwości, więc Ci napiszę: to co
      napisałeś to jest mieszanina humoreski energetycznej z wsteczniactwem
      rozwojowym. Nie da się iść do przodu patrząc się do tyłu.

      Popatrz sobie na diagram:
      www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1822.81.3.2.4.1.0.1.htm
      Jak widać cała Europa wprost marzy o węglu, a nasze zatopione zasoby, "warte
      grube miliardy", umożliwiłyby rozwój Europy na niespotykaną skalę. W Polsce
      Abram to my z jednym jesteśmy do przodu... z głupotą i mitomanią. Czego z
      resztą przykładem jest również tamten artykuł lobby węglowego.

      Abram, ludzie... węgiel ludzi TRUJE. Rozumiesz ten drobiazg? Inni ludzie już to
      zrozumieli, ile pokoleń zajmie to narodowi nad Wisłą?
      • vice_versa I stronka która . 20.10.06, 19:27
        Może przemówi sama za siebie.

        www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=51&Itemid=44
        Jakich krajów tam nie ma? Rozwiniętych, rozwijających się czy 3 świata?
        • vice_versa I zakładki: Polska oraz Przyszłość 20.10.06, 19:45
          www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30&Itemid=56
          www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=47&Itemid=61
          Po prostu przeczytaj.
      • abram777 Wsteczniactwo i postęp 23.10.06, 17:34
        vice_versa napisał:

        > Abram, Ty wiesz o czym piszesz? Mam spore wątpliwości, więc Ci napiszę: to co
        > napisałeś to jest mieszanina humoreski energetycznej z wsteczniactwem
        > rozwojowym. Nie da się iść do przodu patrząc się do tyłu

        Niestety masz wiele racji. Gdy tak zastanawiam się nad tym co piszesz, to rzeczywiście w kilku dziedzinach cechuje mnie, jak piszesz, wsteczniactwo. Na przykład gdy wracam po pracy do domu i otwieram drzwi, a zapach gotującego się żuru, który kiszony w kamiennym garnku z dodatkiem czosnku, dolany do wywaru ze schabowej kości, pochodzącej od świni zjadającej zwykłe zlewki, ziemniaki i ospę, bez odżywek, antybiotyków i sztucznych witamin, uderza mnie w nos; albo zapach skwarków skwierczących na starej patelni, które za chwilę wyleje się na parujące ziemniaki wyrosłe na gnojnym nawozie, posypane koperkiem, i do tego zsiadłe mleko od krowy, co jada trawę, krojone łyżką... gdy czuję taki zapach idąc zmęczony po pracy, to za jeden talerz, tego, co czeka na mnie na stole, oddałbym cały McDonalds i wszystkie fastfoody na świata.

        Albo gdy widzę chatkę drewnaną z ogródkiem, gdzie stoi altanka i mała ławeczka, i klombik kwiatów, a w chatce kominek, to za tą chatkę i trawę przed nią, oddałbym wszystkie szklane wieżowce. Tak tu rzeczywiście możesz mnie nazwać wsteczniakiem rozwojowym.

        Ale jeśli chodzi o naukę, rozwój technologiczny to już inna sprawa. Ja też chciałbym, abyśmy energię mogli pozyskiwać w sposób czysty, wykorzystując najnowsze osiągnięcia nauki i techniki. Chciałbym, aby polska nauka i technika pozwalała na bezpieczne i powszechne wykorzystanie reakcji jądrowych. Chciałbym, aby nasze Rozewie stało się drugim Przylądkiem Canaveral, gdzie jakieś polskie NASA prowadziłoby eksplorację kosmosu i aby przez to technologia kosmicza schodziła jak najszybciej do zastosowań w codziennym życiu. Chciałbym, również, aby tu, gdzie mamy tylu świetnych informatyków, powstała druga Dolina Krzemowa.

        No i co z tego, że ja chcę tego i Ty chcesz tego? Jesteśmy za biedni, aby było tak jak mówię. Od czasu drugiej wojny światowej aż po dziś, kolejne rządy "dbały" o to, abyśmy się nie wychylali w nadmiernym rozwoju nauki i technologii. Niskie nakłady na badania i naukę oraz systemowe kłody pod nogi wszelkim przejawom inwencji skutecznie ją osłabiały. Nawet jeśli znalazł się ktoś, kto potrafił wymyśleć coś epokowego i przełomowego, tak jak na przykład niebieski laser, który miał zrewolucjonizować informatykę, to po ponad sześciu latach nikt już o nim nie słyszy. Nie ma inwestycji, nie ma rozwoju, a konkurencja już dawno jest w przodzie.

        A więc istnieją dwie główne przyczyny, dzięki którym nie możemy być w czołówce naukowo-technologicznej świata. Są to: wola rządzących, którzy przez lata nie dążyli do rozwoju tych dziedzin oraz ograniczające ten rozwój zasoby finansowe.

        Pomińmy na razie sprawę naszych elit politycznych, które chyba mają największy wpływ na rozwój i pomówmy o zasobach finansowych. Dlaczego nie umiemy się bogacić? Otóż, od kilkunastu lat króluje u nas opinia, że najlepiej jest wszystko zniszczyć, aby powstało nowe i lepsze. Taka opinia również przewija się w Twoich słowach, gdy napisałem, że bezmyślnie zasypuje się szyby kopalń, w które ktoś kiedyś zainwestował grube miliardy złotych, aby udostępnić złoża węgla. Bezpardonowo skrytykowałeś mnie stając niejako po stronie "polskiego Nerona", który tak jak kiedyś jego pierwowzór spalił Rzym, tak on doprowadził do zniszczenia tysięcy polskich przedsiębiorstw, aby mogły na ich miejscu powstać nowe (przejęte przysłowiowo za jeden złotych), ale już o innym stosunku własności.

        Widzisz, ja nie zgadzam się z takim poglądem. Ja uważam, że można i należy się bogacić tym, co jest dostępne i możliwe w danej chwili. Jeśli umiem łowić ryby i robię to dobrze i wydajnie, to rybołówstwo może być środkiem do mojej zamożności, jeśli umiem robić swetry, albo hodować konie, to może to być środkiem do mojej zamożności, jeśli umiem kopać węgiel i robię to dobrze i nie będą się czepiać tego węgla całe rzesze pijawek, to będzie to przyczyną mojej zamożności, a moi współplemieńcy w zimie będą mieli ciepło w tyłki. I wtedy mając pieniądze moglibyśmy zainwestować w najnowszą technologię i badania.

        Węgiel można spalać ekologicznie i wtedy nie truje, jak wszystkich straszysz. Jednak za tą technologię trzeba zapłacić oddają udziały w eksploatacji naszych złóż i produkcji energii. Dlaczego nie chcieliśmy stworzyć własnych centrów badawczych, a polscy młodzi naukowcy i zdolni pracownicy są wysysani do pracy zagranicą? Dobre pytanie, prawda?

        PS
        Oto cytat ze stronki, którą kazałeś mi przeczytać:

        " A ponieważ nasze doświadczenie z przerobem paliwa, ze składowaniem w mogilnikach oraz z demontażem elektrowni jądrowych jest mizerne, chyba dopiero historycy po kilku wiekach będą w stanie poznać prawdziwy koszt 1 kilowatogodziny prądu "jądrowego", tym bardziej, że nie jesteśmy w stanie wycenić skutków ewentualnej katastrofy. Według dzisiejszych rozeznań cena ta powinna najprawdopodobniej odpowiadać cenie prądu "węglowego"."

        Czyżbyś starał się tylko sprowokować mnie do szerszej wypowiedzi?
        • damkon Re: Wsteczniactwo i postęp 23.10.06, 22:50
          > Bezpardonowo skrytykowałeś mnie stając niejako po stronie "polskiego Nerona",
          > który tak jak kiedyś jego pierwowzór spalił Rzym, tak on doprowadził do
          > zniszczenia tysięcy polskich przedsiębiorstw, aby mogły na ich miejscu
          > powstać nowe (przejęte przysłowiowo za jeden złotych), ale już o innym
          > stosunku własności.

          Moge jedynie Panu wspolczuc, ze Vice_versa az tak bezpardonowo Pana krytykuje.
          A tak przy okazji, czy "Rzymem" nazywa Pan nasza gospodarke po 89 roku
          zrujnowana przez okres PRL-u?
      • abram777 Rabunkowa gospodarka w myśl dyrektyw 23.10.06, 18:04
        vice_versa napisał:

        >
        >
        > > Podczas gdy świat i Europa potrzebują coraz więcej energii, my likwidowal
        > iśmy
        > > wsposób bezpowrotny udostępnione złoża przez zasypywanie szybów kopalń py
        > łami
        > > dymnicowymi z elektrowni. Wiecie ile kosztuje udostępnienie złoża na
        > >głębokości kilometra? To grube miliardy złotych. Inni w ciężkich czasach
        > > usypiali swoje kopalnie, my likwidowaliśmy.
        >
        > Abram, Ty wiesz o czym piszesz? Mam spore wątpliwości, więc Ci napiszę: to co
        > napisałeś to jest mieszanina humoreski energetycznej z wsteczniactwem
        > rozwojowym. Nie da się iść do przodu patrząc się do tyłu.

        A teraz Ty przeczytaj:

        "(...)kopalnie likwidowano nie zabezpieczając dostępu do niewykorzystanych tam jeszcze złóż. M.in. z tego powodu w latach 1989-2003 przy wydobyciu ok. 1,9 mld ton węgla w obszarach zagospodarowanych złóż utracono około siedmiokrotnie więcej zasobów bilansowych oraz pięciokrotnie więcej zasobów przemysłowych(...)"

        biznes.interia.pl/news?inf=808958
        • 1tomasz1 Re: Rabunkowa gospodarka w myśl dyrektyw 24.10.06, 08:13
          Przypominam sobie początek lat 90-tych. Wtedy to rząd przyjął strategię
          przechodzenia z wegla na gaz jako źródła energii do ogrzewania głównie dla domów
          jednorodzinnych, ale także szkół, urzędów. Przyjęto założenie, że węgiel nie
          jest ekologiczny. Obiecywano społeczeństwu, że cena ogrzwania gazem zawsze
          będzie konkurencyjna w stosunku do węgla. Zastanawiam się czy to była głupota
          czy celowe działanie (czyt. sabotaż)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka