Dodaj do ulubionych

Verba veritatis

12.12.06, 20:24
Pewnie wokół felietonu Michalkiewicza znowu rozgorzeje burza. Autor ma pełną świadomość, że pewne kręgi będą chciały mu przez to dołożyć, ale mimo to oskarża michnikowszczyznę swoim verba veritatis, aby zwrócić wszystkim uwagę na pewne zjawiska, bo jak pisze: "W przeciwnym razie razwiedka do spółki z kurwiszonami zacznie wodzić za nos całe państwo."

www.michalkiewicz.pl/tyg1_12-12-2006.php
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie oczywista 15.12.06, 22:28

      michalkiewicz po stronie lyzwy i na tropie razwiedki oraz spisku zydo-masonskiego.

      nuda.
      • abram777 Tak, nuda 19.12.06, 19:50
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > michalkiewicz po stronie lyzwy i na tropie razwiedki oraz spisku zydo-masonskie
        > go.
        >
        > nuda.

        Nuda, powiadasz. A więc nie interesuje Cię to, że od jakiegoś czasu "kurwiszony" (jak nazwał je Michalkiewicz) królują w mediach, stając się najważniejszym orężem pewnej opcji politycznej chcącej na gwałt przejąć władzę w Polsce. To prawda, że każdemu w końcu mogą znudzić się nazbyt często powtarzane informacje i wywiady z pewnymi "paniami", które nagle, w przypływie obowiązku wobec społeczeństwa, ogłaszają dziennikarzom i światu jak to ich godność i cnota zostały nadszarpnięte. Kto by tam pamiętał i przejmował się, że kiedyś, ci sami dziennikarze, jedną z nich wyśmiewali za "kurwiki w oczach", a nad drugą wylewali łzy trąbiąć wszem i wobec, że biedna musiała wziąć pracę za seks i 5 tys. zł, a teraz nie może doliczyć się ojców swojego dziecka. (Kto, u diaska, wymyślił te badania DNA? Taka wpadka!!!). Najwięcej przy tym lamentowali i wołali o pomstę do nieba ci, których kiedyś ja nazwałem aferałami, za co zostałem przez Ciebie bardzo zganiony. (Ale otrząsnąłem się z tego, dzięki Bogu). Dzięki tym "paniom" miało się zrobić się takie trzęsienie ziemi, że do władzy nareszcie mieli dojść zwolennicy "nowego ładu" (a raczej starego, hehe).

        Czy "michnikowszczyzna" postawiła na właściwego konia? Chyba nie, bo to wszystko zaczęło być rzeczywiście strasznie nudne i rewelacje "pań" zaczęły wszystkim wychodzić bokiem. A wszystko przez to DNA, cholera... Nuda do potęgi.

        A że Michalkiewicz przy tym przynudza we właściwy sobie sposób... No cóż, przynajmniej w innym tonie. Tak, zdecydowanie w innym tonie.

        Przy okazji posłużę się pewnym cytatem:

        "Jeśli upada mężczyzna, to upada tylko mężczyzna, ale gdy kobieta upada, to upada cały naród" - Gertrud von Le Fort
        • bush_w_wodzie Re: Tak, nuda 20.12.06, 10:24
          abram777 napisał:
          >
          > Nuda, powiadasz. A więc nie interesuje Cię to, że od jakiegoś czasu
          > "kurwiszony" (jak nazwał je Michalkiewicz) królują w mediach, stając
          > się najważniejszym orężem pewnej opcji politycznej chcącej na gwałt
          > przejąć władzę w Polsce.


          gdy rzadza streczyciele to nie ma sie co dziwic takiej sytuacji. ale jesli ktos
          woli przymykac oko na to ze co poniektorzy najwyzsi urzednicy panstwowi i
          przedstawiciele narodu to alfonsi dziwkarze i gwalciciele (jak to okreslam ja
          idac za tokiem rozumowania i slownicwem michalkiewicza) - tylko dlatego ze to sa
          nasi alfonsi dziwkarze i gwalciciele - to sam wystawia swiadectwo swojemu
          obiektywizmowi


          > A że Michalkiewicz przy tym przynudza we właściwy sobie sposób...


          felieton michalkiewicza bez razwiedki zyda europjesa albo masona to jak stryczek
          bez wisielca


          >
          > "Jeśli upada mężczyzna, to upada tylko mężczyzna, ale gdy kobieta upada,
          > to upada cały naród" - Gertrud von Le Fort


          no no. a jesli przedstawiciel narodu (przez duze n) taki upadek (matki polki)
          powoduje? to oczywiscie jest wina zydowskich mediow i razwiedki he he he
    • szczurek.polny Trochę nie na temat 19.12.06, 21:24
      Tak sobie czytam o pewnym skazanym:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3802809.html
      i się zastanawiam, skąd on się wziął.
      Nie piszą, z której on partii i kto go na wojewodę
      mianował. A to przecież ważna informacja.
      Wyborca ma prawo to wiedzieć, wyborca powinien wiedzieć,
      która partia stawia na stanowiskach wojewodów
      ludzi uczciwych, a która kombinatorów.

      Na szczęście jest Google.
      Wrażliwy człowiek lewicy, związany z lewicą od
      lat siedemdziesiątych, serdeczny przyjaciel
      Leszka Millera:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_011022/kraj/kraj_a_1.html#3
      Ja to chyba jakiejś schizy dostaję, wszędzie
      widzę spiskujących dziennikarzy.
      A przecież mogli po prostu nie wiedzieć.
    • abram777 Do kogo należą media? 20.12.06, 18:49
      Ludzie mediów w Polsce z upodobaniem nazywają siebie "czwartą władzą". A wszystko po to, aby ukryć, iż rzeczywiste aspiracje tego środowiska sięgają "władzy pierwszej". Jeśli uświadomimy sobie, że dziś dziennikarze mający w dyspozycji środki techniczne mogące przekazywać informacje z każdego i do każdego miejsca na Ziemi, to jeśli głębiej zastanowimy się, zrozumiemy, kto dziś posiada największe możliwości kreowania tego, co nas otacza i dotyczy.

      Dziś media wykorzystują najnowsze zdobycze z zakresu wielu nauk. Aby wywołać odpowiedni skutek u odbiorcy zaprzęgają speców od psychologii, socjologii, komunikacji społecznej i jeszcze paru innych, którzy w parze ze specami od wizualizacji i fonii dosłownie czynią cuda by np. głodne dziecko wołało tylko o hamburgera, a nie o jakąś zwykłą kanapkę ze swojską wędliną.

      Zdecydowanie większe skutki działania mediów można zauważyć, gdy techniki wcześniej wspomniane stosowane są wobec dorosłych. Dorośli podejmują ważne już decyzje, tak dla siebie, jak i wobec innych. Dlatego dla "czwartej(a właściwie pierwszej)władzy" kształtowanie preferencji i gustów dorosłych ma zdecydowanie większe znaczenie niż przyziemne (hehe) korzyści z wpływów za reklamowanie produktów. Dlatego media starają się kontrolować gusty dorosłych, bo przede wszystkim dorośli chodzą do wyborów i wybierają sobie władzę. A władzy nie można oddać byle komu, prawda? Czy wiemy dziś wszyscy, kto jest właścicielem poszczególnych mediów działających w Polsce? Czyżby skrywanie tożsamości właścicieli niektórych stacji telewizyjnych i radiowych, jak i wydawnictw prasowych mogło budzić podejrzenia o prawdziwe intencje ich przekazów?


      "Zanim Polska postawiła stanowcze weto, zmobilizowana agentura podniosła w mediach lamenty, jakże tak można i co sobie o nas pomyśla w Paryżu. Kiedy to nie pomogło, a polskie weto wystawiło na ciężka próbę strategiczne partnerstwo rosyjsko-niemieckie, zmieniono taktykę i cięciem po skrzydłach próbowano doprowadzić do destabilizacji politycznej w Polsce.

      Z jednej strony „Dziennik” rozpętał aferę z „nazistami”: przed dwoma laty pewien młody człowiek urządził w swoim ogródku imprezę, z której nakręcił film, jak to uczestnicy palą pochodnie w kształcie swastyki i wznoszą różne okrzyki na tle flagi polskiej, zawieszonej obok wojennej bandery Kriegsmarine.

      Podczas niedawnego pobytu na Śląsku słyszałem, że ten młody człowiek miał się starać o uzyskanie obywatelstwa niemieckiego. Czy tak było rzeczywiście – nie wiem, natomiast pewne jest, ze po dwóch latach przypomniał sobie o tym filmie i najwyraźniej przepełniony skruchą, zaniósł go akurat do „Dziennika”, stanowiącego własność niemieckiego konceru Axel Springer. Rozpętała się afera, w rezultacie kórej Roman Gieertych zdecydował się zejść z linii strzału i „odciąć się” od Młodzieży Wszechpolskiej.

      Drugie cięcie po skrzydłach przeprowadziła „Gazeta Wyborcza”, rozpętując aferę rozporkową. Dotychczas były to tylko podejrzenia. Kiedy jednak w apogeum obydwu afer Platforma Obywatelska zaproponowała PiS-owi, by poprzez zerwanie koalicji popełnił samobójstwo, a wtedy ona mu we wszystkim pomoże, trudno było mieć wątpliwosci, że wszystko było ukartowane, tylko – zawiodła koordynacja, no i oczywiście – pani Aneta, która, jak na potrzeby tej sprawy, „miłowała zbyt wiele”.

      Kropkę nad „i” postawiła „Gazeta Wyborcza”, publikując powyrywane z kontekstu fragmenty komentarza, jaki wygłosiłem na antenie Radia Maryja i sugerując w tytule, jakobym powiedział, że „za Anetą K.” stoją „państwa trzecie”. Otóż uważam, że „państwa trzecie” stoja nie za żadną „Anetą K.”, tylko za „Gazetą Wyborczą”.

      Utwierdza mnie w tym przekonaniu korespondencja, jaka ukazała się we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w ktorej collage „Gzety Wyborczej” został niemal przedrukowany. Jak mówią Rosjanie, „łarczik prosto atkrywajetsia”. Mam tedy nadzieję, że zapewnienia prezydenta i premiera, iż będą bronić polskiego interesu państwowego, były złożone serio i w związku z tym prokuratura tym razem nie przestraszy się oskarżeń o „antysemityzm”, czy uleganie „teorii spiskowej” i inspiracje „Gazety Wyborczej”, pretendującej już nie do „czwartej”, ale najpierwszej władzy nad polskimi tubylcami, skrupulatnie wyjaśni."
      • abram777 Re: Do kogo należą media? 20.12.06, 18:56
        Skąd zaczerpnąłem cytat? Niektórzy pewnie wiedzą, mimo że zapomniałem podać link. Dla tych, co jednak nie wiedzą, a także dla zasady, podaję go. Pozdrawiam

        www.michalkiewicz.pl/ndz_20-12-2006.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka