Dodaj do ulubionych

USA - indeksy idą w górę

26.11.08, 21:05
Jeśli dzisiaj zakończą na plusie, jak i w piątek to myślę że można będzie już
powiedzieć że rozpoczęliśmy korektę w górę. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Bradley 26.11.08, 21:35
      Niesamowite,

      ktoś kiedyś o tym słyszał??

      Sprawdzcie te wykresy (dwa pierwsze) i ostatni ten przesunięty aby pasował do
      dzisiaj:
      2008
      amanita.at/i/bradley/bradley2008.GIF
      2009:
      amanita.at/i/bradley/bradley2009.GIF
      Przesunięty
      (The market tended to 'frontrun' the Bradley by a similar amount in 2002-03 also. )
      www.capitalstool.com/forums/index.php?act=attach&type=post&id=107325
      • stoje_i_patrze Re: Bradley 28.01.09, 17:16
        cos dla astro maniakow
        www.capitalstool.com/forums/uploads/post-6859-1233156270.gif
        spx na dzis
        www.capitalstool.com/forums/index.php?act=attach&type=post&id=108963
        • stoje_i_patrze Re: Bradley 31.01.09, 23:09
          Nawiązanie do Bradleya z innego wątku.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=89942210&a=90677332
    • vice_versa Re: USA - indeksy idą w górę 27.11.08, 06:17

      Tu nie ma miejsca na zdrowy rozsądek.
      To co robi rynek to jakiś stan zbiorowego transu.
      Rozsądnie było kupić MS po 9USD czy MER po 8USD tydzień temu i
      pisałem o tym. Tyle, że dziś mamy już 50% w górę od tamtych poziomów.
      Na razie rynki reagują na medialne fakty, osobę Volckera i
      zapowiedzi kolejnych etapów "pomocy" itp.
    • stoje_i_patrze Re: USA - indeksy idą w górę 27.11.08, 09:12
      W sprawie wzrostów w ameryce to jedna rzecz jest zastanawiająca - dlaczego te
      wzrosty są takie małe?
      Wypłynęło tyle niusów pozytywnych dla giełd że S&P powinien być już 950
      conajmniej - wszystko co miało być ogłoszone już zostało ogłoszone jak mega
      stimulus światowy, cięcia w podatkach, dofinansowanie upadających banków i firm,
      nacjonalizacja, ratowanie, zmiana administracji w usa (oraz nominacje) itd. Jest
      baaaardzo zastanawiające że giełdy rosną tak mało. Jeśli S&P zejdzie poniżej 846
      to lecimy w dół.
      Poza tym widzę że coraz więcej analityków godzi się na taki scenariusz: depresja
      + mega inflacja (albo jedno po drugim)
      Przecież każdy wie że nie da sie w dluzszym terminie utrzymywac nisko stop i nie
      wywolac inflacji. To samo tyczy się ze stymulowania wzrostu nizszymi podatkami i
      duzymi wydatkami budzetowymi > to musi skutkowac inflacja.

      Zastanawiają mnie teraz commodities i złoto. Uważam że można sporo zyskać,
      ewentualnie (wariant pesymistyczny) nic nie stracić (bo ceny będą stały w
      miejscu bądź spadną bardzo mało)


      Co o tym sądzicie?
      • vice_versa Re: USA - indeksy idą w górę 27.11.08, 14:08
        > Poza tym widzę że coraz więcej analityków godzi się na taki
        > scenariusz: depresja+ mega inflacja (albo jedno po drugim)
        > Przecież każdy wie że nie da sie w dluzszym terminie utrzymywac
        > nisko stop i nie wywolac inflacji.

        To błędne przekonanie. Jeśli mówimy niskie stopy=inflacja to trzeba
        powiedzieć W JAKI SPOSÓB to działa, bo same w sobie niskie stopy
        oznaczają tylko niższe koszty dla kredytobiorców. Ulgi podatkowe czy
        wspomniane niskie stopy procentowe to jest realny pieniądz, ale to
        jest taki pieniądz na przetrwanie ciężkich czasów, a nie na
        pobudzenie konsumpcji czy inflację. Wysokimi stopami można podciąć
        gałąź na której siedzą bardzo mocno lewarowane instytucje,ale
        niskimi stopami nie da się jednak pobudzić konsumcji czy inflacji.

        Żeby wywołać inflację to POZA dodrukiem pieniądza, o czym jak
        najbardziej świadczą stopy, pieniądz MUSI BYĆ wprowadzony na rynek.

        Przecież JAKOŚ trzeba ten pieniądz na rynek wprowadzić, bo tylko
        jego wprowadzenie powoduje inflację cenową assets, NIE???? Wszyscy
        myślą, że przez kredyty, tak? Jeśli wszyscy uważają że będzie
        powtórka z 2002-2005r, to ja akurat w taki scenariusz nie wierzę.
        Grube ryby mają idealne warunki do robienia potężnych zakupów, po
        przecenach, przy wykorzystaniu potężnych środków.

        Tyle, że ilość nowej kasy jest tak ogromna, że może zachwiać
        rynkami i trzeba bardzo ostrożnie kupować, żeby samemu nie
        spowodować zwyżek. Dlatego ta stabilna emocjonalnie, racjonalnie
        działająca i reprezentująca duże banki inwestycyjne część popytowa,
        która skupuje dziś akcje nie będzie kupować po każdej cenie a popyt
        będzie się załamywał. Rynki zaczną być pompowane w górę dopiero,
        kiedy wielcy się już obkupią w akcje, i jeszcze obkupią się w
        futuresy na indeks.

        Ci co hołdują maniom czyli tzw psychologii rynków i gracze day
        traderzy są tak niestabilni jak my na tym forum: dziś spadnie czy
        jutro wzrośnie. Sorry, ale z takiego podejścia nie da się wykreować
        stabilnego trendu wzrostowego. I nawet jak nam to sprawia euforyczną
        przyjemność, to powinniśmy rozumieć, że przy grubych portfelach tak
        działać się NIE DA. Rekiny kierują postępowaniem tuńczyków, tuńczyki
        dorszy, a szprotki z natury rzeczy mają swoją psychologię he,he,he...

        > To samo tyczy się ze stymulowania wzrostu nizszymi podatkami
        > i duzymi wydatkami budzetowymi to musi skutkowac inflacja.

        A będą jakieś duże WYDATKI? Czy to będą transfery w kontrolowane
        instytucje? Wydatek to jak rozumiem jest takie coś kiedy tracisz
        kontrolę nad swoimi pieniędzmi a pieniądz trafia do ludzi. Jak
        przekładasz z jednej kieszeni do drugiej to to raczej wydatek nie
        jest, nawet jak bilans prawej kieszeni odnotowuje gigantyczny
        deficyt.

        > Zastanawiają mnie teraz commodities i złoto. Uważam że można sporo
        > zyskać,ewentualnie (wariant pesymistyczny) nic nie stracić (bo
        > ceny będą stały w miejscu bądź spadną bardzo mało)
        > Co o tym sądzicie?

        Commodities NIE BĘDĄ ROSŁY. O ile w warunkach inflacji tak, rosną o
        tyle w warunkach deflacji przeciwnie.
        Poza tym to nie ma ekonomicznego sensu. Zastanówmy się: goście z
        kasą, podbierakiem, wykupują akcje po przecenach. Przecież nie będą
        równocześnie ciągnąć cen surowców, bo sami sobie podnosiliby koszty,
        niezależnie od miejsca produkcji.
        Podobnie pisał polarbeer, że mleko będzie po 100USD. I dlatego
        pytałem: jak to możliwe że inflacja=wzrost cen mleka i równocześnie
        deflacja=wzrost cen mleka. Dokładnie to samo dotyczy commodities.

        W przyszłym roku cena ropy jeszcze spadnie. Złoto, cóż, być może
        ktoś napędzi run na złoto, ale myślę że to już za nami. Złoto będzie
        dużo warte na zamkniętych rynkach, gdzie faktycznie będzie walutą
        rezerwową i ucieczką przed państwami inflatorami. Np w takim
        Zimbabwe. Ale na rynki światowe będzie miało umiarkowany wpływ,
        raczej trend boczny, max. 20% w górę, ale o czym mówimy skoro w
        tydzień MS poszedł 50%!!! Po co w ogóle się zastanawiać nad takim
        złotem w perspektywie roku?
        • polarbeer Mleko po $100 28.01.09, 18:39
          >>>Podobnie pisał polarbeer, że mleko będzie po 100USD. I dlatego
          pytałem: jak to możliwe że inflacja=wzrost cen mleka i równocześnie
          deflacja=wzrost cen mleka. Dokładnie to samo dotyczy commodities. <<<

          Napisze wiec jeszcze raz: Jedyna rzecza ktora moze powstrzymac nieuchronnosc
          ceny mleka wynoszacej $100 jest powrot do zlotego standartu (Chyba ze dolar
          zniknie wczesniej poprzez wprowadzenie innej papierowej waluty).

          $100 mleko jest ABSOLUTNIE NIEUNIKNIONE.
        • dorota_3 Re: USA - indeksy idą w górę 28.01.09, 20:42
          "W przyszłym roku cena ropy jeszcze spadnie."
          Nie przewidujesz całkowicie takiej możliwości, że stymulacja
          fiskalna w USA + monetyzacja (nieunikniona w końcu) spuchnietego
          bilansu FED podniesie ceny commodities? Wydaje mi się to właściwie
          pewnikiem, pytanie tylko jak szybko. Poza tym - spójrz na wykres
          kontraktów na ropę, bardzo ciekawie wygląda. Aż się prosi o korektę
          ostatniej fali spadkowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka