Dodaj do ulubionych

Wtam! Mam pytanie do forumowiczów.

02.12.08, 11:29
Chciałbym się dowiedzieć jak będzie się kształtował kurs złotówki w 2009 roku. Pytam dlatego ponieważ chcę otworzyć kantor wymiany walut. Mam inny biznes ale widzę że kryzys nadchodzi dużymi krokami. Wątpię w szybkie wstąpienie do strefy Euro więc myślę że warto ten biznes otworzyć. Dziękuje z góry za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • gregor_o7 Re: Wtam! Mam pytanie do forumowiczów. 02.12.08, 13:45
      należy poszukać w necie od kalkulator kursów walut 9 jeden ew dwa
      lata do przodu ) i gotowe
      działa podobnie jak np. kalkulatory kredytowe
      cf.gazeta.pl/kalkulator_kredytowy/
      Niestety te strony sa płatne..............
      • gregor_o7 Re: Wtam! Mam pytanie do forumowiczów. 02.12.08, 13:46
        I zapomniałem podac adres - www.św.piotr/niebo
    • kadi-lak A czy to ma znaczenie ? 02.12.08, 14:30
      Kiedys "robilem" w tym biznesie smile tyle, ze nie w Polsce ....Nie
      rozumiem, dlaczego ma dla Ciebie znaczenie kurs zlotowki w
      kontekscie otwarcia tego typu biznesu?
      Zarabiasz swoje tak czy inaczej. Chyba ze masz na mysli jakies
      zakulisowe manewry ....

      Raczej zastanowilbym sie nad rozszerzeniem serwisu, na ile pozwoli
      Ci prawo i przepisy, nie wiem ile i co mozna dodatkowo robic majac
      kantor. My sprzedawlaismy zlote monety, sztabki, zamienialismy na
      gotowke czeki wystawione w obcych walutach, wystawialismy czeki w
      obcych walutach ( to juz grubsza "filozofia" smile, robilismy wires w
      obcych walutach na konta za granica ( przykladowo- facet co roku
      oplacal swej mamusi miejsce na cmentarzu w Wiedniu wiec bral od
      nas czek na ten cel)

      Polskie kantory to "nuda"- wszyscy maja identyczne niemal kursy
      wymiany, handluja sama waluta w te i wewte i tyle.
      • przycinek.usa Re: A czy to ma znaczenie ? 02.12.08, 17:40
        Nie rozumiem, dlaczego ma dla Ciebie znaczenie kurs zlotowki w
        > kontekscie otwarcia tego typu biznesu?


        Przypuszczalnie gosc chce wziasc linie kredytowa i mysli o walucie w dlugim
        terminie.
        • kadi-lak Re: A czy to ma znaczenie ? 02.12.08, 17:48
          przycinek.usa napisał:

          > Przypuszczalnie gosc chce wziasc linie kredytowa i mysli o
          walucie w dlugim
          > terminie.

          Fakt, zbil mnie troche z tropu ten kantor. Bo jesli musi brac
          kredyt na otwarcie biznesu plus na obrot to od razu lepiej pod
          pociag .......

          • vice_versa Re: A czy to ma znaczenie ? 03.12.08, 07:14
            Panowie, nie mieszajmy pojęć.
            1. Gość nic nie napisał o kredycie, ani o kredycie walutowym.
            2. Pytał o kursy walutowe w związku z otwarciem kantoru

            W kwestii tego, że kształtowanie się kursów walutowych nie ma
            związku z otwieraniem kantoru, zdecydowanie nie masz racji kadi-lak.
            I przemyśl jeszcze raz ten pociąg, bo awersja do kredytu w
            dzisiejszym świecie w przedbiegach stawia Cię na spalonej pozycji.

            W razie panicznej "ucieczki od PLN" wielkość samego rynku wymiany
            walut gwałtownie skacze w górę. Gość trafia w hossę i zarabia
            znacznie więcej niż w normalnej sytuacji na zwykłych prowizjach.
            Zysk w mniejszym stopniu więc podyktowany jest czynnikami makro na
            danym rynku niż wysokością prowizji. Sam ten fakt powoduje, że dla
            gościa sprawa kształtowania się kursów walutowych ma KAPITALNE,
            pierwszorzędne znaczenie. Kredyt to dalsza kwestia np. skali biznesu.

            Druga kwestia: KAŻDY kredyt JEST WALUTOWY. Nie ma kredytu
            niewalutowego. Oczywiście wiem, że "kredyt walutowy" jest pojęciem
            odnoszącym się do walut obcych. Tym niemniej to pojęcie NICZEGO nie
            tłumaczy w kwestii rentowności.
            Przykład: kredyt w JPY a kredyt w EUR. Taki sam kredyt walutowy?
            Nie, wszystko zależy od tego co się będzie W PRZYSZŁOŚCI działo z
            podstawą kredytu. Po to, żebyś o tym w ogóle nie myślał, a żebyś
            patrzył tylko na dzisiejszą wysokość raty, firmy ogłaszają się tak:
            kredyt w JPY rata od 463 pln, kredyt w EUR od 658pln (bardzo podobny
            banner reklamowy Open Finance z ostatniego okresu)

            Jak czytać taką informację? Banki chcąc przepchnąć ryzyko walutowe
            na klienta, czyli ryzyko spadku waluty w której udzielają pożyczki,
            obniżają raty TEJ WALUTY KTÓRA BĘDZIE SPADAĆ. Widać więc wyraźnie że
            w dłuższym terminie raty zostały ustawione tak, żeby gwarantować
            bankowi niższe wpływy bieżące, ale wyższe bilansowe: tzn wartość
            Twojego długu kliencie, WZROŚNIE wraz ze wzrostem waluty
            podstawowej. Informacja staje się prosta: instytucja z przykładu
            powyżej obstawia umocnienie się JPY w stosunku do PLN i spadek EUR
            do PLN.

            Uważam, że gość który zadał nam to pytanie ma bardzo dobre wyczucie
            co się będzie działo z rynkiem. W tym sensie że PLN będzie się
            osłabiał i zwiększenie klientów kantorów jest naturalne.
            Moim zdaniem, znacznie lepszym biznesem jest zarządzanie długiem i
            negocjowanie przewalutowań na rzecz klientów. Powód jest prosty: w
            komunizmie ucieczka do dolara była ucieczką od słabszej waluty, do
            mocniejszej. Teraz jest odwrotnie, to USD jest potencjalnie walutą
            słabszą, bo nieustannie dodrukowywaną, a PLN walutą mocną, która
            podlega wypieraniu. Wypieraniu w sensie przyszłego spadku siły
            nabywczej, stąd z resztą ucieczka do Euro i faktyczne wypieranie
            przez pieniądz gorszy.

            Pozdrawiam.
    • przycinek.usa to zly pomysl 02.12.08, 17:37
      To jest niebezpieczny interes. Skoro idzie kryzys, wiec wzrosnie bezrobocie i
      desperacja wsrod bandytow. Osoba majaca kantor jest celem numer 1 do odstrzalu.
      Zarobisz kilka zlotych ale mozesz stracic zycie.
      • darek.biz Re: to zly pomysl 02.12.08, 18:00
        hmm ale macie bujną wyobraźnię smile

        jeśli nie będzie kryzysu lub będzie to kryzys jedno roczny lub jeśli mamy mieć
        euro w 2010 r to się nie opłaca ale jeśli będzie destabilizacja na świecie czemu
        nie?
        Odpowiedz na 2 gie pytanie - nie zamierzam stać w okienku - mam inne interesy na
        głowie. Oczywiście zdaje sobie sprawę że muszę pilnować tam jest - będzie moja
        kasa ale poradzę sobie. Pytam was jeszcze raz - ile ten kryzys potrwa.
        Bezrobocie wzrośnie to fakt.będzie destabilizacja i czy euro będzie wspólną
        walutą ? - ten wątek był już porusziny.
        • polarbeer Re: to zly pomysl 02.12.08, 18:41
          Prosta odpowiedz: Nikt nic nie wie.

          To mozesz wziasc do banku.
          • przycinek.usa Re: to zly pomysl 02.12.08, 19:17
            zgadza sie. nie wiadomo. moze potrwa 3 miesiace a moze 4 lata.
            • vice_versa Re: to zly pomysl 03.12.08, 07:49
              I jest jeszcze kwestia O KTÓRYM RYNKU mówimy.
              Tj po pierwsze czy w USA czy w PL. Po drugie od branży.
              Nie ma czegoś takiego jak "kryzys w ogóle" i "kryzys wszędzie".

              Tak się składa że Kadi-lak, przycinek, polarbeer mieszkają w USA i
              tam biznes kantorowy to średni biznes wink

              Kryzys/hossa w nieruchomościach przenosi się mniej więcej z
              opóźnieniem 2 lat. Hossy/spadki giełdowe przenoszą się codziennie.
              Kryzysy walutowe które mają największy wpływ na wzrost rynku
              kantorowego przenoszą się szybciej na rynki mocniej rozwinięte (np
              Węgry, Islandię, państwa bałtyckie) niż na rynki duże.
          • vice_versa Re: to zly pomysl 03.12.08, 07:40
            polarbeer napisał:

            > Prosta odpowiedz: Nikt nic nie wie.
            > To mozesz wziasc do banku.

            Heh wink
            W banku zrób odwrotnie niż Ci radzą. Zamiast lokaty kredyt, a
            zamiast w JPY, w Eur. Jeśli bank miał dobrego ekonomistę to
            przynajmniej nie dasz się zrobić w oko.
        • deluc W '09 PNB prognozuje PKB Polski na 0.4%, rzad 3.7% 02.12.08, 20:31
          a NBP 2.8% (jesli dobrze pamietam). Choc ciebie raczej powinno interesowac
          czy twoi klienci beda kupowac/sprzedawac walute. A to zalezy - wyjazdy turystyczne
          raczej spadna, ale ruch przygraniczny? Emigracja z UK wroci? Zlotowka straci
          zaufanie? Bedzie inflacja czy deflacja?
          • deluc Tfu. Mialem na mysli wzrost PKB 02.12.08, 20:32
            aszybkacrying
        • vice_versa to pomysl dobry jak każdy inny, są lepsze 03.12.08, 07:36
          > jeśli nie będzie kryzysu lub będzie to kryzys jedno roczny lub
          > jeśli mamy mieć euro w 2010 r to się nie opłaca ale jeśli będzie
          > destabilizacja na świecie czemu nie?

          Darku, uważasz że przychody rynku kantorowego gwałtownie rosną wtedy
          kiedy jest stabilnie? Że ten rynek szybciej rośnie w stabilnych
          czasach? Jak dla mnie Twoja intuicja (założyć kantor) podpowiada Ci
          rozsądniej niż logika (krótki kryzys).

          Ten kryzys na Polską sferę realną dopiero zaczyna mieć wpływ.
          Apogeum za jakieś 2 lata. Jeśli wtedy zapytasz ile potrwa ten
          kryzys, to Ci odpowiem mniej więcej tyle, ile od sierpnia 2008 trwał
          w USA. Za dwa lata będę wiedział. A jeśli zostaniemy przy PLN i nie
          wejdziemy do ERM2 to za 4-5 lat mamy kryzys walutowy.

          Ten kryzys potrwa około 785 dni i 22 godzin. Potem się zmieni w
          hossę. A co mi tam, może trafię smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka