Dodaj do ulubionych

Polscy guru ekonomii polityki. Kim sa z ...?

07.04.09, 19:02
wyksztalecenia?

nauka-polska.pl/dhtml/raportyWyszukiwanie/wyszukiwanieLudzieNauki.fs?
lang=pl

Ciekawy portalik...dr hab. Leszek Balcerowicz, dr hab. Jan
Winiecki, mgr ( a moze i nie ?) Wladyslaw Bartoszewki, etc. czesto
i mylnie profesorami zwani. A tymczasem jak widze, a jakze, do
szkoly chodzilem z prawdziwym profesorem i to zwyczajnym smile

"Portal przedstawia zawartość bazy prowadzonej przez Ośrodek
Przetwarzania Informacji od 1991 r. Jest to najkompletniejsza i
najaktualniejsza baza tego typu w Polsce, udostępniana użytkownikom
bezpłatnie".
Obserwuj wątek
    • boorack Niekompletne dane 07.04.09, 23:05
      Sprawdziłem losowo dwóch profesorów nadzwyczajnych z mojej (dawnej) uczelni. Oni
      byli już profesorami nzw ponad 10 lat temu. Według tej wyszukiwarki nadal mają
      dr hab. Sprawdziłem też kilku zwyczajnych i ci mają wpisane "prof.".

      Tytuły najlepiej sprawdzać bezpośrednio na stronach uczelni w których pracują.
      • kadi-lak Mozliwe 08.04.09, 03:49
        Niestety, z polska nauka i tytularstwem stracilem kontakt ze 20 lat
        temu.......wtedy funkcjonowali docenci, z ktorymi sie jakos nie
        spotykam ostatnio, czy to jeszcze istnieje?
        Co to prof. nadzw. to nie wiem , widze ze na stronach mojej bylej
        uczelni funkcjonuje tytuly prof. nadzw. UniwersytetuXX. Moze w tej
        bazie danych sie tego nie uwzglednia?
        • maciekqbn Docent 08.04.09, 08:01
          Wychodzi, że obecnie docent to stanowisko w szkołach wyższych (nie stopień
          naukowy!), wyżej od starszego wykładowcy. Osobiście również nie zetknąłem się w
          praktyce z tym stopniem.

          pl.wikipedia.org/wiki/Docent
          • buzz.thek Re: Docent 08.04.09, 14:10
            Z tego co pamiętam to prof. nzw. jest nadawany przez daną uczelnię na określony
            okres, bodajże 5 lat (stąd to nzw.). By okres ten był przedłużony osoba musi
            spełnić określone wymogi uczelni, jak napisać monografię itp., ale nadal jest to
            coś w rodzaju funkcji na uczelni. Dla tego jest możliwe, że ktoś był 10 lat temu
            prof. nzw., a obecnie nie jest.
            Inna sprawa jest z prof. zw. czyli prawdziwym prof., bo jest to tytuł nadawany
            dożywotnio przez prezydenta.
          • frusto Re: Docent 08.04.09, 14:23
            maciekqbn napisał:

            > Wychodzi, że obecnie docent to stanowisko w szkołach wyższych (nie stopień
            > naukowy!), wyżej od starszego wykładowcy. Osobiście również nie zetknąłem się w
            > praktyce z tym stopniem.

            Ja sie zetknalem. U nas jest jeden docent. Docent nie ma obowiazku rozwoju
            naukowego, za to ma wiecej dydaktycznych.
    • dorota_3 Co ma FORMALNE wykształcenie do wiedzy ? 08.04.09, 16:02

      Bartoszewski i tak będzie dla mnie profesorem, niezależnie od tego
      czy ukończył, czy nie...
      Skoro już tak negliżujesz polityków i ekonomistów, to weź się i za
      przedstawicieli kultury. Podpowiem trop - jest taka polska
      noblistka, która nie ukończyła polonistyki na UJ.

      Czujesz się lepiej, jak tak pogrzebiesz w czyimś życiorysie? A swój
      dyplom oglądasz czasem?

      • kadi-lak Re: Co ma FORMALNE wykształcenie do wiedzy ? 08.04.09, 16:21
        dorota_3 napisała:

        > Czujesz się lepiej, jak tak pogrzebiesz w czyimś życiorysie? A
        swój
        > dyplom oglądasz czasem?


        W sumie to sie waham czy Ci odpowiadac bo wydajesz mi sie niezle
        sieknieta......najwyrazniej internet przerasta Polakow, skoro
        sadza,ze pozyteczna skadinad baza danych sluzy do "grzebainia w
        zyciorysie" . Pozostaje nadzieja, ze przytrafi sie wam kiedys
        jakas rewolucja kulturalna.
        Moj dyplom , niejeden zreszta, wisi na scianie w moim biurze wiec
        tak, ogladam go czasami.
        • dorota_3 Rewolucja kulturalna 08.04.09, 16:41
          > Pozostaje nadzieja, ze przytrafi sie wam kiedys
          > jakas rewolucja kulturalna.

          Człowieku, a kim Ty jesteś, żeby nas straszyć "rewolucją
          kulturalną" big_grin I skąd ta "kultura" miałaby przyjść, z Ameryki??? W
          przeciwieństwie do Ciebie ja swojego dyplomu (jeden ale dobry) nie
          oglądam.
          Argument o "sieknięciu" pozostawię bez komentarza.


    • deluc Hym, nie do końca temat... 08.04.09, 19:08
      Kiedyś wydawało mi się że Gomułka odstaje in plus (w rzetelności).

      Teraz uważam, że argumenty muszą pasować do tezy, a o tezie decyduje
      a)pracodawca b)klient (biznesowy lub polityczny) c)potencjalny klient lub
      pracodawca.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka