Dodaj do ulubionych

III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939

IP: 77.223.228.* 19.09.09, 14:12
Podobno od 1936 roku miała miejsce współpraca poiędzy tymi krajami.
Nie tylko gospodarcza, ale również wojskowa (szkolenie sowieckich
oficerów w Niemczech). Czy ktoś zna jakieś szczegóły na temat albo
mógłby odesłać do literatury? Z góry dziękuję.

Obserwuj wątek
    • Gość: ossey Re: Juz w latach 20 Niemcy wykorzystywali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 20:44
      poligony sowieckie. Slynny blitzgkrieg narodzil sie wlasnie na poligonach
      sowieckich...tam cwiczona elementy tej strategii.
      Co do litertury...nie spotkalem jednolitego opracowania dotyczacego tego tematu
      natomiast sa wzmianki na ten temat w roznych opracowaniach dotyczacego
      problematyki miedzywojennej chocby u Bulock'a "Hitler i Stalin".
      • billy.the.kid Re: Juz w latach 20 Niemcy wykorzystywali 20.09.09, 08:11
        że nie wspomnę o poligonie w puszczy białowieszczańskiej.
        wspólne manewry z sitwą z msz rzeczypospolitej urządzał se tam
        niejaki goering.
      • 1410_tenrok współpracy była wielostronna i trwała od roku 1923 26.09.09, 22:19
        ponieważ Niemcy nie mieli prawa posiadać broni pancernej, rosjanie udostępnili
        im własne poligony, na który przeprowadzano na długo przed Hitlerem różne
        doświadczenia. Na wyższych uczelniach wojskowych ZSRR wykładali oficerowie
        Reichswehry. W zasadzie większość późniejszych dowódców wielkich jednostek
        Wehrmachtu przeszła przez te szkolenia
        Istniała intensywna współpracy NKWD oraz niemieckiej policji.
        Po 1933 roku, czyli po dojsciu hitlera do władzy, wspópraca ta została
        natychmiast zerwana. W tym czasie Niemcy prowadzili dywersje przeciw sowieckiemu
        korpusowi oficerskiemu. Sprawa wielkich czystek w RKKA została wywołana przez
        Gestapo z rozkazu Hitlera, a maczał w tym ręce sam Reinhard Heydrich.
        Do nawiązania ponownej współpracy doszło w 1938 roku. I ta była bardzo
        interesująca. Przykładowo NKWD urządzało pokazy dla Gestapo. Szkolono Niemców
        min. w uśmiercenia więźniów przy pomocy słynnych moskiewskich więźniarek z
        prowadzonym spalinami do pomieszczenia, w którymi transportowano skazanych.
        Współpracowano w ściganiu osób niebezpiecznych dla Rzeszy i ZSRR. ZSRR wydalało
        władzom niemieckim działaczy lewicowych, emigrantów niemieckich, austriackich.

        Zródła są liczne. Odnośnie współpracy wojskowej polecami Franz Halder,
        Pamietniki wojenne, MON (wydane w latach '60)
        Odnośnie współpracy po 1938 - dobra książka to dzieło pod znamiennym tytułem
        "Revolution entlaesst ihre Kinder" o losach niemieckich emigrantów w ZSRR,
        napisana przez Wolfganga Leonharda.
        • ak_2107 Re: współpracy była wielostronna i trwała od roku 30.09.09, 21:45
          1410_tenrok napisał:

          > Istniała intensywna współpracy NKWD oraz niemieckiej policji.
          > Po 1933 roku, czyli po dojsciu hitlera do władzy, wspópraca ta
          została
          > natychmiast zerwana. W tym czasie Niemcy prowadzili dywersje
          przeciw sowieckiem
          > u
          > korpusowi oficerskiemu. Sprawa wielkich czystek w RKKA została
          wywołana przez
          > Gestapo z rozkazu Hitlera, a maczał w tym ręce sam Reinhard
          Heydrich.
          > Do nawiązania ponownej współpracy doszło w 1938 roku. I ta była
          bardzo
          > interesująca.


          ale sie bzdetow naczytales.....:)

          NIE BYLO zadnej wspolpracy miedzy NKWD i Gestapo (w kwestii
          przekazywania niemieckich komunistow ze sojuza w rece
          Gestapo przynajmniej...)

          Wystarczy tylko odrobine pomyslec i odpowiedziec sobie na pytanie
          - czy Stalin podpisalby choc jeden papierek rozkazem wydalenia
          KOMUNISTY z ZSRR ?

          Bylo "normalne" takie jak w 2009 roku - wydalanie do kraju
          pochodzenia cudzoziemcow - kryminalistow, ktorzy popelnili
          przestepstwo w obcym kraju.

          Czytajac "wspolpraca miedzy NKWD i Gestapo" mozna by sobie
          wyobrazic ze Müller/Kaltenbrunner dzwonia do Jagody, czy Berii,
          i mowia:

          Czesc Heniu/Lawra,
          podeslij mi prosze tego Schmidta z Düsseldorfu, co kierowal komorka
          DKP i uciekl do was w 1936 roku.

          a Jagoda/Beria na to :

          Alez oczywiscie, za dwa tygodnie mozesz go odebrac w Brzesciu
          Litewskim.

          Müller/Kaltenbrunner:

          Dziekuje Heniu/Lawra

          Czesc i Heil Hitler


          Calosc jest odrobine bardziej zlozona. Ale mozna do tego
          dojsc nawet bez przekopania kilometrow archiwow z historia
          ruchu robaczkowego....



          > Zródła są liczne. Odnośnie współpracy wojskowej polecami Franz
          Halder,
          > Pamietniki wojenne, MON (wydane w latach '60)
          > Odnośnie współpracy po 1938 - dobra książka to dzieło pod
          znamiennym tytułem
          > "Revolution entlaesst ihre Kinder" o losach niemieckich emigrantów
          w ZSRR,
          > napisana przez Wolfganga Leonharda.


          Podaj mi choc jedno zrodlo, zrodelko ....chociaz gdzie mowa
          jest o tych naukach torturowania i gazowania......

          jedno jedyne......bardzo prosze.....bardzo.....


          Bo u Leonharda tego nie ma.


          Na razie musze niestety stwierdzic ze napisales tylko kupe
          bredni....Niestety. Ale masz szanse mnie i innych przekonac....

          pozdrawiam






          • 1410_tenrok To znaczy, że bzdetami są 03.10.09, 00:37
            pamietniki Haldera? Lub książka Leonarda?
            I o czym z Tobą rozmawiac, koles?
            Nie zamierzam nikogo przekonywać, to dla mnie strata czasu.

            I oczywiscie spotkan NKWD i Gestapo również nie było, np. słynnej konferencji w
            Zakopanem........
            • ak_2107 Re: Tu sa twoje bzdety 1410 04.10.09, 18:57
              1410_tenrok napisał:

              > pamietniki Haldera? Lub książka Leonarda?
              > I o czym z Tobą rozmawiac, koles?
              > Nie zamierzam nikogo przekonywać, to dla mnie strata czasu.
              >
              > I oczywiscie spotkan NKWD i Gestapo również nie było, np. słynnej
              konferencji w
              > Zakopanem........

              Nie w tych pozycjach nie ma bzdetow. Sa za to w twoim poscie:

              I ta była bardzo
              interesująca. Przykładowo NKWD urządzało pokazy dla Gestapo.
              Szkolono Niemców
              min. w uśmiercenia więźniów przy pomocy słynnych moskiewskich
              więźniarek z
              prowadzonym spalinami do pomieszczenia, w którymi transportowano
              skazanych.
              Współpracowano w ściganiu osób niebezpiecznych dla Rzeszy i ZSRR.
              ZSRR wydalało
              władzom niemieckim działaczy lewicowych, emigrantów niemieckich,
              austriackich.


              ani o tych wspolnych torturach, ani o "nauce" gestapo zgladzania
              wiezniow przy pomocy spalin nie przeczyta sie w zadnej z cytowanych
              przez Ciebie pozycji.
              To sa brednie wyssane z brudnego palca jakiegos rusofoba.
              Nie pisze, ze z twojego wlasnego, bo zetknalem sie z tymi
              banialukami juz wczesniej.


              ZSRR wydalało
              władzom niemieckim działaczy lewicowych, emigrantów niemieckich,
              austriackich.


              Na czym owo wydalanie polegalo mozna przeczytac w cytowanym
              przez Ciebie linku - ZSRR i trzecia Rzesza zawarly porozumienie
              o repatriacji osob z obywatelstwem niemieckim tam wspominiane.
              Na podstawie tego porozumienia nie wydalono z ZSRR ani jednego
              komunisty. Wydalono skazanych Niemcow bez wzgledu na ideologie,
              ktora wyznawali - w tej grupie osob ok 4000 byli skazani
              w ZSRR i tylko tacy obywatele Niemiec. Ofiary stalinowskich czystek
              i sfingowanych procesow. Mimo. ze dla niektorych wydalenie do Niemiec
              skonczylo sie tragicznie, to wiekszosc - szczegolnie
              czlonkowie rodzin zamienila gulag na dozor policyjny w III Rzeszy.
              Byli tez tacy, ktorzy znalezli sie w Waffen-SS....:)
              • 1410_tenrok najpierw udowodnij mi, że w moim pocie były bzdety 05.10.09, 13:51
                i udowodnij, że takiej współpracy nie było! A później pogadamy.
                Skazani w ZSRR? A na podstawie czego? Zarty sobie stroisz? W tym czasie nie
                istniało coś takiego, jak sprawiedliwy aparat sądowniczy oraz sprawiedliwe
                procesy! To jest okres czystek! Miliony ludzi mordowano i wsadzano do obozów
                koncentracyjnych w ramach tzw. walki z trockizmem, zinowiejszczyną etc (Gułag!).
                Wiec, nie posiłkuj sie tu tego typu dowodami.
                Najpierw udowodnij, że współpracy nie było! A skoro była współpraca RSHA,
                Gestapo i SS z sowietami w ramach akcji antypolskich, to chcesz powiedziec, że
                innej nie było?

                Nie opowiadaj wiec bajek. Ja rozumiem, że ci za to płacą, abyś bronił własną
                piersią sowietów lecz musisz sie bardziej postarac.

                A jak znajdę zródło o naukach nkwd dla gestapo, nie omieszkam umieścić go w
                necie. Dawno temu czytałem taki brzydki artykuł w brzydkim czasopiśmie na ten temat.
                • ak_2107 Re: najpierw udowodnij mi, że w moim pocie były b 05.10.09, 15:35
                  1410_tenrok napisał:

                  > Najpierw udowodnij, że współpracy nie było! A skoro była
                  współpraca RSHA,
                  > Gestapo i SS z sowietami w ramach akcji antypolskich, to chcesz
                  powiedziec, że
                  > innej nie było?

                  Byla jeszcze wspolpraca skierowana przeciw brytyjczykom -
                  m.in. radzieckie wsparcie dla niemieckich akcji dywersyjnych w
                  Afganistanie/Indiach - jesli idzie o tajne sluzby obu stron.
                  Byla wspolpraca przeciw Finlandii...


                  Ale nie bylo wspolpracy przeciw komunistom. Ci ktorych posadzono
                  w sojuzie na podstawie sfingowanych wyrokow w ramach czystek
                  stalinowskich uwazani byli za kryminalistow nie komunistow.


                  > Nie opowiadaj wiec bajek. Ja rozumiem, że ci za to płacą, abyś
                  bronił własną
                  > piersią sowietów lecz musisz sie bardziej postarac.
                  >

                  Przede wszystkim g...o rozumiesz. Z tego wzgledu cala reszte Ci
                  wielkodusznie wybaczam.

                  > A jak znajdę zródło o naukach nkwd dla gestapo, nie omieszkam
                  umieścić go w
                  > necie. Dawno temu czytałem taki brzydki artykuł w brzydkim
                  czasopiśmie na ten t
                  > emat.

                  No to szukaj...i aportuj....:)))

                  pozdr.





                  • 1410_tenrok o, widze brak ci argumentacji, 06.10.09, 13:46
                    wiec zaczynasz być wulgarny. Czyżbyś tracił powoli nerwy? Wyluzuj koles, to
                    jedynie zabawa! I co z tego, że nkwd uczyło gestapo? I co z tego, że Niemcom
                    pokazywano jak sie morduje niewinnych ludzi przy pomocy spalin samochodowych w
                    niewinnych ciezarówkach na ulicach Moskwy, gdzie reszta ludu dzielnie buduje
                    socjalizm pod kontrolą berii? Nic, misiaczku, to już historia! A historia, ty
                    sprawy, co przemineły i jedynie w twojej małej sowieckiej głowinie mieścic sie
                    nie chcą.

                    Komuniści byli uważani za kryminalistów......... a za kogo niby mieli być
                    uważani? Gdyby ofiary systemu byłyby traktowane jak elementy systemu, to system
                    byłby sam z siebie bez sensu. Ty to smieszny jestes!

                    Ja też ci wybaczam, tyle że brak kultury i dobrego wychowania. Ale tacy to już
                    wy jesteście, sowieckie chłopaki.
                    • ak_2107 Re: o, widze brak ci argumentacji, 06.10.09, 14:50
                      1410_tenrok napisał:

                      > wiec zaczynasz być wulgarny.

                      Lubie sie dosadnie wyrazac.

                      Czyżbyś tracił powoli nerwy? Wyluzuj koles, to
                      > jedynie zabawa! I co z tego, że nkwd uczyło gestapo? I co z tego,
                      że Niemcom
                      > pokazywano jak sie morduje niewinnych ludzi przy pomocy spalin
                      samochodowych w
                      > niewinnych ciezarówkach na ulicach Moskwy, gdzie reszta ludu
                      dzielnie buduje
                      > socjalizm pod kontrolą berii? Nic, misiaczku, to już historia! A
                      historia, ty
                      > sprawy, co przemineły i jedynie w twojej małej sowieckiej głowinie
                      mieścic sie
                      > nie chcą.

                      O bajko ty moja......
                      To nie jest historia. Tu cos ci sie myli. To jest bajkopisarstwo.

                      Jeszcze raz powtarzam prosbe:

                      Podaj jakies konkretne zrodlo tych bzdetow o nauce
                      torturowania
                      prowadzonej przez NKWD

                      Nie kryj sie za argumentem o braku argumentow....:?
                      Czyzbys nie potrafil ?.


                      • 1410_tenrok no to masz łachmyto, 06.10.09, 21:33
                        www.fpp.co.uk/Letters/History_07/Mueller_KGB.html
                        słodyszku rzepakowy! To mówisz, że ofiary Stalina to byli kryminaliści? Z takich
                        idiotyzmem to już dawno sie nie spotkałem.
                        Kochasz towarzysza nagana, jest taki męski i rewolucyjnie jednoznaczny, co?
                        • ak_2107 Re: no to masz łachmyto, 07.10.09, 13:04
                          1410_tenrok napisał:

                          > www.fpp.co.uk/Letters/History_07/Mueller_KGB.html

                          No i fajnie. Tenrok cytuje jedne bzdety na poparcie innych,
                          czyli swoich....:)))

                          Was there a secret Gestapo - KGB agreement in 1938?

                          Hmmm.... KGB utworzono w 1954 roku. Wspolpraca z gestapo
                          w 1938 roku....:)))

                          dalej.....

                          "General Agreement on Co-operation between NKVD and Gestapo" (
                          signed in Moscow on Nov 11, 1938
                          ), which was smuggled out by a
                          worker of the Presidential Archive in Moscow.
                          It is clear that this is a highly controversial document. Both given
                          its contents and the date it was signed.
                          The official Russian historians have called it a fake document.
                          Nevertheless we will show it, because we do not think it is fake.
                          The repeated signatures of NKVD Chief Lavrenti Beria (both in
                          ink and in pencil, together with his hand-written comments) and
                          of "Gestapo" Müller seem to be original. In adition the package
                          contains a letter authorizating Müller to sign such agreement in
                          Moscow. The letter is signed by Heydrich. All documents are properly
                          archived, containing stamps and signatures of the Soviet officials,
                          who prepared them (Beria's co-worker Mamulov among them).



                          To jest fajne. Autor powoluje sie na kontrowersyjny dokument -
                          podobno wyszmuglowany z archiwum prezydenckiego w Moskwie, wg.
                          ktorego 11 listopada 1938 doszlo do podpisania umowy miedzy
                          NKWD i Gestapo. Dokument ma nosic podpisy Lawrentego Berji i
                          Heinricha Müllera. Mimo, ze rosyjscy historycy uwazaja ten
                          dokument za falszywke nasz nawiedzony go pokazuje... bo nosza
                          "orginalne" podpisy i sygnatury.....

                          Nalepszym dowcipem w tym jest fakt, ze Berja przejal kierownictwo
                          NKWD 25 listopada 1938 roku......


                          i dalej .....

                          [i] the fact that Gestapo Müller was in the USSR in 1930s.

                          Such statement was made in a documentary film "Gestapo" (1990)
                          author: Alisdair Simpson ; director: Michael Campbell. The film
                          stated that after becoming Gestapo chief, Müller, being a Soviet-
                          expert, visited USSR and learned from NKVD. [b]However, we were
                          unable to find confirmation of such fact in literature.[/[/b]i]


                          Czyli fakt, ze Müller mial przebywac w ZSRR na poczatku 1939
                          autor bierze z podanego powyzej filmiku "dokumentalnego.
                          Ze potwierdzenia tego faktu nie znajduje literaturze
                          - Nie szkodzi....:)))

                          Jesli fakty mowia mowia co innego - tym gorzej dla faktow.
                          Albo - brak dowodow jest jednoznacznym dowodem. Czyli Zbysu Ziobro
                          z niszczarka.... To jest twoja argumentacja tenroku_1410.....
                          Wstydz sie. Prymitywizmem prezentowanych tutaj falszywek
                          w celu udowodnienia "wspolnych komor gazowych gestapo i nkwd"
                          przescigasz pierwowzory z czasow stalinowskich....


                          > słodyszku rzepakowy! To mówisz, że ofiary Stalina to byli
                          kryminaliści? Z takic
                          > h
                          > idiotyzmem to już dawno sie nie spotkałem.



                          Nie sloneczko. To Ty piszesz, ze ofiary Stalina byly
                          kryminalistami.
                          Ja napisalem - wyraznie i po polsku - ze ofiary Stalina
                          kryminalizowano. I juz jako cudzoziemcow z kryminalna przeszloscia
                          wydalano ze sojuza. I w tym momemcie w stosunku do wydalania
                          tych osob nie miala miejsce zadna wspolpraca gestapo - nkwd.
                          To trudne do zrozumienia, wiec sprobuje dla malogramotnego
                          wyjasnic na podstawie aktualnego przykladu z Rzeczypospolitej
                          nr. Trzy.

                          Otoz zupelnie niedawno zostal wydalony z Polski obywatel marokanski,
                          lekarz, po studiach w Polsce. Aresztowano i wydalono go na podstawie
                          zarzutow polskiej ABWery. Procesu mu nie zrobiono. Bo byloby
                          niezrecznie przyznac, ze gosc po prostu odmowil szpiclowania
                          dla tajniakow Rzeczpospolitej. Wiec go przymknieto -
                          "skryminalizowano" i wywalono do kraju pochodzenia.
                          Tak samo jak w Moskwie swego czasu komunistow. Z tym, ze tam im
                          robiono procesy. Sfingowane ale zawsze....

                          Czy w tym kontekscie nasza ABWera wspolpracuje z marokanskim DST
                          (slynacym z torturowania wiezniow ) ???


                          > Kochasz towarzysza nagana, jest taki męski i rewolucyjnie
                          jednoznaczny, co?


                          Nieeee.....Jesli idzie o bron palna preferuje ogolnie fabrykaty
                          niemieckie lub wloskie. Jesli juz bron krotka, to moim faworytem jest
                          wyjatkowo SW .44 Magnum, mimo gabarytow. Nagan ??? ....Nieee....

                          pozdrawiam
                          • 1410_tenrok he, he, he, he, he 07.10.09, 14:15
                            kryminalizowano - czyli byli kryminalistami............
                            i co z tego, że napisano kgb?

                            he, he, he, he, he

                            "rosyjscy historycy" uważali/uważają wiele rzeczy za fałszywki....... Bycie
                            rosyjskim historykiem, oprócz niewielu chlubnych wyjątków, to nie jest powód do
                            dumy. Tak wiele lat histoycy rosyjscy (he, he, he) byli wiernymi synami partii,
                            a obecnie są wiernymi synami pogrobowców nkwd.


                            PS.
                            Zmienią sie zcasy w Rosji, wtedy może będą tam uprawiać historię jako naukę, a
                            nie historię jako naukę pomocniczą polityki panstwowej.
                            I nie plec tu o faktach...... Strzyżone, golone.......... Ogólnie nuda!
                            • ak_2107 Re: he, he, he, he, he 08.10.09, 10:06
                              1410_tenrok napisał:

                              > kryminalizowano - czyli byli kryminalistami............

                              Nie byli kryminalistami. Tak jak kryminalista nie jest
                              np. (jeszcze) szef CBA, Kaminski ktoremu sie probuje ukrecic
                              postronek i zrobic z niego "kryminaliste", ktory popelnil
                              przestepstwo zdrady tajemnicy panstwowej. Tylko wydalic go
                              nie ma dokad.

                              Roznica drobna aczkolwiek bardzo istotna. Wystarczy odrobina
                              inteligencji zeby ja dostrzec. Niektorzy - jak widac -
                              nawej tej odrobiny.....:)


                              > i co z tego, że napisano kgb?

                              Nic z tego. To tylko swiadczy o tym, iz nawiedzony autor tych
                              bzdetow w gruncie rzeczy nie wie o czym pisze. Swiadczy tez o
                              poziomie wdziecznych odbiorcow owych bzdetow, do ktorych Ciebie tez
                              zaliczylbym . Az tyle i tylko tyle.

                              > I nie plec tu o faktach...... Strzyżone, golone.......... Ogólnie
                              nuda!

                              Sloneczko, jesli o faktach piszemy....:)
                              Napisales wyssane z palca brednie o gestapowcach i nekawudzistach
                              trenujacych wspolnie gazowanie wiezniow czy o pracownikach RSHA
                              pobierajacych w sojuzie nauki torturowania.
                              I dobrze. Czytalem tutaj i gdzie indziej wieksze brednie.
                              Co nie zmienia faktu, ze sa to brednie nie majace nigdzie pokrycia,
                              jak sam udowodniles nie potrafiac wskazac na przekazy, ktore
                              by pisane przez ciebie bzdety uwiarygodnily....:)

                              (Notabene zrodlo i pochodzenie tych "sensacji" jest do znalezienia w
                              necie - musisz sie tylko odrobine potrudzic.)

                              > PS.
                              > Zmienią sie zcasy w Rosji, wtedy może będą tam uprawiać historię
                              jako naukę, a
                              > nie historię jako naukę pomocniczą polityki panstwowej.

                              Gratuluje optymizmu. Osobiscie watpie. Tak dlugo jak "nasi" historycy
                              (?) beda glosic "prawdy" o gestapowcach na nauce tortur w Moskwie,
                              tak dlugo druga strona bedzie fabrykowac adekwatne "prawdy" polprawdy
                              i g..prawdy.
                              Sam jestes zreszta najlepszym przykladem "nawiedzonego" serwujacego,
                              powielajacego ewidentne "histeryczne" bzdety. I doprawdy nie wiem
                              skad bierzesz nadzieje na to ze "nawiedzeni" z drugiej strony
                              sie nawroca.


                              pozdrawiam



                      • 1410_tenrok a tu masz materiał filmowy słodyszku rzepakowy 06.10.09, 21:51
                        www.youtube.com/user/kpgizbo#play/uploads/9/cU4Dc5Z8TUw
                        niezły film, nie powiem. Taki jakis smieszny, prawie jak monty pyton. Ale tobie
                        pewnie sie nie spodoba...........
                        • ak_2107 Re: a tu masz materiał filmowy słodyszku rzepakow 07.10.09, 10:16

                          1410_tenrok napisał:

                          > www.youtube.com/user/kpgizbo#play/uploads/9/cU4Dc5Z8TUw
                          > niezły film, nie powiem. Taki jakis smieszny, prawie jak monty
                          pyton. Ale tobie
                          > pewnie sie nie spodoba...........


                          Poza tym w filmie nie ma ani jednej sceny ani jednego slowa o
                          wspolnie przez NKWD i Gestapo przeprowadzanych torturach.....

                          Fakty tenrok, fakty.....
                          Gdzie sa fakty na potwierdzenie wypisywanych przec Ciebie
                          bzdetow ????
                          • facettt a po co mieliby wspolnie? 07.10.09, 10:24
                            ak_2107 napisał:

                            >

                            > Poza tym w filmie nie ma ani jednej sceny ani jednego slowa
                            o wspolnie przez NKWD i Gestapo przeprowadzanych torturach.....

                            po co mieliby wspolnie, dziecie?
                            kazda z tej ogranizacji byla wirtuozem w swoim fachu.

                            roznica byla moze tylko taka, ze ruscy nie sporzadzali notatek,
                            ktore robili skrupulatni Niemcy, wiec bylo ich za co pociagnac
                            w Norymberdze :)
                            • ak_2107 Re: a po co mieliby wspolnie? 07.10.09, 13:43
                              facettt napisał:

                              > ak_2107 napisał:
                              >
                              > >
                              >
                              > > Poza tym w filmie nie ma ani jednej sceny ani jednego slowa
                              > o wspolnie przez NKWD i Gestapo przeprowadzanych torturach.....
                              >
                              > po co mieliby wspolnie, dziecie?
                              > kazda z tej ogranizacji byla wirtuozem w swoim fachu.


                              Zgadza sie. Z jednym zastrzezeniem.
                              Jesli idzie o zwalczanie polskiego podziemia w latach 1939 - 1941
                              to NKWD wykazala sie wieksza skutecznoscia. Szczegolnie jesli
                              porownac sytuacje na terenie GG i obszarach Polski, anektowanych
                              przez ZSRR we wrzesniu 1939. Praktycznie cala struktura powstajacej
                              ZWZ byla na wschodzie infiltrowana przez ZWZ. NKWD duzo latwiej
                              znajdowal kolaborantow wsrod ludnosci polskiej, tak ze
                              zorganizowana struktura byla praktycznie od poczatku pod
                              kontrola sowjetow.
                              Jest to porownywalne ze sytuacja na terenach anektowanych przez
                              Rzesze - Slask, Warthegau, Westpreußen, gdzie gotowosc do kolaboracji
                              z Niemcami byla na podobnym poziomie. Duzo gorzej wygladalo to
                              z punktu widzenia RSHA na terenie generalnej guberni. Przyczyna
                              tego stanu rzeczy byla po pierwsze szczupla obsada Gestapostellen
                              w GG z drugiej strony sluzba w GG nie byla zbyt popularna w szeregach
                              Geheime Staatspolizei. Odkomenderowani pracownicy tajnej policji
                              panstwowej nalezeli do z reguly do pracownikow gorzej
                              wykwalifikowanych, malo przydatnych w placowkach na terenie Rzeszy,
                              wiec szefowie chetnie pozbywali sie malo uzdolnionego personelu
                              delegujac ich na wschod. Wsrod personelu Gestapo w GG - z reguly
                              prymitywnych "lamaczy kosci" zaczela tez niebawem kwitnac korupcja
                              i alkoholizm. Wyniki pracy - wystarczy siegnac do historii polskiego
                              podziemia - byly.... no....powiedzmy takie sobie. W kazdym badz
                              razie gorsze niz ich
                              kolegow z NKWD. Mimo spektakularnych ale pojedynczych osiagniec -
                              aresztowanie Grota, robicie struktur AK na Slasku czy w Lodzkim.


                              > roznica byla moze tylko taka, ze ruscy nie sporzadzali notatek,
                              > ktore robili skrupulatni Niemcy, wiec bylo ich za co pociagnac
                              > w Norymberdze :)

                              Nie powiedzialbym. Problem polega raczej na dotarciu do owych
                              notatek. W rosyjskich archiwach powinno byc wiecej ciekawych
                              rzeczy niz w niemieckich, z ktorych czesc zostala jeszcze w czasie
                              wojny znacznie przetrzebiona, ale za to, co jest, stoi bez ograniczen
                              do dyspozycji.

                              Nastepnym problem jest kwestia "chcenia". Owszem chcielibysmy -
                              i to bardzo - dotrzec do ruskich.
                              Ruscy za bardzo wolakow w tych swoich archiwach nie widza. Niechetnie
                              albo wcale. Niemec tam do niedawna mogl sie duzo wiecej "ciekawych"
                              rzeczy dowiedziec. Widac za nami nie przepadaja.
                              • 1410_tenrok A co to za bzdury? 07.10.09, 14:24
                                Wystarczy przeczytać podstawowe dzieło: Donosy na Gastapo w latach 1941-1944 w
                                Generalnej Guberni, w dystrykcie radomskim, aby wiedziec o co chodzi i jak
                                sytuacja wyglądała.
                                A ponadto, obsada Gestapo korzystała z silnej mniejszości niemieckiej oraz jej
                                sympatyzantów w Polsce.
                                Na terenach przyłączonych do Sowietów sytuacja była dokładnie taka sama, tyle że
                                tam donosili nie tylko miejscowi "volkssowieci" lecz również mniejszość
                                żydowska.............

                                Sowieckie archiwa są niedostępne w tym zakresie, w jakim dostępne być powinne.
                                Więc, nie kpij. Ja jednak rozumiem, że nie możesz inaczej.......
                                • ak_2107 Re: A co to za bzdury? 08.10.09, 12:12
                                  1410_tenrok napisał:

                                  > Wystarczy przeczytać podstawowe dzieło: Donosy na Gastapo w latach
                                  1941-1944 w
                                  > Generalnej Guberni, w dystrykcie radomskim, aby wiedziec o co
                                  chodzi i jak
                                  > sytuacja wyglądała.
                                  > A ponadto, obsada Gestapo korzystała z silnej mniejszości
                                  niemieckiej oraz jej
                                  > sympatyzantów w Polsce.
                                  > Na terenach przyłączonych do Sowietów sytuacja była dokładnie taka
                                  sama, tyle ż
                                  > e
                                  > tam donosili nie tylko miejscowi "volkssowieci" lecz również
                                  mniejszość
                                  > żydowska.............
                                  >
                                  > Sowieckie archiwa są niedostępne w tym zakresie, w jakim dostępne
                                  być powinne.
                                  > Więc, nie kpij. Ja jednak rozumiem, że nie możesz inaczej.......


                                  A wiec w gruncie rzeczy chodzi o to, ze Polacy lubia na siebie
                                  kablowac. I zawsze lubili. Za caratu, pod Adolfem i Stalinem tez.
                                  Zeby o Polsce Ludowej nie wspominac. Dzisiaj z braku gestapo czy
                                  UB/SB pisze sie raczej do urzedu skarbowego.
                                  To nie jest czyms wyjatkowym. W tym zakresie - w porownaniu
                                  z innymi nacjami na przyklad - jestesmy chyba dosc przecietna
                                  nacja.

                                  Co nas w tym kontekscie wyroznia to jest tendencja do
                                  zwalania sklonnosci do kablowania na innych.
                                  Tak jak w przypadku powyzszego postu.
                                  A wiec w GG i na terenach anektowanych kablowala "mniejszosc
                                  niemiecka", Volksdeutsche. Pod sowietami zas "vokssowieci"
                                  (kogo wlasciwie autor do nich zalicza) no i naturalnie
                                  nasi obrzezani chlopcy do bicia, czyli Zydzi. My Polacy, my
                                  som patrjoty, katoliki.....

                                  Tymczasem calosc byla odrobine bardziej zlozona.
                                  Autor cytuje prace o donosach na gestapo w dystrykcie radomskim.
                                  Niestety nie czytalem - znam podobne opracowania dot. Ciechanowa
                                  i Lodzi. W Lodzi na gestapo dziennie docieralo 40 donosow.
                                  Mimo bardzo duzej ilosci Voksdeutsche/Reichsdeutsche w Lodzi i
                                  okolicy (pod koniec wojny liczba Polakow w miescie spadla
                                  do 340 tys. osob) polskie donosy - na Polakow i Zydow, potem juz
                                  tylko na Polakow stanowily ponad polowe ogolnej liczby, tak
                                  samo wsrod tajnych wspolpracownikow tajnej policji panstwowej w
                                  Lodzi - placowka prowadzila ok. 700 V - Leute nasi rodacy zajmowali
                                  poczesne miejsce. I mieli spore zaslugi. Nie to, ze tam ktos
                                  kogos zakapowal, iz ow nielegalnie zaciukal kontygentowego
                                  wieprzka.....To glownie dzieki wysilkom polskich tajnych
                                  wspolpracownikow AK przestala w Lodzkim na poczatku lat 40
                                  praktycznie istniec. Taaa.....

                                  Tak samo funkcjonuje u nas mit, ze to kablujacy Zydzi byli przyczyna
                                  kompletnego fiaska polskiego podziemia pod sowiecka okupacja
                                  1939 - 1941. Polski ruch - patryjotyczny - oporu niechetnie widzial
                                  obrzezanych wspolobywateli w swoich szeregach i adekwatny byl ich
                                  udzial w owym ruchu oporu - patryjotycznej jego czesci przynajmniej.
                                  Skoro ich tam nie bylo to i ich wiedza na ten temat, ktora
                                  starowierni mogli przekazac NKWD byla zada.
                                  Tymczasem....z poczatkow konspiracji ZWZ/AK na wschodzie:
                                  Zegota - Januszajtis general 27.10. 1939
                                  Boruta - Sapiehowich general 14. 11.1939
                                  Dobrowolski Jerzy pulkownik 12.12.1939
                                  Zebrowski pocz. 1940
                                  Kotarski Wldyslaw 20.4.1940 ( na urodziny Adolfa ????)

                                  To sa nzwiska osob asygnowanych jako przywodcy polskiego ruchu
                                  oporu "pod sowietami" . Data to ich data aresztownia przez NKWD...
                                  ZWZ 2 - Sokolowski, Dobrowolski Zygmunt, Paszkowski aresztowani
                                  w ciagu kilku miesiecy...
                                  Emisariusz z Paryza Stanislaw Pstrokonski, ktory mial objac
                                  kierownictwo obszaru wschodniegio - dwa miesiace byl w drodze
                                  z Paryza do Lwowa. NKWD nie potrzebowalo nawet dwoch tygodni zeby
                                  go aresztowac.....Okulicki przeprowadzany z Warszawy do Lwowa
                                  przez agenta NKWD - itd. itd. Juz Na poczatku 194o bylo
                                  jasnym, ze sprawa smierdzi - nie czosnkiem ale zwyczajna zdrada
                                  zwyczajnych polskich patryjotow, ktorzy z roznych motywow sluzyli
                                  Krajowi Rad....

                                  Obrzezanych zaczeto o kablowanie masywnie oskarzac dopiero po
                                  aferze z Jedwabnym (notabene bracia Lewandowscy oskarzeni po
                                  wojnie podawali jako okolicznosc lagodzaca swoja wspolprace z NKWD -
                                  choc Zydami nie byli....wydaje mi sie)



                                  > Sowieckie archiwa są niedostępne w tym zakresie, w jakim dostępne
                                  być powinne.
                                  > Więc, nie kpij. Ja jednak rozumiem, że nie możesz inaczej.......


                                  Tez tego nie rozumiem dlaczego ruscy ich dawno nie otworzyli....
                                  • ak_2107 Re: A co to za bzdury? 12.10.09, 21:01
                                    ak_2107 napisał:

                                    > A wiec w gruncie rzeczy chodzi o to, ze Polacy lubia na siebie
                                    > kablowac. I zawsze lubili. Za caratu, pod Adolfem i Stalinem tez.
                                    > Zeby o Polsce Ludowej nie wspominac. Dzisiaj z braku gestapo czy
                                    > UB/SB pisze sie raczej do urzedu skarbowego.
                                    > To nie jest czyms wyjatkowym. W tym zakresie - w porownaniu
                                    > z innymi nacjami na przyklad - jestesmy chyba dosc przecietna
                                    > nacja.

                                    No sa tez inne instytucje......:)

                                    W 2008 roku do Centralnego Biura Antykorupcyjnego wpłynęło 7928
                                    zgłoszeń od obywateli zawierających sygnały o możliwych
                                    nieprawidłowościach głównie w instytucjach publicznych oraz
                                    podmiotach z udziałem Skarbu Państwa. Właściwość CBA stwierdzono w
                                    przypadku blisko połowy zgłoszonych informacji.

                                    Najczęściej spotykanym źródłem zgłoszeń od obywateli w 2008 roku
                                    była korespondencja tradycyjna, za pośrednictwem której wpłynęła
                                    ponad połowa ogółu sygnałów (53%). Często wykorzystywanym kanałem
                                    była poczta elektroniczna, za pomocą której przekazano co czwartą
                                    informację. Jedno na sześć zgłoszeń zostało dokonane w formie
                                    rozmowy telefonicznej, natomiast najrzadziej wykorzystywanym
                                    sposobem przekazywania przez obywateli sygnałów o
                                    nieprawidłowościach były zgłoszenia przekazane osobiście.


                                    Pragnalbym w tym miejscu zwrocic uwage Panstwa na ten fragment...:)))

                                    korespondencja tradycyjna, za pośrednictwem której wpłynęła ponad
                                    połowa ogółu sygnałów (53%).


                                    Ta "korespondencja TRADYCYJNA" to sa listy prosze panstwa. Listy
                                    zaczynajace sie od "uprzejmie donosze".....:).Z reguly nie
                                    podpisane.
                                    Jak za Adolfa i Jozia. Tradycja w narodzie nie ginie.



            • j-k wspolpracy do 1939 09.10.09, 08:33
              oczywiscie bylo spotkanie w Zakopanem i byly pozniejsze, ale to juz rezultat
              paktu-Ribentrop-Molotow.

              Wydalkania komunistow niemieckich do Niemiec wczesniej nie znam...
              w koncu sam Erich Honecker w Moskwie sie jakos uchowal...
          • 1410_tenrok a tu taki sobie artykulik o stosunkach DE-RU 03.10.09, 01:10
            www.sicherheitspolitik-dss.de/gaeste/gl020300.htm
            niezwykle interesujący............
          • grba Była 04.10.09, 09:30
            Gestapo-NKWD

            Pierwsza konferencja Gestapo-NKWD 27 września 1939 roku w Brześciu. Przebieg
            obrad i ustalenia nieznane.

            Druga konferencja Gestapo-NKWD koniec listopada 1939 roku w Przemyślu. Omawiano
            problemy zwalczania polskiego oporu, wymianę jeńców, wymianę informacji, i
            przede wszystkim kwestie związane z okupacją Polski. Niektórzy twierdzą, że ta
            konferencja rozpoczęła się w październiku 1939 we Lwowie.

            Trzecia konferencja Gestapo-NKWD początek 22 lutego 1940 roku w Zakopanem
            („Willa Tadeusz”). Gestapo reprezentował Adolf Eichmann (powieszony w Izraelu w
            1962), ze strony NKWD wymienia się szefową kołymskich kopalń złota Ritę
            Cimmerman. Na tej konferencji zapadła decyzja o niemieckiej akcji A-B i
            radzieckiej katyńskiej.

            Czwarta konferencja Gestapo-NKWD w marcu 1940 (niektórzy uważają ją za ciąg
            dalszy trzeciej) w Krakowie omawiała zwalczanie polskiego ruchu oporu.

            Może kiedyś zostaną ujawnione tajne dokumenty z archiwów rosyjskich i dowiemy się...
    • adalberto3 Raczej trudno mowic o wspolpracy... 24.09.09, 12:34
      Dla Hitlera walka z bolszewizmem byla jednym z wyznacznikow jego programu
      politycznego. Pisal o tym juz w "Mein Kampf". Po 1933 roku zostala nawet
      zaprzestana wspolpraca wojskowa (wojska pancerne, lotnictwo, bron chemiczna).
      Panowala wzajemna nieufnosc. Stalin zdawal obie sprawe, ze kiedys dojdzie do
      wojny. Dlatego propozycja rozmow w 1939 roku byla dla niego zaskoczeniem. W
      samych Niemczech inicjatorem ich byl glownie Ribbentrop.
    • j-k tak i nie 24.09.09, 16:21
      Gość portalu: bohemund napisał(a):

      > Podobno od 1936 roku miała miejsce współpraca poiędzy tymi krajami.
      > Nie tylko gospodarcza, ale również wojskowa (szkolenie sowieckich
      > oficerów w Niemczech). Czy ktoś zna jakieś szczegóły na temat albo
      > mógłby odesłać do literatury? Z góry dziękuję.


      ta wspolpraca
      miala miejsce w latach 20-tych !
      za Hitlera juz nie.


      >
      • grba Kto kogo 04.10.09, 09:07
        W 1991 roku ukazała się książka Djakowa i Buszujewej z mocnym tytułem
        "Faszystowski miecz wykuwał się w ZSRR" (Ю.Л. Дья­ков и Т.С. Бушуева «Фашистский
        меч ковался в СССР» М., 1991). Mamy w tej książce na podstawie wtedy ujawnionych
        dokumentów opisaną współpracę przemysłową i wojskową między Niemcami i ZSRR.

        Dzisiaj mamy inną epokę w Rosji, w której sam tytuł ww. książki wzbudza gniew.
        Liczni udowadniają, że to miecz, oczywiście zwycięski miecz ZSRR wykuwał się w
        Niemczech.

        Prawda jest taka, że oba kraje współracując wykuwały swoje miecze, i nie
        przeszkodził temu ani zasadniczy konflikt ideologiczny (trzeba przyznać rację
        staremu francuskiemu powiedzeniu, że ekstrema się stykają), ani bezpośrednia
        walka np. w Hiszpanii.

        Lipieck i Kazań to spektakularne objawy wspópracy, ale nie zapominajmy o nudnej,
        regularnej wymianie handlowej między tymi krajami. W 1932 ZSRR konsumował 1/3
        produkcji niemieckiego przemysłu maszynowego. Hitler niczego nie zastopował, nie
        wstrzymał, bo w 1935 podpisano umowę o współpracy i niemieckim kredycie w
        wysokości 200 milionów RM na zakup przez ZSRR w III Rzeszy: wyposażenia fabryk,
        obrabiarek, maszyn, wyposażenia dla przemysłu naftowego i chemicznego, środków
        transportu, silników, statków, sprzętu pomiarowego, laboratoryjnego,
        elektronicznego i wszelakich części zapasowych. W zamian ZSRR wysyłał rudę
        żelaza, naftę, metale kolorowe, skóry, żywność, etc. etc.

        Dzisiaj nic się nie zmieniło. Rosja dostarcza surowce wraz z najbardziej
        pożądanymi energetycznymi, a w zamian kupuje... w zeszłym tygodniu pod Moskwą
        Włosi otworzyli fabrykę ciągników, kombajnów i innych maszyn rolniczych dla
        nowych rosyjskich latyfundiów.
        • j-k to byl zwykly handel 05.10.09, 09:34
          ten w latach 30-tych, do ktorego kazdy kraj ma prawo.

          przypominam: chodzi mi o wspolprace wojskowa.
          a ta miala miejsce glownie w latach 20-tych
          a z momentem dosjscia Hitlera do wladzy zostala calkiem przerwana
          • Gość: bohemund Re: to byl zwykly handel IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.09, 11:56
            Właśnie chodzi mi o tę (hipotetyczną) współpracę wojskową pomiędzy
            ZSRR a III Rzeszą PRZED 1939 rokiem.
    • 10elektryk10 Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 07.10.09, 19:05
      Niemieckie wojska korzystały z poligonów na terenie ZSRR w latach 30
      XX w. Odbywały się tam też próby niektórych niemieckich typów broni.
      Taka współpraca nie była czymś nadzwyczajnym w tamtych czasach. Np
      polska Białowieża była ulubionym miejscem polowań niemieckich
      dygnitarzy w okresie międzywojennym. Polska również dostała w
      podarunku od Nimców ciężarówki czeskiej armii które dostał się po
      aneksji w ich ręce. Podarunek został przyjęty.
      • grba Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 09.10.09, 08:31
        "Polska również dostała w
        podarunku od Nimców ciężarówki czeskiej armii które dostał się po
        aneksji w ich ręce. Podarunek został przyjęty. "


        Zródło?
        • 10elektryk10 Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 09.10.09, 19:34
          "W POLSCE
          Źródło pochodzenia ciężarówek Praga RV w Wojsku Polskim jest
          niejasna. Przypuszczalnie latem 1939 roku Polska otrzymała 300
          ciężarówek Praga RV. Samochody przekazali Niemcy, jako rozliczenie
          zobowiązań niemieckich w ramach polsko – niemieckiej umowy za
          tranzyt kolejowy do Prus Wschodnich. Samochody te były nowe zdobyte
          zostały przez Niemców po zajęciu Czechosłowacji."
          Są źródła dla których pochodzenie ich jest jasne. Poszukam więcej
          to ci wrzucę.
          www.weu1918-
          1939.pl/tabory/ciezarowki/praga/dowodztwo_taborow_ciezarowki_praga.ht
          ml
          • grba Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 10.10.09, 11:45
            Nie mam zamiaru bawić się w udowadnianie różnicy miedzy "dostała w
            podarunku" a "rozliczenie zobowiązań". Mój wredny profesor z liceum jak komuś
            szwankowała precyzja językowa mawiał, że "dupa to nie ręka".

            Twierdzenie "Źródło pochodzenia ciężarówek Praga RV w Wojsku Polskim jest
            niejasna" jest prawdziwe.

            Czesi mają dwa pomysły na wyjaśnienie tego problemu:

            Wersja nr 1. Republika Czecho-Słowacka (zwana drugą, istniejąca od 30 września
            1938 do 15 marca 1939) spłacała ciężarówkami Praga RV należności Polsce za
            tranzyt kolejowy czecho-słowackich towarów (zboże) do portu w Gdyni. Ciężarówki
            miały trafić do Polski w pierwszym kwartale 1939 roku przed zajęciem Czech przez
            Niemców.

            Wersja nr 2. Niemcy po zajęciu Czech raczyli spłacić długi za tranzyt kolejowy
            przez tzw. "korytarz pomorski" w ciężarówkach czeskiej produkcji.



            • 10elektryk10 Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 11.10.09, 11:54
              Wyobraź sobie że masz sąsiada który jest znanym w okolicy
              włamywaczem już kilkukrotnie za swe czyny karanym. Pewnego dnia
              dochodzi do włamania do pobliskiego sklepu z telewizorami. Po
              krótkim czasie od włamania twój sąsiad proponuje ci fajny telewizor
              mówiąc że to rozliczenie za jakąś przysługę. Przyjmujesz telewizorek
              w rozliczeniu. O sprawie wiedzą twoi sąsiedzi bliżsi i dalsi. Jak
              myślisz co myślą o tobie twoi sąsiedzi?
              • grba Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 11.10.09, 12:39
                10elektryk10 napisał:

                > Wyobraź sobie że masz sąsiada który jest znanym w okolicy
                > włamywaczem już kilkukrotnie za swe czyny karanym. Pewnego dnia
                > dochodzi do włamania do pobliskiego sklepu z telewizorami. Po
                > krótkim czasie od włamania twój sąsiad proponuje ci fajny telewizor
                > mówiąc że to rozliczenie za jakąś przysługę. Przyjmujesz telewizorek
                > w rozliczeniu. O sprawie wiedzą twoi sąsiedzi bliżsi i dalsi. Jak
                > myślisz co myślą o tobie twoi sąsiedzi?


                Czyli wersję nr 1 "posłałeś do lasu", bo wersja nr 2 "ci pasuje". Mnie nie
                "pasuje", bo wątpliwe jest, żeby Niemcy w ramach rozliczeń dostarczyli nam 300
                ciężarówek w wersji militarnej w tym konkretnym momencie, kiedy w październiku
                1938 wystawili nam paskudną listę swoich żądań.
                • 10elektryk10 Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 11.10.09, 16:36
                  Po kilku dniach od przyjęcia daru w postaci telewizora sąsiad
                  włamywacz włamuje się do twojego domu i to na oczach całego
                  sąsiedztwa. Sąsiedzi zbaranieli bo nikt nie wie co się dzieje.
                  Wczoraj prezenty , a dziś napad w biały dzień. Zbaranieli i minęło
                  kilka długich dni zanim uznali że to naprawdę napad i zareagowali w
                  twojej obronie. Oczywiście było już zbyt późno , bo twarz już obita
                  i chata okradziona.
                  • grba Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 11.10.09, 19:52


                    10elektryk10 napisał:

                    > Po kilku dniach od przyjęcia daru w postaci telewizora sąsiad
                    > włamywacz włamuje się do twojego domu i to na oczach całego
                    > sąsiedztwa. Sąsiedzi zbaranieli bo nikt nie wie co się dzieje.
                    > Wczoraj prezenty , a dziś napad w biały dzień. Zbaranieli i minęło
                    > kilka długich dni zanim uznali że to naprawdę napad i zareagowali w
                    > twojej obronie. Oczywiście było już zbyt późno , bo twarz już obita
                    > i chata okradziona.


                    Kolega metaforysta...
                    • 10elektryk10 Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 11.10.09, 20:36
                      Czasem mała metafora nie zaszkodzi.
                      • grba Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 12.10.09, 07:33
                        10elektryk10 napisał:

                        > Czasem mała metafora nie zaszkodzi.


                        kiedy o faktach nie bardzo lubi sie mówić.
                        • 10elektryk10 Re: III Rzesza i ZSRR - współpraca przed 1939 13.10.09, 06:19
                          ale dotarło widzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka